Piąty dogmat

Maryja Współodkupicielka ludzkości

Pismo Święte – Objawienie Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej

J 2, 1-11

Słowa Ewangelii według świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”.
Jezus jej odpowiedział: „Czyż to moja lub twoja sprawa, niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła moja godzina?”.
Wtedy matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.

Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodę”. I napełnili je aż po brzegi.
Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem — nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli — przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego jego uczniowie.

Oto słowo Pańskie

Różaniec

Weźcie w swe dłonie Różaniec święty, odmawiajcie wszyscy drugą tajemnicę światła za Kościół święty – Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego

Matko,przyczyń się za nami

Tam gdzie to się stanie, tam zatriumfuje Niepokalane Serce Maryi, tam gdzie zatriumfuje Niepokalane Serce Maryi, tam spłynie miłosierdzie Jej Syna – albowiem tak Pan Bóg postanowił.

Oto słowo Pańskie

Wiedzcie zatem, że Syn Boży Matce swojej nigdy nie odmówi, choćby nawet nie czas jeszcze był. Wszystko zostawcie w Niepokalanym Sercu Maryi.

Dziś wam oddaję tę tajemnicę.

Przyjdź Panie Jezu i Króluj nam.

Niech wam Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty – Jedyny Bóg

trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Do rządzących

Do Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Szanowny Panie Prezesie,

proszę przygotować kraj na zbliżający się głód jaki zapanuje na świecie. Będzie tak wielki, że ludzie będą płakać za jedzeniem – to słowa Matki Bożej. Niech rolnicy i wszyscy ci, którzy mają kawałek ziemi sieją zboża, warzywa i zioła, niech hodują zwierzęta, niech wiercą studnie głębinowe – bo nie będzie wody. Drobne indywidualne gospodarstwa będą ratunkiem dla wielu.. Proszę zamknąć granice, gdy będą oblegane. Już czas, by Krzyż w godle przyświecał narodowi polskiemu. Króluj nam Chryste, panuj nam. Matka Boża pana wysłuchuje – wie pan o tym. U Niej, niech pan zawsze szuka rady i swe prośby wznosi. Niech Kościoły będą zawsze otwarte.

Szczęść Boże

Kamil Stanisław Banasiowski

Do Ministra Zdrowia Pana Łukasza Szumowskiego

Szanowny Panie Ministrze,

byłem w kościele na Drodze Krzyżowej, nie zdradzę w jakiej miejscowości i w którym kościele. Tak się złożyło, że byłem tym obywatelem ponad stan – wedle ostatniego rozporządzenia. Nie potrafiłem jednak wyjść z kościoła, zatem zasługuję na karę. Przestrzegam wszelkich restrykcji i zasad higieny mających na celu bezpieczeństwo drugiego człowieka w obliczu panującej epidemii. Mam żonę pielęgniarkę pracującą w szpitalu gdzie są już przypadki zakażenia koronawirusem. Z tego względu zdecydowałem pójść na urlop, by nie stać się potencjalnym zagrożeniem dla współpracowników. Lecz z kościoła nie wyjdę jeśli będzie możliwe zachowanie bezpiecznych odległości, w przeciwnym wypadku pozostanę na zewnątrz. Tak jak już wspomniałem w kościele byłem tym obywatelem ponad stan. Szedłem w Drodze Krzyżowej samotnie, bo tylko ja w niej uczestniczyłem. Od osób postronnych zachowałem odległość NIE METRA, NIE DWÓCH, ale między 3-10 metrów. Trudno mi pojąć panie ministrze, jak to jest, że na tak małej przestrzeni jaką daje samolot lub autobus komunikacji miejskiej, może się znaleźć kilkakrotnie więcej ludzi niżeli w wielkiej świątyni – pięć osób. Rozumie doskonale powagę sytuacji wymuszającej szybkie i stanowcze decyzje, choć nie zawsze do końca przemyślane, gdyż rozwój sytuacji jest dynamiczny. Proszę jednak pamiętać, panie ministrze, że tylko w Jezusie Chrystusie jest życie, i na nic zdadzą się wysiłki wielu, bowiem to co jest za rogiem przewyższa wszelką wyobraźnię, przed tym nie będzie można się ukryć. Proszę o spokojne rozważenie tej sprawy i stosowne decyzje, adekwatne do sytuacji .

Z poważaniem

Kamil Stanisław Banasiowski

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Świadectwa dla Kościoła Świętego

Rok temu, w Wielki Piątek, w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Pany, przed Chrystusem, w obecności kapłana i całego Kościoła złożyłem na ręce chłopca o złotych włosach zapowiedź tego co ma przyjść, jak i tego co należy uczynić, by to nie nadeszło – to jest to, co dziś widzicie. Przesłanie widniało na tablicy przed kościołem, by cały lud wiedział co należy czynić. Wszystko jest w rękach proboszcza – sprawdźcie. Przesłanie otrzymał również również jeden z biskupów z adnotacją – WAŻNE!!! Dziś oddaję koleje świadectwa tutaj: http://apostolus.pl/ksiazka-swiadectwa-boga-i-diabla-cz-ii-tajemnice/ Resztę dopełni Pan Bóg Wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty – Jedyny Bóg

trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Dodaj komentarz

Listy

” 11 W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” 12 Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. 13 Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny. ” [Mt25,11-13]

Do Biskupa Rzymu

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu.

Chwała Świętej Bożej Rodzicielce Maryi, Królowej.

Ja, syn posłany dla Kościoła Świętego piszę dziś do Jego Świątobliwości, albowiem czas się wypełnił.

„Panie! Panie!”- chcę przypomnieć Jego Świątobliwości, że Pan nasz ma imię, a imię Jego Jezus, Chrystusem zwany.

Na nic się zdadzą prośby i błagania, albowim zasłużona kara przyszła, tak dla kościoła jak i świata całego – karą za zdradę jest śmierć. Przestrzegałem Waszą Świątobliwość już ponad rok temu ( list z dn. 18 września 2018r.), jak i kilku biskupów w Polsce. Dziś przestrzegam ponownie, lecz publicznie, by nikt nie powiedział, że wiedziałem, a nie powiedziałem.

Nie jest łatwo patrzeć sercu na ból i cierpienie, choć przygotowane na to było. Nie jest łatwo patrzeć sercu, gdy szatan się panoszy.

Jeśli słowa moje zostaną wysłuchane „Rzym” zostanie oczyszczony, jeśli zaś nie zostaną wysłuchane przyjdzie druga „fala”, jeszcze gorsza. Tak Wasza Świątobliwość musi zdecydować, czy będzie niczym Piotr, czy też jak Faraon.

Niech biskup Rzymu niczym Piotr zapłacze, ze szczerości serca swego. Niech na cały świat ogłosi, że tylko jeden jest Zbawiciel, którym jest Jezus Nazarejczyk, zwany Chrystusem i jedna jest tylko Oblubienica Chrystusa – to Kościół Święty. Niech biskup Rzymu na cały świat ogłosi, że niema innej drogi do zbawienia jak przez Kościół Święty – jedyną Oblubienice Jezusa Chrystusa.

Wtedy niech biskup Rzymu stanie przed obliczem Matki naszej Maryi i przez Jej Niepokalane serce poprosi, a stanie się jak poprosi, zaś chwała Boża będzie unosić się nad światem.

Króluj mam Jezu, króluj nam.

trzynasty

Do biskupów Kościoła Świętego

Niech ci, co purpurę noszą wezmą na swe barki krzyż pokutny i wyruszą w drogę, na ulice miast, miasteczek i wiosek. Na krzyżu niech wyryją napis „Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego”. Niech pokutują za grzechy popełnione przeciw Duchowi Świętemu, prosząc o pomoc Maryję, Matkę Bożą, i naszą Matkę.

trzynasty

Do Ludu Bożego

Zmawiajcie Różaniec, a gdy się modlicie za ustąpienie zarazy, to słusznie czynicie, lecz gdy będziecie się modlić by Królował nam Chrystus, to znacznie więcej uczynicie, bo tam gdzie króluje Pan Jezus, tam reszta jest dodana. Bo na nic się nie zda, że ustanie zaraza, gdy nie będzie Chrystusa.

trzynasty

Do zatwardziałych serc

Nawróćcie się do Boga, który w Panu Jezusie przyszedł, nawróćcie się puki jeszcze czas macie, bowiem przyjdą takie dni, że nikt już się nie nawróci.

Nawracajcie się bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie.

trzynasty

Do całego świata

Oczekujcie przyjścia Zbawiciela, Pana nieba i ziemi – Jezusa Chrystusa.

P.S. Jeśli kto może, niech przekaże ten list biskupowi Rzymu. Wkrótce dostaniecie świadectwa.

trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Pielgrzym

Samotny pielgrzym walczący modlitwą z zarazą.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Dodaj komentarz

Kościół w chwili próby

Chwała niech będzie Bogu, Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu.

Chwała niech będzie Bogu, i Matce Bożej Maryi chwała, za dar mądrości dla polskich biskupów i rządzących naszym krajem.

Słuchajcie tego co wam mówią i przestrzegajcie tego, bowiem czas pierwszej próby nastał, a będą kolejne, będzie także wielka woda, jak i brak wody będzie, albo odwrotnie.

Polska niech będzie dla świata przykładem, tak w wierze jak w działaniu. Maryi wszystko zawierzmy, Matka nas nie zostawi – nigdy.

Chwała niech będzie Bogu, za otwarte kościoły, za Najświętszy Sakrament, za wieczorne modlitwy. Nawiedzajmy kościoły, indywidualnie, by spotkać się z Chrystusem, zmawiajmy Różaniec o 20.30 – wszyscy. Szatan wygrał we Włoszech, lecz nie przemógł Polski. Bogu niech będą dzięki za Polskę. Nie lękajcie się, lecz módlcie, a wszystko przeminie. Módlcie się, by królował Chrystus, Pan nasz, a wszystko inne będzie dodane.

Do rządzących

Bądźcie gotowi na większą próbę, gdy bezbożni będą forsować polskie granice chcąc szukać schronienia. Zamknijcie je wtedy i strzeżcie, choć zarzucać wam będą, że miłosierdzia w was niema. Przypowieść o pannach mądrych i głupich niech wam przyświeca.

Do Ludu Bożego

Jeśli ko wam powie, że nie ma znaczenia w jakim kościele będziecie, w katolickim, prawosławnym, luterańskim czy jakimkolwiek innym, bo Bóg jest wszędzie – nie słuchajcie ich, bo to kłamcy i obłudnicy. Jeśliby jakikolwiek kapłan, a nawet papież, czy też sam anioł z nieba powiedział wam, że zbawienie jest jest możliwe poza Kościołem katolickim, Kościołem świętym, Jedynej Oblubienicy Chrystusa, ten jest Antychrystem – niech będzie wyklęty. Zaręczam wam bracia, że nie ma innej drogi do zbawienia, albowiem jedna jest tylko Oblubienica Jezusa Chrystusa – to Kościół Święty. Mówię wam to, bowiem widziałem miejsce przygotowane dla tych co od Kościoła Świętego odeszli – i nie jest to niebo..

Przypominam wam również bracia i siostry moje, byście od Kościoła Świętego nigdy nie odeszli, choćby nie wiem co, choćbyście NIE WIEM CO WIDZIELI I NIE WIEM CO SŁYSZELI – pamiętajcie, choćby nie wiem co!!!

Przyjmowanie Komunii Świętej na rękę.

Słyszeliście, że wam wolno ze wzgląd na epidemię przyjmować Komunie Świętą na rękę. Ja wam zaś mówię: Nie wolno wam dotykać Hostii gołymi rękoma, albowiem tylko uświęcone ręce kapłanów mogą dotknąć konsekrowanej hostii. Gdy zatem będziecie przyjmować Eucharystie na rękę, wpierw połóżcie na swej dłoni białą chustę (nie mylić z chusteczką), lub nałóżcie białą rękawiczkę – wtedy będziecie przyjmować Chrystusa godnie, z należną Bogu czcią. Pamiętajcie również: Na kolana przed Chrystusem. Dbajcie o Sakramenty Święte, szczególnie w chwilach próby, dbajcie o sakramenty.

Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego.

Maryjo, Królowo Polski, Matko Kościoła – przyczyń się za nami.

Do was, co od prawej strony znak krzyża czynicie.

Powróćcie do na łono Kościoła Świętego, albowiem tylko w nim ujrzycie zbawienie. Piszę do was bracia, gdyż w Sercu Maryi szczególne miejsce macie, tak pokazane mi zostało miejsce dla was przygotowane jeśli się nie nawrócicie – a nie jest to miejsce w niebiosach. Nawróćcie się, z żyć będziecie.

trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Dodaj komentarz

Koronawirus

„Koronawirus to kara za grzechy”

Podczas kazania na niedzielnej mszy we wrocławskim kościele pw. św. Michała Archanioła, gdzie posługę pełnią księża salezjanie, jak podają niektóre media, ksiądz przekonywał, że maseczki i żele antybakteryjne nie pomogą nam w walce z koronawirusem, bo tylko modlitwa może ochronić ludzi. Tłumaczył, że epidemia to kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i za tych, którzy mordują nienarodzone dzieci.

