Donald Trump

Panie Prezydencie Donaldzie Trump – już czas! Ma Pan zielone światło – z nieba. Proszę zrobić porządek w Meksyku z kartelami narkotykowymi i gangami, co niosą ból i cierpienie, co torturują i mordują niewinnych ludzi. Niechaj w proch się obrócą! Pan tego dokona. Skończył się bowiem czas dany im na nawrócenie. I ja wołałem, i biskupi wołali: Nawracajcie się, pokutujcie, odwróćcie się od nieprawości waszej!

W katedrze w Cuernavaca, biskup Castro Castro przestrzegł, iż zdobyte przemocą pieniądze „wypalają kieszenie, wypalą serca, wypalają sumienia”. Przekonywał, iż „ból, krew bardzo wielu osób sprawia, że prędzej czy później ci, którzy je powodują, zdają sobie sprawę, że postąpili bardzo źle”.

Przewodniczący meksykańskiego episkopatu przypomniał, że Kościół katolicki „nieustannie wzywa do pokuty” i zaznaczył, że przestępcy „muszą zdać sobie sprawę – i dokonać głębokiego rachunku sumienia – że to, co robią, powoduje bardzo wiele zła”. Źródło: ekai.pl

Ty zaś Ludu Meksyku skieruj swe oczy ku niebu, módl się i pokutuj za bezbożne (tęczowe) prawo! To ostatnia szansa, Matka Boża Ci pomoże i Jan Paweł II Ci pomoże. Pokutuj Ludu Meksyku!

Z woli Bożej

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Donald Trump została wyłączona

Brońcie krzyża!

Jan Paweł II

„Brońcie krzyża! Nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym.”- Jan Paweł II

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , | Możliwość komentowania Brońcie krzyża! została wyłączona

Orkiestra diabła

Już ponad 30 lat na polskiej ziemi gra diabelska orkiestra Jurka Owsiaka. Ta szatańska orkiestra nazywa się WOŚP – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Od wielu lat ostrzegam wszystkich przed Owsiakiem, również w mojej książce:

„W tym dniu diabeł zorganizował swój więc: Wielki Finał. Tak, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to dzieło szatana, choć zdaje się czymś szlachetnym i pięknym, wyjątkowo dobrym i pomocnym.
Sam Jurek Owsiak, będący twarzą Wielkiej Orkiestry w jednym z wywiadów przyznał, że jego inspiracją jest „diabołek” stojący na jego biurku, a którego przekazuje innym – RÓBTA CO CHCETA! I żyją ludzie, jakby Boga nie było, a Sąd miałby nigdy nie nadejść! Bój jest i będzie Sąd
sprawiedliwy – już jest, a ja jestem tego świadectwem.” – fragment książki „ŚWIADECTWO”, Str, 30-32

Dziś też wszystkich ostrzegam – Nie bierzcie udziału w tym szatańskim dziele! Nie puszczajcie tam swoich dzieci!

Chcecie pomagać? Pomagajcie w imię Boże. Rozejrzyjcie się, macie potrzebujących wkoło siebie. Możecie też wesprzeć Caritas, tam przekazywanie środków jest transparentne, a korzystają z nich naprawdę potrzebujący – i bezdomni, i głodujący. Owsiak do dziś nie jest w stanie rozliczyć się z przeprowadzonych zbiórek pomimo wielu nakazów sądowych. Nie dawajcie się więcej zwodzić! Powiedzcie Owsiakowi: Precz szatanie! Tak jak ja mu mówię.

Oświadczam, Jerzy Owsiak to syn zatracenia, a jego ojcem jest diabeł! Promotorem zaś Tusk. Obaj od jednego pochodzą.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Orkiestra diabła została wyłączona

KRZYŻ

BROŃCIE KRZYŻA OD TATR AŻ DO BAŁTYKU!

„Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby słowo Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym” – Jan Paweł II

Zdjęcie

BROŃCIE KRZYŻA, A ŻYĆ BĘDZIECIE!

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Maryi Królowej Polski chwała

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania KRZYŻ została wyłączona

Neutralność płciowa w Polsce

„Neutralność płciowa”

Z dniem 24 grudnia (w Wigilię Bożego Narodzenia) zaczęły obowiązywać w Polsce przepisy nakazujące pracodawcom stosowanie „neutralnych płciowo nazw stanowisk”. Zamiast „kierownika” czy „kierowniczki” ma być „OSOBA KIEROWNICZA”. W ogłoszeniach o pracę nie wolno poszukiwać mężczyzn czy kobiet do pracy, lecz osobę np. dyrektorską, sprzątającą, niańczącą, śpiewającą, budującą etc. Pracodawcy zostali objęci sankcjami, za ogłoszenie wskazujące chęć zatrudnienia kobiety lub mężczyzny, za tzw. dyskryminację można się narazić na karę w wysokości nawet do 30 tys. To nie żart, lecz efekt rządów Antychrysta Tuska.

Nie pozwolę zniewolić Narodu Polskiego – nikomu! Każdy bowiem może zatrudnić kogo chce, czy to kobietę, czy to mężczyznę – bo tyle istnieje płci – i nic ponadto.

Jest taki kraj w Europie, kraj przeklęty, po którym nie pozostanie kamień na kamieniu, albowiem kraj ten uznał że nie należy określać Boga rodzajem męskim, redukując Boga wyłącznie do „osoby bożej” – przez neutralność płciową. Tak Ojciec przestał być Ojcem.

Od 1 stycznia 2026 roku po wprowadzonych zmianach również w prawie oświatowym dyrektor zostaje zastąpiony „osobą dyrektorską”.

Zezwierzęcenie

Wielokrotnie ostrzegałem, że szatan chce wpierw zezwierzęcić człowieka, by następnie wywyższyć zwierzę nad człowieka. Człowiek został zezwierzęcony, a dowodem na to są tęczowe parady lgbt. Dziś przez ręce Tuska chce wywyższyć zwierzę nad człowieka. W jaki sposób? Poprzez stanowione prawo.

Niedawno Prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. „ustawę łańcuchową” wynoszącą zwierzę nad człowieka. Psy bowiem, miały być wedle projektu rządu Antychrysta ważniejsze niż człowiek. Psi kojec miał być dostosowany do masy psa i winien mieć powierzchnię nawet 20m2 przy wadze psa pow. 30 kg., gdzie ludzie mogą mieszkać całą rodziną na tej samej powierzchni, gdzie bezdomnym w ośrodkach przysługuje zaledwie kilka metrów, a więźniom w celach jeszcze mniej. Tak pies stał się ważniejszy od człowieka!

Słyszeliśmy już o nadawaniu psom PESELU, teraz słyszymy o zwierzęcym przedstawicielstwie politycznym i nadawaniu obywatelstwa, a karaluchy i szczury powinny mieć status uchodźców. A takie rzeczy słyszymy od oszołomów posługujących się tytułami profesorskimi. Niech za dowód posłuży pani „Profesor” Magdalena Środa, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego:

Apeluję do Pana Prezydenta Karola Nawrockiego o pozbawienie tej kobiety tytułu „Profesora” i całkowite usunięcie jej ze szkolnictwa. Bo co się stanie z Narodem Polskim, gdy tacy ludzie będą infekować umysły młodych ludzi?!

Wielu Internautów obróciło to w kpinę, jednak nie wolno bagatelizować tych wypowiedzi, bowiem takie są właśnie plany diabła, wprowadzane niestety przez jego potomstwo.

30 dni

Niegdyś Szumowski dostał 5 dni na wycofanie się z bezbożnego prawa. Nie posłuchał. Po 5 dniach stracił stanowisko i odszedł w niesławie, i pozostanie w niesławie do końca swoich dni. Ty Donaldzie masz aż 30 dni, by naprawić swoje błędy. Obyś zdążył Donaldzie, bowiem ból twój będzie po stokroć większy. Tak jak Chrystus Pan przeklął drzewo figowe, tak moje przekleństwo zawiśnie nad tobą gdy 30 dni przeminie – BĄDŹ PRZEKLĘTY!

Mówiłeś Donaldzie w dzień Wigilii Bożego Narodzenie o wielkiej mocy tych świąt. Zaprawdę przekonasz się Donaldzie, jak wielką mają moc, jaką moc ma słowo, jak Słowo staje się ciałem.

WZYWAM CIĘ DO NAWRÓCENIA DONALDZIE I DO WYCOFANIA SIĘ Z BEZBOŻNEGO PRAWA – 30 dni! Amen

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Ps. Lewacka inżynieria rozkręca się na dobre, nawet na torbach świątecznych na prezenty dzieci zastąpiono psami i kotami.

Zdjęcie
Zdjęcie
Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Neutralność płciowa w Polsce została wyłączona

MATKA – Papież Franciszek

MATKA – Rozdz. II Papież Franciszek

2. PAPIEŻ FRANCISZEK

HISTORIA FRANCISZKA

„Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.” (Mt 7, 19-20)

Oto historia papieża Franciszka, człowieka który podpalił Kościół Chrystusa. Niniejsza historia okazuje ohydę spustoszenia jaka dokonała się w Kościele za pontyfikatu Franciszka. Opisane wydarzenie nie są osadzone chronologicznie lecz w sposób umożliwiający lepsze zrozumienie zagadnienia.

Franciszek – Jorge Mario Bergoglio; ur. 17 grudnia 1936 w Buenos Aires; zm. 21 kwietnia w Watykanie; argentyński duchowny rzymskokatolicki, jezuita; papież i Suweren Państwa Watykańskiego w latach 2013–2025

„Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 8-9)

Wstęp

Wstępem do tej historii niech będzie to oto wezwanie Franciszka o modlitwy do Boga przez „wszystkich” uznanego – Boga uniwersalnego i bezimiennego.

– Ponieważ modlitwa ma wartość uniwersalną, przyjąłem propozycję Wysokiego Komitetu na rzecz Ludzkiego Braterstwa, aby 14 maja 2020 roku wierni wszystkich religii połączyli się duchowo w dniu modlitwy i postu, by błagać Boga o wspomożenie ludzkości w przezwyciężeniu pandemii koronawirusa – mówił w niedzielę 3 maja papież Franciszek.

„Bracia i siostry każdego wyznania religijnego, módlmy się do Boga.”

„Ależ czy nie wolno modlić się do Ojca wszystkich? Każdy modli się, jak zna, jak potrafi, zgodnie ze swoją kulturą. Nie modlimy się przeciwko sobie, jedna tradycja religijna przeciwko drugiej! Wszyscy jesteśmy zjednoczeni jako istoty ludzkie, jako bracia, modląc się do Boga, zgodnie z własną kulturą, zgodnie z naszą własną tradycją, zgodnie z naszymi przekonaniami, ale jako bracia i modląc się do Boga, to jest ważne: bracia, poszcząc, prosząc Boga o przebaczenie za nasze grzechy, aby Pan się nad nami zlitował, aby Pan nam przebaczył, aby Pan powstrzymał tę pandemię. Dzisiaj jest dzień braterstwa, spoglądając ku jednemu Ojcu, bracia i ojcostwo. Dzień modlitwy” – stwierdził Franciszek. Źródło: gosc.pl

A co powiedział Pan Jezus Marii Magdalenie po swoim zmartwychwstaniu?

„Rzekł do niej Jezus: ..udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział».” (J 20, 17-18)

Kogo Pan Jezus nazywa braćmi? Komu ukazuje Ojcostwo Boga? Do kogo poszła Maria Magdalena – do „wszystkich, wszystkich, wszystkich”, czy do uczniów Jezusa?

Kazanie Franciszka

Te słowa padły w kazaniu podczas mszy świętej w maju 2013 roku. Jego oryginalną wypowiedź przekazało Radio Watykańskie. Poniższy cytat został zamieszczony w artykule portal Snopes:

The Lord has redeemed all of us, all of us, with the Blood of Christ: all of us, not just Catholics. Everyone! ‘Father, the atheists?’ Even the atheists. Everyone! And this Blood makes us children of God of the first class. We are created children in the likeness of God and the Blood of Christ has redeemed us all. And we all have a duty to do good. And this commandment for everyone to do good, I think, is a beautiful path towards peace. If we, each doing our own part, if we do good to others, if we meet there, doing good, and we go slowly, gently, little by little, we will make that culture of encounter: We need that so much. We must meet one another doing good. ‘But I don’t believe, Father, I am an atheist!’ But do good: We will meet one another there.

W tłumaczeniu na język polski:

Pan odkupił nas wszystkich, nas wszystkich, Krwią Chrystusa: nas wszystkich, nie tylko katolików. Wszystkich! „Ojcze, ateistów?” Nawet ateistów. Wszystkich! I ta Krew czyni nas wszystkich dziećmi Bożymi pierwszej kategorii. Zostaliśmy stworzeni jako dzieci na podobieństwo Boga, a Krew Chrystusa odkupiła nas wszystkich. I wszyscy mamy obowiązek czynienia dobra. Myślę, że to przykazanie dla wszystkich, by czynić dobro, jest piękną drogą do pokoju. Jeśli wykonujemy swoją część, jeśli czynimy dobro innym, jeśli spotykamy się tam, czyniąc dobro, idziemy powoli, delikatnie, krok po kroku, stworzymy kulturę spotkania: Tak bardzo tego potrzebujemy. Musimy spotkać się czyniąc dobro. „Ale ja nie wierzę, Ojcze, jestem ateistą”. Ale czyń dobrze: spotkamy się tam.

W odpowiedzi na dyskusję i oburzenie wywołane kazaniem papieża ówczesny rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Thomas Rosica, tłumaczył, że ateiści nie mogą zostać zbawieni, jeśli się nie nawrócą, a katolicy muszą wprowadzić naukę Kościoła Katolickiego w życie. O sprawie pisały w maju 2013 roku także polskie media, m.in. Polonia Christiana. Źródło: demagog

Kościół inkluzywny

Papież Franciszek za swojego pontyfikatu otworzył Święte Drzwi Kościoła dla wszystkich mówiąc, że Kościół ma być inkluzywny – otwarty na „wszystkich, wszystkich, wszystkich”. Bergoglio pięknie mówił o miłości i braterstwie, a świat był zachwycony – bo już grzechów nie było, nie ma cudzołóstwa, ni kary, ni piekła. Był za to wspólny bóg bezimienny – dla wszystkich miłosierny. Cóż za perspektywa?

Jakaż to tragedia! Wszystkich herezji Bergoglia nie sposób jest wyliczyć! W przewrotności serca swego własną „MATKĘ” o śmierć przyprawił, rzucając ku przepaści. Jakaż to tragedia! Uczynił to podstępem i z premedytacją. Podeptał Prawo i dogmaty przez Boga objawione, poprzez Magisterium Kościoła od wieków głoszone. Jakaż to tragedia!

Franciszek nie słuchał napomnień braterskich, czy to swych braci w kapłaństwie – czy moich przez lata płynących. Napominających biskupów co listy słało było wielu. Z krytyką walczył.

Krytykujących nauczanie papieża Franciszka nie brakowało, choćby emerytowany biskup pomocniczy z diecezji Chur w Szwajcarii Marian Eleganti, który na łamach „LifeSiteNews” zamieścił artykuł krytyczny wobec wystąpień papieża w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie papież mówił o rzekomej równości wszystkich religii.

Biskup Marian Eleganti

Bp Marian Eleganti stwierdził, że: Franciszek głosi zredukowanego Chrystusa. To fałszywy obraz Ewangelii.

Pytał, dlaczego Franciszek nie głosi muzułmanom czy hinduistom Chrystusa? Uważał przy tym, że papież proponuje wyznawcom innych religii zredukowanego Zbawiciela i wykrzywioną Ewangelię.

Bp. Eleganti pyta m.in. o to: „Dlaczego (red. – Franciszek) w kontekście międzyreligijnym nie głosi w jasny sposób Jezusa Chrystusa jako Prawdy i zbawienia dla wszystkich ludzi? Wie przecież, że nie dano nam innego imienia, w którym możemy znaleźć zbawienie, jak tylko imię Jezusa, przed którym zegnie się wszelkie kolano”. „Zamiast tego mówi przede wszystkim o powszechnym braterstwie, nie wspominając jednak, że jego pośrednikiem i warunkiem jest Jezus Chrystus. Mówi o jednym Bogu dla wszystkich, ale nie tak, jak Bóg się objawił w Chrystusie – w Trójcy. Czy potrzebujemy Jezusa Chrystusa dla takiego braterstwa? Ktoś mógłby pomyśleć: nie, co najwyżej w sensie jakiejś inspiracji, ale nie jako pośrednika w ścisłym sensie” – wskazał krytycznie.

Wskazał następnie, że w wystąpieniach papieża nie ma w ogóle mowy o tym, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem ludzkości. Papież jednak „to wszystko ukrywa”, zauważył.

W efekcie mamy do czynienia ze zmianą chrystologii Ewangelii na „jezusologię” według własnego projektu: Jezus Chrystus zostaje zredukowany do „uosobienia miękkiego humanizmu”, który nikogo nie wyklucza, nie potępia, nie osądza. Bóg w takiej wizji od nikogo nie wymaga nawrócenia, wiary, posłuszeństwa ani skruchy; obiecuje życie wieczne bez sądu.

O grzechach ciężkich mówi się tylko w kontekście migracji. Taka „jezusologia” jest „wybiórczą wersją Ewangelii, redukcją i zniekształceniem”, napisał biskup Eleganti. Źródło: PCh24.pl

Biskup Joseph Strickland

Innym z biskupów napominających Franciszka był amerykański duchowny Bp Strickland, który zachęcił swoich braci biskupów do tego, by trzymali się „starożytnej wiary, że Jezus Chrystus to jedyna Droga, Prawda i Życie”. A tym samym, by przywoływali świat do „jednego Pana, jednej Wiary, jednego chrztu, który prowadzi nas poprzez Jego jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół do życia wiecznego z Bogiem – Ojcem, Synem i Duchem Świętym”.

Bp Joseph Strickland do papieża i biskupów: Powróćcie do Chrystusa!

„Błagam Was, powróćmy do Chrystusa i Jego Drogi i bądźmy dzielni, jak nasi poprzednicy z I, II i III wieku, z których wielu poszło za Chrystusem na śmierć, niosąc ciężki krzyż w Jego imieniu. Stańmy razem z naszymi braćmi, którzy w XX wieku byli dość silni, by wypowiadać się przeciwko despotycznym władcom, choć w swoim czasie byli głosem mniejszości” – pisze bp Joseph Strickland w liście z 29 II skierowanym do biskupów i papieża Franciszka. List opublikował w całości portal „Life Site News”.

Z bólem serca i wielkim smutkiem obserwowałem poczynania Franciszka. Żałuję, że papież nie usłuchał moich wezwań do publicznego Wyznania Katolickiej Wiary (CREDO) przed wszystkimi narodami i ludami ziemi. Dzisiaj wszyscy patrzymy na konsekwencje wypaczenia Ewangelii Bożej przez tych, którzy mieli jej strzec. Teraz już lepiej rozumiecie czemu mówiłem wam, że Ewangelia Boża została ogłoszona? To co głosił Franciszek nie było Ewangelią Bożą lecz fałszem. Dziś patrzymy na owoce tego zakłamania, słyszę, jak wielu katolików twierdzi że: „nie jest ważne w co się wieży, jakiego się jest wyznania – byle być dobrym człowiekiem” – cokolwiek to znaczy. To jest wielkie kłamstwo, bowiem zbawienie jest możliwe wyłącznie przez Jezusa Chrystusa. Bez wiary i najzacniejsze uczynki nie pomogą. Uczynki zaś, niech idą w parze z wiarą. Dziś patrzymy na wojny i „wielkie” fale wody zalewające miasta i wioski. Przyjdą jednak dni, w których zalewane będą nie tylko pojedyncze miasta czy wioski, ale całe państwa, a fale nie będą miały 5 czy 8m, lecz 30m, czy może nawet 70m. Wszystko to widziałem i wszystko opisałem w książce – ŚWIADECTWO.

Co więc oznacza Kościół dla wszystkich?

By Kościół katolicki mógł być otwarty dla „wszystkich, wszystkich, wszystkich” – jak chciał papież Franciszek, to musiałby się wyrzec świętej Wiary Jezusa i Jego nauki. Musiałby odrzucić Boga w Trójcy Jedynego i odrzucić wszystkie dogmaty. Wtedy stałby się akceptowalny przez wszystkich, wszystkich wszystkich. Ale czy byłby jeszcze ŚWIĘTY? Przenigdy!

Kościół Powszechny jest otwarty dla każdego, Chrystus zaprasza wszystkich mówiąc: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11, 28-30)

Chrystus zaprasza wszystkich utrudzonych i obciążonych, by ich pokrzepić i podzielić się swoim jarzmem mówiąc: „i uczcie się ode Mnie”. Nie zaprasza tych, co chcą pouczać Jezusa i własne nauki głosić, tych, co chcą celebrować grzech w przybytku Ojca – Pierwszej Osoby Boga. Takim mówi: Precz – „Nie znam was”.

„Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Mt 25,41)

„Panie, panie, otwórz nam!”Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. (Mt 25, 11-12)

Konsekracja wina

„Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: to jest bowiem kielich Krwi Mojej, nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę”.(Mt 26, 26-28)

Do Kościołów lokalnych wchodzi nowy Mszał ze zmienionymi słowami Konsekracji! Już nie „za was i za wielu”, ale za wszystkich, wszystkich, wszystkich została przelana Przenajświętsza Krew Chrystusa.

Z opublikowanego nowego włoskiego wydania Mszału Rzymskiego z którego korzystanie miało być obowiązkowe we Włoszech od Wielkanocy 4 kwietnia 2021 r., a z którego księża mogli zacząć korzystać już zaraz brzmi: „per tutti” – „za wszystkich” – a nie „per molti”, co oznacza „za wielu”.

Słowa konsekracji wina mają więc brzmieć: „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: To jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wszystkich będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę.” Niemieccy biskupi takie tłumaczenie stosowali już w 2012 roku. Benedykt XVI zalecił je zmienić, jednak niewielu niestety go posłuchało.

Foto. Źródło: wojownikmaryi

Nie od dziś pojawiają się głosy duchownych twierdzące, że zmienione tłumaczenie jest niezgodne z Tradycją i Ewangelią, co dla wielu oznacza nieważność konsekracji. Wielu wiernych dziś się zastanawia, wielu stawia pytanie czy tak zmienione słowa konsekracji powodują brak spełnienia Najświętszej Ofiary? Czy taka Msza jest jeszcze ważna, czy jest jeszcze święta, czy jest po co pójść do kościoła skoro nie ma w nim już Boga? Jedni twierdzą, że ta zmiana nie ma większego znaczenia, inni, że Franciszek wyrzucił Boga z Jego świątyni, a większość nie ma bladego pojęcia co się w ogóle dzieje.

Od czasu reformy liturgicznej podczas Soboru Watykańskiego II wiele krajów zaczęło używać formy „za wszystkich”. Jednak po instrukcji Liturgiam Authenticam w 2001 roku, wzywającej do dosłownego tłumaczenia tekstów łacińskich, oraz stanowczego nalegania papieża Benedykta, zaczęto wracać do tłumaczenia „za wielu”.

Czy Pan Jezus przelał swą krew za wszystkich – czy za wielu, czyli nie za wszystkich? Co oznacza ta zmiana, czy może to, że od teraz wszyscy będą zbawieni?

Jakie jest uzasadnienie słów: Dla was i dla wielu?

Katechizm wydany dekretem Soboru Trydenckiego, na polecenie papieża, św. Piusa V stwierdza: „Nie bez powodu więc nie użyto słów dla wszystkich , gdyż w tym miejscu mówi się tylko o owocach męki, a tylko wybrańcom przyniosła owoc zbawienia”.

Co mówił prorok Symeon? W Ewangelii wg. św. Łukasza czytamy: „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów”. (Łk 2, 30-31)

WSZYSTKICH NARODÓW – NIE WSZYSTKICH LUDZI!

Znaczy to, zbawieni będą ze Wschodu i Zachodu, z Południa i Północy – ze wszystkich krajów, z całego świata – ale NIE WSZYSCY!

Przelanie krwi Jezusa „za wszystkich” oznaczałoby, że każdy bez wyjątku przyjmie owoc męki Chrystusa, nawet jeśli tego nie chce, nawet gdy nie jest zainteresowany zbawieniem, nawet jak do śmierci bluźni Bogu. Podczas gdy „za wielu” pokazuje, że zbawienie wymaga osobistego zaangażowania człowieka odkupionego. Mówienie więc, że wszyscy będą zbawieni to oczywista herezja, wielkie kłamstwo i zaprzeczenie Ewangelii Bożej, z której dowiadujemy się czym jest śmierć druga. (Ap 2,11; 20,6; 21,8; 21,27)

Jak już zostało napisane w Rozdz.1 – Prorok Symeon zapowiedział, że krew Chrystusa nie zostanie przelana za wszystkich – lecz za wielu: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu”. (Łk2, 34) Tak i cierpienie Maryi i Jej wylane zły będą za wielu – „a miecz przeniknie duszę Twoją» – aby się objawiły myśli wielu serc”. (Łk 2,35). To jest Objawienie Boże zapisane na kartach Pisma Świętego potwierdzone przez Jezusa podczas Paschy: „..która za wielu będzie wylana ”.(Mt 26,28)

Oznacza to, że tam gdzie wprowadzono nowy Mszał ze zmienionym tekstem konsekracji mówiącym o „wszystkich”, tam już nie ma Najświętszego Sakramentu, tam nie ma Boga w Eucharystii. Tak więc pozostaje zwykły wafelek, który wszyscy mogą przyjmować do woli, wszystkie religie i związki wyznaniowe, wszyscy ludzie z przewrotnym nikczemnym sercem, wszyscy będący w grzechach ciężkich. Można go przyjmować do woli, na stojąco i na rękę, i w podskokach. Można go zabrać do domu. Można podać zwierzętom. OHYDA SPUSTOSZENIA!

Wiedzcie, że gdy na Świętym Ołtarzu Boga zabraknie Ofiary, to nie będzie i Ducha! A któż bez Ducha zdoła się nawrócić?! Wiedzcie też, że w Świętej Hostii jest cała pełnia bóstwa, tak Ojciec, jak i Syn, jak i Święty Duch Boży. Cóż więc pozostanie w świątyni gdy nie będzie Boga? Pozostanie jedynie obrzydliwość! Gdzież więc znajdziecie Boga? Znajdziecie Go w czystym i wiernym sercu człowieka, bowiem to najcenniejsza świątynia.

Nowe wydanie mszału preferuje bardziej ekumeniczną poprawność i „Powszechne Braterstwo” niż prawdy wiary. Chodzi raczej o przypodobanie się protestantom, rożnym związkom wyznaniowym i sektom religijnym, a nawet ateistom i apostatom – wszystkim, wszystkim, wszystkim.

Tak oto papież Franciszek czyniąc się mądrzejszym od Boga postanowił poprawić Jezusa uznając, że krew Jezusa została przelana za „wszystkich, wszystkich, wszystkich”!

Jak widać nie jest to jedynie drobna zmiana mająca na celu dokładniejsze wyrażenie Prawdy Objawionej przez Boga, jak wcześniej bywało. To wielki cios w Najświętszy Sakrament, w samego Boga. To jest wielkie kłamstwo i wielkie bluźnierstwo, akt barbarzyński dla przypodobania się wszystkim, wszystkim, wszystkim – wszystkim, oprócz Boga i tym, co do Boga należą. Tak Bóg został przepędzony z własnego przybytku! OHYDA SPUSTOSZENIA!

Każdy kto dziś mówi, że Jezus Chrystus przelał swą krew za wszystkich tworząc iluzję, że wszyscy będą zbawieni, ten jest kłamcą i rozbójnikiem. Każdy, kto z uporczywością będzie twierdził, że krew Jezusa została wylana za wszystkich – Niech będzie przeklęty! Napisane jest bowiem:

„A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Ap 21, 8)

„A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka.” (Ap 21-27)

Odkupienie – Pan Jezus przelał za nas swą Krew, a Maryja Łzy, by wykupić nas z niewoli grzechu. Owoc ten możemy przyjąć idąc ku zbawieniu, lub go odrzucić pozostając w niewoli grzechu. Dlatego zostało powiedziane: „za wielu”:„Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.” (Mt 26, 27-28)

Wszyscy – Pan Jezus wzywa do kosztowania owocu Jego śmierci wszystkich odkupionych: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza

Za wielu – Pan Jezus następnie dodaje: „która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.”, gdyż wie, że nie wszyscy skorzystają z tej łaski, z owocu Jego śmierci. Dlaczego? Przez własną wolę i zatwardziałość serca.

Zaproszenie – Pan Jezus zaprasza do skorzystania z owocu Jego przelanej krwi z własnej woli, a nie z przymusu. Zaprasza do skorzystania z łaski życia wiecznego z Ojcem w niebie, gdzie wiele jest miejsca. Wybór należy do nas.

„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.” J 14, 2

Żaden więc wierny Bogu katolik nie powinien brać w tym udziału! Każdy winien modlić się za swą MATKĘ, którym jest Kościół święty, by zatriumfowała w nim Boża Prawda i Niepokalane Serce Maryi, i za Piotra, który tę Prawdę przywróci.

Przypomnę – Nie odchodźcie od Kościoła świętego, choćby nie wiem co, choćbyście nie wiem co, widzieli i nie wiem co słyszeli. Albowiem w nim jest Chrystus i w nim będzie do końca. To czas wielkiej próby!

Dlaczego Kościół przetrwa?

„Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. (…) Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? (1 Kor 3, 10-16)

Kościół Święty to MATKA nasza, a jakiż to kochający syn swą matkę porzuci gdy ta na tyfus zapadła i z gorączką się zmaga? Dbajcie o swą MATKĘ, by do zdrowia wróciła, lecz baczcie by się nie zarazić, bo wtedy pomrzecie i wy, i MATKA.

„Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” Mt (7, 13-14)

Ekumenizm

Rozwodnienie Świętego Kościoła

Do czasów Jana XXIII, czyli przez ponad dziewiętnaście stuleci Kościół święty trwał na stanowisku, że jedyną drogą do jedności chrześcijan to powrót na jego łono.

Wystarczy sięgnąć do popularnej Wikipedii by się dowiedzieć, że wraz z początkiem XX wieku, w 1928 roku papież Pius XI swojej encyklice Mortalium animos ogłosił, że ekumenizm negatywnie wpływa na wiarę. Dostrzegając rosnące pragnienie jedności wśród chrześcijan (także wśród katolików), wskazywał na błędy poglądowe, które, mimo iż opierały się na miłości bliźniego, uderzały w doktrynę o jedności Kościoła Chrystusowego, prowadząc do panchrystianizmu – relatywizowania prawd wiary.

Jednak od czasów Jana XXIII ekumenizm zaczął się rozwijać, a kulminacją tych działań był Sobór Watykański II – popierany również przez Jana Pawła II, choć papież Polak był postrzegany jako konserwatywny w interpretacji. Cel zdawał się być szlachetny, bowiem chodziło o podjęcie dialogu międzyreligijnego kończącego wojny, głównie na tle religijnym i osiągnięcia pokoju na świecie przy zaangażowaniu wszystkich. Tak Kościół święty wpadł w pułapkę zastawioną przez szatana, którego plany sięgają nie kilku czy kilkunastu, lecz nawet i setek lat. Tak właśnie Kościół za iluzoryczną wizją światowego pokoju i powszechnego braterstwa zarzekł się Chrystusa rozwadniając Jego naukę głoszoną niezmiennie przez Kościół, kwestionując przy tym prawdy wiary. Upust temu niewątpliwie dał w Abu Zabi papież Franciszek. Biskup Rzymu w podroż do Afryki zabrał ze sobą przedstawicieli kościołów protestanckich powołując się na słowa Pana Jezusa: „Aby wszyscy byli jedno”. Ja zaś pytam, czy prawda i fałsz mogą stanowić jedno? Jaki mamy tego efekt? Wszyscy bracia i jeden wielki religijny mix z jakimś bezimiennym bogiem. Konsekwencją jest „wielka braterska miłość”, która zwie się: wojna światowa.

„Aby wszyscy byli jedno” (J 17,21)

Aby wszyscy byli „jedno” – to ci, co odstąpili od Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa muszą powrócić do jego łona, a nie Kościół iść w odstępstwo.

„Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” (Mk 3,35)

Powtórzę raz jeszcze to, co już wielokrotnie mówiłem. Wolność wyznania: Tak – wolna wola człowieka. Szacunek do innych religii: Tak. Wspólne rozmowy o pokoju: Tak. Jeden bezimienny „bóg” – przenigdy!

Jak pisałem w książce (Świadectwa boga i diabła), przebywając w Londynie mieszkałem u Cygana, pracowałem u Żyda, a w muzułmańskich sklepach robiłem zakupy. Ze wszystkimi żyłem w przyjaźni i za wszystkich w duchu się modliłem, by poznali Chrystusa. Przemierzając przez całe miasto mijałem obce kościoły, protestanckie zbory, meczety, synagogi i buddyjskie świątynie, by w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej we Mszy Świętej uczestniczyć.

Jeden jest tylko Zbawiciel, i nie ma innego. To Jezus Nazarejczyk, Syn Boga Żywego. I nie ma innego! Przekonają się o tym wszyscy katolicy, muzułmanie, jak i żydzi czy buddyści, apostaci, czy też wszyscy ateiści. To będzie czas Prawdy. To nie Mahomet sądzi świat i nie Budda – lecz Syn Człowieczy, Bóg Żywy, Bóg Sprawiedliwy, któremu wszystko zostało poddane na niebie i ziemi.

Sobór Watykański II

Nasuwa się pytanie: Jaki duch towarzyszył temu soborowi – Duch Boży czy duch modernizmu? Jakiż to duch nakazał odwrócić się plecami do Boga, by przypodobać się ludziom? Czyżby Ojcowie Kościoła zapomnieli, że gdy Bóg jest postawiony na pierwszym miejscu, to wtedy wszystko jest na swoim miejscu? Zaiste.

Abu Zabi

Co się stało w Abu Zabi?

W Abu Zabi papież Franciszek w imię jakiegoś bezimiennego boga podpisał ze światem muzułmańskim deklarację o Powszechnym Braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia. W dokumencie podano, m.in. to, że wszystkie religie, a nawet płcie są wynikiem mądrej woli Bożej.

” Wolność jest prawem każdej osoby: każdy korzysta z wolności wiary, myśli, słowa i działania. Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są wyrazem mądrej woli Bożej, z jaką Bóg stworzył istoty ludzkie. Ta boska Mądrość jest źródłem, z którego wywodzi się prawo do wolności wiary i wolności do bycia różnymi. Dlatego odrzuca się wszelkie próby zmuszania ludzi do przyjmowania określonej religii oraz kultury, podobnie jak narzucanie jednego modelu cywilizacji, którego inni nie akceptują – czytamy w dokumencie. Źródło: vatican.va/pl

Pamiętam dokładnie jak po podpisaniu tego dokumentu o Powszechnym Braterstwie roznosiła się w przestrzeni medialnej euforia płynąca z masońskich loży – jakie były brawa dla Franciszka.

A co w tej kwestii ma dziś do powiedzenia tzw. sztuczna inteligencja? Zobaczmy:

Przegląd od AI: Masoni postrzegają powszechne braterstwo jako nadrzędny cel swojego ruchu, oparty na wartościach takich jak wolność, równość, uczciwość i filantropia. Masoneria dąży do zjednoczenia ludzi ponad podziałami narodowymi, etnicznymi, religijnymi i politycznymi, podkreślając etyczny rozwój jednostki w ramach społeczności braterskiej.

  • Cel nadrzędny: Masoneria głosi jako główny cel braterstwo wszystkich narodów i religii.
  • Wartości: Ruch opiera się na wartościach takich jak wolność, równość, braterstwo, uczciwość i filantropia.
  • Neutralność: Według masońskich założeń, w lożach nie dyskutuje się na tematy polityczne ani religijne, co podkreśla neutralność organizacji.
  • Moralny rozwój: Masoneria oferuje model działania oparty na rozwoju moralnym i etycznym.
  • Uniwersalność: Ideą jest stworzenie uniwersalnej wspólnoty, która odrzuca uprzedzenia etniczne, narodowe i rasowe

Cóż za podobieństwo?

Ten Akt podpisany w Abu Zabi był nie tylko herezją ale i wielkim bluźnierstwem przeciw Bogu samemu. To był Akt zdrady i wyrzeczenia się Chrystusa.

Skoro „mądrą wolą Bożą” byłoby różnorodność religii, to na cóż byłby nam Chrystus, Jego śmierć i Zmartwychwstanie?! Na cóż przelana krew męczenników?! Na cóż to wszystko, skoro zbawienie byłoby powszechnie dostępne – wszędzie, dla wszystkich?

A różnorodność płci? Ja znam jedynie dwie – mężczyznę i kobietę stanowiące parę. Para to DWOJE, a dwoje to nie różnorodność – jak języki czy rasy!

Jak poprawić Prawo Boże?!

Najlepszym fachowcem od niszczenia świętości był niewątpliwie Franciszek i jego nowy namiestnik od obrony Katolickiej Wiary kardynał Viktor Fernández . Już na samym wstępie podjął rozprawę ze świętością, podważając naukę papieża Polaka, jak sam przyznał, czynił to na prośbę papieża Franciszka.

„Encyklika Jana Pawła II Veritatis splendor z 1993 roku, była publikacją powstałą w celu obrony prawdy katolickiej przed herezjami mającymi swoje korzenie w XIX-wiecznym modernizmie. Jak pisał kard. Józef Ratzinger w 2003 roku, chodziło o błąd antymetafizyczny, który nie uznaje istnienia dobra jako takiego. Jan Paweł II wskazał, że istnieje dobro i zło samo w sobie, a w konsekwencji – istnieją czyny, które są dobre, tak jak istnieją czyny, które są złe, niezależnie od okoliczności. Najprostszym przykładem będzie zabicie dziecka nienarodzonego: niezależnie od okoliczności, jest to zawsze czyn zły. Prawda wyłożona w Veritatis splendor ma oczywiście o wiele szersze zastosowanie, dotykając całości życia moralnego”. Źródło: PCh24.pl

Cóż więc to wszystko znaczy? Co chciał poprawiać Franciszek? Mówiąc najkrócej chodzi o zatarcie granicy pomiędzy dobrem, a złem, o rozmycie grzechu i zastąpienie Prawa Bożego prawem ludzkim, prawem płynnym, ruchomym, zmieniającym się w zależności od potrzeb jednostki – czyli bezprawiem. „Róbta co chceta” – wszystko dozwolone – grzechu nie ma! A jeśli nawet i jakiś jest, to jest Bogu miły – uświęcanie grzechu. A gdyby nawet i nie był, to przecież Bóg jest miłosierny dla „wszystkich, wszystkich, wszystkich”.

Drzwi Święte

W Roku Jubileuszowym Franciszek otworzył Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra dla „wszystkich, wszystkich, wszystkich”.

Owoce tej decyzji Franciszka mogliśmy ujrzeć już za papieża Leona w dn. 6 września 2025 roku w Watykanie, gdy tęczowa parada LGBTQ przeszła przez Drzwi Święte. Dlaczego Leon XIV tego nie zatrzymał?! „Pielgrzymi” mieli liczne tęczowe symbole, wulgarne hasła – jak twierdzą znawcy języka; obściskiwali się i całowali; szli jak na plażę w spodenkach i trampkach – co uwieczniły fotografie. Po wyjściu udali się do jezuickiego kościoła Il Gesu, gdzie odprawiano dla nich Mszę (ale czy świętą? – skoro w Rzymie obowiązuje nowy Mszał ze mienionymi słowami konsekracji „za wszystkich”), którą Celebrował bp Francesco Savino – jak podkreślił w homilii, miał zgodę papieża Leona XIV. A papież Leon? A papieżowi Leonowi widać nie przeszkadza taka profanacja, wszak sam się na nią zgodził. Zgodził się, by tęczowa ideologia zatriumfowała w świątyni Boga. Zgodził się, by środowisko wyszydzające wszystkie świętości, bluźniące Bogu pod niebiosa mogło dostąpić chwały. A bluźnierstwa te wylewają się z całego świata, tak było choćby podczas otwarcia Igrzysk we Francji, gdzie sparodiowano „Ostatnią Wieczerzę”, czy na ulicach Polski, gdzie na paradzie LGBT przedstawiono Najświętszy Sakrament jako kobiecą waginę. Najważniejsze jednak, byle świątyni muzułmańskiej oddać stosowną cześć i szacunek jak mogliśmy zobaczyć podczas pierwszej wizyty następcy Franciszka papieża Leona w Turcji w Błękitnym Meczecie, gdzie wszedł boso – w białych skarpetkach. To dobrze, że papież uszanował cudzą świątynię. Ubolewam tylko, że nie poszanował własnej otwierając Drzwi Święte dla zgorszenia. Chwała Bogu, że papież Leon powstrzymał się od wspólnej modlitwy w Błękitnym Meczecie. Na propozycję modlitwy odpowiedział po angielsku – „rozejrzę się”. Pytany przez media czemu się nie modlił wyznał, że woli się modlić w kościele katolickim przed Najświętszym Sakramentem, dając jednocześnie do zrozumienia, że w duchu ciągle się modli. To wspaniale, tylko gdzie w Rzymie jest jeszcze Najświętszy Sakrament?

To jest prawidłowa postawa – uszanowanie miejsca ważnego dla innych, nie oddając przy tym tego co najcenniejsze. Papież Leon mógł przyjąć tę propozycję modlitwy i wyznać głośno swoją wiarę – CREDO – bo taka jest katolicka wiara, i nie byłoby w tym nic niestosownego. Tak się jednak nie stało, a Pan Bóg rzekł do mnie tuż przed podróżą papieża Leona do Turcji: „I jeśli takich słów nie usłyszą będą mogli żyć bezradnie”. Słowo Boże przekazałem publicznie papieżowi w dn. 24 listopada na papieskim koncie X : „PILNE! Dla papieża Leona – Niech Leon w Turcji wyzna Świętą Wiarę Jezusa Chrystusa! Oto Słowo Boże: „I jeśli takich słów nie usłyszą będą mogli żyć bezradnie”.

Zdjęcie
Zdjęcie

Zadośćuczynienie

Czterech biskupów zadeklarowało się dokonania aktu zadośćuczynienia za barbarzyństwo związane z promowaniem ideologii LGBTQ w Bazylice św. Piotra. To biskupi Athanasius Schneider, Marian Eleganti, Robert Mutsaerts i Joseph Strickland. Źródło: edwardpentin.substack.com

To wspaniały Akt Wiary wydany przez tych biskupów. Ale gdzie jest reszta? Czy w Świętym Kościele zostało już jedynie czterech wiernych Bogu i Ewangelii biskupów, którzy pragną zadośćuczynić Bogu? Kościół Święty będzie trwał, choćby miał się zostać jeden, a bramy piekielne go nie przemogą – to obietnica Chrystusa. (MT 16, 18)

Nie zabrakło też głosu niemieckiego duchownego, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary Gerharda Ludwiga Müllera:

Rok Święty i Drzwi Święte nie mogą być wykorzystywane do ideologii tego rodzaju. Kościół, w imię Jezusa Chrystusa, akceptuje wszystkich ludzi i ich problemy, ale Bóg stworzył mężczyznę i kobietę; tylko małżeństwo daje możliwość wspólnego życia jako para – powiedział kardynał Müller.

Jednak to nie wszystko, bo plany szatańskie sięgają o wiele dalej i o wiele głębiej. Z woli Bożej – znam je aż do skończenia świata. Dlatego przestrzegam: Bądźcie czujni, nie dajcie się zwieść! Chodzi bowiem nie tylko o rozmycie grzechu i zatracenie Prawa Bożego. Chodzi również o podważenie dogmatów i pogrążenie Świętego Kościoła w niepojętym chaosie. Najlepszym tego przykładem są sprzeczne ze sobą nauki papieży, co będzie wykorzystane do podważenia dogmatu o nieomylności papieża. Jeśli więc zostanie podważony i uznany za nieważny choćby jeden dogmat, upadną wszystkie, legnie w gruzach cała Nauka Kościoła Świętego czyniąc niewyobrażalny chaos! Dogmaty są niepodważalne – pamiętajcie! Niepodważalny jest również ten o nieomylności papieża, gdyż jest obwarowany wieloma warunkami, a podstawowy warunek to ogłoszenie >> ex cathedra<< oparte na objawieniu Bożym i zgodności głoszonych nauk z nauką Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła.

Jeszcze raz przestrzegam, szatan chce podważyć dogmaty – wszystkie! Tak jak to już uczynił z CREDO w Abu Zabi – mówiąc, że różnorodność religii to mądra wola Boga. Różnorodność religii nie jest wolą Bożą lecz dopustem Boga! Tak jak Bóg dopuszcza odstępstwa, tak i dopuszcza gwałty, zabójstwa czy wojny czyniąc człowieka wolnym w swoim wyborze – wolna wola człowieka.

Strzeżcie dogmatów, strzeżcie Prawd Wiary! Nie dajcie się zwieść!

„Fratelli tutti”

Fratelli tutti – wszyscy bracia, to trzecia encyklika papieża Franciszka, poświęcona powszechnemu braterstwu, podpisana 3 października 2020 w Asyżu. Tekst encykliki został ogłoszony 4 października 2020.

Te herezje papieża Franciszka zostały wyniesione na orbitę w postaci nanoksiążki rakietą Falcon 9 Elona Muska w dniu 12 czerwca 2023 roku. Ta 160-stronicowa publikacja została skompresowana do wielkości główki od szpilki. W projekcie brał udział zespół Politechniki Turyńskiej.

Ostrzegałem publicznie biskupa Rzymu, że jeśli to uczyni jego oczy ujrzą wielki gniew Boga – i ujrzały! Nie CREDO, lecz fałsz i obłuda, przekleństwo i herezje o powszechnym braterstwie bez Chrystusa rozlały się na świat. Gniew Boży jest wielki!

W dużej mierze odpowiedziałem już na tę Encyklikę Franciszka, zanim jeszcze została wydana. Chcę jednak zwrócić uwagę na kilka ważnych szczegółów zapisanych w tym dokumencie. Zacznę od tego, co widzi papież w innych religiach. Jak sam pisze w swojej encyklice widzi działania Boga, Ojca wszystkich ludzi. To spostrzeżenie papieża to czysta herezja, a nie tylko złudzenie, bowiem Bóg nie jest Ojcem wszystkich ludzi lecz Stworzycielem, Ojcostwo zaś nabywamy przez Chrystusa. Co skłoniło papieża do postawienia takiej tezy? To niewątpliwie pokłosie podpisania deklaracji w Abu Zabi o ludzkim braterstwie przez Franciszka i Wielkiego Imama Ahmada mówiącego, że różnorodność religii jest mądrą wolą Bożą (Abu Zabi 4 lutego 2019).

To jest niemożliwe! Niemożliwe dlatego, że są dzieci Boga i dzieci diabła (1 List św. Jana). Czym innym jest szacunek dla samego człowieka, jego religii, wyznania czy poglądów, a czym innym komunia z Chrystusem. Szacunek dla drugiego człowieka, jego religii czy ideałów jest czymś oczywistym, jednakże pod warunkiem, że nie czyni zła. Szacunek przypada raczej w stosunku do woli wyboru przez człowieka, nie koniecznie jego czynów i akceptowania wszystkiego, szczególnie tego co złe i niemoralne, a tym bardziej przyjmowania złego, przyjmowania grzechu i poddania się grzechowi w imię braterskiej miłości i równości. Marzenie papieża zdawałoby się piękne i jakże oczywiste, bo któż nie chciałby miłości, pokoju, sprawiedliwości i poszanowania dla drugiego człowieka. Chyba każdy rozumny człowiek by tego chciał. Jednak jest to zwykła utopia, albowiem to o czym „marzył” Franciszek jest możliwe wyłącznie z Chrystusem, tym Chrystusem, którego oddał w imię utopijnych marzeń próbując tworzyć jakiś mix religijny z jakimś bezimiennym bogiem. Dialog dla pokoju jest potrzebny na poziomie czysto ludzkim, lecz nie jest to „braterstwo”, a PARTNERSTWO pomiędzy religiami dla osiągnięcia dobra wspólnego – podobnie jak w handlu. Papież chciał stanowczo wyjść poza to, co Bóg dopuszcza, czyniąc się mądrzejszym od Boga. Któż jak Bóg? Nie jest to rola dla papieża, papież ma strzec Ewangelii Bożej, ma strzec swojego Kościoła, Kościoła za który wziął odpowiedzialność przed samym Bogiem. Dziś trzeba walczyć o Chrystusa, który jest wyszydzany i wyśmiewany przez tych, których Franciszek nazywał braćmi. Trzeba walczyć o Chrystusa, który został zredukowany do „uosobienia miękkiego humanizmu” – jak wspomniał bp. Marian Eleganti. Trzeba walczyć z zabójczymi ideologiami, którym Franciszek przyklaskiwał, ideologiami chcącymi wykorzenić chrześcijaństwo, ideologiami prowadzącymi do demoralizacji i zezwierzęcenia człowieka, ideologii wypaczających Słowo Boże. Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę, Bóg szanuje ją jakakolwiek by ona nie była. Można być z Chrystusem lub przeciwko Chrystusowi, można być żywym lub umarłym – wolny wybór.

Papież Franciszek chciał uczynić siebie przywódcą świata, wszystkich religii i kultur zapominając, że Kościół Święty, którego wiary miał strzec nie jest ze świata. Franciszek winien nieść Chrystusa na świat cały i głosić Jego Naukę, tymczasem oddał Chrystusa zrównując Go z kamiennym Buddą. Świadectwo o swojej zdradzie niósł niemal każdego dnia, także na Twitterze, gdzie wszyscy mogliśmy się dowiedzieć, że MARZENIEM papieża była jedna wielka wspólnota religijna – nie wspominając o Jezusie Chrystusie.

Cóż to więc za religia, czyż nie taka, w której Jezusa Chrystusa zastąpi jakiś bezimienny bóg – dla wszystkich religii i przekonań. Dzieci Boga niech się staną braćmi dzieci diabła – wszyscy bracia.

Franciszek był fałszywym prorokiem, prowadzącym Kościół święty ku zagładzie. Mówił wam, zmawiajcie różaniec, kochajcie się i miłujcie, a za waszymi plecami odbierał wam Chrystusa, odbierał wam życie. Nie dawajcie się zwodzić nikomu! Badajcie Pismo Święte, a będziecie wiedzieć. Badajcie z czystym sercem, nie w swej przewrotności.