No i wielkie oburzenie, a Kościół musi się tłumaczyć! Jakże trudno dzisiaj znieść prawdę, a ten który ma odwagę tę prawdę wyznać natychmiast jest napiętnowany. A przecież Matka Boża nie od wczoraj napomina świat, by się opamiętał, by się nawrócił i pokutował, bo będzie ukarany. Lecz świat nie posłuchał, tak przyszły kary: za homoseksualizm, życie bez ślubu, profanacje i świętokradztwa, za grzechy aborcji i odejście od Chrystusa. Wiedzcie zatem, że świat już został osądzony, a szatan spuszczony, a teraz sądowi podlega Kościół, zaś to co wasze oczy dzisiaj widzą to dopiero początek, bowiem gorsze przyjdą, i to już niebawem „Ludzie będą płakać za jedzeniem […]”, a ciała waszych dzieci będą zalegały na stosach, bo nie będzie komu je pogrzebać.

„A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu.” [J3,19-21]

Światu pomóc nie mogę, gdyż wyrok został wydany. Dla Kościoła świętego zostawiłem testament – w mojej książce: Świadectwa Boga i diabła, na str. 105-ej. Oczekujcie przyjścia Pana!

Kary Boże – Bóg, choć może, to nie musi zsyłać jakiś konkretnych kar, bo wystarczy by swój wzrok odwrócił od jakiegoś miejsca, choćby na chwilę, a szatan do woli będzie się panoszył. Podobnie jak nauczyciel, gdy wyjdzie na chwilę z klasy, a staje się chaos, wrzawa i latają różne przedmioty. Kto jest najbardziej aktywny gdy wyjdzie nauczyciel? Wystarczy jednak, że nauczyciel wejdzie do klasy, a w jednej chwili jest spokój, powraca ład i porządek. Lecz wtedy może być chłosta.

Nawróćcie się i pokutujcie, to może wyprosicie łaskę u Boga – nie wiem, musiałby świat cały wziąć Różaniec w ręce.

Wszelkie zarazy cielesne są niczym w porównaniu z duchową zarazą o tęczowych barwach, albowiem zarazy cielesne zabić mogą ciało, lecz ducha zabić nie mogą, te zaś, co zabijają ducha zabijają w konsekwencji i ciało człowieka.

Nawracajcie się, bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie!

trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Dzieci szatana

Niepojęte – zdawać by się mogło, że oto dziedzice królestwa ciemności w rozdwojenie popadli. Pani Senyszyn, dziecko szatana, marionetka diabła, jedna z największych nieprzyjaciół Jezusa Chrystusa zarzuca abp. Markowi Jędraszewskiemu opętanie i ubolewa nad jego nieobecnością na nabożeństwie pokutnym.

” Czy abp Jędraszewski jest opętany i to diabeł nie pozwala mu już po raz kolejny uczestniczyć w nabożeństwie pokutnym za pedofilskie przestępstwa księży? Czy to tylko typowa dla hierarchów buta, bezczelność, poczucie bezkarności i zwyczajne chamstwo? ” – skomentowała na Facebooku Joanna Senyszyn.

Czyżby szatan doznał schizofrenii, jakiegoś rozdwojenia? Nic z tych rzeczy! To jest jedynie zwykła obłuda pani Senyszyn. Jeśli pani Senyszyn chce się przekonać kto z ich dwojga jest prawdziwie opętany niech się uda do Częstochowy i złoży pokłon Chrystusowi przed Obliczem Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Szatan podąża za abp. Markiem Jędraszewskim jak cień, bowiem wie on doskonale kim jest ten człowiek. Dziś w Warszawie znów się przeistoczył w małpę bożą mówiąc: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”, „Dymisja Subito”. Czyżby szatan cytujący Pismo Święte nie wiedział, że miłowanie bliźniego to nie to samo co miłowanie grzechu w jaki ów bliźni popadł? To jest właśnie diabelska przewrotność!

Ekscelencjo, Chrystus jest z Ekscelencją i Matka Jego Maryja, ja zaś jestem z modlitwą. Szczęść Boże.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Papież Franciszek

Wypełniło się. Oto najmniejszy z braci.

Papież Franciszek wycałowany przez wiernego podczas audiencji.
https://wiadomosci.wp.pl/papiez-franciszek-wycalowany-podczas-audiencji-wierni-zaskoczeni-6480604116273281a
Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Dodaj komentarz

Papież Franciszek

Adhortacja

„Umiłowana Amazonia”

Mamy już ten, tak długo wyczekiwany dokument. Jedni odetchnęli z ulgą, inni są zawiedzeni. Ja zaś zastanawiam się nad jego znaczeniem, czy w ogóle ma jakiekolwiek znaczenie. Zastanawiam się, czy jest to świadomy zabieg, czy też może romantyzm papieża. Poznaliśmy cztery marzenia papieża, piękne, lecz marzenia mają to do siebie, że zawsze mogą pozostać w sferze marzeń. To tak jakby król zwrócił się do swych poddanych: Marzy mi się, byście płacili daninę. Zapewne znajdą się tacy, co będą chcieli te marzenia spełniać – lecz czy muszą? Wierzę, że jest to jednak romantyzm płynący z dobrej woli papieża, że jest to opamiętanie i początek nawrócenia Franciszka, a nie objaw schizofrenii. Cieszy mnie fakt, że papież zwrócił uwagę na to, iż tylko jeden jest Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus mający swą Oblubienice w Kościele Świętym. Można to uznać jako rehabilitacje za bluźniercze porozumienie ze światem islamskim podpisane w Abu Zabi. Cieszę się, że papież podkreślił wartość sakramentów świętych – skarbu Kościoła, którego trzeba strzec. Cieszę się, że Franciszek nie zapomniał o naszej ukochanej Matce, Maryi. Pozostaje jeszcze wezwanie osób homoseksualnych i różnorakich płci do nawrócenia. Pozostaje jeszcze sprawa przyjmowania Komunii Świętej przez rozwodników oraz naprawienie wielu innych wyrządzonych szkód Kościołowi Świętemu. Ufajmy, że to początek szczerego nawrócenia Papieża Franciszka. Módlmy się za Franciszka ze szczerości serc swoich, ofiarujmy Bogu swe codzienne cierpienia za nawrócenie papieża, ofiarujmy Komunie Świętą, zamawiajmy Msze Święte w tej intencji. Błogosławieni ci, co swe modlitwy i cierpienia Bogu ofiarują, biada zaś będzie tym, co na śmierć papieża czekać będą.

Inkulturacja

Papież Franciszek cytując słowa Św. Jana Pawła II, słusznie zauważył, że kultura jest wielkim bogactwem, tożsamością każdego społeczeństwa, a ufne zainteresowanie musi iść w parze z czujnym krytycyzmem. Trzeba być bardzo ostrożnym, coby nie zatrzeć granicy pomiędzy wiarą a okultyzmem i bałwochwalstwem. W Polsce pomimo ponad tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej nie udało się wyplewić ludowych przesądów i okultystycznych praktyk, a cóż dopiero wśród pogańskich Ludów Amazonii.

Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Mk 8,34).

Bóg wszechmogący

Wiara w Boga wszechmogącego, który stworzył wszystko co istnieje na niebie i ziemi nie przyniesie zbawienia! Zbawienie jest możliwe wyłącznie przez Syna Bożego Jezusa Chrystusa, któremu Ojciec wszystko powierzył, całe panowanie na niebie i ziemi w jedności z Duchem Świętym, albowiem tak Pan Bóg postanowił.

„6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 7 Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście.” (J14,6-7)

Celibat

Celibat– nie jest to stan istniejący od początku. Jest to jednak coś, czym wyróżnia się Święty Kościół Powszechny. Jest to coś, co pozwala na pełniejsze oddanie się Bogu i ludziom dla Boga. Małżeństwo i rodzina wymaga poświęcenia się w większym lub mniejszym stopniu. Małżeństwo może być pomocne, ale może być również szkodliwe. Czas trzeba dzielić dla Boga, dla rodziny i dla ludzi. Co jeśli żona będzie chciała być na pierwszym miejscu? A i dzieci swoje problemy mają. Aby małżeństwo mogło być pomocne, potrzebna by była idealna żona – pobożna, o pokornym sercu, gotowa na poświęcenia, nadzwyczaj wyrozumiała, kochająca Boga, kochająca męża i ludzi, żona, na którą zawsze nożna liczyć, żona będąca wsparciem w tej drodze. W przeciwnym razie małżeństwo będzie swoistym hamulcem w służbie Bogu. Aby kapłan mógł być dobrym sługom, musiałby mieć taką żonę jaką była Maryja dla Józefa. Pozostańcie przy celibacie, bo to dar Boży. Wyświęcanie żonatych mężczyzn byłoby początkiem drogi do zniesienia celibatu. Niebezpieczeństwo polega na tym, że w obliczu narastającego braku powołań będzie wyświęcanych coraz to więcej żonatych mężczyzn, aż w końcu zostaną tylko oni, bowiem przy dzisiejszym braku wiary i manipulacjami Ewangelią Bożą przyszli kapłani stojąc przed wyborem Bóg, czy małżeństwo i Bóg, wybiorą drugą opcję, bardziej wygodną – przynajmniej na pozór. Najpierw będzie małżeństwo, a następnie Bóg i święcenia.

Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. (Mt10,37)

Szatan

W ostatnich dniach papież stwierdził, że szatan istnieje i nas zwodzi. Cieszę się, że papież to dostrzegł i może w końcu zauważył jak bardzo był zwodzony poprzez swych protestanckich doradców.

Chwała niech będzie Bogu. Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu.

P.S.

Emocje

Duch Emocji nie próżnuje!!! Ksiądz podczas sprawowania Eucharystii nazwał kandydata na prezydenta „pedałem”, a ludzie słysząc te słowa wychodzili z kościoła. Rozumie frustrację księdza, bo pan Biedroń to największy grzesznik w Polsce uderzający w Kościół i chrześcijańskie wartości. Jednak nie tędy droga, bo to jest zamysł szatana. Módlcie się za pana Biedronia, by stanął w prawdzie i za jego nawrócenie – tak jak ja to czynię, a w waszych sercach będzie spokój i miłość. Prawdę należy głosić, nawet w mocnych słowach, lecz bez ubliżania. Pan Biedroń wkrótce stanie w prawdzie i zobaczy co uczynił, ile to dusz na zatracenie posłał – bądźcie cierpliwi. Czy przeżyje, nie wiem – mam taką nadzieję. Będę się o to modlił, by udźwignął swój wstyd, by przeżył. Ostrzegam was już od kilku lat, byście od Kościoła nie odeszli bo zginiecie, choćbyście nie wiem co widzieli i nie wiem co słyszeli – a gorsze rzeczy będziecie oglądać! Nie wolno wam bracia wychodzić z kościoła, nawet gdyby księża się pobili podczas sprawowania Eucharystii, albo was zwyzywali. Gdy będziecie świadkami różnych złych wydarzeń z udziałem kapłanów uklęknijcie i módlcie się za nich – nigdy nie wychodźcie z kościoła, bo o to właśnie chodzi szatanowi, właśnie po to, to wszystko czyni, taki jest jego plan. Nie bierzcie udziału w szatańskim dziele, lecz módlcie się. Zawsze się módlcie.

Niech wam Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty.

Kamil Stanisław Banasiowski – trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

Do Prezydenta RP Andrzeja Dudy

Prezydent RP Andrzej Duda

Szanowny Panie Prezydencie,

oglądając dziś pańskie wystąpienie na spotkaniu z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych obecnych w Polsce zrozumiałem dlaczego Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba i mój, zmierza Pana strącić z tego urzędu. Pańskie wypowiedzi i uczynki to zdrada Jezusa Chrystusa, to zdrada Ewangelii Bożej, to zdrada Kościoła świętego. Jeżeli dla Pana, Panie Prezydencie jako katolika nie ma znaczenia w jakiej świątyni Pan się modli, czy to we wspólnocie protestanckiej jak to było w Holandii, czy może w jakimś meczecie albo synagodze, czy może kościele latającego potwora spaghetti twierdząc że to jeden i ten sam Bóg, to na moje poparcie Pan już nie może liczyć, i jak sądzę na żadnego katolika. Wspólne szanowanie siebie wzajemnie i przyjaźń braterska, to nie to samo co uniwersalny Bóg. Jeden jest Bóg – to Bóg Ojciec, Syn Boży, i Duch Święty – tak jak jeden jest Kościół święty, albowiem jeden jest Zbawiciel i jedna jest Oblubienica. Ja jako katolik oraz brat w wierze napominam Pana, Panie Prezydencie i wzywam do szczerego nawrócenia i pokuty, oraz przeproszenia wszystkich katolików za te herezje. W przeciwnym wypadku zostanie Pan strącony przez Boga Abrahama, Izaaka, Jakuba i mojego w nadchodzących wyborach z pełnionego przez Pana urzędu Prezydenta RP.

trzynasty

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Papież Franciszek

Papież Franciszek

Ten list jest dla mnie najtrudniejszym listem jaki kiedykolwiek napisałem, i serce mi pęka gdy go piszę, bowiem dotyczy Głowy Kościoła, mojego ukochanego Kościoła, z którego, i dla którego zrodzony zostałem. Wiele modlitw, rozważań i łez, dziesiątki argumentów „za i przeciw”, wiele nie przespanych nocy i pytań do Boga. Co czynić, by nie wpisać się w narrację diabła, który chce wprowadzić zamęt w ludzkich sercach, szczególnie tych Boga miłujących, który chce podzielić Kościół święty. Czy milczeć i patrzeć, by większego zamętu nie wprowadzać i udawać, że nic się nie dzieje gdy tyle dusz zostaje zwiedzionych, ku zatraceniu podążając? Czy patrzeć bezczynnie gdy Ewangelia Boża jest deptana? Czy czekać cierpliwie, aż może samo przeminie? A jak nie przeminie i będzie za późno, a przecież czasu cofnąć się nie da? A może głośno krzyczeć na opamiętanie? Co robić? A nie prosta to sprawa, bowiem o papieża przecież chodzi, o Głowę Kościoła i o ojców wielu, co Kościół ku przepaści wiodą, Kościół, który całym sercem ukochałem. Co czynić, by do schizmy nie doszło? Jak posłuszeństwo zachować, gdy Chrystus jest krzyżowany na naszych oczach?