Ja zaś jestem po to, by obnażać przed wami dzieła diabła, gdyż go poznałem w całej pełni, tak jak poznałem Boga. Mnie jednak wierzyć nie musicie, lecz Bogu winniście – czytajcie Pismo Święte, poznawajcie Słowo Boże i sprawdzajcie, szczególnie tych co o Panu Bogu mówią, tych, co na Słowo Boże się powołują – sprawdzajcie ich, tak i mnie sprawdzajcie! Czyńcie to w modlitwie do Ducha Świętego, z czystym sercem, by was błędne i zgubne interpretacje nie zwiodły. Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! To w Nim odnajdziecie pełnię, z Nim osiągniecie cel – zbawienie.

Pokutujcie i módlcie się za obecnego papieża i cały Kościół Święty. Wiedzcie przeto, że żadna herezja i bluźnierstwo wygłoszone przez papieża nie będzie zapomniane, Pan Bóg odpowiada na każde z nich.

Jezus Chrystus przyszedł na świat by zgładzić grzech, Franciszek zaś, by zbratać się z grzechem.

Bądźcie braćmi i siostrami Jezusa Chrystusa, Boga Żywego, a wtedy wszyscy będziecie braćmi i siostrami – prawdziwymi.

Jeden jest Zbawiciel, to Jezus Chrystus, Bóg Żywy. W Nim tylko jest Zbawienie, w Nim tylko jest życie. Jeśli tego nie wiecie, to znaczy, że jesteście martwi.

Grzech zaś, jaki ciąży na was, to grzech przeciw Duchowi Świętemu, a objawił się on tym, że w swej przewrotności dokonujecie nieprawości i zdrady licząc przy tym na Miłosierdzie Boże – bezczelnie. Bądźcie pewni, nie będzie Miłosierdzia, lecz śmierć. Miłosierdzie jest dla tych, co skruszałe serca mają.

„Cudzoziemiec na drodze”

Papież Franciszek w rozdziale drugim „Cudzoziemiec na drodze”, przytoczył fragment Ewangelii o Dobrym Samarytaninie (Łk 10, 25-37), na który wielu się powołuje w odniesieniu do migrantów. Może właśnie teraz ta sprawa zostanie wyjaśniona raz na zawsze.

Co jest więc potrzebne by osiągnąć życie wieczne z Bogiem? Jak powiedział sam Jezus (por. Mk 16,15-16) – czyli chrzest święty i wiara, oraz wypełnianie woli Bożej: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. To czyń, a będziesz żył.” (Łk 10, 27-28)

Nie można miłować Pana Boga nie miłując bliźniego, bowiem miłość taka będzie miłością fałszywą – to jest oczywiste.

Jednak co z bliźnim, kim on jest. I oto odpowiedź Pana Jezusa w przypowieści o Dobrym Samarytaninie (Łk 10,30-37), która jest powszechnie wypaczana.

Człowiekiem z przypowieści to Samarytanin, który przechodząc ujrzał na wpół umarłego człowieka napadniętego przez zbójców, któremu nie pomogli nawet ci, co to w Bogu się chlubią. Pomógł mu, opatrzył rany i zawiózł do gospody pielęgnując go przez jeden dzień. Następnie wyruszył w drogę (swoją drogę) pozostawiając go w rękach gospodarza, przyjmując cały ciężar finansowy tej opieki.

Dzisiaj wielu ludzi to więcej niż Dobry Samarytanin, choćby Caritas; pogotowie ratunkowe; szpitale; wszelakie organizacje i przytułki pomagające biednym, chorym i bezdomnym; niezliczone organizacje niosące pomoc drugiemu człowiekowi na wielu płaszczyznach codziennego życia, poczynając od własnego podwórka aż po misje zagraniczne. We wszystkich tych organizacjach przecież działają ludzie – jedni dla drugich, choć nie wszyscy są wierzący. Poświęcają oni swój czas, środki a niekiedy nawet życie.

Nie wyobrażam sobie dzisiaj sytuacji, gdzie widząc na drodze umierającego człowieka można by go ominąć, i to nie ze względu na wiarę, lecz przez własne człowieczeństwo. Kiedy ratujesz człowieka nie pytasz go o jego wiarę, jego religię, orientacje seksualną, nie pytasz czy jest zabójcą, zboczeńcem – po prostu pomagasz, pomagasz drugiemu człowiekowi. Kiedy ustępujesz miejsce w metrze, tramwaju czy autobusie starszej niedołężnej osobie nie osądzasz jej, po prostu ustępujesz. Ustępujesz przez wzgląd na jej ułomność. Nie pytasz wcześniej czy nie jest przypadkiem seryjnym zabójcą, zwyrodniałym pedofilem, nie pytasz czy osoba ta jest wierząca, jaką ma orientacje seksualną – zwyczajnie ustępujesz, nie osądzając nikogo. Każdego dnia jesteśmy niczym Dobry Samarytanin.

Dawajmy zatem miłość, lecz nie przyjmujmy tego co kala serce człowieka i sprowadza śmierć. Nie oddawajmy Boga, nie oddawajcie Jezusa, przez którego mamy życie!

A kogo widzieliście patrząc na Franciszka?

Wracając do przypowieści Pana Jezusa musimy uświadomić sobie jedno, mianowicie to, że Dobry Samarytanin okazał pomoc doraźną, choć bardzo istotną, ze wzruszeniem, z powodu ludzkich uczuć. Tak winien czynić każdy człowiek, nie tylko ze względu na wiarę, lecz ze względu na swoje człowieczeństwo.

Niedopuszczalne jest jednak, by tę przypowieść wykorzystywać w stosunku do migrantów siłowo forsujących granice, tym bardziej muzułmańskich, jak i niedopuszczalne jest wykorzystanie ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu w tym kontekście. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To fałszywe Miłosierdzie!

Tak jak Samarytanin nie związał się na stałe z człowiekiem, któremu pomógł, ani z nim też nie zamieszkał na stałe, ani nie składał mu ślubów – była to pomoc doraźna na miarę jego możliwości, płynąca z serca – nie z przymusu. Jak również URATOWANY nie przestawiał mebli w domu w którym przebywał, i nie gwałcił córek gospodarza w ramach wdzięczności.

Święta Rodzina – nikogo w Egipcie nie krzywdzili, a gdy nastał czas powrócili do swojej ojczyzny. Błogosławiony dom, w którym Święta Rodzina znajdzie miejsce dla siebie, choćby na jedną chwilę.

Różnorodność – ma swój urok wtedy, kiedy jest wszystko na swoim miejscu, w swoim klimacie i otoczeniu. Przepych tworzy chaos i niesmak, a nawet brzydotę niwecząc to wszystko, co jest pięknem samym sobie – taki jest skutek przepychu. Nie wszystkie kwiaty do siebie pasują, nie wszystkie zwierzęta będą żyć razem, tak jak bananowiec nie wyda owocu na Grenlandii.

Wymiana Darów

W punkcie 133 możemy przeczytać o darach wnoszonych do społeczeństwa przez migrantów i odmienne kultury. Faktycznie, nie brakuje podarunków: okultyzm, helloween, lgbt i dżihad, a już w kolejnym punkcie dowiadujemy się, że jest to szansa naszego rozwoju.

Natomiast w punkcie 136 dowiadujemy się co nam może dać Wielki Imam Ahmad: „(…) Zachód może odkryć na Wschodzie środki zaradcze na te choroby duchowe i religijne, które są spowodowane dominującym materializmem”.

Czy papież Franciszek miał na myśli oddanie się Allahowi? To by nawet wyjaśniało przekształcenie Hagii Sophii w meczet.

Chęć uznania drugiego

W tej części, w punkcie 218 papież pisze: [Chęć uznania drugiego] – „Oznacza ona nawyk uznawania prawa drugiej osoby do bycia sobą i do bycia odmienną. Wychodząc z takiego uznania, stającego się kulturą, możliwe jest powstanie ugody społecznej. Bez takiego uznania pojawiają się subtelne metody sprawiające, że drugi człowiek traci wszelkie znaczenie, staje się nieistotny i nie przyznaje mu się żadnej wartości w społeczeństwie. Za odrzuceniem pewnych widocznych form przemocy, często kryje się inna, bardziej wyrafinowana forma przemocy: tych, którzy gardzą człowiekiem odmiennym, zwłaszcza gdy jego roszczenia są w jakiś sposób szkodliwe dla ich własnych interesów.”

Czy to oznacza „uznanie” przez Franciszka płci kulturowej i propozycję „ugody społecznej” w tym zakresie – akceptacje grzechu i zboczeń? Zgadzało by się to z ustaleniami z Wielkim Imamem w Abu Zabi – [różnorodność płci – mądra wola Boża]. Zgadza się to z wezwaniem Franciszka do premierów i przywódców światowych o regulację statusu ludzi żyjących w związkach homoseksualnych i niesakramentalnych – Franciszek wyraził poparcie dla prawnej ochrony związków partnerskich dla par homoseksualnych, stwierdzając, że osoby homoseksualne mają prawo do rodziny i powinny być chronione prawem, co powiedział w dokumencie „Franciszek” i w wywiadach, wzywając do uchwalenia przepisów o związkach cywilnych.

Religia i przemoc

281.- Między religiami możliwa jest droga pokoju. Punktem wyjścia musi być spojrzenie Boga. Bo „Bóg nie patrzy oczami, Bóg patrzy sercem. A miłość Boża jest taka sama dla każdego człowieka, niezależnie od wyznawanej przez niego religii. Jeśli jest ateistą, jest to ta sama miłość. Kiedy nadejdzie ostatni dzień i będzie wystarczająco dużo światła na ziemi, aby zobaczyć rzeczy takimi, jakimi są, będziemy mieli wiele niespodzianek!” (278).

Tu możemy dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy, szczególnie w ostatnim zdaniu. O jakich niespodziankach mówił papież? Czyżby chodziło o powszechne zbawienie – wszystkich ludzi, bezwzględnie. Wszystko na to wskazuje analizując wcześniejsze zdanie z tej Encykliki: „Ponadto wierzymy, że Chrystus przelał Swoją krew za wszystkich i za każdego, a zatem nikt nie zostaje poza Jego wszechogarniającą miłością.

Jeśli tak właśnie sądził papież, to znaczy że bardzo się pogubił w swoich przemyśleniach. A może nie zapoznał się z tekstem Apokalipsy św. Jana i przeoczył słowa samego Pana Jezusa na ten temat: ”..Jedna będzie wzięta, druga zostawiona”. (Mt 24, 40-41). A może papież zwyczajnie ukrywał prawdę, jak twierdził cytowany wcześniej bp. Eleganti.

Słowa uznania Wielkiego Imama Ahmada:

„Przesłanie `Fratelli tutti` mojego brata Franciszka jest rozszerzeniem dokumentu o ludzkim braterstwie. Ujawnia on globalną rzeczywistość, której stan i decyzje są niestabilne. To ludzie zranieni i zmarginalizowani płacą za to cenę”– napisał najwyższy autorytet sunnicki po opublikowaniu w niedzielę encykliki. Podkreślił, że w encyklice o braterstwie i przyjaźni społecznej papież Franciszek zwrócił się do wszystkich „ludzi dobrej woli i wrażliwego sumienia przywracając ludzkości jej sumienie”.

Początek boleści
„Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. (Mt 24, 4-8)

Nowy Ład Światowy

O tzw. „nowym ładzie” słyszeliśmy niemal codziennie z ust premierów, światowych przywódców i wielu polityków. O nowym ładzie mogliśmy usłyszeć również w przesłanych gratulacjach byłemu już prezydentowi USA Joe Bidenowi, co do którego w styczniu 2025 roku Prince Hall Grand Lodge of South Carolina ogłosiła, że nadała mu tytuł „Mistrza Masona na widok” (Master Mason at sight). O wezwaniu do nowego porządku świata mogliśmy usłyszeć także od papieża Franciszka podczas wizyty w Ekwadorze w 2015 roku jak i w encyklice „Fratelli Tutti”.

Papież Franciszek mówił o nowym ładzie ekonomicznym sprawiedliwym dla wszystkich. „W tym celu z inicjatywy Franciszka Kościół i ponad stu największych światowych inwestorów i firm utworzyło w Watykanie Radę ds. „Inkluzywnego Kapitalizmu”, która ma dążyć do fundamentalnych zmian gospodarczych. Organizacje, które zarządzają aktywami o wartości 10,5 bln USD, mają wartość rynkową 2,1 bln USD i około 200 milionów pracowników w 163 krajach zaangażowały się w sprawę „pod moralnym przewodnictwem Jego Świątobliwości Franciszka” – czytaliśmy w oświadczeniu Rady przed kilkoma laty.

Założycielka Rady Lynn Forester de Rothschild powiedziała w wywiadzie, że ciało skupia się na mierzalnych działaniach na rzecz „prawdziwej zmiany systemu”, związanej z celami zrównoważonego rozwoju ONZ. Źródło: dorzeczy.pl

Czym jest ten nowy ład, ten nowy porządek świata? Czy wszyscy rozumieją go jednakowo?

Jedni mówili o ładzie ekonomicznym, inni o zielonym ładzie, inni o ładzie jako pokoju na świecie, inni o wspólnym bogu (bezimiennym) dla wszystkich religii, inni o ładzie kulturowym i społecznym, a jeszcze inni o równości – cokolwiek to znaczy.

Zdaje się, że te „łady” stanowią jeden zamysł, są cegiełkami na nowy porządek świata. A skoro ma być jeden porządek, to nie ma mowy o pozostaniu przy swoich wartościach.

Nowy porządek świata – jedna wielka rodzina ludzka, bracia i siostry. Pokój, miłość i braterstwo, wspólna religia i bezimienny „bóg”, wspólna polityka, gospodarka, powszechny dobrobyt, wspólne zakazy i nakazy, wspólne nowe wartości, jedno kolorowe prawo, równość i tolerancja, powszechna sprawiedliwość, po prostu Eden – ale ani słowa o Jezusie, który jest pełnią miłości i sprawiedliwości?

Patrząc na świat dziś, to jak w zwierciadle można dostrzec założenia powyższego projektu, który się zwie – Nowy Ład Światowy – NIEWOLNICTWO.

Ewangelia wg. Franciszka

Według Franciszka, tego papieża, co to pogańskie bóstwo (pachamamy) do świątyni Boga wprowadził i cześć im oddawał wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi, bez względu na wyznawaną religię. Ojciec kłamstwa mówił też, że chrzest święty jest już gwarantem zbawienia a prostytutka, która nie zabiła własnego dziecka lecz przyszła je ochrzcić to błogosławiona, albo i święta – bo nie zabiła, a przecież mogła.

Franciszek: „bycie dziećmi Boga jest podstawą równości”. Papież mówiąc o chrzcie świętym zaznaczył, że ten, kto przyjmuje Chrystusa w wierze, zostaje „przyobleczony” w Niego przez chrzest i otrzymuje godność synowską (por. w. 27). „Gdybym dziś zapytał: «kto z was zna datę swojego chrztu?», nie sądzę, by podniosło się wiele rąk… A przecież jest to moment, kiedy zostaliśmy zbawieni, gdy staliśmy się dziećmi Bożymi. Jeśli nie znacie tej daty, zapytajcie swoich bliskich i świętujcie tego dnia każdego roku” Źródło: vaticannews.

A jałmużnik papieski kardynał Konrad Krajewski wyznaje: Kiedyś byłem świadkiem, jak papież Franciszek mówił do księży: „Czasem jesteś najważniejszy w kancelarii. Przychodzi kobieta z dzieckiem i mówi: »Proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko«. Ksiądz nigdy w życiu jej nie widział i zaczyna rozmawiać, wypełniając jakiś formularz. Pyta: »Imię ojca?«. A ona: »Nie wiem, kto jest ojcem«. »Jak to nie wiesz, kto jest ojcem?!«. »Nie wiem«. Bo skąd prostytutka ma wiedzieć, kto jest ojcem?” Papież dodał: „I właśnie tak kończy się nadzieja na chrzest. Bo synod diecezjalny, bo prawo…. A przecież przyszła do ciebie błogosławiona, jeśli nie święta. Modlimy się o zachowanie życia od poczęcia do śmierci, a przecież mogła zabić. Nie zabiła, przyszła. Co by zrobił Jezus? Co by zrobił Jezus?! Trzeba było spytać: Masz pieniądze na pieluchy? Kupić ci wózek? I powiedzieć: Ochrzczę w tę niedzielę. Przyjęcie będzie na plebanii”. Tak, trzeba się narazić. Ewangelia nieraz bardzo kosztuje, jest piękna jak wiosna, ale nieraz ciężka jak krzyż.

Faktycznie, Ewangelia według Franciszka wyglądała jak wiosna – „Wiosna Biedronia”, zaś świętą już jesteś, wystarczy tylko, że nie zabijesz swojego dziecka.

„Wiosna Biedronia” – nazwa partii politycznej założonej przez Roberta Biedronia – (polski polityk żyjący w związku homoseksualnym, założyciel partii „Wiosna”; promotor „małżeństw” homoseksualnych i adopcji dzieci przez homoseksualistów; promotor lgbt i wszelkich dewiacji; promotor aborcji i apostazji w Polsce – współautor projektu „Licznik apostazji”)

Co by powiedział Jezus tej prostytutce? Myślę, że powtórzyłby wcześniejsze swoje słowa: „I Ja cię nie potępiam. Idź, a nie grzesz więcej”.

Herezji Franciszka nie sposób już zliczyć, zajęłoby to pewnie kilka tomów. Pytanie tylko, jak to jest możliwe że niemal wszyscy milczeli, cała kościelna hierarchia – poza pewnymi wyjątkami? Jak to jet możliwe, że poganin głosił własną ewangelię w majestacie Kościoła świętego?! Według ewangelii Franciszka nie musimy się troszczyć o zbawienie, bowiem już zostaliśmy zbawieni z chwilą chrztu, tak możemy grzeszyć do woli – dotyczy katolików, bo innym wyznawcom chrzest nie jest do zbawienia przecież w ogóle potrzebny – „mądra wola Boża” – czytamy w pakcie z Abu Zabi. Jak to jest możliwe, że namiestnikiem Chrystusa został ktoś, kto nie znał Jego nauki? Jak to jest możliwe pytam? A może znał, tylko ją zakłamywał?! Zaiste.

Bóg dopuścił Franciszka do swego stołu, tak jak dopuścił Judasza by przewrotność serc wyszła na jaw. Franciszek był niczym lustro, w którym mogliście się przejrzeć. Przeklęci!

Prawdą jest, że przez chrzest święty stajemy się przybranymi dziećmi Bożymi i możemy zwracać do Boga „Ojcze „ i że jest to wielki dzień w naszym życiu. Kłamstwem zaś to, że każdy ochrzczony będzie z automatu zbawiony, tak jak kłamstwem jest i to, że wszyscy ludzie to dzieci Boże – to wielkie oszustwo!!! Wszyscy ludzie przez Boga stworzeni są Stworzeniem Bożym na obraz i podobieństwo Boże – z nieśmiertelną duszą. Przybranymi dziećmi zaś ci, co narodzili się z wody i Ducha w Chrystusie, tacy posiedli prawo dziedziczenia. Prawo do dziedziczenia to jednak nie to samo co dziedziczenie, co posiadanie królestwa. Ten posiądzie królestwo, kto narodził się z Ducha i przez wiarę wolę Ojca wypełnia; ten, co grzech od siebie odrzucił; ten, co wyznał Akt żalu ze skruszonym sercem; ten, co otrzymał Łaskę – bo zbawienie jest Łaską. Taki jest dziedzicem, współdziedzicząc królestwo z Chrystusem, taki też ma łaskę by „zbawić” swój dom. Uwierz w Jezusa, „zbawisz” swój dom. Przez post i modlitwę możesz ocalić wiele dusz przed wiecznym potępieniem. Przez chrzest święty nabywamy prawo do dziedziczenia królestwa, królestwo zaś przez przyjaźń z Ojcem w Chrystusie. Samo prawo do dziedziczenia nie jest gwarantem dziedzictwa, nie jest gwarantem posiadania.

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego» (J3 ,3)

„Fiducia supplicans” („Błagająca ufność”)

Czym jest „Fiducia supplicans” ? To deklaracja doktrynalna z dnia 18 grudnia 2023, która jest oficjalnym dokumentem Dykasterii Nauki Wiary pozwalającym księżom na udzielanie „prostych, spontanicznych błogosławieństw” parom „nieregularnym”, w tym parom tej samej płci. Jak sugeruje Watykan ma to być jedynie gestem duszpasterskiej bliskości, który ma na celu pomoc ludziom w przezwyciężaniu trudności, a nie formalne uznanie ich związku. Błogosławienie nie może być udzielane w kontekście ceremonii ślubnej ani w sposób, który naśladuje ślub cywilny lub kościelny.

  • Dokument „Fiducia supplicans” rozpoczyna się wprowadzeniem prefekta, kard. Victora Fernandeza, który wyjaśnia, że oświadczenie pogłębia „duszpasterskie znaczenie błogosławieństw”, pozwalając „poszerzyć i wzbogacić ich klasyczne rozumienie” poprzez refleksję teologiczną „opartą na duszpasterskiej wizji Papieża Franciszka”. Refleksja, która „implikuje prawdziwy rozwój w odniesieniu do tego, co zostało powiedziane o błogosławieństwach” do tej pory, obejmując możliwość „błogosławienia par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych, bez oficjalnego zatwierdzania ich statusu lub modyfikowania w jakikolwiek sposób odwiecznego nauczania Kościoła na temat małżeństwa”. Źródło: vaticannews

Franciszek broniąc swojej decyzji wyjaśniał, że błogosławieństwo nie wymaga „moralnej doskonałości” i dotyczy jedynie ludzi, którzy o nie proszą. Jednak po wielu sprzeciwach części biskupów i wiernych w styczniu 2024 roku Dykasteria Nauki Wiary opublikowała komunikat, który stwierdza, iż to biskupi mogą rozeznać zastosowanie Deklaracji doktrynalnej Fiducia supplicans w zależności od kontekstu i że błogosławieństwa duszpasterskie nie są porównywalne z błogosławieństwami liturgicznymi i rytualnym. Źródło: INTERNET; WIKIPEDIA

Koniecznością w tym miejscu staje się wyjaśnienie różnicy pomiędzy „parą” a „związkiem” ze względu na powszechnie stosowaną terminologię, gdzie słyszymy często o parach tej samej płci. Otóż nie istnieje coś takiego jak „para tej samej płci” czy „para jednopłciowa”! By cokolwiek stanowiło „parę” co w efekcie ma stanowić jedno, to musi składać się z DWOJGA – jak mężczyzna i kobieta. Musi być sobie przeciwstawne – jak magnes mający siłę przyciągania i odpychania; czy jak prąd elektryczny, który musi mieć plus i minus (fazę i zero) by spełniał swoją rolę, a wszyscy wiemy że dwa plusy czy dwa minusy razem nie dadzą nam potrzebnej energii; czy dwie rękawiczki, które by mogły być parą muszą spełniać podstawowy warunek – musi być ich dwie odmienne: PRAWA I LEWA (dwie prawe czy dwie lewe nie stanowią pary – są bezużyteczne).

„Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.” (Mt 19, 5-6)

Zatem „PARA” to dwoje – mężczyzna i kobieta. Zaś poprzez sakrament małżeństwa już nie są dwoje, a stanowią jedno ciało – niczym magnes.

Możliwości

Możliwości zastosowania tego dokumentu przez biskupów „w zależności od kontekstu”.

Czyli co?

Otóż dokument ten daje dowolność (róbta co chceta) w stosowaniu tego tupu błogosławieństw. Wszystko zależy od biskupa miejsca, który może zezwolić lub zakazać błogosławieństw par żyjących w związkach „nieregularnych” – (cokolwiek to znaczy) i związków tej samej płci. Jednak rodzi się pytanie, czy każdy proboszcz się podporządkuje biskupowi miejsca, który zabronił takich błogosławieństw w swojej diecezji – skoro sam papież pozwalał? Albo odwrotnie, gdy biskup nakaże błogosławić takie związki – to czy każdy proboszcz się podporządkuje, skoro Nauka Pana Jezusa mówi zgoła inaczej? Czy to nie prowadzi do wielkiego chaosu i rozdarcia Kościoła na strzępy? Zaiste.

Wyznanie tęczowej zakonnicy

„Biskup Jacques Gaillot został odwołany przez Jana Pawła II ze swojej diecezji, bo sam udzielał błogosławieństw takim (homoseksualnym – red.) >>parom<<. Kiedy po latach biskup Gaillot spotkał się z Franciszkiem, ten powiedział, że to, co robił, było czymś dobrym.”– wyznała zakonnica Jeannine Gramick z USA

Owoce „Fiducia supplicans”

Na owoce Fiducia supplicans nie trzeba było długo czekać.

”W kościele pw. św. Pawła w Lexington USA ksiądz w tęczowej stule udzielił błogosławieństwa dwóm kobietom. Żyją w związku cywilnym od 22 lat. Błogosławieństwa udzielono w kościele, przed ołtarzem. Parafia podała, jakoby wszystko odbyło się w zgodzie z Fiducia supplicans” Źródło: Pch24; LifeSiteNews.com

„W Polsce w Warszawie odbyło się błogosławieństwo >>par<< LGBT. Uczestniczył w nim ksiądz katolicki”

– Warszawa stała się miejscem historycznego wydarzenia — pierwszego w Polsce publicznego błogosławieństwa >>par<< jednopłciowych. Choć odbyło się ono w kościele protestanckim, w ceremonii uczestniczył również ksiądz rzymskokatolicki – czytaliśmy w zachwyconym „onecie”.

Organizatorem tego szatańskiego dzieła była warszawska parafia ewangelicko-reformowana oraz warszawska Fundacja Wiara i Tęcza. Ceremonię poprzedziło nabożeństwo ekumeniczne, a uczestnikami byli luterańska duchowna Halina Radacz – pierwsza kobieta ordynowana na księdza w kościele Ewangelicko- Augsburskim w Polsce oraz ks. Michał Jabłoński, proboszcz ewangelicko-reformowanej parafii w Warszawie. W ceremonii uczestniczył również rzymskokatolicki ksiądz dr hab. Adam Świeżyński. Źródło: onet; wprost, radiozet,..

(Fot. You Tube / Parafia Ewangelicko-Reformowana w Warszawie)

„Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią (R 1,32)

Niewątpliwie w wielkim zachwycie była jedna z 10 >>par<< uczestnicząca w tym „wielkim wydarzeniu” – Artur i Jan, warszawiacy, którzy poznali się przez Facebooka. Jak mówią, z radością przyjęli błogosławieństwo od rzymskokatolickiego księdza. To dla nas zastrzyk potężnej siły na wspólne życie — deklarują Artur i Jan na łamach „Wprost”

„Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. (…) Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.” (Rz 1, 24-27)

Piotr stracił klucze i aureolę

„Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” (Mt 16, 18-19)

Władza wiązania i rozwiązywania, udzielona wszystkim apostołom łącznie, a Piotrowi w szczególności (Ewangelia Mateusza 16:19), jest postrzegana w Katechizmie Kościoła Katolickiego jako władza odpuszczania grzechów, wydawania osądów dotyczących doktryny i podejmowania decyzji w sprawie dyscypliny kościelnej.

„17 grudnia, w dniu urodzin Jorge Mario Bergoglio, piorun uderzył w figurę św. Piotra na kościele w stolicy Argentyny, Buenos Aires, gdzie Bergoglio był przez lata arcybiskupem – podawały latynoamerykańskie media. Uderzenie pozbawiło figury aureoli oraz kluczy. Następnego dnia Franciszek podpisał deklarację Fiducia supplicans wprowadzającą błogosławieństwa dla >>par <<jednopłciowych.”

(fot X.com)

„Informację o zniszczeniu figury św. Piotra podało kolumbijskie Radio Rosa Mistica, zamieszczając zdjęcie. Fotografię do radia miał przesłać argentyński ksiądz Justo Lo Feudo.”

Komentatorzy tego wydarzenia przypomnieli, że piorun uderzył w kopułę bazyliki św. Piotra tej samej nocy, kiedy papież Benedykt XVI ogłosił zamiar rezygnacji z urzędu”. Źródło: Pch24.pl

To był naprawdę wymowny znak od Pana Boga, znak okazujący wielki gniew – następca św. Piotra (Franciszek) pozbawiony kluczy i świętości. Dokąd więc mógł zaprowadzić ten tęczowy „Piotr”- bez kluczy i aureoli?

Czy więc papież Franciszek był heretykiem? Nie, papież Franciszek był „ARCY HERETYKIEM” – jak mówią niektórzy duchowni. Ja powiem więcej – stał się barbarzyńcą dokonując gwałtu na Ewangelii Bożej! Jego nauczanie z mocy Ewangelii Bożej jest nieważne. Nie ważne są jego spowiedzi i odpuszczone przez niego grzechy, bynajmniej te od chwili ogłoszenia „Fiducia supplicans”. „Niech będzie przeklęty!” – Ga 1, 8-9.

Oto ujrzycie wielki gniew Boga, gdy zapłonie Ziemia – ogień i siarka!

«Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę,
bo godzina sądu Jego nadeszła.
Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię,
i morze, i źródła wód!»

Rozważ to Leonie w swym sercu, bowiem od Ciebie wiele zależy.

Nierządnica

Nierządnica – „I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdź z niej byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba. i wspomniał Bóg na jej zbrodnie” (Ap 18, 4-5)

Czy zatem należy opuścić Kościół Chrystusowy? Przenigdy! Albowiem słyszeliśmy: „Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest.” (1 Kor 3, 11-13)

Znaczy to, byśmy trawli przy Chrystusie do końca, i w Jego Świętym Kościele, jednak omijając tych co czynią ohydę spustoszenia, bezczeszcząc Ewangelię i święty przybytek Boga. Nie wchodźmy tam!

Nie wchodźmy tam, a jak już wejdziemy to czym prędzej uciekajmy! Nie wchodźmy tam gdzie tęczowe flagi powiewają, gdzie homo związki błogosławią, gdzie komunię świętą sponiewierali, gdzie herezje wygłaszają. No chyba że ktoś jest na tyle silny, by znieść te wszystkie bluźnierstwa i o przebaczenie za nich prosić. Jednak nie polecam, nie wielu temu sprosta.

Prawdziwym zgorszeniem był Franciszek, on ze wszystkimi nierząd uprawiał, ze wszystkimi religiami i królami świata. Trzymajcie się z daleka od Kościoła inkluzywnego – dla wszystkich, wszystkich, wszystkich! Nie dajcie się zwieść! Trwajcie przy Kościele Świętym, bowiem w nim jest Chrystus w nim będzie do końca. Być może przyjdzie taki czas, że nie znajdziecie świątyni, gdzie prawdę Boga głoszą. Wtedy pamiętajcie – świątynia Boga jest w was – wy jesteście świątynią Boga. (1 Kor 3,16)

Błogosławieństwo w imię „Ojca i Syna”

Słyszeliśmy w mediach, że w niektórych kościołach „katolickich” już nie tylko odbywają się błogosławieństwa związków tej samej płci uznane jako zboczenie. (Rz 1, 18-31)

Rezygnuje się też z Ducha Świętego, błogosławiąc ludzi wyłącznie i imię Ojca i Syna – bez Ducha. Taka oto Dwójka Boża niezgodna z nauką Kościoła (Sobór nicejsko-konstantynopolitański 381r.) i słowami samego Jezusa, który polecił po zmartwychwstaniu, aby chrzcić w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.

” Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.” (Mt 28, 19)

Ale to jeszcze nic w porównaniu z błogosławieństwem wg. Franciszka.

Błogosławieństwo wg. Franciszka

W imię kogo błogosławił Franciszek? Oto jest pytanie.

Na zakończenie spotkania z młodzieżą w Dżakarcie w Indonezji papież Franciszek udzielił błogosławieństwa zgromadzonym, ale w takiej formie, która wywołała z jednej strony pochwały, a z drugiej zdumienie. Papież nie wykonał znaku krzyża ani nie przywołał Trójcy Przenajświętszej. Do zdarzenia doszło podczas spotkania z międzynarodową wspólnotą Scholas Occurentes założoną przez Franciszka w 2001 r., kiedy był jeszcze arcybiskupem w Argentynie.

Następnie kontynuował: „Oto jesteście tutaj z różnych religii, ale mamy tylko jednego Boga, On jest tylko jeden. I w jedności, w ciszy pomodlimy się do Pana i udzielę błogosławieństwa wszystkim, błogosławieństwa ważnego dla wszystkich religii. Niech Bóg was błogosławi. Niech błogosławi wszystkie wasze pragnienia. Niech błogosławi wasze rodziny. Niech błogosławi was obecnych. Niech błogosławi waszą przyszłość. Amen”. Kończąc swoje błogosławieństwo papież nie wykonał znaku krzyża.”

„Innym razem Franciszek udzielił błogosławieństwa w maju w Weronie na spotkaniu w więzieniu Montorio, o czym informowała „Fronda”. Papież powiedział wówczas odsiadującym wyrok, że „wszystkie religie, wszystkie kultury patrzą na jednego Boga w różny sposób”. Także wówczas mówił o różnym pojmowaniu Boga, który jest jeden i ten sam, w różnych religiach. A samego błogosławieństwa udzielił słowami: „Niech Pan błogosławi was, pomaga wam zawsze iść naprzód, pociesza was w smutku i niech będzie waszym towarzyszem w radości. Amen”. Na nagraniu ze spotkania można zobaczyć, że papież Franciszek również nie wykonał znaku krzyża ani nie przywołał Trójcy Przenajświętszej”. Źródło: fronda.pl

Papież błogosławi pragnienia? Wszystkie? Niegodziwe również?

A co mówił Pan Jezus? Czy Bóg błogosławi „wszystkim, wszystkim, wszystkim” i we wszystkim? Czy też mówi: „Błogosławieni ci, którym zostały darowane winy”? Błogosławieni – ubodzy w duchu; którzy się smucą; cisi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości; miłosierni; czystego serca; którzy wprowadzają pokój; którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości; gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią wszystko złe na was.

Wszystkim ludziom można życzyć błogosławieństwa Bożego, a nawet należy życzyć im zbawienia w Chrystusie Jezusie – by doszli do prawdy osiągając cel. Nie wiemy bowiem kto jest zapisany w księdze życia Baranka. Błogosławienie grzesznika ma zawsze na celu otwarcie mu oczu i uszu na prawdę Bożą, jednak nie wszyscy są zdolni na dany moment przyjąć błogosławieństwo Boże – przez własną wolę i zatwardziałość serca swego, przez bluźnierstwa przeciw Duchowi świętemu. Można, a nawet trzeba błogosławić grzesznika, lecz nigdy grzechowi! Tak, można, a nawet trzeba błogosławić homoseksualistę, by stał się wolnym i odwrócił się od grzechu. Nigdy zaś grzesznym czynom jego, nigdy związkom homoseksualnym, które są obrzydliwością dla Boga – uznane za zboczenie. (Rz 1)

W tym miejscu staje się koniecznością zwrócenie uwagi również na tych, co nie przez Boże Dzieło Stworzenia przyszli na świat, lecz poprzez przewrotność i pychę człowieka – zainspirowanych na laboratoryjnym „szkiełku”.

Krzyże

Na jedne ze Świąt Bożego Narodzenia Franciszek zalecił dekorowanie krzyży wedle własnych upodobań kulturowych, czyli „róbta co chceta” z krzyżem – wszystko dozwolone. Papież udekorował krzyż kamizelką ratunkową. Bywały już różne praktyki z krzyżem w kościołach, jak choćby powieszona na krzyżu krowa w jednym z belgijskich kościołów, były już tęczowe flagi – co będzie jeszcze?

„Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Mt 25,41)

Życzenia

Wielu katolików składa sobie życzenia, te z okazji świąt czy podczas rożnych uroczystości – na nadchodzący rok, z okazji imienin, czy jubileuszowe. Ale cóż sobie życzymy? Na pierwszym miejscu w składanych sobie życzeniach znajduje się ZDROWIE – to szlachetne życzenie, choć nie zawsze szczere. Kolejne życzenia to sukcesy (w pracy, szkole, etc.), dużo pieniędzy i spełnienie WSZYSTKICH życzeń, marzeń i pragnień – cokolwiek to znaczy. To są życzenia często nie tylko obłudne, bo wielu przecież nie lubi jak ktoś ma więcej od nich, albo osiągnął większy sukces. Takie życzenia mogą być nawet bardzo niebezpieczne, bo nie wiemy tego co skrywa serce człowieka któremu składamy życzenia. Nie wiemy, jakie skrywa pragnienia, czy są one godziwe i dobre, czy może przewrotne, a może nawet skierowane przeciwko nam. Dlatego dobrze zastanówmy się co komu życzymy, coby się nie okazało, że staliśmy się tymi, przez których przyszło jakieś nieszczęście. Albowiem słowo ma wielką moc. Życzmy więc mądrze – zdrowia, tak potrzebnego; wszystkiego co godziwe i dobre; godnego życia; spokoju ducha; wiary i nadziei pokładanej w Jezusie Chrystusie. Tego wszystkiego, co jest mądrością Bożą – nie naszą. Wolą Bożą – nie naszą. Krótko mówiąc, życzmy tego wszystkiego co jest godziwe i dobre. Wtedy będziecie bez winy.

Zakończenie

Oto została przedstawiona historia papieża Franciszka, która objawiła się przez jego owoce. Historia papieża bez kluczy do Królestwa Bożego. Z wielkim bólem serca ją pisałem, o jakże wielkim.

Pytania: Kto zdoła policzyć tych wszystkich zwiedzionych ludzi, co umierając wierzyli, że Jezus Chrystus nie jest im do zbawienia potrzebny; i tych, co dziś trwają takim przekonaniu? Który z Ojców Kościoła policzy tych wszystkich, co poszli na zatracenie przez fałszywą naukę – który pytam?

Jaka będzie kolejna historia?

Jakie owoce wyda kolejny papież?

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania MATKA – Papież Franciszek została wyłączona

MATKA – Guadalupe

Dziś oddaję kolejny rozdział mojej książki „MATKA” – Rozdz. 9. – 12.

Guadalupe (góry)

9. Niedziela Palmowa

Zdarzyło się to w Niedziele Palmową 24 marca 2024. Czy to we śnie było, czy pomiędzy snem a jawą nie wiem. Przystąpił do mnie szatan, to był potężny atak na mego ducha, uczucie nie do opisania, rozpocząłem modlitwę – odstąpił. Po chwili ponowił atak z jeszcze większą siłą, i znów odstąpił – tak kilkakrotnie. W pewnym momencie straciłam wzrok, trwało to krótką chwilę. Gdy go odzyskałem stałem w jakimś miasteczku w dalekim kraju. Stałem pośrodku jakby „rynku” patrząc na znajdujące się tam budynki. Były to budowle jednopiętrowe, murowane, przylegające do siebie, zdawały się być stare i zaniedbane, możliwe że używane przez tamtejszą ludność, nie wiem czy zamieszkałe. Wyglądały jak typowe „slamsy”, a jeden ŚRODKOWY budynek był do połowy zburzony. Powyżej „rynku” roztaczały się góry, widziałem wiele domów postawionych jakby na skarpach tych gór, tam było jasno, bowiem w samym „rynku” panował mrok. Były to niewielkie chatki barwnie udekorowane czymś na wzór świątecznych palm z kolorowej bibuły, zamieszkane raczej przez ubogą ludność. Patrząc na ten krajobraz usiłowałem go dobrze zapamiętać, bowiem miałem świadomość, że to jest ważne i będę musiał o tym napisać gdy powrócę z tej podróży. Miałem pełną świadomość tego co się dzieje, mój rozum był wraz ze mną, byłem świadomy całego mojego jestestwa oraz sytuacji w jakiej się znalazłem. Nie wiem, czy byłem tam fizycznie z ciałem, choć je czułem i widziałem, czy było to raczej duchowe przeżycie.

Będąc w tym miasteczku zastanawiałem się – gdzie ja jestem, cóż to za miejsce? Przyglądając się otoczeniu i znajdującym się w „rynku” ludziom uznałem, bo takie miałem odczucie, że to Meksykanie lub Hiszpanie – byli to Latynosi. Gdy wróciłem do domu, byłem przekonany, że byłem w Meksyku, choć czułem jakieś hiszpańskie akcenty.

Stojąc po środku tego niby „rynku” podszedłem do jednego z przechodniów pytając go po polsku: Co to za kraj? Nie zrozumiał chyba mojego pytania, a i ja nie zrozumiałem co do mnie mówił, co odpowiedział. Nie byli to jednak zbyt przyjaźni ludzie, czułem się tam zagrożony przez ich nieprzychylne spojrzenia, miałem wrażenie iż to jakieś uliczne gangi.

Nie myliłem się, to dzieci diabła – jego słudzy, którzy poddali mnie niewyobrażalnym torturom cielesnym. Gdy mnie torturowali, ja głośno wysławiałem Boga, wtedy poddawali mnie większym, a ja jeszcze głośniej wołałem: Chwała niech będzie Bogu. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu.

Wykorzystałem ich roztargnienie i się uwolniłem. Wtedy stanął przede mną sam szatan z całą swą mocą. Ja zaś patrząc mu w twarz, głośno wysławiałem Boga. Wściekł się i odebrał mi głos, miałem sparaliżowany język i nic nie mogłem mówić, zacząłem więc nucić pieśni na chwałę Boga. Odwrócił się i zaczął się oddalać, wtedy znów mogłem mówić. Podążyłem więc za nim głośno wysławiając Boga, by słyszał mój głos, który mi wcześniej odebrał. A nie mówię tego by się chlubić, lecz po to, by wiarę waszą wzmocnić, byście ufali mocy Bożej, bowiem skoro Bóg jest z nami, to któż przeciwko nam?! To była chwila, kiedy powróciłem do swego domu. Na zegarze była północ. Byłem bardzo spokojny pomimo tych wszystkich przeżyć. Mojej żonie powiedziałem jedynie: Byłem w Meksyku.

I jeszcze jedno, możliwe że ważne – otóż gdzieś nieopodal tego miasteczka znajdowało się miejsce wyglądające na jakieś niewielkie lotnisko. Widziałem tam dwa dość duże samoloty, a nieopodal nich kilka wielkich stojących ciężarówek. Pamiętam, że był wielki wybuch spowodowany przez inną, mniejszą ciężarówkę przewożącą gaz w butlach, która cofając uderzyła w jakiś słup, czy jakiś filar – tak powstał wybuch i ogromny pożar.

Rankiem poszedłem do pracy, byłem bardzo zmęczony tą podróżą. Zauważyli to moi współpracownicy pytając – „Co ty w nocy robiłeś?” Odrzekłem krótko – Byłem w Meksyku. Zapadła cisza, nikt więcej o nic nie pytał.

Długo rozważałem w swym sercu co to wszystko znaczy, wszak to co przeżyłem i to co widziałem było dla mnie wyczerpujące, dziwne i zupełnie niezrozumiałe. Wiedziałem jednak, że jest to ważne, a zrozumienie przyjdzie gdy wypełni się czas.

10. Złote kopuły

Nie wiedziałem o co chodzi z tym Meksykiem, lecz poprzednie miasto, które widziałem w innej swej podróży – miasto z pałacami ze złotymi kopułami otoczone wysokim murem opisane w poprzedniej mojej książce „ŚWIADECTWO” było zapowiedzią wojen. To piekło na ziemi, nie zaś nowe Jeruzalem jak rozważałem – (cerkiew moskiewska, cerkiew w Kijowie na Ukrainie, świątynia w Jerozolimie, muzułmańskie świątynie). Dziś tam panuje śmierć i zgrzytanie zębów. Dlaczego? Bo nie ma tam słońca! Kto ma mądrość, ten wie, co oznacza Słońce.

„Stanąłem jakby na wyżynie, mając przed sobą wielkie miasto otoczone wysokimi murami sięgającymi niemal do dachów, w którym znajdowały się same pałace (jeden przy drugim) z okrągłymi wieżami pokrytymi lśniącymi złotymi kopułami, a pośrodku miasta widoczna była niższa, lecz największa złota kopuła. Miasto to zdawało się puste – nikogo tam nie mogłem dostrzec, może przez wysokie mury, nie było też ciemności, było dość widno, choć nie było słońca, podobnie jak w pochmurny dzień. Stałem tak przez chwilę, zupełnie bez ruchu wpatrując się w blask złocistych dachów, po czym zostałem przeniesiony w miejsce, o którym chcę dziś powiedzieć ku przestrodze dla wszystkich ludzi. […]” – fragment książki „ŚWIADECTWO”; Rodz. 4.

Wieże ze złotymi kopułami: Rosja – Moskwa, Ukraina – Kijów, Izrael – Jerozolima, Mexico – Meksyk,….

Foto – Źródło: Internet

Cerkiew w Moskwie – dokładnie ten obraz widziałem w „podróży do piekła”, tyle że na kopułach nie było żadnych krzyży. Ta świątynia (pałac) znajdowała się jako pierwsza po prawej stronie „miasta” na które patrzyłem. Była głównym punktem, któremu się przyglądałem.

Foto – Źródło: Internet

Cerkiew w Kijowie – widziałem tylko górną część tej świątyni (wieże ze złotymi kopułami). Dolną część zasłaniał wysoki mur. Ta świątynia (pałac) znajdowała się również z przodu, obok cerkwi moskiewskiej – z lewej strony „miasta”.

Foto – Źródło: Internet

Świątynia w Jerozolimie (wielka złota kopuła) – znajdowała się w samym centrum miasta (pośrodku). Zwracała na siebie uwagę swoją wielkością i blaskiem – była największa, ale i najniższa pośród wszystkich.

Foto – Źródło: Internet

Bazylika Matki Bożej z Guadalupe w Meksyku – ?

11. Zesłanie Ducha Świętego

Za natchnieniem Twoim Boże, przez modlitwę świętej Matki i świętego Twego dzisiaj apel ten wygłaszam, albowiem objawiłeś mi to Panie, to, co pojąć nie zdołałem.

Dlaczego Meksyk? Po co byłem w Meksyku? Co oznaczały kolorowe dekoracje przypominające palmy wielkanocne z kolorowej bibuły? Po co były te tortury? Dziś pojąłem – w dniu Zesłania Świętego Ducha Twego.

Meksyk to kraj umiłowany przez Maryję, Meksyk to kraj umiłowany przez Jana Pawła II. Meksyk to kraj, do którego Jan Paweł II odbył swoją pierwszą pielgrzymkę.

Foto – Źrodło: mecsicomagicoblog

Stanowisko do robienia sobie zdjęć przed Bazyliką Gwadelupską. Jest też papież-Polak. Podobnie były udekorowane chatki na skarpach gór, które widziałem – niewielkie, barwne, kolorowe). Zdaje się, że miejsce do którego byłem wzięty, to były góry gdzieś w pobliżu Mexico. Dziś już wiem, jak wielkie są cierpienia ludzi porywanych i torturowanych przez kartele narkotykowe i uliczne gangi.

– Przybywam do kraju, w którego dziejach obecne są trzy rzeczywistości — niczym trzy rzeki płynące nieraz w ukryciu, ale nigdy nie wysychające — które czasem się spotykają, a kiedy indziej ujawniają swoją odmienność i wzajemną komplementarność. Nigdy jednak nie mieszają się całkowicie ze sobą. Są to: starożytna i bogata kultura ludów indiańskich, umiłowana przez Juana de Zumarragę i Vasco de Quiroga, których wiele z tych ludów nadal nazywa ojcami; chrześcijaństwo zakorzenione w duszach Meksykanów; i współczesny racjonalizm typu europejskiego, który tak wielki nacisk kładzie na niepodległość i wolność – mówił papież, kiedy przyjechał tu, by beatyfikować Juana Diego, któremu w 1531 roku ukazała się Matka Boska z Gwadelupy. W roku 2002 przybył tu ponownie, by go kanonizować. Źródło: mecsicomagicoblog

Jedno z popularnych w Meksyku przedstawień Jana Pawła II i Matki Boskiej z Gwadelupy. Źródło: foto: mecsicomagicoblog

Pielgrzymki Jana Pawła II do Meksyku:

Pierwsza pielgrzymka – 31 stycznia –1 lutego 1979 – Miasto Meksyk, Oaxaca de Juárez, Guadalajara, Monterrey, Puebla.
Druga pielgrzymka – 6–13 maja 1990 – Miasto Meksyk, Veracruz, San Juan de los Lagos, Cuernavaca, Durango, Chihuahua, Tuxtla Gutiérrez, Villahermosa. Trzecia pielgrzymka: 11–12 sierpnia 1993 – Mérida, Izamal. Czwarta pielgrzymka: 22–26 stycznia 1999 – Miasto Meksyk.
Piąta pielgrzymka: 30 lipca –2 sierpnia 2002 – Miasto Meksyk.

Jan Paweł II w Meksyku (styczeń 1979 r.). foto: PAP/DPA

12. Wezwanie

Wezwanie

Wzywam dziś wszystkie narody do zwrócenia swych oczu na Meksyk, jeśli nie ze względu na Prawo Boże, jeśli nie ze względu na Maryję, jeśli nie ze względu na Jana Pawła II, to choćby ze względu na prawa człowieka to uczyńcie, prawa, na które tak ochoczo się powołujecie zabijając nienarodzone dzieci. Lud Meksyku jest ciemiężony, ludzie są porywani, torturowani, zastraszani i zabijani.

Ciebie zaś Ludu Meksyku, wzywam do pokuty za grzechy popełnione przeciwko Świętemu Duchowi Bożemu! Za bezbożne prawo!

POKUTUJ LUDU MEKSYKU!

Wezwanie z dn. 18 maja 2024

Ludu Meksyku! Jesteś w Sercu Maryi, jesteś w sercu Jana Pawła II, oni bowiem za tobą wołają, tak i w moim jesteś sercu. Pokutuj Ludu Meksyku, coby ogień Cię nie strawił! Królowa nieba ci pomoże i Jan Paweł II ci pomoże. To za ich przyczyną wołam dziś do Ciebie. Pokutuj Ludu Meksyku, bo czas ci dany jest krótki.

Oznajmiłem z woli Bożej

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Chwała Świętej Bożej Rodzicielce Maryi Zawsze Dziewicy, Królowej serca mego, Współodkupicielce rodzaju ludzkiego z Jezusem.

Czas się wypełnił.