Widzę tylko jedno rozwiązanie: Weźmy przykład z Maryi będącej pod krzyżem w cierpieniu i modlitwie, w wielkiej pokorze, ufając Bogu. Czy Maryja się zawiodła? Nie – bo pozostała wierna do końca, a Jezus Chrystus powrócił.

Jednak by móc stanąć pod krzyżem w pokornej modlitwie jak Maryja, należy również stanąć w prawdzie, należy stanąć z czystym sercem. Należy stanąć z miłością, wiarą i nadzieją, by móc zostać świadkiem Zmartwychwstania, by móc się radować – jak Maryja.

Stańmy więc pod krzyżem wszyscy co Kościół święty miłujemy, stańmy w prawdzie, w pokornej modlitwie, stańmy w miłości, z wiarą i nadzieją.

Jednak by móc stanąć pod krzyżem w prawdzie, musimy tę prawdę poznać i uznać ją za prawdę, a prawda jest taka, że papież Franciszek poprzez swoje wypowiedzi, zachowanie, nauczanie i działania zwodzi Lud Boży, posyłając go na drogę wiodącą ku zatraceniu.

Jednym z takich przykładów może być dokument o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia, podpisany przez papieża Franciszka ze światem muzułmańskim w Abu Zabi, 4 lutego 2019r. Porozumienie to uznaje między innymi, że różnorodność religii i płci są wyrazem mądrej Woli Boga ” Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są wyrazem mądrej woli Bożej, z jaką Bóg stworzył istoty ludzkie”.

https://papiez.wiara.pl/doc/5330161.Dokument-o-ludzkim-braterstwie-dla-pokoju-swiatowego-i

Skoro więc mądrą Wolą Boga jest różnorodność religii, to znaczy, że Jezusa Chrystusa można zastąpić kim innym, np. Pachamamą albo Buddą, Allachem albo Jehową i nie będzie to miało większego znaczenia. W niniejszym dokumencie Bóg stał się uniwersalny. Po co więc Bóg posłał swego Syna, po co Bóg dał światu Ewangelię? Skoro też mądrą Wolą Boga jest różnorodność płci, to chyba właśnie się wypełnia ta niby wola boża, bo w niektórych krajach już mamy ponad pięćdziesiąt różnych płci, a liczba ta stale rośnie. To co się stało w Abu Zabi to zdrada Jezusa Chrystusa, to zdrada Ewangelii Bożej, to zdrada Kościoła świętego. Jeden jest prawdziwy Kościół jaki Bóg powołał do życia, Kościół apostolski w którym jest życie – to Kościół święty, w którym jest Chrystus, bo Chrystus jest życiem i tylko w Chrystusie jest zbawienie. W tym dialogu religijnym ze społecznością muzułmańską Ewangelia Boża została sprzedana, ten dialog to nie to samo co szanowanie się wzajemnie, to zupełnie coś innego niż szanowanie wolnej woli człowieka. Można by mnożyć przykłady herezji papieża, choćby zmiana w Modlitwie Pańskiej, a dokładnie argumentacja tej zmiany, lub wpuszczenie pogańskich bożków do kościoła, czy nałożenie rąk szamanki na głowę papieża, lub słynne sowa do homoseksualisty „Bóg stworzył cię gejem i takiego cię kocha. Twoja seksualność nie ma dla niego znaczenia” – przez co papież stał się uwielbiany przez te środowiska wiodąc je na zatracenie. Albo dopuszczenie niektórych rozwodników żyjących w nowych związkach do Komunii świętej bez konieczności zachowania czystości, etc. Wszyscy, co mają oczy i uszy doskonale o tym wiedzą, lecz nie wiedzą jak temu zaradzić.

Nie miejmy jednak wyłącznie pretensji do papieża Franciszka o to co dzieje się z Kościołem, miejmy przede wszystkim pretensje do siebie, bowiem papież stał się jakby zwierciadłem naszych występków, i nie uczynił nic coby już nie było. Lecz dopiero teraz wszystko ujrzeć możemy, kiedy na piedestale postawione zostało. Módlmy się za papieża Franciszka, pokutujmy, zamawiajmy Msze Święte za nawrócenie papieża i tych co purpurę noszą. Znajdźcie najmniejszego z braci, który swe święte ręce na głowie Franciszka położy i otworzy jego uszy na głos Ducha Świętego, albowiem tylko on, najmniejszy z braci może to uczynić. Módlmy się za siebie wzajemnie, módlmy się by Ewangelia Boża nie została zdeptana. Módlmy się i pokutujmy za grzechy Kościoła, za popełniane w mim świętokradztwa, za bezczeszczenie sakramentów świętych, za hołdy bogom cudzym, za handel Ewangelią, za grzechy popełnione przeciw Duchowi Świętemu. Zmawiajmy Różaniec święty, każdego dnia, choćby jedną dziesiątkę za Kościół święty .

Trwajmy przy Kościele świętym, przy Jedynej Oblubienicy Chrystusa, trwajmy w Ewangelii Bożej, do końca pozostańmy wierni Chrystusowi – jak Maryja. Oczekujmy przyjścia Pana.

Proszę Cię Polsko, narodzie święty, bowiem w Tobie cała nadzieja, proszę Cię o wielką pokutę, o wielką modlitwę serc w poście i cierpieniu, za papieża Franciszka i za te serca biskupie, co przeciw Ewangelii Bożej wystąpili.

Do wszystkich kapłanów i zakonników

Nie wypowiadajcie posłuszeństwa papieżowi, nie odwracajcie się od Kościoła świętego, bo właśnie o to chodzi szatanowi, by podzielić Kościół święty. Trwajcie przy Kościele, choćby nie wiem co, choćbyście nie wiem co widzieli i nie wiem co słyszeli. Nie odchodźcie od Oblubienicy Pana, bo zginiecie. Zróbcie drewniane krzyże, wyryjcie na nich napis: „Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego”. Weźcie je na swe barki i pokutujcie, pośćcie i módlcie się za nawrócenie papieża i za cały Kościół święty. Błagam was, wytrwajcie do końca, a ujrzycie „Zmartwychwstanie”.

Niech się dzieje Wola Boża.

Różaniec Fatimski – trzynasty dzień każdego miesiąca.

Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego

Niech Słowo Boże będzie z wami.

trzynasty

Do papieża Franciszka

Niech będzie pochwalony Zmartwychwstały Ciałem i duchem Jezus Chrystus

Ja, syn posłany dla Ewangelii Bożej, ten co został z Kościoła świętego zrodzony, w imię Pana Jezusa napominam Waszą Świątobliwość, by Ewangelia Boża nie była deptana. Wzywam Waszą Świątobliwość do opamiętania, nawrócenia i pokuty, oraz naprawy wyrządzonych szkód.

Ja, pozostaje w szczerej modlitwie za Waszą Świątobliwość i za cały Kościół święty.

Chwała Bogu niech będzie na wieki, chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

trzynasty

P.S. Nie zdziwcie się, jak za chwilę nie będzie można wypowiadać imienia „Jezus”, bo będzie to sprzeczne z wizją braterstwa i współistnienia, a panował będzie jakiś bezimienny (bóg) dla wszystkich religii.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Podróż do piekła c.d.

Z ostatniej chwili:

Dzisiaj już chyba wiem, co to za miasto widziałem (pałace z wieżami i złotymi kopułami) , a przynajmniej tak mi się wydaje. Wygląda na to, że jest to miejsce w piekle, zaś pałace ze złotymi kopułami do prawosławia należą, to cerkwie prawosławne. Jedna znajduje się na Kremlu w Moskwie w Rosji, druga w Kijowie na Ukrainie, one były na przodzie miasta, te rozpoznałem, ale była jeszcze jedna o wiele niższa ogromna kopuła, której jeszcze nie rozpoznałem. Jedyna różnica pomiędzy tymi co na ziemi stoją, a tymi co w podróży do piekła widziałem jest taka, że na kopułach pałaców w mieście które widziałem nie było żadnych krzyży. Widać jest to kolejne miejsce przygotowane dla tych, co od Kościoła świętego odeszli.

Do kościołów chrześcijańskich

Do was się zwracam bracia i siostry, do was chrześcijan, co od Kościoła świętego w czasie wieków odeszliście. Nawróćcie się i powróćcie do Kościoła świętego, albowiem jeden jest Kościół Chrystusowy, jeden jest Kościół apostolski, jeden jest Kościół święty, tak jak jedna jest tylko Oblubienica, i to przez nią ujrzycie zbawienie. Nawróćcie się byście byli jednością, jednością w Chrystusie. Nie ma innej drogi bracia, wiedzcie o tym, wiedzcie, byście nie byli zawiedzeni. Nawróćcie się puki jeszcze czas macie, a powiadam wam, niewiele go wam już zostało.

trzynasty

Nawracajcie się, bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie!

Niech wam Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty

P.S. Skierujcie wzrok tam, gdzie wiśnie kwitną.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Fajerwerki

Dziś pierwszy dzień stycznia, pierwszy dzień roku a zarazem wielkie święto dla całego Kościoła świętego. Jest to dzień szczególny, głównie dla mnie, albowiem wiele łask dla Kościoła wyprosić mogę. Jest to też dzień bardzo trudny, albowiem największe ataki szatan na mnie przeprowadza. Dwa lata temu umierałem na podłodze w swej kuchni, a w ubiegłym roku na szpitalnej izbie przyjęć. Jak będzie w tym? Nie wiem, lecz ufam Bogu, i Matce Jego – Świętej Bożej Rodzicielce Maryi. Wola Boża jest święta.

Lecz nie o tym chcę wam dziś powiedzieć, a o fajerwerkach. Za kilka chwil rozpocznie się w Iłży, w moim cudownym miasteczku wielki pokaz fajerwerków, ponoć największy w Polsce. To prawda, jest piękny, zapierający dech w piersiach. Lecz ja już na pokaz ten nie chodzę, nie chodzę gdyż mnie zasmuca. Dlaczego? Przez wielkie tłumy jakie się gromadzą. Dziwne? Bynajmniej.

Gdy kilka lat temu podziwiałem to wspaniałe widowisko, nie mogłem wyjść z zachwytu rozświetlonego nieba, patrzyłem również na te wielkie tłumy, które się zebrały – w tysiącach liczone. Wtedy przyszła mi do głowy procesja odbywająca się w Oktawę Bożego Ciała, bo kiedyś tylko tam było można zobaczyć tyle ludzi w jednym miejscu. I się zasmuciłem, aż łzy do oczu mi płynęły. Zrozumiałem co się stało, zrozumiałem że dziś ludzi ściągnęło to co jest takie ulotne, a to co wieczne przestało mieć znaczenie. Kiedyś na Procesji Bożego Ciała były tysiące ludzi, że aż miejsca brakowało, dziś na fajerwerkach tylko można to ujrzeć.

Już się zaczęło, słychać wystrzały.

Niech wam Pan Bóg Błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty.

Kamil Stanisław Banasiowski – trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Abp. Marek Jędraszewski

Bracia, to co wam dzisiaj piszę jest fragmentem mojej drugiej książki (wersja surowa) Świadectwa Boga i diabła – TAJEMNICE, która jest już napisana, a jej premiera będzie myślę na wiosnę przyszłego roku. Jednak w obliczu zaistniałej sytuacji muszę wam powiedzieć wcześniej.