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania MATKA – Guadalupe została wyłączona

NIEPOKALANA

Oto jest zapowiedź mojej nowej książki „MATKA”. Kiedy się ukaże nie wiem – wola Boża. Dziś składam tę książkę w Nieokalanym Sercu Maryi – mojej Matki. Kościołowi zaś oddaję jej fragment (I Rozdział), składając na ręce kapłana.

MATKA

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

Amen

Wyznanie wiary – Credo

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Wstęp

MATKA – to książka………

Od Autora

Nie zamierzałem pisać więcej książek, myśląc sobie, że to daremne bo i tak mało kto je czyta. Lecz Maryja rzekła do mnie w duchu: MATKA – taki tytuł będzie nosiła twoja książka. Odrzekłem w duchu do Maryi: „Chcesz bym napisał o Tobie? Ty ją napisz Matko – moimi rekami. Napiszmy ją razem.”

Tak wiązem się za pracę, i dniami, i nocami, przeczesując archiwa i pisząc po kilkanaście godzin na dobę, do utraty sił, tak jak potrafię, swoimi słowami, wsłuchując się w głos Matki , w to co ważne i w to, co konieczne. Gdy pisałem, zrozumiałem, że to nie o samą Maryję jedynie chodzi, lecz i o MATKĘ, którym jest Kościół Święty. Książka jest manifestem w obronie Świętej Wiary Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła. Książę ukończyłem w 30 dni, ofiarując ją Matce w dniu 8 grudnia 2025 roku. Dziś (…). Pierwszy egzemplarz który wezmę w swe dłonie będzie podarunkiem dla papieża – takie jest życzenie Maryi.

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony; a kto nie uwierzy będzie potępiony” (Mk 16,15-16)

1. MARYJA

Kongregacja Nauki Wiary opublikowała w dn. 4 listopada 2025 notę doktrynalną „Mater populi fidelis” – „Matka wiernego ludu”. Nota, podpisana przez prefekta, kardynała Víctora Manuela Fernándeza, oraz sekretarza sekcji doktrynalnej, ks. Armando Matteo, została zaaprobowana przez Papieża 7 października. „Jest ona owocem długiej pracy teologicznej całego kolegium” – czytamy w nocie. Źródło: vaticannews.va/pl

Dokument został wydany jako Nota wskazująca na niektóre tytuły maryjne dotyczące współpracy Maryi w dziele zbawienia. Celem noty „Mater populi fidelis”, jak sugeruje Watykan, ma być ugruntowanie podstaw kultu maryjnego. W tym kontekście dopuszczono do użytku trzy określenia: „Matka wiernego ludu”, „Matka wiernych” i „Matka duchowa”. W doktrynie wskazano, że „Pośredniczka” może sugerować funkcję właściwą Chrystusowi. Jednocześnie hierarchowie uznali za nieodpowiedni tytuł „Współodkupicielka”, którego również używał Jan Paweł II. Poprzednik Leona XIV papież Franciszek, wielokrotnie wypowiadał się w sposób negatywny o przypisywaniu Maryi współudziału w dziele Odkupienia. Stwierdził nawet, że Maryja jako „Współodkupicielka” to „GŁUPOTA”. Benedykt XVI choć był przeciwny tytułowaniem Maryi Jako Współodkupicielki i Pośredniczki wszystkich łask to z ostrożnością i rozwagą wyrażał opinię w tej kwestii – jak czytamy w nocie: „Dokładne znaczenie tych tytułów nie jest jasne, a zawarta w nich doktryna nie jest jeszcze dojrzała.”

Już na wstępie prezentacji „Mater populi fidelis” czytamy o szczególnym zaangażowaniu ekumenicznym w to, jakie tytuły i wyrażenia odnoszące się do Maryi są dopuszczalne, a jakie nie. Dalej czytamy, że Nota „nie tyle nakłada ograniczenia, ile stara się towarzyszyć i wspierać miłość do Maryi oraz zaufanie do Jej macierzyńskiego wstawiennictwa”. Jednak już na stronie Watykanu (vaticannwes.va/pl) w nagłówku napisano: „Matka wiernego ludu, a nie Współodkupicielka”.

Oczywistym jest fakt, że Nota zastała przygotowana jeszcze za pontyfikatu papieża Franciszka, na jego zlecenie. Wykonawcą zlecenia został za zgodą papieża Leona, kard. Fernández, ten sam kardynał co w grudniu 2023 roku opublikował deklarację doktrynalną „Fiducia supplicans”. Dokument wprowadził w Kościele oficjalne błogosławieństwa par jednopłciowych. To ten sam kardynał, któremu Franciszek polecił mianując go szefem Dykasterii Nauki Wiary, by nie zwalczał herezji. Dlaczego?

W argumentacji do noty opublikowanej na vaticannews.va/pl w odniesieniu do Maryi jako „Współodkupicielki” czytamy:

  • W odniesieniu do tytułu „Współodkupicielka” Nota przypomina, że niektórzy papieże „używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia. Zazwyczaj przedstawiali go na dwa sposoby: w odniesieniu do Bożego macierzyństwa, jako że Maryja – jako Matka – umożliwiła dokonanie odkupienia przez Chrystusa; oraz w odniesieniu do Jej zjednoczenia z Chrystusem pod krzyżem odkupienia. Sobór Watykański II ze względów doktrynalnych, duszpasterskich i ekumenicznych unikał użycia tytułu Współodkupicielki. Św. Jan Paweł II posłużył się nim przynajmniej siedmiokrotnie, łącząc go przede wszystkim z wartością zbawczą naszego cierpienia, ofiarowanego razem z cierpieniem Chrystusa, do którego w sposób szczególny dołącza się Maryja, zwłaszcza pod krzyżem” (18).”
  • Dokument przytacza dyskusję wewnątrz ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary, która w lutym 1996 r. rozpatrywała wniosek o ogłoszenie nowego dogmatu dotyczącego Maryi jako „Współodkupicielki lub Pośredniczki wszystkich łask”. Kardynał Ratzinger był przeciwny: „Dokładne znaczenie tych tytułów nie jest jasne, a zawarta w nich doktryna nie jest jeszcze dojrzała. Doktryna ogłoszona jako de fide divina należy do depositum fidei, czyli do Objawienia Bożego przekazanego w Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej”. Następnie, w 2002 r., przyszły Benedykt XVI wyraził się publicznie w podobny sposób: „Formuła «Współodkupicielka» mocno odbiega od języka Biblii i Ojców Kościoła, przez co rodzi nieporozumienia. (…) Wszystko pochodzi od Niego, jak czytamy zwłaszcza w Liście do Efezjan i Liście do Kolosan; również Maryja właśnie Chrystusowi zawdzięcza wszystko, czym jest. Wyrażenie «Współodkupicielka» przesłoniłoby to źródło”. Kardynał Ratzinger, jak wyjaśnia Nota, nie zaprzeczał, że w propozycji użycia tego tytułu kryją się dobre intencje i cenne aspekty, jednak uważał, że jest to „błędna terminologia” (19).
  • Papież Franciszek co najmniej trzykrotnie wyraził swój zdecydowany sprzeciw wobec używania tytułu Współodkupicielki. Dokument doktrynalny w tej sprawie stwierdza: „używanie tytułu Współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe. Tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu i zachwiania harmonii prawd wiary chrześcijańskiej(…) Gdy jakieś wyrażenie wymaga licznych i nieustannych objaśnień, by nie zostało błędnie zrozumiane, nie służy wierze Ludu Bożego i staje się niestosowne” (21-22).

W odniesieniu do Matki wierzących i Pośredniczki wszystkich łask

  • Macierzyńska rola Maryi „żadną miarą nie przyćmiewa ani nie umniejsza” jedynego pośrednictwa Chrystusa, „lecz ukazuje Jego moc”. Tak rozumiane „macierzyństwo Maryi nie ma na celu osłabienia jedynej czci należnej Chrystusowi, lecz raczej ją umacnia”. Należy zatem unikać, jak stwierdza Nota, „tytułów i wyrażeń odnoszących się do Maryi, które przedstawiają ją jako swego rodzaju «piorunochron» wobec sprawiedliwości Pana, jakby gdyby Maryja była konieczną alternatywą dla niewystarczającego miłosierdzia Boga” (37, b). Tytuł „Matki wierzących” pozwala nam mówić o „działaniu Maryi również w odniesieniu do naszego życia w łasce” (45).
  • Należy jednak uważać na wyrażenia, które mogą przekazywać „mniej akceptowalne treści” (45). Kardynał Ratzinger wyjaśnił, że tytuł „Maryi Pośredniczki wszystkich łask” nie jest wyraźnie oparty na Boskim Objawieniu i zgodnie z tym przekonaniem – jak wyjaśnia dokument – możemy dostrzec trudności, jakie stwarza on zarówno w refleksji teologicznej, jak i w duchowości (45). Istotnie „żadna osoba ludzka, nawet apostołowie czy Najświętsza Maryja Panna, nie może działać jako wszechogarniający dawca łaski. Tylko Bóg może obdarzyć łaską i czyni to poprzez człowieczeństwo Chrystusa” (53). Tytuły, takie jak „Pośredniczka wszystkich łask”, mają zatem „ograniczenia, które nie ułatwiają prawidłowego zrozumienia wyjątkowej roli Maryi. Rzeczywiście, jako pierwsza odkupiona, nie mogła być Ona pośredniczką łaski, którą sama otrzymała” (67). Jednakże dokument ostatecznie uznaje, że „wyrażenie «łaski», odnoszące się do macierzyńskiego wsparcia Maryi w różnych chwilach życia, może mieć dopuszczalne znaczenie. Liczba mnoga wyraża całą pomoc, również materialną, jaką Pan może nam udzielić, wysłuchując wstawiennictwa Matki” (68).

Źródło: vaticannews.va/pl

Kto ma rację? Kim jest Maryja? Jakie przysługują Jej tytuły? Czy Jan Paweł II popełnił „GŁUPOTĘ” nazywając Maryję „Współodkupicielką”?

MARYJA WSPÓŁODKUPICIELKA

Już w pkt. 14. „Mater populi fidelis” powołującym się na dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi zamieszczony w przypisie [24] dowiadujemy się, że Maryja nie może być „Współodkupicielką”, bowiem sama była pierwszą Odkupioną – „Rzeczywiście, jako pierwsza odkupiona, nie mogła być Ona pośredniczką łaski, którą sama otrzymała” – czytamy w pkt.14 noty.

Idziemy więc do przypisu [24]:

[24] Por. Bł. Pius IX, Konst. apost. Ineffabilis Deus (8 grudnia 1854): Pontificis Maximi Acta. Pars prima, Roma 1854, 616: (DH 2803): „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swojego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga oraz ze względu na przewidywane zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”

Orzeczenie wygłoszone ex kathedra – (…) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

Porównałem z orzeczeniem wygłoszonym ex cathedra i pytam – gdzie w powyższym tekście [24] stanowiącym orzeczenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi zostało stwierdzone, że Maryja była pierwszą odkupioną? Ja nie znalazłem takiego stwierdzenia.

Dalej, w pkt. 36. i 67. widzimy kontynuację tegoż stwierdzenia, iż Maryja była pierwszą odkupioną:

W swojej misji Matki Maryja pozostaje w wyjątkowej relacji zarówno z Odkupicielem, jak i z odkupionymi, do których sama należy jako pierwsza” (36)

„Rzeczywiście, jako pierwsza odkupiona, nie mogła być Ona pośredniczką łaski, którą sama otrzymała” (67)

Argumentacją tego stwierdzenia, jak czytamy (67) jest: „że nawet w Niej dar łaski Ją poprzedza i wynika z całkowicie bezinteresownej inicjatywy Trójcy Świętej, w oczekiwaniu na zasługi Chrystusa”. Widzimy tutaj wyraźną analogię do dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi [24], w którym nie pada takie stwierdzenie, że Maryja była „pierwszą odkupioną”.

Kardynał Joseph Ratzinger

Kardynał Ratzinger, 21 lutego 1996 r. będąc prefektem ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary, jak czytamy w pkt. 19. noty zapytany – „Czy można przyjąć prośbę ruchu Vox Populi Mariae Mediatrici o ogłoszenie dogmatu o Maryi jako Współodkupicielce lub Pośredniczce wszystkich łask, odpowiedział w swoim osobistym stanowisku (votum): „Negative„. – Dokładne znaczenie tych tytułów nie jest jasne, a zawarta w nich doktryna nie jest jeszcze dojrzała”– stwierdził kardynał.

Następnie w 2002 „tenże” kardynał przywoływał Listy do Efezjan i do Kolosan, w których zastosowane słownictwo i teologiczna dynamika hymnów ukazują wyłączność centralnej roli odkupieńczej oraz pierwotność wcielonego Syna w sposób wykluczający możliwość dodania jakiegokolwiek innego pośrednictwa, jako że „wszelkie błogosławieństwo duchowe” zostało nam dane „w Chrystusie” (Ef 1,3), ponieważ w Nim zostaliśmy przybrani za synów (por. Ef 1,5), w Nim zostaliśmy obdarzeni łaską (por. Ef 1,6), „w Nim mamy odkupienie przez Jego krew” (Ef 1,7), a On „na nas wylał” (Ef 1,8) swoją łaskę. W Nim „dostąpiliśmy udziału” (Ef 1,11) i zostaliśmy z góry przeznaczeni. Bóg chciał również, aby w Nim „zamieszkała cała Pełnia” (Kol 1,19) i aby „przez Niego znów pojednać wszystko ze sobą” (Kol 1,20) – czytamy w nocie.

Prawdą jest, że wszystko zostało nam dane w Chrystusie, wszelkie błogosławieństwa duchowe i to w „Nim” zostaliśmy obdarzeni łaską; i to „On” na nas wylał swoją łaskę; tak i w „Nim” dostąpiliśmy udziału i to w „Nim” zamieszkała cała Pełnia bóstwa; aby, przez „Niego”znów pojednać wszystko ze sobą. To wszystko prawda, iż to przez „Niego” wszystko się stało! Prawdą jest również to, że gdyby nie „On” – Bóg Żywy i Jego Przenajświętsza Krew przelana na krzyżu, by nas wykupić z niewoli grzechu i diabła, to i wylane Łzy Maryi na nic by się zdały.

Papież Franciszek

W nocie można dostrzec wiele odniesień do nauczania papieża Franciszka m.in. do homilii wygłoszonej w domu św. Marty w piątek, 3 kwietnia 2020 r zatytułowanej „Matka Boża Bolesna” — uczennica i matka”. Franciszek mówi m.in., że: Jezus „Nie ustanowił Jej premierem ani też nie nadał Jej tytułów «funkcyjnych». Tylko «Matka». (…) Nie prosiła dla siebie o to, żeby być niemal-odkupicielką czy współodkupicielką – nie. Odkupiciel jest tylko jeden, i tego tytułu się nie dubluje.” Franciszek wskazuje ponadto na słowa Pana Jezusa wypowiedziane z krzyża do Apostoła – „oto matka twoja”, sugerując, że to jedyny tytuł i zaszczyt jaki można przypisać Maryi, gdyż jest potwierdzony przez samego Chrystusa.

Faktem jest, że Maryja niczego nie czyniła i nic nie czyni dla tytułów. Maryja niczego nie oczekiwała i nie oczekuje w zamian za pokorne wypełnianie woli Bożej. Maryja uznała sama siebie jedynie za Służebnicę Pańską: „Oto Ja służebnica Pańska” (Łk 1,38) Maryja nie oczekiwała, że będzie matką Boga samego. Maryja nie oczekiwała, by wszyscy nazywali ją „błogosławioną”. To nie była Jej wola, lecz samego Boga, o czym Bóg oznajmił poprzez Elżbietę napełniając Elżbietę Duchem Świętym, która rzekła do Maryi: Błogosławiona jesteś między niewiastami..; Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła..”. (Łk 1, 42-45) Maryja przyjęła ten tytuł błogosławionej również w pokorze, mówiąc: „Bo wejrzał (Bóg) na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk 1, 48)

Maryja nie oczekiwała też, że będzie Królową nieba i ziemi! Zaszczyty jakie przypadają Maryi są wolą Bożą, a nie pragnieniami samej Maryi. Matka Boża zawsze przyjmuje w pokorze wolę Bożą, tak jak przyjęła ból i cierpienie, tak i przyjmuje zaszczyty. Maryja sama nic nie chce dla siebie i zawsze wskazuje na Jezusa. Tak było również w moim przypadku. Pamiętam, jak w Częstochowie chciałem wpierw wejść do Jej kaplicy. Nie pozwoliła, wysłała mnie do Chrystusa, do Bazyliki, do Jego kaplicy (Kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa) przed Najświętszy Sakrament. Stamtąd dopiero mogłem pójść do Maryi – wszystko opisałem w książce „ŚWIADECTWO”.

Druga bardzo istotna rzecz jest taka, że Pan Jezus zwracając się do swojego wiernego ucznia, Jana, wyraźnie wskazał, że Jego matka może zamieszkać jedynie tam gdzie jest Jego uczeń, a nie gdzie popadnie – u wszystkich. To zrozumiałe, bo jakiż to prawy syn odda swą matkę w obce ręce? Tam więc gdzie jest Apostolat, tam jest i MATKA.

Jan Paweł II

Sformułowanie „odkupiona” zostało zacytowane również przez Jana Pawła II w Enc. Redemptoris Mater (25 marca 1987) o czym mówi przypis [10] noty. Jan Paweł II posłużył się słowami: „odkupiona zaś w sposób wznioślejszy ze względu na zasługi Syna swego”. W tych słowach również mamy odwołanie się do dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi mówiącego o przyszłych zasługach Syna Bożego. Ale nie tylko, bowiem stąd docieramy do celu, czyli do Soboru Watykańskiego II [108-109]. Jak się wydaje, to właśnie na Soborze Watykańskim II po raz pierwszy użyto terminu „pierwsza odkupiona”. [109] Święty Papież Jan Paweł II pomimo wspomnienia o Maryi jako „odkupionej” w żaden sposób nie kwestionował Maryi jako wsółodkupicielki. Przeciwnie – właśnie tak Maryję nazywał – Współodkupicielką.

Leon XIV

Zgoda na wydanie powyższej Noty przez Papieża Leona XIV odsuwa Maryję od współuczestnictwa w dziele Okupienia jako „Współodkupicielki” z Jezusem Chrystusem. Argumentacja, że to właśnie Maryja jest „pierwszą odkupioną przez Jezusa” i nie może mieć przecież współudziału we własnym odkupieniu zdawałaby się logiczna – gdyby nie była niedorzeczna. Niesie to za sobą bardzo poważne konsekwencje, a wręcz katastrofalne dla całego Kościoła Świętego. Taka argumentacja w gruncie rzeczy fałszuje nie tylko sam dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi, na który powołuje się Nota, ale naukę wielu papieży.

To celowy zabieg szatański mający na celu podważenie dogmatów, szczególnie maryjnych. To próba polegająca wpierw na umniejszeniu roli Maryi w dziele zbawienia, po czym wyeliminowanie Maryi z życia Kościoła dla celów ekumenicznych. Szatan by móc tego dokonać musi wpierw podważyć Papiestwo – dogmat o nieomylności papieża. Szatan wiele już się przy tym napracował, co było widoczne za pontyfikatu Franciszka. Bo co mieli myśleć ludzie słuchając „nauk” Franciszka? Czyż nie to, że Kościół przez dwa tysiące lat tkwił w błędzie, a teraz oświecony mądrością Franciszka wszystko zmienia, całą naukę Kościoła – albo odwrotnie. To w nim diabeł sobie upodobał, to on stal się powodem wielkiego chaosu i zgorszenia – uświęcając grzech. To sam Franciszek podważył Papiestwo poprzez Synod o synodalności, który miał na celu umniejszenie roli papieża przekazując władze nie tylko biskupom diecezjalnym, ale i świeckim – „róbta co chceta”.

Maryja jako Ta, mająca współudział w Odkupieniu rodzaju ludzkiego nie pojawiła się „wczoraj” poprzez jakieś nadgorliwe „ruchy maryjne”, ale rozumieli to już wcześniejsi papieże, błogosławieni i święci Kościoła jak również Lud Boży, o czym mówi sama Nota.

Już 500 lat temu pierwszy raz Maryja została nazwana Współodkupicielką, o czym mówi odnaleziony zapis modlitwy w klasztorze św. Piotra w Salzburgu, wspomniany w samej Nocie [31], mówiącym o ŁZACH: „Pobożna, słodka i łaskawa, / wcale niegodna żadnego żalu, / gdybyś tu wybrała łzy, / aby współczuć Odkupicielowi, / zniewolonemu przez grzesznika, / stałabyś się współodkupicielką”

Dalej – Przypis [33] – Za pontyfikatu św. Piusa X tytuł Współodkupicielka pojawia się w dokumencie Świętej Kongregacji Obrzędów i Świętego Oficjum. Por. Święta Kongregacja Obrzędów, Dolores Virginis Deiparae (13 maja 1908): ASS 41 (1908), 409; Kongregacja Świętego Oficjum, Dekret Sunt Quos Amor (26 czerwca 1913): AAS 5 (1913), 364, który pochwala zwyczaj dodawania do imienia Jezusa imienia „Matris suae, corrdemptricis nostrae, beatae Mariae” („Jego Matki, naszej współodkupicielki, błogosławionej Maryi”); Tenże, Preghiera di riparazione alla beata Vergine Maria (22 stycznia 1914): AAS 6 (1914), 108, gdzie Maryja jest nazwana „corredentrice del genere umano” („współodkupicielka rodzaju ludzkiego”). Pierwszym papieżem, który użył terminu „Współodkupicielka”, był Pius XI, w brewe z 20 lipca 1925 r., zwracając się do Królowej Różańca Świętego z Pompejów: Pius XI, Ad B.V.M. a sacratissimo Rosario in Valle Pompeiana, w: Święta Penitencjaria Apostolska, Enchiridion Indulgentiarum, Roma 1952, n. 628: „Ma ricordati pure che sul Calvario divenisti la Corredentrice, cooperando per la crocifissione del tuo cuore alla salvezza del mondo, insieme col tuo Figliuolo crocifisso” („Pamiętaj jednak, że na Kalwarii stałaś się Współodkupicielką), współpracując poprzez ukrzyżowanie swojego serca dla zbawienia świata, wraz ze swoim ukrzyżowanym Synem”); Tenże, Discorso “Ecco di nuovo” ad un gruppo di pellegrini di Vicenza (30 listopada 1933): L’Osservatore Romano, 1 dicembre 1933, 1.” – wyjaśnia Nota.

W przypisie [32] noty czytamy jak teologowie rozumieją tytuł Współodkupicielki – „na różne sposoby”: a) „Zasługi Maryi, choć dobrze podporządkowane zasługom Chrystusa, miałyby wartość odkupieńczą dla zbawienia” b) „współpracę pośrednią, która umożliwiła Wcielenie jako krok poprzedzający Odkupienie” c) „Maryja po prostu przyjęła Odkupienie Chrystusa, stając się pierwszym Kościołem”.

A jak rozumie tytuł Współodkupicielki kard. Víctor Manuel Fernández? To nam okazała Nota. Czy tą notą nie został podważony autorytet wielu papieży? Czy to nie jest kolejna próba podważenia Papiestwa? Jakie będą tego owoce? Czy papież Leon XIV zdawał sobie sprawę co podpisuje?

Zafałszowanie znaczenia dogmatów doprowadzi do podważenia dogmatów. Podważając jeden dogmat wszystkie pozostałe legną w gruzach, a dogmaty to fundamentalne i nieodwołalne prawdy wiary, które są nauczane przez Kościół jako objawione przez Boga. Skoro Maryja przyszła na świat NIEPOKALANA, bez żadnego grzechu i bez winy, czysta jak łza , to co miało być powodem Jej Odkupiona? Odkupienie to „wykupienie” ludzi z mocy grzechu i diabła. Maryja od chwili swego poczęcia była czysta, bowiem została zachowana od grzechu pierworodnego (dogmat ogłoszony w 1854 r. przez papieża Piusa IX) – Wolność Maryi od grzechu jest możliwa dzięki przyszłym zasługom jej syna, Jezusa Chrystusa. Dogmat został potwierdzony przez objawienia w Lourdes w 1858 roku.

Słuszna była argumentacja Piusa IX i ówczesnych Ojców Kościoła przy ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi – „ dzięki przyszłym zasługom jej syna, Jezusa Chrystusa”. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Bóg jest zawsze „Teraz” – nie istnieje dla Boga czas przeszły ani przyszły. Bóg jest początkiem i jest końcem, jest bez początku i bez końca – niczym KOŁO

Jednak dogmat mówiący – „ dzięki przyszłym zasługom jej syna, Jezusa Chrystusa” to nie to samo znaczy, co dziś sugeruje kard. Víctor Manuel Fernández w „Mater populi fidelis” , czyli że Maryja jest: „pierwszą odkupioną przez Jezusa” i nie może być współodkupicielką.

„Szczególna Łaska i przywilej wszechmogącego Boga ze względu na przyszłe zasługi Chrystusa” dla Maryi nie jest tym samym co Odkupienie Maryi. Taka przewrotność w interpretacji nie jest jedynie błędem, ale celowym działaniem ze względów ekumenicznych. Odkupienie dokonało się z chwilą śmierci Jezusa na krzyżu, co powiedział sam Chrystus: «Wykonało się!» (J 19, 30) Człowiek został Odkupiony z mocy grzechu i diabła! Tym samym wypełniło się proroctwo Symeona wypowiedziane do Maryi podczas ofiarowania Bogu małego Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej – co słusznie zostało zauważone w Nocie. „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34). Tymi właśnie słowami prorok Symeon zapowiedział udział Maryi w dziele Odkupienia. Ale Symeon powiedział coś jeszcze, zapowiedział że krew Chrystusa nie zostanie przelana za wszystkich – lecz za wielu: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu”. (Łk2, 34) Tak i cierpienie Maryi i Jej wylane zły będą za wielu – „a miecz przeniknie duszę Twoją» – aby się objawiły myśli wielu serc”. (Łk 2,35). To jest Objawienie Boże zapisane na kartach Pisma Świętego – Maryja jest Współodkupicielką rodzaju ludzkiego z Jezusem Chrystusem.

Nie ma pierwszych czy drugich odkupionych jak sugeruje Nota. Odkupienie LUDZKOŚCI zostało dokonane na krzyżu – nie wcześniej. Z owocu odkupienia może skorzystać ten, co tę Łaskę przyjmie w duchu – w dowolnym czasie od chwili gdy Pan Jezus wymówił: «Wykonało się!» i wyzionął ducha. I zstąpił do otchłani, by również wszyscy sprawiedliwi mogli czerpać z owoców tej Łaski i stać się dziedzicami Królestwa Boga.

„Wykonało się” – oznacza, że Chrystus Jezus wypełnił wolę Ojca – do końca. Nie stanowi to kresu w wielkim planie zbawienia. Musiało przyjść Zmartwychwstanie i musi przyjść „Niewiasta”, która zdepcze głowę węża, by dopełniło się dzieło Boże. (Rdz 3, 15)

Proszę Papieża Leona XIV i Kolegium Kardynalskie o ponowne rozważenie dogmatu Maryi „Współodkupicielki rodzaju ludzkiego” z Jezusem.

Piorunochron

W nocie czytamy również, że nie należy używać „tytułów i wyrażeń odnoszących się do Maryi, które przedstawiają ją jako swego rodzaju «piorunochron» wobec sprawiedliwości Pana, jakby gdyby Maryja była konieczną alternatywą dla niewystarczającego miłosierdzia Boga” (37, b).”

Zacznijmy od tego czym w ogóle jest „piorunochron”. Jak każdy zapewne wie, „piorunochron” to instalacja odgromowa przechwytująca i bezpiecznie odprowadzająca wyładowanie pioruna do ziemi. To coś takiego, co nas chroni przed zgubną siłą pioruna. To coś, dzięki czemu nie musimy się obawiać, że zostaniemy porażeni czy zabici. To coś, co sprawia, że nie spłonie nasz dom po uderzeniu pioruna. To coś, co całą energię pioruna przyjmuje na siebie.

Czy zatem Maryja jest dla nas jak „piorunochron”? NIE!

Maryja nie przyjmuje na siebie gniewu Bożego jak „piorunochron” przyjmuje pioruny. Maryja nas przed nim ostrzega wołając: „Módlcie się i pokutujcie, by kary Boże na was nie przyszły”. Maryja nie przyjmuje na siebie gniewu Boga, a często gniew ten powstrzymuje wypraszając dla nas łaski u Boga. Taka jest różnica. Właśnie dlatego Maryja wzywa: „zmawiajcie różaniec”. Właśnie po to objawiła się w grudniu 1531 roku na wzgórzu Tepeyac, na terenie obecnego miasta Meksyk; w Lourdes w 1858 roku ; w Gietrzwałdzie w 1877 roku; czy w Fatimie od 13 maja do 13 października 1917 roku. Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia?!

Papież polak doskonale wiedział co mówi, bo był wielkim prorokiem, doskonale zdawał sobie sprawę jak wielki udział w dziele Odkupienia ludzkości przypada Maryi, wiedział też, że to właśnie Maryja jest ratunkiem dla zdeprawowanego świata, wiedział, iż jest „Niewiastą, która uczestniczy w ostatecznym zwycięstwie nad wężem”. (Rdz 3,15) Wiedział, że to Jej triumfujące nad światem Niepokalane Serce będzie wypełnieniem Bożej woli. Ja też to wiem od dawna, dlatego napisałem niegdyś: „Ratunek znajdziecie na ścianie domu mego. Zaś w ogrodzie mym tajemnicę nieba zostawiam”.

Na marginesie wyjawię, że Jana Pawła II widziałem, czy to we śnie było czy na jawie nie wiem, Pierwszy raz 5 lat po jego śmierci, gdy położył mi na głowie swą prawą dłoń mówiąc: „Błogosławię cię, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Ostatni raz widziałem Jana Pawła II tuż przed wybuchem wojny za polską granicą: „Już nadchodzi, już się zbliża” – mówił. Wiele mi przekazał, jak i aniołowie boży. Nie wszystko jeszcze pojmuję – część musi być jeszcze zakryta – wola Boża. Z Janem Pawłem II współpracuję nieprzerwanie. To dzięki niemu 1 czerwca otwarło się niebo nad Polską i wylała się Łaska Boga.

Jan Paweł II zawdzięczał jej powołanie i miłość do Kościoła. Najważniejszy  maryjny wizerunek w jego życiu

Wspólodkupicielka – ten zaszczyt przypada wyłącznie Maryi, Świętej Bożej Rodzicielce, która jako rodzicielka jest bezpośrednio związana z Jezusem, Synem Człowieczym i Bogiem w Drugiej Osobie Bożej więzami krwi i Świętym Duchem Bożym zachowując bezwzględne posłuszeństwo woli Bożej. Całe życie Maryi było podporządkowane Jezusowi i zbawczym dziele Bożego Odkupienia człowieka, na które Maryja odpowiedziała przy Zwiastowaniu Anioła: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. (Łk 1, 38) Takie samo posłuszeństwo Ojcu wyraził Pan Jezus w Ogrójcu mówiąc: „Ojcze, ..Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42)

Jezus Chrystus przelał za nas swą Krew, a Maryja Łzy wypełniając plan Boży.

Gdyby nie Maryja nie byłoby Odkupienia, bo nie byłoby Zbawiciela – jedynego Zbawiciela, bowiem tak Pan Bóg postanowił. Zbawienie jest tylko w Bogu, przez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa – i nie może być inaczej. Maryja nie zbawiła się sama, lecz w Chrystusie i przez Chrystusa – co potwierdziła sama Maryja: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. (Łk 1, 46-47) Maryja od początku bierze udział w zbawieniu człowieka, także swoim – przez Boże Narodzenie, przez nieustanne orędownictwo dla swych duchowych dzieci. Maryja od początku należy do żywych przez „przyszłe zasługi Jej Syna” – to Maryja porodziła Zbawiciela – życie wieczne – dla siebie i dla wielu. Maryja wyprasza łaski u swego Syna, u Boga Najwyższego. Maryja zawsze prowadzi do Jezusa, czyli do zbawienia. O Maryi i Janie Pawle II pisałem również w pierwszej mojej książce „Świadectwa Boga i diabła” oraz w setkach publikacji. Ale myślę sobie na cóż były te świadectwa, na cóż wszystkie ostrzeżenie skoro dziś patrzę jak wszystko się wypełnia, jak Kościół dryfuje w przepaść odchodząc nauki Chrystusa, odchodząc od Prawdy Bożej chcąc się przypodobać „wszystkim, wszystkim, wszystkim” – tylko nie Bogu. Albo gdy patrzę, jak człowiek się zezwierzęcił. A przecież wołałem, że szatan chce zezwierzęcić człowieka, by w następnie wywyższyć zwierzę nad człowieka.

Błędne jest rozumowanie tych co sądzą, że Współodkupicielsto Maryi z Jezusem stawia Maryję na równi z Jezusem, na równi z Bogiem. Mieć współudział w wypełnieniu planu Bożego nie oznacza wcale równości z Bogiem, a jedynie udział w tym dziele – z woli Bożej. Tym bardziej jest to niemożliwe, gdyż Chrystus jest Stworzycielem, a Maryja stworzeniem, choć bez grzechu pierworodnego, to jednak stworzeniem Bożym. Chrystus jako Stworzyciel – Odwieczne Słowo Boże – Bóg Wszechmogący stworzył Maryję jako swoją matkę nieskazitelnie czystą. Co zaś się tyczy zbawienia, to każdy na swój sposób może brać udział w tym wielkim dziele Boga, nie tylko w swoim w zbawieniu, ale i w zbawieniu wielu. Każdy bierze udział w zbawieniu kto pełni wolę Bożą, podobnie jak Maryja, która uwierzyła. Jednak nikt nie może zbawić się sam. Zbawienie jest tylko w Chrystusie i przez Chrystusa, co ważne, jest to łaska którą możemy przyjąć przez wiarę lub odrzucić przez naszą wolną wolę.

Nie dziwi mnie jednak fakt coraz to większego ataku na Maryję jak i ten dokument zabraniający nazywanie Matki Boga Wsółodkupicielką. Dlaczego? Ano dlatego że szatan doskonale wie, że Jej Niepokalane Serce zatriumfuje nad światem wówczas, gdy zostanie uroczyście ogłoszona Współokupicielką: „ponieważ jest Ona Niewiastą, która uczestniczy w ostatecznym zwycięstwie nad wężem” – co wskazuje niniejsza Nota: Wstęp, pkt. 5.

Doskonale rozumiem konieczność ostrożności i dogłębnego rozważania każdego dogmatu, jego ugruntowania na kartach Ewangelii Bożej i zgodności z wolą Bożą. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to długa i trudna droga, by mógł w pełni dojrzeć w sercach i umysłach kapłanów i wiernych. Zrozumiała jest potrzeba przestrzeni czasowej, w której się spotkają zwolennicy i przeciwnicy dogmatu argumentujący potrzebę oraz obawę jego ogłoszenia. Wszystko to jest zrozumiałe. Niezrozumiałe jest jedynie to, że największy wpływ na te decyzje mają głównie ci, którzy z Kościołem katolickim nie mają wiele wspólnego. Taka oto przewrotność ekumeniczna.

Piąty dogmat

Piotr Turzyński – biskup pomocniczy diecezji radomskiej

Poniższy tekst, zatytułowany „Piaty dogmat” odnoszący się do Maryi „Współodkupicielki” powstał wiosną 2020 roku. Jego pierwsza publikacja miała miejsce w sieci Internet w dniu 8 września 2020 roku. Napisałem go, gdyż takie miałem natchnienie, nie wiedząc, że podobny postulat kiedykolwiek był zgłoszony do rozpatrzenia przez Ojców Kościoła. Nie studiowałem teologii – jestem prostym człowiekiem. Pisząc „Piąty dogmat” nie posiadałem żadnej wiedzy źródłowej, choćby takiej, jaką nabyłem czytając Notę. Nie należę do żadnego ruchu maryjnego. Moja poranna modlitwa już od wielu wielu lat kończy się zawsze tak, jak nauczył mnie Święty Duch Boży: „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu – Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen; Chwała Świętej Bożej Rodzicielce Maryi Zawsze Dziewicy, Królowej serca mego, Współodkupicielce rodzaju ludzkiego – z Chrystusem. Amen”.

W 2022r. przekazałem m.in. ten tekst w sprawie ustanowienia piątego dogmatu maryjnego w iłżeckim kościele bp. radomskiemu Piotrowi Turzyńskiemu. Całość materiału opatrzona została tytułem: „To, co było. To, co jest. To, co będzie”. Było to w czasie, gdy bp. Piotr Turzyński został delegatem Episkopatu Polski ds. Polonii na całym świecie. Ksiądz biskup zmarł w kwietniu 2025 roku – co z tym uczynił, nie wiem.

Piąty dogmat – Maryja Współodkupicielka ludzkości

Z dnia 8 września 2020; zaktualizowany o przypisy z Pisma Świętego – autor: Kamil Stanisław Banasiowski

Dlaczego Matka Pana Jezusa, Maryja, jest Współodkupicielką ludzkości – rodzaju ludzkiego?

Zanim odpowiem na to pytanie wpierw należy wyjaśnić kwestię zbawienia i rolę Maryi, Matki Bożej w tym dziele.

Zbawienie

Jeden jest Zbawiciel Jezus Chrystus. Tak Maryja, jak i my bierzemy czynny udział w wielkim dziele zbawienia. Czynimy to poprzez naszą wolną wolę, naszą wiarę, naszą ofiarę, nasze oddanie, nasze wybory – te dobre, ale i te złe. Tam gdzie zrodził się grzech, tam jest miłosierdzie, tam wylewa się łaska. Gdyby bowiem nie byłoby grzechu, nie byłoby łaski, albowiem nie byłaby potrzebna – tak jest w niebie. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy zbawicielami, tak i Maryja nie jest – choć bez znamienia grzechu pierworodnego poczęta. Maryja sama mówi kto jest Jej Zbawicielem: „Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. (Łk 1, 46-47)

Tak Maryja, tak i my jesteśmy jedynie uczestnikami w Bożym dziele zbawienia człowieka. Maryja odgrywa jednak szczególną rolę, pełna łaski, której grzech nie przemógł. Zbawienie jest łaską samego Boga, obietnicą Boga daną człowiekowi, obietnicą życia wiecznego, jest życiem wiecznym z Bogiem, które jest możliwe wyłącznie przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. Zbawienie stało się możliwe poprzez okupienie człowieka przez Boga, za sprawą Jezusa i Matki Jego, poprzez ofiarowanie się Boga człowiekowi, a człowieka Bogu. A stało się tak przez Maryję, Niepokalaną Zawsze Dziewicę, która dała początek Synowi Człowieczemu, Bogu wcielonemu, początek odkupieniu – A Słowo Ciałem się stało. Zbawienie jest łaską, na którą w żaden sposób nie można zasłużyć, nie można na nią zapracować ani też jej kupić, albowiem jest to łaska miłosierdzia płynąca z niepojętej miłości Boga do człowieka. Jest jednak warunek – tę miłość trzeba przyjąć, tak jak Maryja: ”Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa”. (Łk 1, 38)

Odkupienie

Odkupienie to jeszcze nie zbawienie. Jednak bez odkupienia nie byłoby zbawienia.

Tak i my, straciwszy coś cennego, klejnot, odkupiwszy go płacąc zań najwyższą cenę, nabywamy prawo do niego. Tak decydujemy, co z klejnotem uczynimy, bowiem jest naszą własnością. Możemy go oddać, lub zatrzymać. Człowiek został okupiony, za sprawą Jezusa i Matki Jego Maryi, która w pełni przyjęła wolę Bożą, przyjęła wielki ból i cierpienie, ból i cierpienie serca – właśnie za człowieka, by go wykupić z niewoli (grzechu) i śmierci. Czy to oznacza, że Maryja odkupiła się również sama, będąc przecież człowiekiem? Nie. Nie musiała, albowiem Ona należała do żywych już z chwilą swoich narodzin, gdyż była darem, darem Boga dla człowieka. Śmierć jest skutkiem grzechu pierworodnego, skutkiem nieposłuszeństwa, a Maryja była wolna od grzechu, Panna czysta i posłuszna woli Bożej – tak od początku należała do żywych, zaś śmierć nie miała nad Nią władzy. Człowiek został odkupiony, tak ni szatan, ni śmierć, ni żaden inny człowiek nie może uzurpować sobie prawa własności, a jeśli ktokolwiek to czyni, czyni to bezprawnie. Człowiek odkupiony nie jest już niewolnikiem, stał się człowiekiem wolnym, gdyż Bóg go nie zatrzymał dla siebie, ani też nikomu nie oddał. Człowiek otrzymał wolność i wolną wolę co z tą wolnością uczyni, tak sam wybiera drogę jaką będzie podążał. Może wybrać drogę prowadzącą do zbawienia lub wiodącą ku zatraceniu. Przyjmując Chrzest Święty przyjmuje Boga za Ojca swego, tak staję się przybranym dzieckiem Boga, tak może nazywać Boga Ojcem, tak otrzymuje prawo dziedziczenia Królestwa Bożego. Prawo dziedziczenia nie jest jednak tym samym co dziedziczenie. Mieć prawo posiadania, nie oznacza posiadać. Mieć prawo, nie oznacza skorzystać z prawa. Prawo uzyskujemy przez Chrzest Święty, tak możemy siebie nazywać dziećmi, zaś dziedzictwo otrzymujemy przez przyjaźń z Ojcem w Jezusie Chrystusie za sprawą Ducha Świętego. Tak więc posiąść prawo do Królestwa, to nie to samo co posiąść Królestwo. Nie jest to samo – mieć prawo, a skorzystać z prawa. Nie jest to samo – poznać prawo, a wypełnić prawo. Nazywać siebie dzieckiem Bożym, to nie to samo co być dzieckiem Bożym. Zatem bratem tego, kto się nazywa dzieckiem Bożym może być ten, kto się nazywa dzieckiem Bożym przez Chrzest Święty. Zaś dla Chrystusa bratem jest ten, kto się zrodził z wody i Ducha, ten, kto żyje w przyjaźni o Ojcem, ten, co wypełnia wolę Ojca. On bowiem ma prawo i posiadanie, on jest dziedzicem wespół z Chrystusem – tak i bratem Jego. On mówi do Boga „Abba”.

Pan Jezus nas Odkupił, wyrwał z niewoli grzechu, wyzwolił od panowania śmierci. Uczynił to poprzez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, uczynił to wraz z Maryją, Matką swoją. Ofiarował nam życie, życie wieczne, ofiarował nam siebie. To znaczy tym, którzy tę ofiarę przyjęli, albowiem pozostawił nam wolną wolę – tak wybieramy, zbawienie lub zatracenie. Mówienie, że wszyscy będą zbawieni jest kłamstwem!

Rola Maryi w odkupieniu człowieka

Rola Maryi, Matki Jezusa, nie dotyczy zatem istoty samego zbawienia, lecz odkupienia, a dokładniej współodkupienia z Chrystusem. Jeden jest tylko Zbawiciel, to Jezus Chrystus. Maryja nie zbawiła się sama, lecz zbawienie osiągnęła przez swojego Syna Jezusa, przez Boga. Została wzięta do niebios z duchem i ciałem – dogmat ogłoszony przez Piusa XII w 1950 roku. o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Maryja prowadzi do zbawienia, prowadzi zawsze do Jezusa, swego Syna i Syna Bożego, który się począł z Ducha Świętego. Człowiek popadając w grzech poprzez nieposłuszeństwo Bogu stał się niewolnikiem grzechu, tak i diabła co ogłasza w 1546 roku Sobór Trydencki – dogmat o grzechu pierworodnym.

Zatem zbawienie to nie to samo co odkupienie, w którym to odkupieniu Maryja ma ogromny udział. Pan Jezus został wydany na świat z Maryi, z ciała i krwi. Zatem Ciało i Krew Chrystusa jest ciałem i krwią z Maryi. Tak Syn Człowieczy, jak i Matka Jego przyjęli w pokorze wolę Ojca, Boga Przedwiecznego. Tak oboje trwali do końca w świętej woli Ojca, poprzez Ducha Świętego.

Syn Boży został Zrodzony z Ojca w Duchu, Duch zaś jest Słowem, które od Ojca i Syna pochodzi. A pierwsze było Słowo. A Słowo Ciałem się stało. Tak stanowią Jedno.

Oboje, Pan Jezus i Matka Jego cierpieli za grzechy ludzkości, choć ich cierpienia były zgoła inne. Pan Jezus cierpiał, tak duchowo jak i fizycznie – po ludzku. Duchowo szczególnie w chwili największej próby, jaka miała miejsce w Ogrójcu (Łk 22, 42-44), kiedy to szatan przystąpił do Niego z całą swoją mocą. To były najtrudniejsze chwile w całym życiu Pana Jezusa, podobnie jak w moim, gdy nadeszła moja godzina. Pan Jezus był zdradzony, upokorzony i wyszydzony, obnażony i obdarty z całej swojej godności. Cierpiał również fizycznie będąc nieludzko męczonym, w wyniku czego oddał swego ducha na krzyżu. Męki to niepojęte.

Cierpienia Maryi były zupełnie inne, bo i któż inny zdoła pojąć co czuje matka, jak tylko matka, patrząca na biczowanie swojego dziecka, jedynego dziecka, kiedy każdy bat rozdziera jej matczyne serce, każdy bat zostaje odciśnięty na jej sercu. A jakiż był ból Maryi, gdy wbijane były gwoździe w ręce i nogi Jezusa, gdy umierał na krzyżu w niepojętych cierpieniach i kiedy tuliła do swego serca Jego umęczone martwe ciało. Czyż Maryja nie cierpiała z Jezusem, za nas, za nasze grzechy, przez nasze grzechy, by nas wykupić z niewoli grzechu, by wyrwać nas śmierci? Tak, cierpiała, męki nie do opisania, by nas Odkupić i wyrwać w niewoli grzechu i diabła. Odkupić z Jezusem grzesznego człowieka, przyjmując w wierze i pokorze wolę Bożą, jakże bolesną dla matczynego serca. Maryja przyjmując wolę Bożą przyjęła wielkie cierpienie serca, które rozpoczęło się wraz z Narodzinami Jezusa. Któż to może wyobrazić sobie co działo się w Jej sercu gdy żołnierze na polecenie Heroda mordowali wszystkie narodzone w tym czasie dzieci płci męskiej do lat 2– no któż?

Maryja bezustannie odkupionego już człowieka prowadzi na drogę zbawienia, prowadzi do Jezusa, swojego Syna.

Apeluję do Ojców Kościoła o ustanowienie piątego dogmatu – Maryi jako „Współodkupicielki” rodzaju ludzkiego z Jezusem.

Miłość

Słyszeliście, że nie ma większej miłości niż ta, kiedy oddajesz swe życie za przyjaciela swego. Czy zatem oddać przez miłość swego syna jest mniejsza? Nic podobnego, to ta sama miłość – największa. Tak Bóg oddając nam swego Jednorodzonego Syna, oddał nam w Nim samego siebie. Tak i Maryja w zgodzie z wolą Bożą ofiarowała nam swój najcenniejszy skarb jaki miała na ziemi , ofiarowała nam swego jedynego syna i Syna Bożego, byśmy byli wolni i mieli życie wieczne. Czyż to nie największa miłość?

Kamil Stanisław Banasiowski

Maryja jako „Współodkupicielka” ludzkości ( rodzaju ludzkiego) – jest to forma poprawna, tak jak poprawne jest stwierdzenie o Chrystusie Odkupicielu świata (człowieka). Przez świat należy rozumieć wszystkie narody, każdego człowieka na ziemi z każdego pokolenia, który jest owocem planu Stwórcy, czyli wybranych spośród całej ludzkości, ze wszystkich narodów i pokoleń, tych co przyjęli Łaskę Odkupienia – czyli „wielu” – zapisanych w księdze Baranka. Tak jak krew Chrystusa została przelana „za wielu” tak i łzy Maryi.

Wiecie bowiem, że nie wszyscy są potomnymi Boga, ale i diabła. Bóg jest Stworzycielem dla wszystkich, Ojcem zaś tych, co mają braterstwo w Chrystusie Jezusie. Są dzieci Boga i dzieci diabła, potomni z „Niewiasty” i potomni z „węża”. Bóg wprowadził pomiędzy nimi „nieprzyjaźń”, tak jak pomiędzy Niewiastą, a wężem. Potomni Niewiasty nie mogą być „braćmi” z potomnymi węża (szatana). Twierdzenie, że wszyscy są dziećmi jednego Boga, a tym samym braćmi jest szaleństwem!

„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej” (Rdz 3,15)

„Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali (…) Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca ” (J 8, 42-44)

Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże (…). Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. Taka bowiem jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali. Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata” (1 J 3,8-12).

Tak jak ja byłem dzieckiem diabła przez grzech – podążając ku śmierci; tak stałem się dzieckiem Boga przez łaskę – narodziwszy się na nowo idąc ku życiu, gdyż Bóg rzekł do mnie: „Twoje grzechy zostały ci odpuszczone, jesteś jak narodzony na nowo”.

„Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi” (J 17,9)

Kiedy ludzkość uzna Maryję „Wspoółodkupicielką” z Jezusem, wtedy nad światem zatriumfuje Jej Niepokalane Serce – tak dopełni się dzieło Odkupienia człowieka.

Przestroga

Od wielu już lat ostrzegam, że szatan chce podważyć dogmaty. Podważając choćby jeden z dogmatów zakwestionuje wszystkie. Nie pozwólcie na to!!!

To już się dzieje od dawna! Dla niedowiarków przytoczę nagłówki artykułów z Polski:

„Omylny. Co się dzieje z papieżem?”

Taki tytuł nosił artykuł redaktora Edwarda Augustyna z dnia 9 maja 2022 na łamach TYGODNIKA POWSZECHNEGO.

Minął ponad rok, gdy na łamach portalu ONET.PL czytamy:

„Omylny papież Kremla. Do czego doprowadzą słowa Franciszka”

„Omylny papież Kremla. Do czego doprowadzą słowa Franciszka– tak właśnie został zatytułowany artykuł Onetu z dnia 29 sierpnia 2023 15:52 wydany przez red. Błażeja Strzelczyka.