Fragmenty książki Świadectwa boga i diabła – TAJEMNICE

„……….Brońcie świętych biskupów i świętych kapłanów, co Ewangelii Bożej strzegą i Lud Boży przed zatraceniem. Brońcie Abp. Marka Jędraszewskiego i tych kapłanów co otwarte oczy i uszy mają. Abp. Marek Jędraszewski to wielki dar od Boga dla Polski, to wielki dar dla Kościoła świętego, jest tym sercem, którego Bóg wybrał spośród wielu serc, jest tym, choć nie ostatnim, o którego Boga prosiłem przez Matczyne Serce Niepokalane, a 1- go stycznia 2019 to się stało. Abp. Marek Jędraszewski jest tym, który Kościół polski prowadzi drogą prawdy, nie bojąc się przeciwności, nie bojąc się odpowiedzialności, bo Duch Boży jest z nim – zaświadczam o nim, że od Boga jest. On wam mówi prawdę, bo Duch Święty jest w nim – zaświadczam. On jest dzieckiem Bożym – zaświadczam. Nie idźcie drogą jaką wiedzie was Franciszek, bowiem na zgubę was prowadzi, nie bądźcie też jego przeciwnikami, lecz módlcie się za niego, proście o łaskę szczerego nawrócenia dla Franciszka. Znajdźcie najmniejszego z braci, który swe święte ręce na głowie Franciszka
położy i otworzy jego uszy na głos Ducha Świętego, albowiem tylko on, najmniejszy z braci może to uczynić. Proszę Cię Polsko, o wielką pokutę za Franciszka, o wielką modlitwę serc, za nawrócenie papieża i za te serca biskupie, co się na Boga zamknęły. Powiadam wam, świat został już osądzony, a teraz sądowi podlega Kościół i oddziela się ziarno od plewu – dlatego to wszystko widzicie. Módl się Polsko, jak nigdy dotąd się nie modliłaś, bo to czas na wielką modlitwę i na wielką pokutę. Wolałbym milczeć, lecz muszę krzyczeć do was bracia, byście usłyszeli ten głos wołający. Przetrwają ci, którzy dotrzymają wierności Ewangelii Bożej. Módlcie się do Ducha Świętego, a wskaże wam drogę, módlcie się za Kościół święty i trwajcie przy Kościele świętym, choć by nie wiem co, choć byście nie wiem co widzieli i nie wiem co słyszeli, bo w Kościele jest Chrystus i w nim będzie do końca, a bramy piekielne go nie przemogą, pamiętajcie o tym. Nie dajcie się zwieść temu co Boga małpuje, nie dajcie się zwieść. Ten który zaćmił serca i umysły ludzkie jest już między nami i będzie władał całym światem, bo wielka jest jego potęga, a jego imię słyszycie każdego dnia. On nad emocjami panuje i takie ma imię. Jego panowanie się skończy gdy przyjdzie Pan nasz Jezus Chrystus. Trwajcie przy Kościele, a kiedy patrzycie na jego pasterzy, to patrzcie również kto im przyklaskuje, czy ci, co są w Duchu Świętym, czy ci, co przeciw Duchowi i przeciw Ewangelii Bożej. Wy, co prawdziwie w Chrystusie jesteście, co Ewangelii Bożej wierności dotrzymujcie nie lękajcie się, albowiem wielka radość będzie wasza gdy Pan nasz przyjdzie, bo Chwała Boża zatriumfuje nad światem, tak jak Matczyne Niepokalane Serce. Tak Jezu, ufam Tobie – powtarzajcie te słowa codziennie………”

„……….Grzech ekologiczny – A cóż to takiego? Czy to grzech przeciw Bogu, czy może przeciw człowiekowi, czy może przeciw matce ziemi – Pachamamy? Nie wiem!
Rozważmy więc czym jest grzech ekologiczny i jakie niesie za sobą skutki. Papież mówi o tym, by wprowadzić grzech ekologiczny, a przyklaskują mu niemal wszyscy ekolodzy, przyklaskują feministki i niemal wszyscy ci, którzy przeciw Krzyżowi występują, nawet poganie. Czy to nie dziwne? Czy nie jest dziwne to, że ci którzy nie chcą przestrzegać podstawowych przykazań Bożych: ,, Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną; Nie zabijaj; Nie cudzołóż; etc.”, nagle chcą przestrzegać: ,,Nie zaśmiecaj; Nie pal plastiku; Segreguj śmieci; etc.”. Czy to wszystko nie jest dziwne? Ileż to jest dzisiaj aktywistów chcących kształtować ludzkie sumienia, aktywistów dla których Boże przykazania nie mają żadnego znaczenia. Ciekaw jestem co zrobią ci ekolodzy, ci aktywiści, te wszystkie feministki i ci wszyscy, ten świat który tak głośno krzyczy. Już sobie wyobrażam, jak obrońcy zwierząt obdzierają lisy ze skóry by się przyodziać, bo przecież sztuczna odzież nie jest eko, już sobie wyobrażam jak staje niemal cały światowy przemysł, a rolnicy przestają używać oprysków, zamykane będą elektrownie – także atomowe, bo co zrobić z odpadami,
zakopać w ziemi – matce naturze, to przecież grzech, a może lepiej wrzucić do morza? Już sobie wyobrażam ten ład i harmonię z matką naturą, bez Matki Bożej i samego Boga. Czy to moja paranoja, czy też małpa boża pokazała swe oblicze. Chciałbym, ażeby to była tylko moja paranoja. Biedni rolnicy, codziennie będą musieli się spowiadać, no i jak tu obiecać poprawę?! Grzech ekologiczny to dzieło małpy bożej, uderzające w pobożnych katolików jak i w każdego człowieka, a głównym celem jest wypaczenie sumień ludzkich skutkujące fałszywym poczuciem życia w ciągłym grzechu. Tak Prawo Boże i Dekalog zejdzie na drugi plan, na pierwszym zaś będzie matka natura – Pachamama. Nie dajcie się zwieść. Każdy rozsądny człowiek wie, że należy dbać o środowisko naturalne, nikt przecież nie chce oddychać dymem, tonąć w śmieciach, jeść nafaszerowanych chemią produktów. Czemu więc tak się dzieje? Dzieję się tak przez chciwość, przez niepohamowaną ludzką pazerność, dla zysku i wyzysku. Dzieje się tak dlatego, bo człowiek odszedł od Pana Boga, od Bożego Prawa, skupiając się na sobie, na zdobywaniu, na bogaceniu się kosztem innych. Dziś z jednego hektara plony są podwójne, a może i potrójne, wystarczy odpowiednia chemia. Wszystko trzeba dziś pięknie opakować, żeby się sprzedało, liczy się jedynie wygoda, by jak najmniej się napracować, a najlepiej wcale. Każdy chce żyć wygodnie, każdy sobie próbuje udogodnić życie i nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nie uderza to w Prawo Boże i w drugiego człowieka. Przestrzegajcie Dekalogu, a wtedy to Bóg będzie kształtował wasze sumienia a nie małpa boża.

Uchodźcy – Cóż mielibyśmy dzisiaj w Polsce, gdybyśmy posłuchali głosu małpy bożej? Popatrzcie tam gdzie małpa panuje! Biada wam dostojnicy Kościoła, co to na Ewangelie Bożą się powołujecie. Biada wam dostojnicy Kościoła, co za przykład Ludowi Bożemu przypowieść o dobrym samarytaninie podajecie. Czyż nie pojmujecie tej przypowieści? Czy to małpa boża wam serca i umysły zaćmiła, czy może jest to przewrotność wasza, czy może małpie zaszczyty chcecie dostawać?! Czyż zapomnieliście, że Pan Bóg inną miarę do was przyłoży, a może wiarę straciliście? To wy winniście bronić Kościoła i świata przed islamizacją niosąc Chrystusa, a cóż wy czynicie, zapraszacie tego co krzyż Chrystusowy w nienawiści ma. Obłudnicy, na przykazanie miłości się powołujecie oddając Chrystusa – obłudnicy. Czy Bóg nie kocha każdego człowieka, czy nie kocha uchodźców islamskich, czy jakichkolwiek innych, albo czy Bóg nie kocha satanistów? Oczywiście że kocha, kocha każdego człowieka bez wyjątku, lecz nie każdy człowiek kocha Boga. Wiem doskonale jak wielka jest miłość Boga do człowieka, bo widziałem tę miłość, tak widziałem ją. Czy myślicie że mnie serce nie boli gdy umierają dzieci, gdy umierają całe rodziny? Pamiętajcie jednak, dzieci nie zawsze będą dziećmi, a wtedy biada wam i nam. Każdy człowiek ma uczucia, odczuwa ból i cierpienie, głód, zimno i gorąco, radość i smutek, każdy ma jakąś wrażliwość bez względu na kolor skóry, narodowość czy wyznanie, każdy jest skłonny do miłości – czy nawet sataniści nie kochają własnych dzieci? . Lecz nie każdy będzie zbawiony, bo nie każdy jest w Chrystusie, bo nie każdy kocha Chrystusa, a nie ma innej drogi jak tylko Jezus Chrystus. Wy zaś obłudnicy wypaczcie Słowo Boże, wypaczacie przykazanie miłości, które zostawił Jezus Chrystus, które zostawił Bóg. Pomagać nie oznacza przyjmować tego co kala serce człowieka, pomoc to nie to samo co zaślubiny. Pomagać zawsze trzeba, ale mądrze. To wy winniście tego uczyć Lud Boży, a nie odwrotnie. Pytam kolejny raz, co by dzisiaj było w Polsce gdyby nie trzeźwość umysłów Ludu i tych co za Lud odpowiedzialność wzięli. Wstydźcie się i pokutujcie.

Małpa boża to szatan próbujący naśladować Boga (małpujący Boga), by w otoczce fałszywej miłości, pod pozorem jakiegoś dobra zwieść człowieka i oderwać go od Boga.

Jeśli chcecie wiedzieć bracia jak wygląda ten, ta małpa boża, która was teraz zwodzi to zajrzyjcie do mojej pierwszej książki, tam go wam pokazałem.

Różaniec Fatimski 13-ty dzień miesiąca
Pamiętajcie, na Golgocie miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość.”

Na zakończenie pragnę się zwrócić do tych co purpurę noszą, do tych co pisałem zanim jeszcze wszystko się zaczęło: Dłużej czekajcie bracia, dłużej czekajcie !!!

Niech wam Pan Bóg Przenajświętszy w Trójcy Jedyny błogosławi wasze serca, coby w czas się otworzyły, coby w czas się nawróciły.

Kamil Stanisław Banasiowski – trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

Wielka Orkiestra

Szatan znów małpuje Boga. Ta małpa boża szykuje się do żniw. W tym roku małpa przybrała barwy tęczy. Apeluje do wszystkich księży, do wszystkich proboszczów, nie wpuszczajcie małpy do kościołów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.

WOŚP w barwach tęczowych dewiacji
Tęczowy finał WOŚP

https://tvn24.pl/wroclaw,44/wosp-2020-olga-tokarczuk-przekazala-replike-noblowskiego-medalu-na-rzecz-wosp,993643.html#

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Pachamama

Miłość objawiona
” 21 Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». 22 Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?» 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. 24 Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.” [J14,21-24]



Tylko najmniejszy z braci może złamać tę pieczęć!
Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Paweł Adamowicz

Dzisiaj już wiemy co za czort zwiódł Pawła Adamowicza,dzisiaj już wiemy kto go nakłonił do udziału w marszu równości,kto się przyczynił do jego upadku.Dziś się przedstawił i podał swoje imię,powołując się przy tym na Pismo Święte,cytując słowa Ewangelii Bożej.Tak to wygląda,gdy diabeł małpuje Boga. Bida tym,którzy dokonali gwałtu na  Prawie Bożym,powołując się na Ewangelie Bożą.Nie ominie ich zgrzytanie zębów jeśli się w czas nie nawrócą,a często jest potrzeba wiele czasu,nawet wielu lat, by odpokutować swoje grzechy.Pokuta nie jest karą za grzechy,lecz wołaniem o miłosierdzie Boże.Ostrzegam wszystkich katolików,by nie brali udziału w paradach równości,bo każdy z nich wcześniej czy później będzie miał za to wystawiony rachunek.
Nawracajcie się bo zginiecie,nawracajcie się,a żyć będziecie.

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zeznanie/Oświadczenie

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie

Ja,niżej podpisany Kamil Banasiowski oświadczam,że w dniu 16 czerwca na II Marszu Równości w Częstochowie zostały urażone moje uczucia religijne Art.196KK. Na marszu tym dokonano profanacji Ikony Batki Boskiej Częstochowskiej z Dzieciątkiem Jezus poprzez umieszczenie tęczowej aureoli nad głową Matki Boskiej i Dzieciątka Jezus.Akt ten jest barbarzyństwem,gdyż godzi w samego Jezusa Chrystusa i Jego Matkę Maryję.

Uzasadnienie

Dla mnie jako katolika,Jezus Chrystus jest Bogiem,życiem i zbawieniem,zaś Matka Boża jest również moją Matką.Aureola jest symbolem świętości Boga i wszystkich w Bogu uświęconych.Jest symbolem doskonałości i czystości ciała i ducha. Tęcza,która do niedawna była kojarzona z naturalnym zjawiskiem pogodowym dziś stała się symbolem grzechu i dewiacji.Zatem umieszczenie tęczowej aureoli nad głową Pana Jezusa,Matki Boskiej czy jakiejkolwiek postaci uznanej za świętą jest niedopuszczalne i karygodne gdyż jest to przyobleczenie największej świętości i nieskazitelności w grzechy dewiantów i ich cielesne żądze. Umieszczenie tęczowej aureoli przez środowiska LGBT nad głową Jezusa i Jego Matki Maryi sugeruje ich grzeszność i pozbawia świętości,co jest nieprawdą,o czym zaświadcza Pismo Święte. Nigdy nie zgodzę się na to,by ośmieszano,oczerniano i znieważano moją Matkę Maryję,bo i jakiż to syn pozwoliłby na to,by poniewierano i znieważano jego matkę,w dodatku publicznie. Nigdy nie zgodzę się na to,by poniewierano i znieważano Jezusa Chrystusa,by poniewierano i znieważano Boga.

W związku ze wznowieniem postępowania karnego przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie z Art.196-Obrażanie uczuć religijnych innych osób,uprzejmie proszę o dołączenie mojego zeznania do akt w/w sprawy.

Z poważaniem
Kamil Banasiowski

Drodzy bracia i siostry,zachęcam wszystkich,którzy poczuli się urażeni tęczową aureolą o składanie stosownych zawiadomień do prokuratury lub na komisariatach policji. Nie chodzi bowiem o to,by kogokolwiek karać,bo ci ludzie bardziej potrzebują modlitwy,lecz chodzi o to,by nikt nie czół się bezkarnie. Brońmy naszych wartości,brońmy świętości!!!