Protestanci

Głównym zagrożeniem dla dogmatów jest źle pojmowany ekumenizm i postępująca protestantyzacja Kościoła, gdyż to właśnie protestanci są największymi przeciwnikami dogmatów – szczególnie tych maryjnych. Przypomnę, że protestantyzm nie posiada dogmatów, ale posiada „biblijne zasady wiary, będące zapisem samoświadomości wiary wspólnot kościelnych. Mogą dotyczyć tylko tych prawd, które można odnaleźć w tekstach biblijnych” Stąd krytyka katolickich dogmatów maryjnych, w szczególności o niepokalanym poczęciu Maryi, czy dogmatu o nieomylności papieża.

Protestanci nie korzystają z nauki Ducha Świętego, który został posłany by nas uczyć, by nam objawiać wolę Bożą i okazać rzeczy przyszłe.

A przecież Pan Jezus zapowiedział po swoim zmartwychwstaniu, że po swoim odejściu pośle uczniom „Pocieszyciela” i „Ducha Prawdy”, który „pochodzi od Ojca” i będzie ich nauczał, przypominał im o Jego słowach i doprowadzi do całej prawdy, mówiąc wszystko, co usłyszy od Ojca i objawiając przyszłość:

Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. […] Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi”. (J 15, 26-27; 16, 12-15)

Ponadto w kościołach protestanckich Maryja jest często wykpiwana, poniżana i wyszydzana, a przykłady tego zalewały Internet. Można było zobaczyć na jednym nagrań jak pastor stawiając przed ołtarzem figurę Maryi kpiąco „prowadził z figurą rozmowę” pytając czemu nie odpowiada szydząc z Jej świętości. Na koniec potłukł figurę, a zebrani parafianie w euforii obrażali i znieważali Matkę Boga. Pan Jezus pokornie przyjmuje obelgi i zniewagi wymierzone w Niego, ale tak jak żaden syn nie pozwoli obrażać swojej matki. Jeszcze gorzej jest w sekcie Świadków Jehowy, tam nie tylko kpią z Chrystusa i Maryi, ale i z Ducha Świętego – „..ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone”. (Mt 12,31)

Dodam, że w protestanckich kościołach nie ma Boga Żywego, bo nie ma Ofiary jaką złożył Jezus Chrystus, jest tylko „uczta” gdyż brak jest Sukcesji Apostolskiej. Komunia nie jest święta, to tylko opłatek. Podobnie jest dziś w Rzymie i wielu katolickich kościołach na świecie sprawujących Liturgię wg. nowego Mszału Rzymskiego zatwierdzonego przez papieża Franciszka, gdzie zmieniono słowa Pana Jezusa podczas konsekracji wina. Już nie za „wielu”, a za wszystkich umarł Chrystus – mówią. Tam już nie ma Boga Żywego, pozostał jedynie opłatek i „uczta” – jak u protestantów. Taka oto przewrotność EKUMENICZNA. Ohyda spustoszenia!

Biskupki”

Jeden z użytkowników portalu X o pseudonimie „Radar”zadał takie oto pytanie: „Podaj mi gdzie Jezus powiedział, że kobieta nie może być biskupem? Śmiało.”

Moja odpowiedź brzmiała – Powiem Ci, wtedy, gdy wskażesz mi jedną kobietę z pośród 12 +1 wybranych przez Pana Jezusa Apostołów.

Wciąż milczy.

Wskaż mi drogę Matko

Grzyby

Jedenastego dnia września 2025 roku pojechałem do lasu, by sprawdzić czy są już grzyby. Lubię zbierać grzyby, to dla mnie nie tylko obcowanie z przyrodą, ale i znakomita okazja do modlitwy – zawsze się wtedy modlę za wielu, również za tych, co te grzyby będą spożywać. Poszedłem więc w miejsce gdzie chodzę co roku, dobrze mi znane. W pewnej chwili zorientowałem się, że pobłądziłem i nie wiedziałem w którą stronę mam iść, gdzie jest droga, ta którą przyszedłem. Błądziłem przez jakieś pół godziny chodząc raz w jedną, a raz w drugą stronę szukając czegoś znajomego, co pomoże mi w orientacji. Niestety, nie wiedziałem gdzie jestem. Wpadłem w lekką panikę gdy zrozumiałem, że niedługo nastanie zmierzch i w lesie zrobi się zupełnie ciemno i już na pewno nie odnajdę drogi. Pomyślałem, żeby chociaż świeciło słońce, to by mi pomogło ustalić kierunek. Niebo było jednak bardzo zachmurzone – to był na prawdę pochmurny dzień.

Wtedy uniosłem oczy ku niebu i się zwróciłem do Matki Bożej: Matko pobłądziłem, nie wiem w którą stronę iść. Wskaż mi drogę Matko – poprosiłem Maryję.

I w jednej chwili rozstąpiły się chmury i zaświeciło słońce, a ja natychmiast ruszyłem w kierunku słońca. Już po kilku minutach znalazłem się na dobrej drodze, tej której szukałem. Kocham Cię Matko. Dziękuję. To już drugi raz gdy rozwarło się niebo – na chwilę.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu. Amen

Chwała Świętej Bożej Rodzicielce Maryi Zawsze Dziewicy, Królowej serca mego, Współodkupicielce rodzaju ludzkiego z Chrystusem. Amen

Proście Maryję, Ona ciągle czuwa, Ona wysłuchuje i zawsze pomaga w sprawach trudnych, bardzo trudnych, ale i tych codziennych. Maryja wskaże wam drogę kiedy pobłądzicie. A co do grzybów, to jeszcze musiałem poczekać.

MARYJA POŚREDNICZKA

Idąc dalej za notą doktrynalną Watykanu podpisaną przez papieża Leona XIV jak wierni mogą nazywać Maryję i jakich tytułów używać nie należy nasuwa się pytanie: Czy papież chce się przypodobać protestantom, czy może Watykan przechodzi kryzys teologiczny? A może i jedno i drugie?

Przypomnę jak brzmi najstarsza modlitwa do Matki Bożej, która została zapoczątkowana ok. 1700 lat temu w Egipcie. Jest to modlitwa maryjna powszechnie odmawiana w wielu domach i chyba we wszystkich kościołach w Polsce, choćby po Różańcu Świętym czy Litaniach. Chcę zapytać, czego Papież nie rozumie? A może słuszniej byłoby zapytać czego nie rozumie kardynał Fernández, bo wierni nie mają z tym problemu, a jedynie protestanci i różnorakie związki i sekty religijne, które sieją zamęt?

Proszę, niech Jego Świątobliwość wybaczy mi ton w jakim to piszę, ale jestem nie tylko bardzo zasmucony, ale i poirytowany taką decyzją Watykanu.

O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza.”

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj. Amen

Ja zawsze od siebie dodaję na koniec:

Zdepcz głowę węża Matko, moc szatana. I niech już przyjdzie Królestwo Twego Syna a Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen

Przypomnę jeszcze, że od wielu wielu lat niemal każdego ranka zwracam się w modlitwie do Maryi „Współodkupicielko rodzaju ludzkiego; Królowo serca mego”.

Wierzę, że przyjdzie taki czas, gdy słowa tej modlitwy będą miały brzmienie: „O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza , Odkupicielko nasza”

Tak jak przez kobietę i mężczyznę nastałała śmierć, tak i przez kobietę i mężczyznę przyszło życie.

Trójca Święta

Odnosząc się do Trójcy Świętej (Boga w Trójcy Jedynego – Ojca i Syna i Ducha Świętego) stwierdzam stanowczo , że jedynym pośrednikiem do Ojca jest Syn Boży Jednorodzony z Ojca Zrodzony, a nie stworzony. I nie ma innych pośredników do Ojca – Pierwszej Osoby Boga w Trójcy Jedynego.

Inaczej jest z Drugą Osobą Boga w Trójcy Jedynego Pana naszego Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia.

Do Jezusa Chrystusa, nadal Boga w Drugiej Osobie Bożej pośredników jest wielu!

Największą, najskuteczniejszą i najdoskonalszą pośredniczką u Jezusa Chrystusa, nadal Boga w Drugiej Osobie Bożej jest Maryja, matka Jezusa i Matka Boga samego, którego na świat wydala na przebłaganie za grzechy świata. To o co prosi i to co przyjmuje Maryja jest zawsze zgodne w wolą Bożą, bowiem Niepokalane jest Jej Serce – „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” (Łk 1, 42) „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1, 45)

Pośrednikiem do Jezusowego Serca, w którym jest cała pełnia bóstwa może być każdy kto jest uświęcony w Bogu, tak święci boży, aniołowie, KAPŁANI udzielający choćby sakramentów świętych i błogosławieństw, jak i niemal każdy wierny pełniący wolę Bożą – również Maryja – przede wszystkim Maryja, co okazała w na weselu w Kanie Galilejskiej.

„A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina».” (J 2,3)

Bo gdyby tak nie było, to daremna byłaby każda modlitwa wstawiennicza za swojego brata, za matkę i ojca, za syna i córkę, za naród jak i za każdego człowieka. Po cóż więc modlitwy Kościoła? Ten pośrednik do Jezusa Chrystusa Syna Człowieczego (nadal Boga w Drugiej Osobie Bożej) jest najskuteczniejszy, który jest najbliżej Boga w Trójcy Przenajświętszego, który żyje w przyjaźni z Bogiem, który ma czyste serce Bożym Duchem napełnione, który wypełnia świętą wolę Bożą, ten, który został obdarowany przez Boga taką łaską.

Pośredników łaski Bożej udzielonej przez Jezusa (Boga w Drugiej Osobie Bożej) może być naprawdę wielu. Jednym z takich pośredników łaski odnotowanych w Piśmie Świętym jest Ananiasz.

„Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: «Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym». Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony”. (Dz 9, 17-18)

Kiedy mnie lub ciebie ktoś poprosi o modlitwę za niego, to ja i ty możemy zwrócić się w jego sprawie do naszego Ojca w niebie (Pierwsza Osoba Boża) przez Jezusa Chrystusa (Boga w Drugiej Osobie Bożej) – Jedynego Pośrednika u Ojca i Jedynego Zbawiciela. Możemy zwrócić się też wprost do Jezusa Chrystusa (nadal Boga w Drugiej Osobie Bożej), naszego brata i przyjaciela, który to za nas swą świętą krew przelał na krzyżu.

„A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.” (J 14, 13-14)

„I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie” (Mt 21, 22)

Ale możemy zwrócić się również do Maryi, Matki Boga (nadal Boga w Drugiej Osobie Bożej) i Matki Kościoła, do Królowej nieba i ziemi i Królowej serc naszych – o pomoc dla tej osoby. Możemy prosić o pomoc aniołów bożych, świętych Kościoła (Jana Pawła II) i wszystkie dusze zbawione, ale możemy także poprosić naszych braci i siostry w wierze o wspólną modlitwę błagalną w tej sprawie.

Maryja jest najdoskonalszą pośredniczką pomiędzy mną lub tobą a Jezusem (nadal Bogiem w Drugiej Osobie Bożej), którego jest Rodzicielką. By to zobrazować przytoczę zasłyszany kiedyś przykład o jabłku, który zapadł mi głęboko w pamięć.

W skrócie ujmując, gdybyśmy wszyscy postanowili ofiarować królowi jabłko jako zwykli poddani, to przed tronem królewskim byłaby góra jabłek nie wyróżniających się zbytnio jedno od drugiego, a i nie wszystkie pewnie by tam dotarły, a i nie wszystkie trafiłyby na stół królewski. Gdyby jednak nasze jabłko podał królowi ktoś zasiadający przy królewskim stole, byłaby szansa, że król je skosztuje, a przynajmniej ujrzy. Ale gdyby nasze jabłko poda królowi na złotej tacy matka króla, zapewne stałoby się dostrzeżone i tym samym wyjątkowe.

Dodam, że nie każdy może mieć dostęp do króla, by mógł mu osobiście podarować jabłko, pewnie i nie od każdego by też je przyjął. Wtedy trzeba szukać pośredników, począwszy od strażników czy odźwiernego, którzy przekażą komuś wyżej, by trafiło do króla, na królewski stół albo na wielką górę jabłek. Strażnik czy odźwierny równie dobrze mogą nie mieć możliwości i stosownych kontaktów albo zwykłej chęci, by nasze jabłko dostarczyć do króla, mogą zapomnieć przekazać to jabłko, mogą je samemu zjeść lub zwyczajnie wyrzucić nasze jabłko, bo zbyt ciążyło czy przeszkadzało.

Tak więc wszyscy możemy się stać w jakiś sposób pośrednikami i orędownikami u Boga samego zwracając się do Syna, czy do Ojca przez Syna gdyż stanowią jedno. Ten poznał Syna, któremu Ojciec zechciał objawić Syna. Kto nie zna Syna, ten nie poznał i Ojca. Kto poznał Ojca, ten zna i Syna. Kto widział Syna, ten widział i Ojca.

Maryja Pośredniczka wszystkich Łask

A co z „Pośredniczką wszystkich łask”? Maryja będąca jako Pośredniczka wszystkich łask może być rozumiana jedynie w takim sensie, że będąc napełniona Duchem Świętym wydała na świat Chrystusa, który jest pełnią wszystkich łask. Zatem Maryja stała się pośredniczką wszystkich łask poprzez Wcielone Odwieczne Słowo Boże.

Maryja Pośredniczka wszelkich Łask

Pośredniczka wszelkich łask jest to forma jak najbardziej poprawna, bowiem „wszelkich” nie oznacza „wszystkich” jakie otrzymujemy. Maryja nie pośredniczy we wszystkich łaskach Bożych. Pośredników u Chrystusa (nadal Drugiej Osobie Boga) może być WIELU! Bóg w Trójcy Jedyny obdarzał ludzi swymi łaskami na długo jeszcze przed przyjściem na świat Najświętszej Maryi Panny, a czynił to choćby przez pośrednictwo Mojżesza czy proroków. Bóg przez Chrystusa może obdarzyć człowieka każdą łaską tak jak zechce i zawsze wtedy kiedy zechce wedle swojej świętej woli Bożej.

Maryja Pełna Łaski

Maryja jest Pełna łaski Bożej, gdyż została napełniona Duchem Świętym wydając na świat Jezusa – „Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1, 28)

Maryja Matka Łaski Bożej

Maryja jest Matką Łaski Bożej (wszystkich Bożych Łask) w tym sensie, że jest matką Słowa Wcielonego w Chrystusie, który jest pełnią Łaski i to od Niego pochodzą wszystkie Łaski.

Maryja Matka Kościoła

Maryja jest Matką Kościoła. Słusznie zauważył jeden ze wspomnianych w Nocie teologów, że to „Maryja stała się pierwszym Kościołem”. To w Maryi zamieszkał Bóg Żywy i to przez Maryję rozlała się Łaska na cały świat.

Rola Maryi: Maryja współpracowała przy Wcieleniu i nadal wspiera ludzkość poprzez modlitwę i wstawiennictwo, ale nie jest dawcą łaski bo tylko Chrystus jest jedynym Pośrednikiem u Ojca i pełnią łaski – wszystkich łask. To Ojciec udziela łask przez Syna:

„Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Mt 16, 15-17

Duch Święty – Trzecia Osoba Boga

A wszystko to za sprawą Ducha Świętego, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków, który został posłany na ziemię, by świat poznał Ojca przez Syna – Tajemnica Trójcy Świętej.

Duch Święty – zjednoczenie

Duch Boży mnie prowadzi, w nim mam wszelkie roze-
znanie i obfite dary, w nim talenty i mądrości, w nim też

słowo. On jest moim światłem, On zrozumienie niesie,
On wciąż serce me rozpala, nadzieje i odwagę daje. Choć

Go nigdy nie widziałem ani głosu nie słyszałem, to ujrza-
łem niegdyś to, co Sercem Jego się nazywa. Tak odsłonił

mi Bóg siebie, niepojęte dla człowieka, dla aniołów nie-
pojęte. Wydarzyło się to rankiem, gdy poczułem, że Bóg

we mnie, a ja w Bogu, pełne zjednoczenie w duchu, cho-
ciaż czułem swą odrębność. Z Bogiem byłem w Jego wnę-
trzu – albo w moim, w Duchu Jego – albo w moim,

wszechmoc w pełni okazała, ponad czasem w majestacie,

był początek i był koniec, bez początku i bez końca. Oglą-
dałem to z podziwem i zachwytem, rozumując w duchu

tyle, ile mogłem pojąć duchem, albowiem niepojęte to są
sprawy dla człowieka i dla ducha, dla aniołów niepojęte.
Gdy się z Duchem Bożym rozłączyłem, to już nic nie
pojmowałem.
Nie pytajcie więc mnie bracia, cóż widziałem, bo sam
tego nie pojmuję… fragment książki „Świadectwo”

2. PAPIEŻ FRANCISZEK

HISTORIA FRANCISZKA

„Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.” (Mt 7, 19-20)

Oto historia papieża Franciszka, człowieka który podpalił Kościół Chrystusa. Niniejsza historia okazuje ohydę spustoszenia jaka dokonała się w Kościele za pontyfikatu Franciszka. Opisane wydarzenie nie są osadzone chronologicznie lecz w sposób umożliwiający lepsze zrozumienie zagadnienia.

Franciszek – Jorge Mario Bergoglio; ur. 17 grudnia 1936 w Buenos Aires; zm. 21 kwietnia w Watykanie; argentyński duchowny rzymskokatolicki, jezuita; papież i Suweren Państwa Watykańskiego w latach 2013–2025

„Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 8-9)

Wstęp

Wstępem do tej historii niech będzie to oto wezwanie Franciszka o modlitwy do Boga przez „wszystkich” uznanego – Boga uniwersalnego i bezimiennego.

– Ponieważ modlitwa ma wartość uniwersalną, przyjąłem propozycję Wysokiego Komitetu na rzecz Ludzkiego Braterstwa, aby 14 maja 2020 roku wierni wszystkich religii połączyli się duchowo w dniu modlitwy i postu, by błagać Boga o wspomożenie ludzkości w przezwyciężeniu pandemii koronawirusa – mówił w niedzielę 3 maja papież Franciszek.

„Bracia i siostry każdego wyznania religijnego, módlmy się do Boga.”

„Ależ czy nie wolno modlić się do Ojca wszystkich? Każdy modli się, jak zna, jak potrafi, zgodnie ze swoją kulturą. Nie modlimy się przeciwko sobie, jedna tradycja religijna przeciwko drugiej! Wszyscy jesteśmy zjednoczeni jako istoty ludzkie, jako bracia, modląc się do Boga, zgodnie z własną kulturą, zgodnie z naszą własną tradycją, zgodnie z naszymi przekonaniami, ale jako bracia i modląc się do Boga, to jest ważne: bracia, poszcząc, prosząc Boga o przebaczenie za nasze grzechy, aby Pan się nad nami zlitował, aby Pan nam przebaczył, aby Pan powstrzymał tę pandemię. Dzisiaj jest dzień braterstwa, spoglądając ku jednemu Ojcu, bracia i ojcostwo. Dzień modlitwy” – stwierdził Ojciec „Święty”. Źródło: gosc.pl

Kazanie Franciszka

Te słowa padły w kazaniu podczas mszy świętej w maju 2013 roku. Jego oryginalną wypowiedź przekazało Radio Watykańskie. Poniższy cytat został zamieszczony w artykule portal Snopes:

The Lord has redeemed all of us, all of us, with the Blood of Christ: all of us, not just Catholics. Everyone! ‘Father, the atheists?’ Even the atheists. Everyone! And this Blood makes us children of God of the first class. We are created children in the likeness of God and the Blood of Christ has redeemed us all. And we all have a duty to do good. And this commandment for everyone to do good, I think, is a beautiful path towards peace. If we, each doing our own part, if we do good to others, if we meet there, doing good, and we go slowly, gently, little by little, we will make that culture of encounter: We need that so much. We must meet one another doing good. ‘But I don’t believe, Father, I am an atheist!’ But do good: We will meet one another there.

W tłumaczeniu na język polski:

Pan odkupił nas wszystkich, nas wszystkich, Krwią Chrystusa: nas wszystkich, nie tylko katolików. Wszystkich! „Ojcze, ateistów?” Nawet ateistów. Wszystkich! I ta Krew czyni nas wszystkich dziećmi Bożymi pierwszej kategorii. Zostaliśmy stworzeni jako dzieci na podobieństwo Boga, a Krew Chrystusa odkupiła nas wszystkich. I wszyscy mamy obowiązek czynienia dobra. Myślę, że to przykazanie dla wszystkich, by czynić dobro, jest piękną drogą do pokoju. Jeśli wykonujemy swoją część, jeśli czynimy dobro innym, jeśli spotykamy się tam, czyniąc dobro, idziemy powoli, delikatnie, krok po kroku, stworzymy kulturę spotkania: Tak bardzo tego potrzebujemy. Musimy spotkać się czyniąc dobro. „Ale ja nie wierzę, Ojcze, jestem ateistą”. Ale czyń dobrze: spotkamy się tam.

W odpowiedzi na dyskusję i oburzenie wywołane kazaniem papieża ówczesny rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Thomas Rosica, tłumaczył, że ateiści nie mogą zostać zbawieni, jeśli się nie nawrócą, a katolicy muszą wprowadzić naukę Kościoła Katolickiego w życie. O sprawie pisały w maju 2013 roku także polskie media, m.in. Polonia Christiana. Źródło: demagog

Kościół inkluzywny

Papież Franciszek za swojego pontyfikatu otworzył Święte Drzwi Kościoła dla wszystkich mówiąc, że Kościół ma być inkluzywny – otwarty na „wszystkich, wszystkich, wszystkich”. Bergoglio pięknie mówił o miłości i braterstwie, a świat był zachwycony – bo już grzechów nie było, nie ma cudzołóstwa, ni kary, ni piekła. Był za to wspólny bóg bezimienny – dla wszystkich miłosierny. Cóż za perspektywa?

Jakaż to tragedia! Wszystkich herezji Bergoglia nie sposób jest wyliczyć! W przewrotności serca swego własną „MATKĘ” o śmierć przyprawił, rzucając ku przepaści. Jakaż to tragedia! Uczynił to podstępem i z premedytacją. Podeptał Prawo i dogmaty przez Boga objawione, poprzez Magisterium Kościoła od wieków głoszone. Jakaż to tragedia!

Franciszek nie słuchał napomnień braterskich, czy to swych braci w kapłaństwie – czy moich przez lata płynących. Napominających biskupów co listy słało było wielu. Z krytyką walczył (…)

Zakończenie

Oto została przedstawiona historia papieża Franciszka, która objawiła się przez jego owoce. Historia papieża bez kluczy do Królestwa Bożego.

A jaka będzie Twoja historia Leonie, jaki wydasz owoc? Czy będzie historią podobną do judaszowej, czy może do Piotrowej? Janowi ścięto głowę za Chrystusa, Piotra ukrzyżowano. Czy jesteś gotów umrzeć za Chrystusa Leonie, jak Piotr był gotów? Jeśli jesteś gotów Leonie, wyznaj publicznie CREDO na świat cały, przed wszystkimi narodami i ludami ziemi. I nic ponad to!

(…) „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.” (Mt 7, 19-20)

fragment książki

Autor – Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania NIEPOKALANA została wyłączona

W obronie Jana Pawła II

Apelujemy o szacunek dla św. Jana Pawła II

22.11.2025

Polska historia zna wiele ważnych i wyjątkowych postaci, które ją współtworzyły i wpływały na jej kształt w wymiarze społecznym, politycznym, kulturowym czy religijnym. Do ich grona niewątpliwie należy św. Jan Paweł II.

Szczególne znaczenie ma jego nauczanie, które w sposób jasny i konsekwentny przybliża duchowe bogactwo i światło Dobrej Nowiny, broni prawdziwej wolności, godności i prawa do życia każdego człowieka, ukazuje bezcenną wartość małżeństwa i rodziny, a także pozwala rozumieć współczesne problemy tak, by je skutecznie rozwiązywać. Św. Jan Paweł II był wyrazistym głosem ubogich, prześladowanych, dyskryminowanych, skrzywdzonych i zniewolonych. Dzięki jego posłudze liczne narody odzyskały wolność, a wielu ludzi uwierzyło w Chrystusa, odzyskało poczucie sensu istnienia, umocniło nadzieję oraz odmieniło swoje życie.

Jego pontyfikat w ogromnej mierze przyczynił się do upadku komunizmu i przywrócenia jedności Europie. Tenże papież przypominał nam, że aby ta jedność przetrwała próbę czasu, musi się opierać na chrześcijańskich wartościach. Uczył, że dla jej zachowania szczególnie potrzebna jest międzyludzka solidarność, którą zdefiniował jako „jeden i drugi, a nie jeden przeciw drugiemu”.

Potrzeba dużo złej woli, by nie zauważyć ogromnego bogactwa dobra, które jest owocem jego niezwykle pracowitej i twórczej posługi na Stolicy Piotrowej oraz wkładu, jaki wniósł w pozytywne przemiany w Polsce. Dlatego napełniają smutkiem nieustannie powtarzające się w naszej Ojczyźnie próby zdyskredytowania jego autorytetu. Takie działania są niesprawiedliwe i krzywdzące, zwłaszcza że wymierzone są w człowieka, któremu nie tylko Kościół i nasz Naród, ale także cały świat tak wiele zawdzięcza. W nich, jakby na nowo, znajdowało potwierdzenie gorzkie słowo Jezusa o mieszkańcach rodzinnego Nazaretu: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony” (Mk 6, 4). Dziękujemy wszystkim, którzy stają na straży poszanowania nauczania i dziedzictwa oraz uszanowania dobrego imienia św. Jana Pawła II, jednego z największych Polaków w historii naszej Ojczyzny.