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Do Pana Jarosława Kaczyńskiego

Szanowny Panie Prezesie

Szczerze przestrzegam Pana przed drogą jaką wybrała Irlandia. Naród ten zamienił swą wiarę na mamonę-wyrzekł się Boga w imię dobrobytu.Kraj ten zapłaci za swoją przewrotność-już płaci.
W Irlandii Północnej weszły w życie przepisy liberalizujące aborcję, a niedługo zostaną dopuszczone małżeństwa jednopłciowe.
My chcemy Boga,Boga w którym jest życie,w którym jest wszystko. Jeśli Prawo Boże będzie w pańskim sercu,nikt i nic Panu nie zagrozi-,,Jeśli Bóg z nami,któż przeciwko nam?”. Jeśli zaś zejdzie Pan z drogi prawości zostanie Pan strącony,tak prezydent, albowiem zna Bóg zamysły serc naszych.Dobrobyt nie jest niczym złym,jest dobry,ale tylko wówczas gdy jest dany przez Chrystusa,a Prawo Boże jest na pierwszym miejscu.

Proszę rozważyć moje słowa,szczególnie w maju.

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Synod Amazoński c.d.

SYNOD AMAZOŃSKI-ciąg dalszy
W dniu 13 października w publikacji zatytułowanej ,,Synod Amazoński” użyłem takiego oto sformułowania:

>>Papież nie jest Absolutem,nie jest Bogiem,nie jest nieomylny i nie jest też zastępcą Boga na ziemi, albowiem Bóg nie ma zastępców. Bóg jest jeden, jedyny w Trójcy Przenajświętszy. Papież zaś jest sługą Boga, bynajmniej powinien nim być. Winien strzec depozytu wiary, depozytu prowadzącego do zbawienia człowieka, do zbawienia duszy. Posłuszeństwo w Kościele jest niezbędne aby Kościół mógł trwać.Jeżeli jednak znajdą się w nim handlarze Ewangelią Bożą,musi powstać rozłam. O tym właśnie mówiła Maryja,Matka Boga Najwyższego w wielu objawieniach<<

Powyższe sformułowanie nie jest zaprzeczeniem dogmatu wiary katolickiej o nieomylności papieża (Sobór Watykański I 1870). Za odrzucenie jakiegokolwiek dogmatu stosowana jest kara ekskomuniki-wykluczenia z Kościoła.W pełni świadomy tych konsekwencji zaświadczam, iż dogmat ten nie jest fałszywy,lecz źle przez niektórych pojmowany. Został w nim pomylony absolut-czyli boskość i nieomylność papieża we wszystkim z OPACZNOŚCIĄ BOŻĄ, szczególną dla Głowy Kościoła,następcą św.Piotra. Opaczność ta polega na przyjaźni z Bogiem i wsłuchiwanie się bezustannie w głos Ducha Świętego.Nie oznacza to nieomylności,lecz poprzez Opaczność Bożą bezustanne nawracanie się, wsłuchiwanie się w napomnienia braci by nie popaść w herezję,by zachować Słowo Boże. Jeżeli więc jakikolwiek człowiek uważa sam siebie za nieomylnego, to znaczy że stał się niczym Bóg,to znaczy że brak mu pokory, to znaczy że popadł w pychę, to znaczy że jest zgubiony.Tak ja jestem omylny jak każdy jeden człowiek, a gdy się potknę to Pan mnie podniesie,wskaże drogę,prawą drogę,drogę prawdy.

Dogmaty w Kościele katolickim są niezmienne,bowiem są prawdą objawioną przez samego Boga.Tak niezmienny jest dogmat o nieomylności papieża.Jeżeli ktokolwiek by spróbował podważyć którykolwiek z dogmatów,to zaprzeczyłby objawieniu Boga i całej nauce Kościoła.

Dogmat o nieomylności papieża nie oznacza,że papież się w ogóle nie myli,że jest wszechwiedzący,że jest absolutem.Dogmat o nieomylności papieża oznacza bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów-ex cathedra. Nie jest to jednak papieskie widzimisię.Musi być spełnionych wiele warunków.Pierwszy warunek o którym się nie mówi to prawdziwa przyjaźń z Jezusem Chrystusem,następnie zgodność z Ewangelią Bożą,z nauką Kościoła w zgodzie z większością Kościoła,po rozważaniach w modlitwie i zawierzeniu Bogu.Tylko wtedy ten dogmat jest prawdziwy i ważny,po spełnieniu tych warunków,gdyż nie stoi w sprzeczności z Opacznością Bożą. Jeśli zaś papież dokonałby herezji gorsząc przy tym znaczną część wiernych,czy też większość Kościoła-dogmat ten zostałby zbezczeszczony, byłaby to profanacja.Jeśli by papież ogłosił,że Jezus Chrystus nie Zmartwychwstał, zaprzeczyłby wówczas zmartwychwstaniu ciała do życia,a to by znaczyło że nadszedł już czas na przyjście Pana,by się wszyscy przekonali,że Jezus Chrystus żyje,że Jezus Chrystus Zmartwychwstał.

Te oto słowa zachęty Papież Franciszek skierował do członków zakonu Sług Najświętszej Maryi Panny (serwitów) około tygodnia po mojej publikacji:

“Służba, jesteście sługami, nigdy tego nie zapominajcie. Nie jesteście właścicielami, posiadaczami, ale sługami. Nigdy nie odłączajcie się od tej wielkiej łaski, jaką jest służba Kościołowi, drugiemu człowiekowi, potrzebującym – przypomniał serwitom Ojciec Święty. – Jesteście sługami z wyboru, tak jak nasz Pan, który stał się naszym Sługą, aż do śmierci na krzyżu. To oznacza, że w pewnym sensie musicie stać się niewolnikami, sługa to także niewolnik, który powinien zrezygnować z niektórych «wolności».”

Tak więc jeśli nasz Pan stał się naszym sługą,to czy uczeń może przewyższyć Mistrza? Bo jeśli tak,to proszę o wymierzenie mi kary za głoszenie herezji-przyjmę ją z pokorą. Tak więc jesteśmy sługami Boga służąc braciom naszym,zaś Pan nasz Jezus Chrystus będzie przyjacielem naszym jeśli Słowo Jego zachowamy, które od Ojca pochodzi,wtedy nie będziemy już sługami lecz przyjaciółmi Jego.Więc jeśli papież wiedzie Kościół Pana po ścieżce Ewangelii Bożej w zjednoczeniu z Panem,to może nazywać siebie przyjacielem Chrystusa,lecz nigdy Chrystusem.

Zjednoczenie z Chrystusem

1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym1, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. 2 Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. 3 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. 4 Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. 5 Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. 6 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. 7 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. 8 Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. 9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. [J15,1-11] Prawa przyjaźni z Chrystusem 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali. [J15,12-17]

Słowa homilii papieża Franciszka z przed trzech lat z 16 września podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty:

„Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to my także nie zmartwychwstaniemy” – stwierdził papież. Zauważył, że gdy składamy Wyznanie Wiary, to ostatnią jego część często wypowiadamy w pośpiechu, ponieważ boimy się myśleć o przyszłości, o zmartwychwstaniu. Łatwo nam bowiem wejść w logikę przeszłości, która jest konkretna, czy teraźniejszości, którą widzimy, tymczasem logika przyszłości przeraża nas swoją totalnością. Właśnie o tej logice mówi św. Paweł – podkreślił kaznodzieja.

Zwrócił uwagę, że Chrystus nie zmartwychwstał jako zjawa, zaś w Ewangelii św. Łukasza znajdujemy słowa wyraźnie wskazujące na rzeczywistość zmartwychwstania ciała: „Dotknijcie się Mnie”, „Macie tu coś do jedzenia?”. „Logika dnia pojutrzejszego jest logiką, w której chodzi o ciało” – zaznaczył Franciszek. Dodał, że często myślimy o niebie w kategoriach gnostyckich, sądząc, że wszystko w nim będzie duchowe, obawiając się ciała. Przypomniał, że gnostycyzm był pierwszą herezją, którą potępiał św. Jan Apostoł: „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem (2 J, 7)”.  Źródło-DEON.PL  https://deon.pl/kosciol/serwis-papieski/papiez-boimy-sie-tego-co-przynosi-zmartwychwstanie,408386

Nie myślcie,że mówię wam to wszystko po to,coby podnieść rękę na Kościół Święty,czy na głowę Kościoła mego,z Którego zrodzony zostałem. Mówię wam to po to byście wiedzieli, byście w prawdzie żyli. Nie miejcie pretensji do Franciszka o to co dzieje się z Kościołem, miejcie pretensje do siebie, bowiem on jest zwierciadłem waszych występków,i nie uczynił nic coby już nie było.Lecz dopiero teraz wszystko ujrzeć możecie, kiedy na piedestale postawione zostało, bowiem tak Pan Bóg postanowił. Módlcie się za papieża Franciszka, módlcie się za siebie wzajemnie,módlcie się by Ewangelia Boża nie została zdeptana. Módlcie się i pokutujcie za grzechy Kościoła,za popełniane świętokradztwa,za bezczeszczenie Sakramentów Świętych. Trwajcie w Ewangelii Bożej,do końca pozostańcie wierni. Oczekujcie przyjścia Pana.Sprawdźcie co wam napisałem w książce Świadectwa Boga i diabła-Ostrzeżenie str.79,oraz Testament dla Kościoła świętego str.105 mojej książki. Ja zaś od tej chwili będę milczał,puki Bóg zechce bym mówił.

Niech się dzieje WOLA BOŻA

Różaniec Fatimski – trzynasty dzień każdego miesiąca.

Niech Słowo Boże będzie z wami.

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

Przypowieść o czterech braciach

Oto ojciec czterech synów miał.
Trzech z nich sprzeniewierzyło się ojcu swemu,przeciw niemu wystąpili,bardzo ojca obrazili.Rozgniewał się ojciec na synów swych,a gniew jego dotarł do nich.
Pierwszy syn,najmłodszy z czterech, nie przejmował się tym zbytnio.  Rzekł-nie pójdę do ojca mego,nie przeproszę go,niech się gniewa,nie obchodzi mnie nic to.I nie poszedł,nie przeprosił.
Drugi syn,nieco starszy od pierwszego,myślał sobie w duchu tak-rozgniewałem ojca swego,pójdą i przeproszę go,coby kary mi nie zadał,a przynajmniej mniejszą dał.Poszedł więc i przeprosił ojca swego,by od kary się uchronić.
Trzeci syn,nieco starszy od drugiego,myślał sobie w pierś się bijąc – cóż ja głupiec uczyniłem ojcu memu?! Pójdę,błagał będę ojca mego i o litość prosił będę,by zlitował się nade mną i wybaczył mi niewdzięczność,żeby kary zadał mi.Poszedł więc do ojca swego ze skruszonym sercem swym,prosząc go o przebaczenie,by wymierzył kare mu.
Czwarty syn,ten pierworodny,który  wierny ojcu był,tak powiedział w duchu swym-cóż uczynił ten mój brat umiłowany,najmłodszego w sercu miał. Poszedł więc do ojca swego, prosząc ojca w słowa te-ojcze,brat ten mój najmłodszy z braci sprzeniewierzył tobie się. Proszę ciebie ojcze mój, wybacz wszystko bratu memu, przebacz proszę jemu,bowiem on dziś jeszcze nie wie,nie pojmuje co uczynił.Proszę ciebie ojcze mój,ukarz mnie za mego brata,ukarz mnie za niego i wychłostaj mnie,uczyń ze mną tak jak zechcesz, ale przebacz memu bratu, proszę ciebie ojcze nasz.

Który z synów podobał się ojcu?
Któremu synowi zostało darowane?                                                                                                   Który syn wyznał żal doskonały,a którego ofiara była doskonała?

Czy jeśli do was przyjdzie dziecko wasze za swojego brata czy też siostrę prosić, czyż NIE WZRUSZY SIĘ SERCE WASZE,choć niedoskonała jest miłość wasza? To cóż dopiero Ojciec nasz ,który jest w niebie,który jest miłością doskonałą.

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

SYNOD AMAZOŃSKI

BEZ KOMENTARZA:

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Pobłogosław mnie Panie

OJCZE W NIEBIE,BOŻE
JEZU CHRYSTE,BOŻE
DUCHU ŚWIĘTY,BOŻE
PRZENAJŚWIĘTSZA TRÓJCO,JEDYNY BOŻE
POBŁOGOSŁAW ME RĘCE
POBŁOGOSŁAW ME OCZY
POBŁOGOSŁAW ME USZY
POBŁOGOSŁAW SERCE MOJE I ROZUM MÓJ POBŁOGOSŁAW
POBŁOGOSŁAW JĘZYK MÓJ I WARGI MOJE POBŁOGOSŁAW PANIE
DUCHA MEGO I DUSZĘ MOJĄ POBŁOGOSŁAW BOŻE
POBŁOGOSŁAW MNIE PROSZĘ,ABYM NIÓSŁ TWOJE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO WSZĘDZIE TAM GDZIE BĘDĘ,WSZĘDZIE TAM GDZIE ZECHCESZ,WEDLE TWOJEJ ŚWIĘTEJ WOLI BOŻEJ.PRZEZ CHRYSTUSA PANA NASZEGO.AMEN
CHWAŁA TOBIE PANIE  NIECH BĘDZIE NA WIEKI.NA WIEKI NIECH BĘDZIE BŁOGOSŁAWIONE IMIĘ TWOJE.
CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU,JAK BYŁO NA POCZĄTKU,TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW.AMEN x 3

Tę modlitwę staram się odmawiać codziennie,jest to moja modlitwa prywatna,nie posiada imprimatur-aprobaty Kościoła,gdyż jest prywatną.
Oddaję ją Wam bracia i siostry,tę modlitwę,aby Wam służyła.Jeśli jednak uznacie,że nie od Boga pochodzi-odrzućcie ją.

OBJAŚNIENIE
Pobłogosław me ręce-by Twoimi rękoma były
Pobłogosław me oczy-by mogły dostrzec to,co zakryte zostało
Pobłogosław me uszy-by Twój głos usłyszeć mogły,i głos tych co wołają do Ciebie
Pobłogosław moje serce-by Twoim ogniem rozpalone było
Pobłogosław mój rozum-by w Tobie zrozumienie było
Pobłogosław język mój i wargi moje-by chwałę Twoją głosiły,by w Twoje imię błogosławiły
Pobłogosław mego ducha-by odbiciem Twego był
Pobłogosław duszę moją-by na zawsze Twoja była,by już zawsze Cię wielbiła
Pobłogosław mnie Boże-abym był tam gdzie chcesz,abym czynił tak jak chcesz.Przez Jezusa niech się stanie,naszego Pana.

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

P.S. Oddałem Bogu dwie dusze,których zbawienie widziałem.Wkrótce oddam trzecią, która do zbawienia idzie,to ciotka-lecz nie dla mnie. Jest jeszcze taka dusza,która na zbawienie wiąż czeka-jest blisko.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Pierwsza Dama

Drodzy rodacy,bracia i siostry umiłowani w Jezusie Chrystusie,dziś chciałbym Was wszystkich zapytać:
Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie sytuację,gdy w naszym kraju rolę Pierwszej Damy sprawuje mężczyzna?
To nie jest Śmiszne,zapewniam Was! Proszę,módlcie się za naszą ojczyznę, módlcie się za Polskę,coby tak się nie stało.Niech cała Polska będzie rozmodlona.Niech pojmują ci,co pojąć mogą.

Króluj nam Chryste!Matko przyczyń się za nami,przyczyń się za Polską!

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Trójca Święta

Jest jeden Bóg w Trójcy Przenajświętszy.Jeden jest Bóg w Trzech Osobach Bożych,a każda Osoba Boga jedną ma naturę,choć różnią się od siebie.

Bóg Ojciec-Ojca Przedwiecznego nigdy nie widziałem,lecz słyszałem głos Jego uszami swymi,nie we śnie lecz na jawie,gdy wyjawił mi Bóg,że odpuszczone są grzechy moje.Byłem przestraszony choć nie czułem lęku,głos ten był stanowczy,napełniający respektem,był donośny lecz łagodny,napełniony mocą,majestatem i potęgą.Wiedziałem kto do mnie mówi, wiedziałem od pierwszego słowa.Do kogo można by porównać głos Boga? Do nikogo, był to głos jakby myśli,jakby duszy,który słyszałem uszami.To był jedyny raz gdy Boga uszami słyszałem,choć majestat Boga jeszcze doświadczać mogłem.Było to w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, przed Krzyżem Chrystusowym znajdującym się z boku, przy wyjściu do Bazyliki gdy padłem przed Chrystusem,za Kościół Święty prosząc. Gdy patrzyłem na Syna czułem majestat i potęgę Ojca,a było to 13-go sierpnia. Podobnie było w Radomsku,gdy zbliżał się do mnie kapłan z relikwiarzem, w którym znajdowała się relikwia św.Jana Pawła II-go.To była wielka moc Boga,a było to 13-go sierpnia.

Syn Boży,Jezus Chrystus-niepojęta jest miłość Jego.Głosu Pana mojego nigdy na uszy nie słyszałem,bo w głowie mojej do mnie mówił,a gdy mówił dusza moja zatapiała się w miłości Jego,miłości nieogarnionej,niepojętej. Wystarczyło jedno słowo wypowiedziane przez Syna Bożego,by doznać rozkoszy w duszy miłości prawdziwej. Pan Jezus jest jak brat,jak przyjaciel prawdziwy, który nigdy nie zawodzi i zawsze kocha,i zawsze się troszczy. Rozmawiałem z moim Panem i przyjacielem moim codziennie, przez dwa lata prawie. Mówił zwykle krótko,nie więcej niż zdanie, najczęściej zaś pytał ,,Czy Mi ufasz?”,gdy wszelkie wskazówki oraz  wyjaśnienia w mej głowie mi dawał.Lecz gdy pytał,topiła się dusza moja w miłości Jego.Kiedyś zapytałem,jeszcze na początku-czy to co mówi jest gdzieś w Ewangelii zapisane?Natychmiast otworzyłem Pismo Święte,na kartę Ewangelii, gdzie całe wyjaśnienie miałem,ja zaś wszystko pojmowałem. Więcej już pytać nie musiałem, więcej nie pytałem,albowiem zawsze już potwierdzenie na kartach Ewangelii dostawałem.Syna Bożego,a Pana i przyjaciela mego kilkakrotnie widziałem,ni to we śnie ni to na jawie,choć głosu Jego na uszy swoje nie słyszałem,a i twarzy Jego nigdy nie widziałem. Był zawsze w bieli,która nad wszelką bielą góruje,był w świetle,która jest światła światłością.Ta światłość z twarzy Jego wypływała,niczym słońce była, które nie oślepia,zaś miłość i zachwyt całą duszę przepełniała.Nie częste są to chwile,lecz prawdziwe i piękne.Żadem obraz nie odda piękna Jego,tej miłości i światłości.Przybliżę go wam jednak bracia,ten obraz,jak potrafię, tak jak zdołam.

Pamiętam,jak miałem wyjazd do Warszawy, brakowało mi pieniędzy na drogę,miałem też zapłacić ratę. Potrzebowałem wówczas około 250zł. Była sobota,przechodziłem koło kolektury totolotka.Wstąpiłem,by puścić kupon.Poprosiłem wówczas Boga-Panie, nie potrzebuję wiele,tylko tyle ile mi potrzeba na drogę i ratę,jeśli zechcesz? Tak minęła niedziela i nastał poniedziałek,dzień wyjazdu.Żona zostawiła mi 50zł. na drogę,gdyż tyle mogła-ale to już było coś.Ja zupełnie zapomniałem o wysłanym kuponie, przypomniałem sobie wychodząc z domu,na jego progu gdy miałem już wyruszać w drogę. Wróciłem i sprawdziłem kupon.Była czwórka,240zł. wygranej,jakże się ucieszyłem i dziękowałem Bogu.Zostawiłem kupon na stole i poszedłem ubrać się do wyjścia,by czym prędzej odebrać wygraną. Lecz ku mojemu zdziwieniu kuponu na stole nie było. Rozpocząłem poszukiwania,znalazłem go w koszu na śmieci,był zmięty w kulkę.Jak to się stało? Nie wiem,widać sam go pomiąłem i wrzuciłem do kosza całkiem nieświadomie.Bardzo się przejąłem,bo jak tu dać tak zmięty kupon. Postanowiłem rozprostować go gorącym żelazkiem,prasując przez szmatkę. Gdy go ujrzałem po tej operacji byłem zrozpaczony.Kupon stał się cały czarny,był po prostu zwęglony.Zapytałem wówczas Boga dlaczego, dlaczego mi dałeś i odebrałeś Panie,nie rozumie tego?! Wtedy Pan Jezus zapytał- ,,Czy Mi ufasz?”. Wiedziałem już,że wygraną dostanę,tylko nie wiedziałem jak. Poszedłem natychmiast do kolektury,podałem czarny zwęglony kupon nie do odczytania,a kobieta w kolekturze ze zdziwieniem rzekła mniej więcej te słowa: ,,Przykro mi,ale on raczej nie przejdzie”. Pomimo tego wrzuciła go do maszy kilkakrotnie sprawdzając,w nadziei że odczyta. Niestety nie udało się,oddała mi kupon. Lecz ja stałem i patrzyłem mając w głowie słowa Pana Jezusa ,,Czy Mi ufasz”. Po chwili wpadła jej do głowy myśl-aby spróbować odczytać sam kod na kuponie, wtedy wpisze go ręcznie. Niestety,nie mogliśmy w żaden sposób go odczytać. Powiedziałem,że za chwilę wrócę z kodem. Poszedłem do domu,by na spokojnie spróbować odczytać ten kod, niestety bez skutku.To był pochmurny dzień,więc podszedłem do okna by było widniej.W tym momencie zza chmur wyjrzało słońce,a jego promienie padły wprost na kupon będący w mojej dłoni oświetlając go zupełnie.Cały kod stał się widoczny i wyraźny. Szybko zapisałem go na kartce,a gdy skończyłem pisać słońce zaszło za chmurami i już nic nie było widać. Udałem się do kolektury z kartką i kuponem.Wypłaciłem pieniądze.     Tak Jezu,ufam Tobie!

Innym razem przechodziłem koło tej samej kolektury,minąłem ją,lecz wróciłem się by zakupić zdrapkę,takie natchnienie miałem.Gdy wyszedłem z kolektury podszedł do mnie człowiek mówiąc,że jest głodny.Wszystkie pieniądze jakie w ogóle miałem to 20zł.,z tego 2 zł. wydałem na zdrapkę. Poszedłem więc do sklepu,by mu kupić chleb i trochę kiełbasy. Wydałem na to równe 12 zł. Kiedy wróciłem do domu dałem tę zdrapkę mojej córce,gdy ją zdrapała, okazała się wygrana,było to równe dwanaście złotych. Chwała Bogu niech będzie na wieki,na wieki niech będzie błogosławione imię Jezus.
Nie grywam na co dzień,w ogóle nie gram,choć kiedyś grywałem,a jeśli zagram,to nie dla siebie to uczynię.Z pracy rąk swój  chleb spożywam,choć nie zawsze to możliwe.Wszystko Bogu powierzyłem,woli Jego,bo to On jest drogą moją i zbawieniem moim jest.

Duch Święty-Duch Boży mnie prowadzi,w nim mam wszelkie rozeznanie i obfite dary,w nim talenty i mądrości,w nim też słowo.On jest moim światłem,On zrozumienie niesie,On serce me rozpala,nadzieje i odwagę daje. Choć Go nigdy nie widziałem ani głosu nie słyszałem,to ujrzałem niegdyś to,co Sercem Jego się nazywa.Tak odsłonił mi Bóg siebie, niepojęte dla człowieka,dla aniołów niepojęte. Wydarzyło się to rankiem gdy poczułem,że Bóg we mnie,a ja w Bogu,pełne zjednoczenie w duchu było, chociaż czułem swą odrębność.Z Bogiem byłem w Jego wnętrzu-albo w moim,w Duchu Jego-albo w moim,wszechmoc w pełni okazała,ponad czasem w majestacie,był początek i był koniec, bez początku i bez końca. Oglądałem to z podziwem i zachwytem rozumując w duchu tyle,ile mogłem pojąć w duchu,albowiem niepojęte to są sprawy dla człowieka i dla ducha, dla aniołów niepojęte.Gdy się z Duchem Bożym rozłączyłem to już nic nie pojmowałem. Nie pytajcie więc mnie bracia cóż widziałem,bo sam tego nie pojmuję.Już na koniec,jakby w ludzkiej perspektywie,obraz liści oglądałem, oraz grabi-zwykłe liści zagrabianie,lecz słyszałem,że to ważne.

Powiedziałem to pewnemu księdzu,chociaż w strachu byłem wielkim, myśląc że to jest bluźnierstwo wielkie,że to chyba niemożliwe,że to podstęp jest diabelski. Rozważałem w duchu swoim, co widziałem-niepojęte,dziwił mnie też obraz liści oraz grabi,że tak ważne dla człowieka,do momentu:

Kilka tygodni po tym zdarzeniu zostałem zaproszony do kina na film o siostrze Faustynie ,,Miłość i miłosierdzie”. Sam bym raczej się nie wybrał, gdyż stroniłem od proroków oraz świętych,a dokładniej  od ich proroctw i ich wizji,by mi w głowie nie mąciły,bym sugestią ich nie pałał.Niech weryfikują inni.Słyszałem tylko ,,Niczego nowego nie mówisz,pisało o tym wielu”. Było to dla mnie jak weryfikacja,że wszystko od Boga pochodzi,a nie z podstępu diabła.Gdy film się rozpoczynał zwróciłem się do Boga słowami-Co chcesz mi powiedzieć Panie,co chcesz powiedzieć Jezu? I stało się. Faustyna w dworze była i liście grabiła. Ujrzałem obraz,który już widziałem,kilka tygodni wcześniej-grabienie liści,z informacją,że to ważne. Łzy pociekły, bowiem przyszło zrozumienie i napełnił mnie Bóg Duchem. Już rozumie i pojmuje,to co pojąć powinienem.

Tylko Bóg jest ponad czasem,wszystko inne w czasie jest.Bo bez czasu nic by żyć nie mogło nigdy,czy na ziemi,czy też w niebie,ani w piekle.Czas może płynąć wolniej czy może płynąć szybciej,czy w ogóle czasu odczuwać nie musowo, jak to jest w niebie czy piekle,a czasem na ziemi bywa.Lecz płynąć czas musi,coby móc chwałę Bogu oddać w niebie,czy to w piekle męki swe odczuwać.