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 403. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Jasna Góra, 22 listopada 2025 r.

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , | Możliwość komentowania W obronie Jana Pawła II została wyłączona

Dla papieża Leona – Pilne!

Wczoraj, tj. niedzielę 23 listopada 2025 w dniu Uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata wcześnie zmorzył mnie sen. Jak nigdy położyłem się spać już ok. godz. 20. Gdy zasnąłem wybudził mnie głos Boga samego mówiący:

„I jeśli takich słów nie usłyszą będą mogli żyć bezradnie”

Słyszałem te słowa jakby trzykrotnie, jakby chodziło bym je zapisał. Zerwałem się więc z łóżka i zapisałem to, co od Boga usłyszałem. Powróciłem do łóżka, byłem rozespany. Wtedy usłyszałem:

„Zapisz”

Nie rozumiałem tego, myśląc – już zapisałem. I znów usłyszałem:

„Zapisz”; „Zapisz”

Wstałem ponownie, nie bardzo wiedząc co mam zapisać. Zapisałem więc tak jak słyszałem: „Zapisz” – myśląc, że będzie dalszy ciąg. Ale Bóg milczał, więcej już nic nie powiedział.

Rankiem już nie pamiętałem tych słów, jedynie „Zapisz”. Dobrze, że wszystko spisałem na kartce. Nie pojmowałem ich znaczenie, zdawały mi się dziwne, może nawet nielogiczne. Jednak ufam Bogu i doskonale rozumiałem, że muszą być bardzo ważne skoro wypowiada je sam Bóg – nasz Zbawiciel. Dziś przyszła jasność i zrozumienie, więc PISZĘ.

Niech papież Leon wyzna w Turcji Świętą Wiarę Jezusa Chrystusa!

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

CREDO

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Dla papieża Leona – Pilne! została wyłączona

Halloween czy Bal Wszystkich Świętych?

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Halloween czy Bal Wszystkich Świętych? została wyłączona

Leon XIV papież kompromisu – z diabłem?

OHYDA SPUSTOSZENIA!

Zdawało się, że gorszego papieża od Franciszka być już nie może. Była wielka nadzieja, że po rządach Antychrysta nastanie katolicki papież. Wygląda jednak na to. że była to złudna nadzieja.

Przypomnę tylko, że Franciszek wydał dokument zezwalający na błogosławieństwo par homoseksualnych, a Leon XIV nie tylko podtrzymuje ten dokument w mocy, ale i otworzył Drzwi Święte na spustoszenie.

Czy mają wspólnego ojca, który zwie się Lucyfer?

Polecam poniższy reportaż:

„Wszyscy, wszyscy, wszyscy” – Franciszek wołał, że Kościół Święty ma być otwarty dla „wszystkich, wszystkich, wszystkich”! Ja zaś powiadam, zamykajcie drzwi, zamykajcie okna dla tych, co w świętym Przybytku Boga chcą swój grzech celebrować. Takim mówię precz. WYNOCHA! Na takich wezmę bata, jak Pan Jezus w świątyni.

Pan Jezus zaprasza do siebie wszystkich: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».” Mt 11, 28-30

Zatem „wszyscy” oznacza wszystkich tych co chcą przyjąć miłość Chrystusa, Jego miłosierdzie i Jego niezmienną naukę głoszoną przez Kościół od 2 tysięcy lat. „Wszyscy” to ci, co pragną oczyścić się z grzechu wstępując na drogę Prawdy i Wiary. Nie dotyczy zaś tych, co Bożą Prawdę przemieniają na wygodną sobie ideologię. Nie dotyczy tych, co chcą celebrować grzech, lewackie ideologie, swoje żądze i zboczenia.

Pan Jezus zapraszając wszystkich wołał: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię Bożą!” Nie zapraszał po to, by bezcześcić Jego Kościół i swoje nauki w nim wprowadzać, nauki sprzeczne z Ewangelią Bożą. Zapraszał wszystkich po to, by przyjąć Go w pełni.

W 2019r. ostrzegałem wołając: „Nawracajcie się, bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie!”. Już rok później świat ogarnęła pandemia, pozamykali kościoły, wyrzucili z nich wodę święconą, nawet Chrystusa w Najświętszy Sakramencie się bali – taki panował obłęd. Nasiliły się kataklizmy i wybuchły wielkie wojny, w wielu krajach nastał głód, ból i zgrzytanie zębów. Ale to dopiero początek boleści. Dziś już nie wołam o nawrócenie, dziś o sprawiedliwość swe ręce do Boga wznoszę, o Bożą sprawiedliwość prosząc – nie ludzką.

W tym miejscu muszę przypomnieć mój Testament, który zostawiłem w mojej pierwszej książce 6 lat temu – „Świadectwa Boga i diabła”:

105
Testament
dla Kościoła świętego
Chwała Bogu niech będzie na wieki!
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu!
Bracia i siostry, przekazuję wam ten krzyż pokutny, krzyż
miłosierdzia, krzyż wielkich łask, który jest szczególnym
darem dla Kościoła świętego. Jest to dar od Matki Łaski
Bożej. Każdy, kto ze szczerym sercem rozpocznie modlitwę
słowami: „Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego”,
prosząc za przyczyną Matki przez Jej Niepokalane Serce,
i odmówi choćby cząstkę różańca za Kościół święty i jego
kapłanów, zostanie obdarzony obfitymi łaskami. Módlcie
się do Zbawczej Krwi Chrystusa, odmawiajcie Różaniec.
Matko, Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam tych,
którzy tymi słowami będą się modlić. Matko, uproś dla
nich u swego Syna szczególne łaski. Dla Chwały Bożej
niech się stanie!
Twój przybrany syn, trzynasty

Krzyż pokutny wykonany przez autora,
będący szczególnym darem od Matki Bożej
dla Kościoła świętego (fot. autor)
Znaczenie krzyża
Krzyż pokutny ‒ krzyż miłosierdzia, krzyż wielkich łask,
Krzyż Chrystusowy jest zakończony krwawym ostrzem.
Jest mieczem przepowiedzianym przez proroka Symeona.
W krzyżu jest zawarta cała męka Pana Jezusa i niewymowne
cierpienie Maryi ‒ wszystkie boleści Matki
Bożej, od początku po dziś dzień. Na krzyżu pod stopami
Chrystusa znajduje się Niepokalane Serce cierpiącej matki,
Maryi, na wskroś przebite przepowiedzianym przez Symeona
mieczem. Serce Matki Bożej jest pofałdowane, pełne
wybroczyn, ran i blizn ‒ to nasze grzechy poraniły Jej serce.
W serce Matki Bożej wbity jest miecz ‒ on należy do kapłanów
Kościoła Jej Syna.
Niepokalana, zawsze Dziewica Maryja jest związana ze
swoim Synem nie tylko przez ciało i krew jako rodzicielka,
została z Nim związana także cierpieniem i Świętym
Duchem Bożym.
Wiedzcie zatem, że Kościół święty to nie tylko instytucja,
lecz przede wszystkim wspólnota oparta na fundamencie
wiary, którym jest Jezus Chrystus. Kościół święty stoi na
trzech filarach: Chrystus (fundament), kapłani i wierni. Nie
może być Kościoła świętego bez Chrystusa, nie może być
Kościoła świętego bez kapłanów i nie może być Kościoła
świętego bez wiernych. Jest jednak jeszcze jeden filar ‒ niewidzialny
‒ to Matka Boża. To Ona jest podporą Kościoła
świętego, to Ona dźwiga największy ciężar, gdy zachwieje
się któryś z dwóch filarów (kapłani i wierni). Gdy się więc
modlicie za Kościół święty, to modlicie się w Chrystusie
za siebie, za swoje dzieci, za swoje rodziny, za swoich sąsiadów,
za kapłanów, za przyjaciół, za swoich krzywdzicieli, za
całą wspólnotę ochrzczoną Duchem Świętym. Ten krzyż
i ta modlitwa nie są darem dla całego świata, są darem dla
Kościoła świętego. Kiedy to czynicie za przyczyną Matki,
bądźcie pewni, że dotrze do Boga, bowiem Jej modlitwa
jest doskonała, nieskalana, najczystsza i najpiękniejsza,
płynąca
prosto z Jej Matczynego Niepokalanego
Serca.
JEZU, MIEJ MIŁOSIERDZIE DLA KOŚCIOŁA SWEGO! Proszę
Cię, Jezu, za przyczyną Matki Twojej (naszej Matki),
Maryi, przez Jej Niepokalane Serce, miej miłosierdzie dla
Kościoła swego!


Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Ps.Bądź zimny albo gorący – nigdy letni!

Módlmy się o prawdziwego Piotra, który będzie gorącej wiary, który będzie miał odwagę poprowadzić Kościół Święty drogą Prawdy ku Życiu, nie zaś drogą ku zatraceniu idąc na kompromis z diabłem.

Z ostatniej chwili

Właśnie Leon XIV stwierdził na portalu X, że Kościół nie zna prawdy i musi jej szukać na drodze synodalnej.

Odpowiadam

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Leon XIV papież kompromisu – z diabłem? została wyłączona

Adhortacja Leona XIV

„Dilexi te”

Dilexi te – „Tam gdzie świat widzi zagrożenia, on widzi dzieci; tam gdzie buduje się mury, on buduje mosty. Wie, że jego głoszenie Ewangelii jest wiarygodne tylko wtedy, gdy przekłada się na gesty bliskości i przyjęcia; i wie, że w każdym odrzuconym migrancie jest sam Chrystus, który kołacze do drzwi wspólnoty” – czytamy w adhortacji.

„..i wie, że w każdym odrzuconym migrancie jest sam Chrystus, który kołacze do drzwi wspólnoty”

To powiedz Leonie prosto oczy matce i ojcu zamordowanego na polsko-białoruskiej granicy sierż. Mateusza Sitka, że ich syna ugodził nożem sam kołaczący Chrystus. A jak nie masz odwagi, to zamilcz!

Zdjęcie

A brutalnie zgwałcona i zamordowana w Toruniu przez imigranta z Wenezueli 24 letnia Klaudia? Ją też zgwałcił i zamordował sam kołaczący Chrystus?

Zdj. ilustracyjne / autor: Fratria/FB

To nie ma nic wspólnego z ubogimi i potrzebującymi, o których mówi Jezus Chrystus. To błędne pojmowanie miłosierdzia. To fałszywa nauka. To bluźnierstwo przeciw Chrystusowi, bowiem Jezus Chrystus nie gwałci i nie zabija!

Leonie, opamiętaj się!

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Adhortacja Leona XIV została wyłączona

Przygotujcie się!

Ohyda spustoszenia

Przygotujcie się, nadchodzi wielki gniew Boga!

Stało się, już nic nie możecie zrobić, nie posłuchali ostrzeżeń, szatan zajął miejsce Boga. Leon XIV dopuścił się barbarzyństwa, dlatego będzie patrzył na zagładę świata.

Tyś do tego dopuścił Leonie, to co ujrzysz będzie TWOJĄ zasługą. Mogłeś powstrzymać zagładę, lecz nie uczyniłeś tego, przeciwnie, uwolniłeś ją.

Czy świat Ci wybaczy Leonie? Nie wiem.

A czy Bóg Ci wybaczy Leonie? Nie wiem.

Wiem jednak, że matki w obłędzie będą zjadać swoje dzieci – taki ma nastać głód!

W dniu 6 września papież Leon XIV dopuścił się barbarzyństwa zezwalając, by tęczowa ideologia zatracenia która ogarnęła świat, zastąpiła Chrystusa.

„Około 1,400 katolików ubranych w tęczowe stroje i niosących krzyże bierze udział w pierwszej oficjalnie uznanej pielgrzymce osób LGBTQ+ do Rzymu w ramach Roku Jubileuszowego Watykanu” – BBS News

Deklarowanym celem organizacji LGBTQ+, które zgromadziły swoich zwolenników i aktywistów na tę jubileuszową pielgrzymkę, było to, aby Kościół uznał i zalegalizował tzw. prawa gejów, w tym akty homoseksualne i inne formy pozamałżeńskiego współżycia seksualnego – powiedział rozmówca Diane Montagny. – Nie było żadnych oznak pokuty i wyrzeczenia się obiektywnie ciężkich grzechów homoseksualnych oraz stylu życia homoseksualnego ze strony organizatorów i uczestników tej pielgrzymki. Przejście przez Drzwi Święte i udział w Jubileuszu bez pokuty, przy jednoczesnym promowaniu ideologii, która otwarcie odrzuca szóste przykazanie Boże, stanowi rodzaj profanacji Drzwi Świętych i szyderstwo z Boga oraz z daru odpustu – wyjaśnił biskup. Źródło: PCh24

Pielgrzymi maszerują obok Świętych Drzwi Bazyliki Świętego Piotra podczas jubileuszu LGBT w Watykanie, 6 września 2025 r. Po raz pierwszy w Watykanie ponad tysiąc katolików LGBTQ i ich zwolenników organizuje w ten weekend pielgrzymkę

Zanim „pielgrzymi” przeszli jednak przez Drzwi Święte, uczestniczyli we Mszy św. w jezuickim kościele Il Gesù w Rzymie, podczas której każdy mógł przyjąć Komunię św. I to było kolejnym skandalem, że ludzie żyjący w jawnych grzesznych związkach byli dopuszczeni do Komunii św. Jak przypomina bp Schneider, nie wolno przyjmować Chrystusa w stanie grzechu ciężkiego, o czym pisał już św. Paweł (1 Kor 11,29-30) i o czym Kościół nieprzerwanie naucza. Dlatego też zezwolenie władz kościelnych to wydarzenie i na całą „pielgrzymkę” jawnie przeczy nauczaniu Kościoła i wprowadza zamęt w umysłach katolików.

Zdjęcie

– Dopuszczając takie publiczne Msze dla organizacji LGBTQ+ w Rzymie i umożliwiając im przejście przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra, władze Stolicy Apostolskiej ukazały przed całym światem uderzającą sprzeczność między oficjalnym nauczaniem Kościoła a jego praktyką. W ten sposób najwyżsi przedstawiciele Kościoła faktycznie odrzucili doktrynę, którą są zobowiązani strzec – powiedział bp Athanasius Schneider o tzw. „pielgrzymce LGBTQ+” do Watykanu. Hierarcha nazwał to bluźniercze wydarzenie „ohydą spustoszenia w miejscu świętym”.

Zatem: Niech się wyleją plagi Boże. Amen

Będziecie umierać i cierpieć, dopóki nie zatriumfuje Niepokalane Serce Maryi!

Zdjęcie

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Ps. Przypomnę przestrogę ze stycznia 2023 roku:

WIELKI GŁÓD

Opublikowano 15 stycznia 2023, autor: apostolus13

Wielki głód – widzenie z dnia 13 stycznia 2023

Noc 13/14 stycznia 2023, godz 1.30 – To co ujrzałem przekracza wszelkie wyobrażenia, nie ma słów by to w pełni opisać. Widziałem szatana i jego plan względem człowieka, szczególnie dla tych co mu hołdy oddają. To co nadchodzi jest tak przerażające, że ograniczę się jedynie do kilku zdań pomijając szczegóły, by nie straszyć nikogo.

Widziałem niezliczony tłum ludzi przez których to przyszło, to wielcy grzesznicy obrażający Boga, a na ich czele stał człowiek spółkujący z mężczyznami, kobietami i dziećmi, niesiony przez pychę. Były też inne tłumy ludzi, to ci przez Boga ocaleni. Jedni od drugich byli oddzieleni, niczym ziarno od plewa.

Skutki grzechu aborcji i wszelakich dewiacji – matki będą pożerać swoje dzieci w demonicznym obłędzie tak wielki będzie głód, już niebawem.

Szatan będzie chciał doprowadzić do tego w niespełna sześć miesięcy, i wcale się z tym nie kryje – taki jest jego plan, taki jest jego czas. Czy go wypełni? To od was wszystko zależy! Odwróćcie się od grzechu i pokutujcie o litość Boga prosząc, albowiem Bóg jest ponad wszystkim. Proście przez Maryję. Weźcie wszyscy Krzyż na swe barki i pokutujcie, w przeciwnym razie będziecie z głodu zjadać swoje dzieci, tak wielki nastanie głód!!!

Gdy to wszystko ujrzałem zawołałem ku niebu: Zlituj się Boże. Szatanowi zaś powiedziałem: Planować sobie możesz, lecz Bóg jest ponad tobą.

Nawracajcie się, bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie!

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

PS. W czasie wielkiego głodu na Ukrainie zjadano nawet własne dzieci, tak wielki był głód, a czasami sąsiedzi się wymieniali dziećmi gdy któreś umarło, by nie zjadać swoich. To co się zbliża jest większe od Ukraińskiego wielkiego głodu.

Wielki głód na Ukrainie 1932-1933 (fot. domena publiczna).

Zważajcie na fałszywe objawienia maryjne, szatan przybrał odzienie Matki. Badajcie duchy! Nie dajcie się zwieść! Badajcie duchy!

A teraz mam pytanie: Kiedy wybuchła wojna w Izraelu i co widzicie w Strefie Gazy?

Podpowiem:

Zdjęcie półtorarocznego Muhammada Matouqa, cierpiącego z powodu niedożywienia i innych schorzeń, stało się symbolem głodu w Strefie Gazy
Głód na świecie: dramatyczny wzrost liczby ofiar w ostatnich latach

Czy skłamałem?

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Przygotujcie się! została wyłączona

Wskaż mi drogę Matko

Grzyby

Dziś pojechałem do lasu, by sprawdzić czy są już grzyby. Poszedłem w miejsce gdzie chodzę co roku, dobrze mi znane. Nagle zorientowałem się że pobłądziłem i nie wiedziałem w którą stronę iść, gdzie jest droga którą przyszedłem. Błądziłem przez jakieś pół godziny chodząc raz w jedną, a raz w drugą stronę szukając czegoś znajomego, co pomoże mi w orientacji. Niestety, nie wiedziałem gdzie jestem. Wpadłem w lekką panikę, gdy zrozumiałem, że niedługo nastanie zmierzch i w lesie zrobi się ciemno.. Pomyślałem, żeby chociaż świeciło słońce, to by mi pomogło ustalić kierunek. Niebo było jednak zachmurzone.

Wtedy uniosłem oczy ku niebu i się zwróciłem do Matki Bożej: Matko pobłądziłem, nie wiem w którą stronę iść. Wskaż mi drogę Matko – poprosiłem Maryję.

Zdjęcie

I nagle rozstąpiły się chmury i zaświeciło słońce, a ja natychmiast ruszyłem w kierunku słońca. Już po kilku minutach znalazłem się na dobrej drodze, tej której szukałem. Kocham Cię Matko. Dziękuję.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Ps. Proście Maryję, Ona ciągle czuwa, Ona wysłuchuje i zawsze pomaga, w sprawach trudnych, bardzo trudnych ale i tych codziennych.

A co do grzybów, to jeszcze trzeba poczekać.

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Wskaż mi drogę Matko została wyłączona

Jan Paweł II i Karol Nawrocki

Czy św. Jan Paweł II pomógł Karolowi Nawrockiemu zostać prezydentem Polski? Wielu twierdzi że to Cud, bo pomimo tak wielkich ataków na niego i jego rodzinę, zaangażowania służb i całego aparatu państwa – WYGRAŁ!

Potwierdzam, Jan Paweł II pomógł Karolowi i Polsce!

A oto dowody/sekwencja zdarzeń:

16 maja – list do premiera Donalda Tuska

Zdjęcie

18 maja – urodziny Jana Pawła II i otwarcie nieba nad Polską

Zdjęcie

1 czerwca – Wniebowstąpienie Pańskie i Zstąpienie Ducha Świętego na Polskę

Zdjęcie

2 czerwca – potwierdzenie dla premiera Donalda Tuska

Zdjęcie

4 września – Prezydent Polski Karol Nawrocki wraz z rodziną przy grobie Jana Pawła II

Zdjęcie

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Jan Paweł II i Karol Nawrocki została wyłączona

Katastrofa lotnicza w Radomiu

Ostrzeżenie

Katastrofa lotnicza w Radomiu

W dniu 13 stycznia 2020r. miałem takie widzenie senne: Widziałem spadający samolot, był to samolot wojskowy – odrzutowy. Widziałem jak zaczyna spadać z ogromną prędkością, wielkim łukiem w kierunku lotniska. Był jakby w korkociągu, nie było widać żadnych płomieni, bardzo dobrze widziałem spód samolotu – jakby w przybliżeniu. Podwozie miał zamknięte, ja zaś patrzyłem na wloty powietrza (dwa półokrągłe) – widocznie ważne. Runął na ziemię, był ogromny wybuch i ogień. Nie jestem pewien czy spadł na lotnisko, wydaje mi się że nie, nie wiem czy były jakieś ofiary w ludziach, miałem wrażenie że runął w jakieś zabudowania dość blisko M1, gdzieś pomiędzy M1 a lotniskiem. Nie znam daty tego zdarzenia. Nie wiem też dlaczego zostało mi to pokazane, być może będzie to związane z kościołem, moimi bliskimi lub znajomymi, a może jedynie dlatego, że to moje okolice – nie wiem.

Niemal wszystko co dotychczas widziałem i słyszałem z woli Bożej wypełniało się na przestrzeni dwóch lat od każdego objawienia. Były to widzenia i przekazy dotyczące panowania szatana, nadchodzących kar dla Kościoła Świętego jak i świata całego, dotyczące ataku bezbożnych na Polskie granice, wielką asteroidę pędzącą ku ziemi jak i samo uderzenie ze wszystkimi skutkami, czy ponownego przyjścia Chrystusa. Widziałem zrzucanego szatana na Polską ziemię i wiele spraw dotyczących śmierci i zbawienia. Większość z nich jest zapisanych na tej stronie.

Katastrofa lotnicza w Radomiu jest jednym z trzech, które się jeszcze nie wypełniły choć minęło już dwa lata (w styczniu). Zostały jeszcze, wielka asteroida i powtórne przyjście Chrystusa.

W przyszłym roku w Radomiu mają się odbyć międzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show 2022. Czy to ten czas? Nie wiem, bo nie znam daty tego zdarzenia. Bądźcie ostrożni, niech mechanicy zwrócą szczególną uwagę na wloty powietrza w maszynach – tych odrzutowych, a piloci niech zważają na ptactwo!

Pani Częstochowska, módl się za nami…..

Ojcze, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Aktualizacja

Powyższy wpis był już publikowany kilkakrotnie, ostatnio został opublikowany w dn. 26 sierpnia 2022 roku – 3 lata temu.

Dziś w dn. 28 sierpnia 2025 w Radomiu podczas przygotowań do Air Show rozbił się samolot wojskowy F16. Niestety, pilot mjr Maciej „Slab” Krakowian nie przeżył katastrofy. Pokój jego duszy. Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny.

Katastrofa F-16 w Radomiu. Nie żyje mjr pilot Maciej "Slab" Krakowian

Czy widziałem ten samolot i tę katastrofę, czy może będzie jeszcze inna katastrofa samolotu wojskowego w Radomiu? Nie jestem pewien.

Sprawdźcie wloty powietrza samolotu!

Jeśli to ten samolot widziałem, to przyczyny szukajcie we wlotach powietrza – może ptak.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Katastrofa lotnicza w Radomiu została wyłączona

UKRAINA

Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!

Ukraina obchodzi dziś Święto Niepodległości. Po raz kolejny zawierzyła swoją Niepodległość DEMONOWI (Berehyni), któremu w Kijowie wystawiła pomnik w 2021 roku, a już w kolejnym ujrzała widmo śmierci.

Kraj, który zawierzył swoją niepodległość demonowi ma tak, jak zawierzył.

Bo cóż może dać wam demon, jak nie chaos, śmierć i cierpienie.

Macie Michała Archanioła, czemu więc zawierzyliście swoją wolność diabłu?!

Monument Niezależności w Kijowie z kobiecą figurą Berehyni – słowiańskiego bóstwa (demona) został postawiony w roku 2001 z okazji 10-lecia ogłoszenia niepodległości Ukrainy.

Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!

Ps. Ostrzegałem w marcu 2022 roku.

Zdjęcie

Nawracajcie się do Boga i oddajcie Mu chwałę!

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania UKRAINA została wyłączona

Do Prezydenta Donalda Trumpa

Panie Prezydencie Donaldzie Trump

Jeśli naprawdę myśli Pan o pokoju na świecie, to pierwszym krokiem będzie wyburzenie „strażnika pokoju i bezpieczeństwa” – pomnika apokaliptycznej bestii przy ONZ w Nowym Jorku wzniesionego za kadencji masona Joe Bidena.

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) postawiła przed swoją siedzibą w Nowym Jorku gigantyczny pomnik bestii, który został odsłonięty w grudniu 2021 roku jako symbol strażnika pokoju i bezpieczeństwa.

ONZ rzeźba
UN Photo/Manuel Elías /źródło:chrzscijanin.pl

1 List do Tesaloniczan 5:2-3:

„Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy. Bo gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – wtedy przyjdzie na nich nagła zguba, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie ujdą”.

Księga Daniela 7:2-4:

„Daniel powiedział: Oto co zobaczyłem w swoim widzeniu w nocy: Oto cztery wiatry niebieskie potykały się na wielkim morzu. A cztery wielkie bestie wyszły w morza, jedna różniła się