Ja o Bogu moim świadczę,Ojcu Synu oraz Duchu.Zaświadczam o miłosierdziu Jego,gdyż świadectwem Jego miłosierdzia jestem,lecz większym świadectwem ode mnie miłosierdzia tego jest mój syn pierworodny,o czym teraz też zaświadczam.

Zaświadczam o Chrystusie Panu,że żyje i jest życiem,gdyż Chrystusa widziałem i miłość Jego poznałem.Zaświadczam

Zaświadczam o zbawieniu duszy w Chrystusie,gdyż zbawienie to widziałem.Zaświadczam

Zaświadczam o istnieniu miejsca zwanego piekłem,które czeka,gdyż byłem tam i widziałem i cierpienia doznawałem.Zaświadczam

Zaświadczam o chórach anielskich,gdyż chóry anielskie w duchu swym słyszałem. Zaświadczam

Zaświadczam o świętości świętych,których wypomniałem. Zaświadczam

Zaświadczam o potędze modlitwy za żywych i zmarłych,bowiem o wszystkim sam się przekonałem.Zaświadczam

Zaświadczam o Najświętszej Pannie Maryi,Matce Bożej,pogromczyni szatana,wybawieniu naszym i ratunku naszym.Choć Jej nigdy na jawie oczami nie widziałem i Jej głosu uszami nie słyszałem,a choć tyle z Matką naszą rozmawiałem. Zaświadczam, bowiem nie było niczego,czego by mi Matka odmówiła,bo to zgodne z wolą Boga było,czy to o zbawienie duszy chodziło, czy też sprawą ziemskie życie było.Zaświadczam

Zaświadczam o ofierze Chrystusa,bowiem niema większej.Zaświadczam

Nawracajcie się puki czas jeszcze macie,puki jeszcze Duch Boży jest z wami,nawracajcie się a żyć będziecie!

Niech Wam Pan Bóg Błogosławi,Ojciec Syn i Duch Święty

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Sakramenty Święte

Janowi ścięto głowę, bowiem wypominał Herodowi: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. Dziś już głów nie ścinają za napomnienia, można co najwyżej stracić rodzinę, bliskich, przyjaciół. Jak łatwo dzisiaj przytacza się słowa Pana Jezusa skierowane do ludu, odnosząc się do kobiety cudzołożnej: „Kto z was jest bez grzechu, niech pieszy rzuci w nią kamieniem”. Jednak nikt już się nie odważy zacytować słów tego samego Jezusa do tej  cudzołożnicy: ,,- Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” [J8,1-11]

 Tylko w Duchu Prawdy można pojąć prawdziwą wartość sakramentów świętych.Tylko w Duchu Prawdy można pojąć,jak wielkie to dary dla Kościoła świętego,dary pozwalające człowiekowi trwać przy Bogu,czy też powracać do Boga.Jest ich siedem,a każdy z nich ma swoją wagę.Chrzest i sakrament pokuty to sakramenty łagodzące grzech,przyjmowane w celu uzyskania łaski uświęcającej.Natomiast sakramenty:bierzmowanie, Eucharystia, namaszczenie chorych, kapłaństwo, małżeństwo-można przyjąć tylko w stanie łaski.
Niestety,wszystkie te dary są notorycznie profanowane,bezczeszczone,i to nie tylko przez wiernych ale i przez wielu kapłanów.Skuteczna stała się strategia szatańska,by umniejszyć ich wartość,podważać je,by od nich odchodzić,by stały się czymś zbytecznym.Droga jest prosta, umniejszmy wartość sakramentu,a wkrótce stanie się on zbędny,niepotrzebny a może nawet śmieszny. Pierwszy sakrament jaki człowiek przyjmuje to Chrzest Święty. Jest to bardzo ważny sakrament,może nawet najważniejszy,choć nie najświętszy. Dlaczego?Bo jest to pierwsze spotkanie człowieka z Bogiem, spotkanie które otwiera duszę na zbawienie. Spotkanie,które zostawia trwały ślad-dotyk Boga,który zmywa grzech pierworodny.

Świadkowie-kim są świadkowie na chrzcie świętym,kim są świadkowie przy udzielaniu sakramentów świętych,przed kim oni wszyscy świadczą, przed sądem cywilnym czy przed Bogiem.Bo jeśli przed Bogiem,to Boże przykazania winni przestrzegać i Bożą nauką żyć. Jeśli przed Bogiem, to w łasce uświęcającej winni stać,bowiem przed Chrystusem stają i świadczą. Świadczą nie tylko wiarą swoją,ale i życiem swoim,by przykładem dla tego dziecka być.To przecież na nich spocznie odpowiedzialność gdby rodzice zawiedli,lub na złą drogę owo dziecko zejdzie i w grzechu się pogrąży.To oni napominać winni,by z drogi grzechu zeszło.Jak więc mogą to czynić, napomnieć tego co bez ślubu ze swą wybranką żyje,gdy to oni przykładem dla niego byli.Jak stojąc przed Bogiem zaświadczą,że wyrzekają grzechu i szatana,który prowadzi do grzechu, będąc samymi w grzechu ciężkim,z pełną tego świadomością. To nie tylko obłuda i brak pokory przed Bogiem, ale również profanacja i bezczeszczenie tego sakramentu.

Wina – wina jest na wszystkich podzielona,na rodziców,na chrzestnych,na świadków,na kapłana oraz wszystkich tych,którzy w takiej profanacji uczestniczą.Największą jednak winę ponoszą rodzice dziecka i kapłan dokonujący tegoż obrzędu.Rodzice prosząc na świadków tych,których nie powinni prosić wiedząc doskonale, że mają ku temu przeszkody,choć mogą być bliskimi,wspaniałymi i pobożnymi ludźmi.Stawiają ich wydawałoby się w dość trudnej sytuacji,bo przecież jak można odmówić dziecku chrztu.Nic bardziej mylnego,bo to przecież nie dziecko o to prosi,lecz jego rodzice, rodzice którzy winni być świadomi swojego postępowania.Osoba proszona jeśli ma w sobie choć odrobinę pokory i rozwagi nie będzie miała z tym żadnego problemu,nawet jeśli będzie chodzić o kogoś bardzo bliskiego jej sercu.Wystarczy powiedzieć: Z radością,lecz nie jestem godzien lub godna tego zaszczytu,bowiem żyję w grzechu.Ile jednak potrzeba odwagi by móc przyznać się do własnego grzechu,chyba że się go nie widzi lub się o nim zapomniało. Łatwiej jest przecież znaleźć kapłana, który to wszystko pobłogosławi.Taki kapłan powie,że nie ma w tym nic złego,nic sprzecznego z sumieniem,bo ten człowiek,który ma podawać dziecko do chrztu to dobry człowiek,a to że ślub nie jest mu do niczego potrzebny to przecież nic wielkiego,bo chrzestnymi bywają również bandyci mając wszystkie potrzebne papiery.To prawda,nierzadko osoba z różnymi zawiłościami życiowymi byłaby po stokroć lepszym ojcem chrzestnym czy matką chrzestną dla dziecka. Nie wiemy również czy ci co są dzisiaj pobożni jutro nie będą bandytami,z daleka od Boga. Idąc jednak w te ślady,tym tokiem rozumowania,można by równie dobrze każdemu udzielić Eucharystii,jak to już czynią niektórzy kapłani.Tak się znieważa Sakramenty Święte.Tak wszyscy biorą w tym udział.To wszystko najtrudniej powiedzieć jest tym, których się prawdziwie kocha.Jest wiele dróg,aby wyjść z pewnych sytuacji, dróg prawych,zgodnych z sumieniem,zgodnych z nauką Kościoła, Kościoła w którym jest Chrystus. Lecz ludzie ich nie szukają, wolą iść na skróty pogrążając się wzajemnie.

Was bracia,jeśli kto poprosi o udział w ceremonii udzielania Sakramentów Świętych,czy to chrzest,czy to ślub,czy też bierzmowanie,spytajcie wpierw proszących czy wszystkie warunki zostały spełnione co do rodziców dziecka.W przypadku chrztu,czy żyją w związku sakramentalnym,a jeśli nie, to dlatego że nie chcą czy dlatego że nie mogą,bo to jest wielka różnica.Nie dotyczy to sytuacji nagłych,niespodziewanych,zagrażających życiu dziecka, gdzie obrządku z wody może dokonać każdy ochrzczony w Świętym Duchu Bożym,zaś chrzestnymi mogą być przypadkowi ludzie, także ochrzczeni.Jeśli zagrożenie minie należy zwrócić się do kapłana o dopełnienie sakramentu.Jeśli dziecko zmarło sakrament z wody jest ważny. Każdy chrzest jest ważny tak jak i każdy inny sakrament,jeśli nie doszło do złamania prawa,jakiegoś oszustwa czy zatajenia,bez względu na moralność chrzestnych lub świadków.Chrztu dziecku nie powinien odmówić żaden kapłan jeśli to nie godzi w sam Sakrament,nie powinien godzić się na bezczeszczenie sakramentów świętych.Najczęściej jest tak,że jak jakiś kapłan odmówi podając konkretną i uzasadniona przyczynę,wskazując istniejące poważne przeciwwskazania,wtedy się oburzamy i szukamy mniej restrykcyjnego księdza.Lecz musimy zadać sobie pytanie,a właściwie swojemu sumieniu kogo chcemy oszukać,bo przecież Boga nie oszukamy.

Tak więc gdy nas zapraszają,to nie bójmy pytać,a nawet napomnieć,bo to przecież obowiązek każdego katolika.Ja sam dawno temu dwukrotnie zbezcześciłem sakrament chrztu świętego na chrzcie własnych dzieci. Dlaczego je chrzciłem skoro sakrament małżeństwa nie miał dla mnie większego znaczenia,bo przecież żyłem bez ślubu aż 17-cie lat,bo myślałem że tak trzeba,bo nie można inaczej,bo wszyscy przecież chrzczą swoje dzieci.Pewnie wtedy,gdyby mi ktoś zwrócił uwagę i by mnie napomniał, pewnie wtedy obraził bym się na niego,a i ksiądz byłby zły.Cieszę się,że ochrzciłem swoje dzieci,bardzo się ciesze.Żałuję tylko,że w takich okolicznościach.Byłem ślepcem i głupcem,lecz Jezus otworzył mi oczy i uczynił rozumnym.Chwała Bogu niech będzie na wieki.Na wieki niech będzie błogosławione imię Pańskie.

Nie lękajcie się odmawiać udziału w uroczystościach,gdzie jawnie bezcześci się sakramenty i miejcie odwagę mówić gdy są umniejszane,gdy są sprawowane niegodnie,gdyż to życiodajne dary od Boga otrzymane. Dary te mogą stać się niczym kamień  uwiązany u szyi człowieka,gdy są bezczeszczone.

Módlcie się do Ducha Prawdy,o dar rozumu do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej.

Czasem,znajdą się i tacy,próbujący mnie zawstydzić,jakiś grzech mi wymawiając,mówią do mnie w takie słowa „jakiś to się zrobił święty….”. Biedacy,to tak jakby zarzucili Pawłowi,że nie jest już Szawłem stając się Pawłem.Lecz mnie zawstydzić nie mogą,bowiem byłem zawstydzony przez samego Boga,i nie ma już większego wstydu.Zaś Bóg odpuścił mi grzechy moje,osobiście,i oddalił je jak wschód od zachodu jest oddalony.Nie wstydzę się więc grzechów moich, choć ich bardzo żałuje,nie wstydzę się ich,bo są ode mnie oddalone.Jestem cały przeźroczysty i nikt z ludzi mnie zawstydzić nie może.Każdy grzech mój mogę wyznać publicznie.A czy Wy możecie wyznać swoje?!

34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. 38 Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. 39 Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.[Mt10,34-39]

,,Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.” [Mt10,37]

Co oznaczają te słowa Jezusa? Powiem wam,tym co pojąć nie mogą.Wszelka miłość od Boga pochodzi,także wśród pogan.Bez Boga nie jesteśmy w stanie kochać nikogo,ani matki,ani ojca,nawet własnych dzieci.Bylibyśmy w nienawiści do wszystkich,tak i do siebie-jak szatan,całkowicie pozbawiony miłości.Kochając Boga,wznioślejsza jest miłość do bliźniego.

Niech Wam Pan Bóg błogosławi
Ojciec Syn i Duch Święty

Kamil Śtanisław Banasiowski-trzynasty
P.S     Pamiętam kobietę będącą wraz ze mną w kościele,bardzo pobożną o wielkim sercu,jakich mało. Lecz przez zawiłości życiowe nie mogła przyjąć Eucharystii.Kiedy przyszedł czas spożycia tego Chleba uklękła w oddali zwracając swój wzrok na kielich.Tak bardzo łaknęła tego Chleba,że aż szklące oczy miała,pełne łzami przystrojone.Przez czas cały na kolanach swych w pokorze na ów kielich spoglądała,tak łaknęła,tak pragnęła Chleba tego.Lecz wiedziała,że nie może.Wielu zaś w tej świątyni świętokradztwa dokonało, chociaż z chlubą Chleb ten spożywali.Jak myślicie drodzy bracia?Kto z nich został nakarmiony?

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Robert Biedroń

Jestem prawdziwie wzruszony słowami Roberta Biedronia,sprawiły mi nawet większą radość niż zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości.Jakże rozradowało się moje serce gdy usłyszałem z ust Roberta Biedronia,że Konstytucja na którą przysięgali będzie broniona od pierwszego do ostatniego artykułu.To naprawdę wspaniała wiadomość.


Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej Rozdział I Art. 18. Zasada ochrony rodziny-Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej, oraz Rozdział II Art.31 Punkt 1-3 Wolność i przesłanki jej ograniczenia
1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Synod Amazoński

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”

Jakiż to duch przyświeca temu zgromadzeniu?Po owocach go poznamy. Obawiam się jednak,że nie jest to Duch Boży.Szatan już otwarcie wchodzi do Kościoła,nie potrzebując przykrywki,nie potrzebując maski.Jest przyjmowany z otwartymi ramionami,z wielkim entuzjazmem, można to zobaczyć w Ogrodach watykańskich.Jeżeli głowa Kościoła,podaje się inicjacji szamanów przyjmując na palec czarną obrączkę (skrzętnie ją zakrywając),to może oznaczać tylko jedno, nieuchronny rozłam Kościoła. Jezus Chrystus posłał swych uczniów do pogan po to,by ofiarować im siebie i swoją naukę,by mogli się nawrócić podążając na nim,by mogli być zbawieni.Nie posłał Pan swych uczniów do pogan po to,by się z ich bóstwem sprzymierzali czy ich wierzenia przyjmowali,by w inicjacjach pogańskich swą wiarę pokładali.                                                                                                        https://twitter.com/CatholicSat/status/1180108810637193218
Ostrzegam Was ojcowie Synodu,cobyście się z diabłem nie układali i darów szamańskich nie przyjmowali.Ostrzegam Was ojcowie Synodu, byście Ewangelii Bożej nie zdeptali.Dla świata już nic uczynić nie zdołacie,a dzień sądny jest blisko.Wzywam Was do pokuty,w uniżeniu i pokorze,w poście i modlitwie za Kościół święty,byście byli gotowi kiedy Pan nasz przybędzie. Mieliście Faustynę i proroków,oraz czas by modlitwy swe za świat cały słać do Boga, teraz jest czas dla Kościoła,który pozostał-módlcie się za Kościół. Módlcie się, albowiem to Wy,ojcowie Kościoła Świętego macie przygotować lud boży na rychłe przyjście Pana.Z tego będziecie rozliczeni.Na Was spoczywa odpowiedzialność za zbawienie dusz, gdyż wiele Wam zostało powierzone. Tak i ja muszę Wam mówić,chociaż nikim jestem w oczach waszych.Tak i ja znam swoją odpowiedzialność,bowiem wielkie rzeczy mi Bóg uczynił i wiele powierzył,a wiecie przecież bracia,że im większy depozyt macie,tym większa jest odpowiedzialność.Kiedy podejmujecie decyzje,czyńcie to z Ewangelią w sercu.Papież nie jest Absolutem,nie jest Bogiem,nie jest nieomylny i nie jest też zastępcą Boga na ziemi, albowiem Bóg nie ma zastępców.Bóg jest jeden,jedyny w Trójcy Przenajświętszy. Papież zaś jest sługą Boga,bynajmniej powinien nim być. Winien strzec depozytu wiary, depozytu prowadzącego do zbawienia człowieka,do zbawienia duszy. Posłuszeństwo w Kościele jest niezbędne aby Kościół mógł trwać.Jeżeli jednak znajdą się w nim handlarze Ewangelią Bożą,musi powstać rozłam.O tym właśnie mówiła Maryja,Matka Boga Najwyższego w wielu objawieniach.

Kogo więc należy słuchać by nie zostać zwiedzionym, kogo słuchać gdy biskup przeciw biskupowi występuje?! Zawierzcie się Duchowi Świętemu, czytajcie Ewangelię Bożą, bądźcie czujni, wystrzegajcie się okultyzmu, czarów,wróżek,fałszywych uzdrowicieli. Oczyśćcie swe serca w Sakramencie Pokuty,módlcie się i pokutujcie za Kościół Święty, zmawiajcie różaniec.Patrzcie na tych biskupów co Ewangelii strzegą,na tych co Maryi swe życie zawierzyli.Szatan nie nawidzi Maryi, nienawidzi też św.Jana Pawła II,o czym dałem już świadectwa w mojej książce-Świadectwa Boga i diabła.Kto więc przeciw Tym występuje, nie jest on w Duchu Bożym. Aby modlitwy za świat cały mogły być wysłuchane, wpierw musi być modlitwa za Święty Kościół Powszechny,by był jednością w Chrystusie,bo to w nim jest zbawienie,w Chrystusie-i niema innej drogi. Na cóż nam się zda świat bez Kościoła Świętego,na cóż nam świat bez Chrystusa-Chrystusa,w którym jest życie. Jeśli więc modlimy się za świat cały,to nie o to by każdemu żyło się dobrze i beztrosko,aby nie było wojen i konfliktów,by nie było głodu. Kiedy modlimy się za świat cały,to znaczy by królował w nim Chrystus,a wtedy wszystko zostanie dodane.To wam powiedział Bóg,przez córkę swoją Faustynę.Tak Faustyna będąc dla Kościoła Świętego,była dla świata całego.Ja zaś jestem dla Kościoła Świętego,nie będąc dla świata całego,bo na świat już zapadł wyrok.

Apostołowie-Pan Jezus powołał apostołów by światu prawdę objawili,a wszyscy oni mężczyznami byli,bowiem tak Pan Bóg postanowił.Kobiety zaś były im pomocą,służąc radą,dobrym słowem,modlitwą i pokorą-jak Maryja, bowiem tak Pan Bóg postanowił.

Celibat-nie jest to stan istniejący od początku.Jest to jednak coś,czym wyróżnia się Święty Kościół powszechny.Jest to coś,co pozwala na pełniejsze oddanie się Bogu i ludziom dla Boga. Małżeństwo i rodzina wymaga poświęcenia w większym lub mniejszym stopniu. Małżeństwo może być pomocne,ale może być również szkodliwe.Czas trzeba dzielić dla Boga,dla rodziny i dla ludzi.Co jeśli żona będzie chciała być na pierwszym miejscu? Aby małżeństwo mogło być pomocne,potrzebna by była idealna żona-pobożna, pokorna,gotowa na poświęcenia,nadzwyczaj wyrozumiała, kochająca Boga,kochająca męża i ludzi,żona,na którą zawsze nożna liczyć, żona będąca wsparciem w tej drodze. W przeciwnym razie małżeństwo będzie swoistym hamulcem w służbie Bogu.Aby kapłan mógł być dobrym sługom,musiałby mieć taką żonę jaką była Maryja dla Józefa.Pozostańcie przy celibacie,bo to dar Boży.

Środowisko-Bóg powierzył człowiekowi ziemię,czyniąc ją poddaną.Tak człowiek przyjmując ten dar jako depozyt winien jest o nią dbać,gdyż jest jego żywicielką.Oznacza to rozsądne i rozważne gospodarowanie tym dobrem i dbanie o to,co zostało człowiekowi  powierzone.Nie oznacza to jednak,by oddawać jej cześć,bowiem cześć i chwała należy się Bogu.

Diabeł już został spuszczony i pełnie władzy otrzymał.Zaćmione zostały umysły i serca,a zaćmienie będzie większe,tak wielkie,że świat w ciemności się pogrąży.Brat przeciw bratu się obróci,a syn przeciw ojcu swemu.Diabeł triumfował będzie nad całą ziemią.Nawracajcie się puki macie czas,puki Duch Boży jest z wami.Nawracajcie się bo zginiecie,nawracajcie się a żyć będziecie.Jeśli mnie nie wierzycie,uwierzcie tym,co prorokowali przede mną.Pan nasz dopuszcza pewne zdarzenia i pewnych ludzi po to,by otworzyć oczy innym,by inni mogli swoje grzechy dostrzec-niech pojmuje kto może.Módlcie się,proszę módlcie się, módlcie się i pokutujcie,za Kościół Święty się módlcie,bowiem w nim jest zbawienie,w nim jest droga i życie.Módlcie się szczególnie za tych,co lud boży prowadzą,módlcie się za Franciszka.

Chwała Bogu niech będzie na wieki,na wieki niech będzie błogosławione imię Pańskie.

Dziękuję Ci Jezu za Polskę.Dziękuję Ci Matko,że uprosiłaś Syna Swego.Panuj nam Jezu i króluj nam.Ciebie Matko proszę o modlitwę za nas,za ojczyznę moją.Dopomóż nam,abyśmy byli godnymi obietnic Syna Twego.

Niech Słowo Boże będzie z Wami.
Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

https://www.fronda.pl/a/papiez-szamani-figury-bozkow-co-sie-stalo-w-watykanie,134198.html

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Homo sapiens

Czy to koniec homo sapiens?! Takie bowiem można odnieść wrażenie gdy się słucha niektórych ludzi,szczególnie polityków.Doskonałym tego przykładem jest pani „BOB- HUMMUS-WŁOSZCZYZNA”,czy pani europoseł, co to się z krową utożsamia.Patrzę z przerażeniem, zażenowaniem i z wielkim smutkiem na to,co diabeł zrobił z człowiekiem, a to dlatego,że ów człowiek mu na to pozwolił.Ja nie jestem po to,by komukolwiek słodzić, broń Boże znieważać.Nie jestem też po to,by wszystko wokół komentować. Są jednak takie chwile,kiedy milczeć mi nie wolno.Jestem po to,byście poznali Chrystusa,ale i przewrotność diabła,jestem dla prawdy.Tak dzisiaj obnażę wam bracia prawdziwą twarz szatana,jego kłamstwo i obłudę. Doskonałym tego przykładem są wskazane panie.Jakie środowisko reprezentują?
Pierwsza z nich tak bardzo pragnie popularności,tak bardzo,że publicznie jest gotowa obrażać nie tylko ludzi i ich wartości,ale nawet samego Boga, czuje się w tym świetnie,ma wrażenie uwielbienia jej osoby, rozpoznawalności,światowości,a gdy wchodzi na scenę przed nią idzie jej pycha.Smutne,bowiem smutny będzie koniec.
Draga z pań jest europosłanką,zagorzałą feministką,która tak mocno utożsamiła się z krową,że doszła do wniosku,iż krowa jest gwałcona „Krowy są gwałcone, żeby zostać zapłodnione, żeby mogły urodzić, żeby mogły dawać mleko. Żadna krowa, tak jak żadna kobieta, nie daje mleka po prostu”, porównując uczucia kobiety do uczuć krowy–skoro krowa rodzi to równie dobrze można by powiedzieć,ŻE KOBIETA SIĘ CIELI . Tym samym ta właśnie feministka obraziła nie tylko wszystkie kobiety świata,ale też każdego człowieka,sprowadzając człowieka do poziomu zwierzęcia,do poziomu bydła.Taka jest właśnie przebiegłość diabła,by urągać człowiekowi,by umniejszyć jego wartość,a raczej by czół się mniejszy niż wszelkie stworzenie,i nie Bogu cześć oddawał,lecz krowie,rybie,drzewu etc.Byli już obrońcy praw psów, kotów,drzew,obrońcy karpia i inni.Teraz mamy obrońców praw bydła. Wkrótce może znajdą się obrońcy praw osiołków, którzy zarzucą Chrystusowi,że męczył osiołka przybywając na jego grzbiecie do Jerozolimy-wcale bym się nie zdziwił,gdyby tak było. Zastanówcie się wy,ci co to sobie bożków tworzycie,zastanówcie się wpierw za kogo Pan Jezus oddał swe życie,za krowę, rybę,czy za człowieka! Nic,co człowiekowi zostało poddane,nie może być nad człowieka wywyższone.Gdy Pan Jezus przybył do Jerozolimy na osiołku,okazał tym w pełni rolę człowieka i osiołka, bowiem tak właśnie Pan Bóg postanowił.Opamiętajcie się, opamiętajcie, albowiem nie macie wiele czasu.Pan Jezus wkrótce przyjdzie i prawda zatriumfuję,znakiem zaś poprzedzającym nadejście Pana będzie PIELGRZYM, który już jest.
Na naszych oczach wypełnia się stare proroctwo o mądrych politykach dla Polski i o zdrajcach,co za granicę będą uciekać.Otwórzcie oczy,zobaczycie. Bywali tacy politycy,co to śluby brali i obrazkami świętymi się osłaniali,a fałszywą wiarą naród swój omamiali.Lecz Boga oszukać się nie da,czyżby o tym zapomnieli.Są też tacy co szczerze Boga w sercu mają,ci bowiem zwyciężają.
Świadectwo: Pamiętacie „pucz”,impas,który trwał i trwał,i wszystko nagle runęło.Dziś mogę to powiedzieć wszystkim,to był Cud Maryjny,wyproszony w Częstochowie przed obliczem Matki,przez rządzących,gdyż Jej wszystko zawierzyli.Spytajcie,jak nie wierzycie. Wiedzcie,że ten co w swym sercu ma prawdziwie Krzyż Chrystusowy zawsze zwycięży,choć dozna wiele-tak jak Pan nasz Jezus Chrystus.Naród zaś,który Konstytucję swą na filarach Prawa Bożego zbuduje,nigdy nie zostanie zawstydzony,nigdy nie zginie.
Różaniec Fatimski 13-ty października

Niech Wam Pan Bóg Błogosławi,Ojciec Syn i Duch Święty

Kamil Stanisław Banasiowski-trzynasty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz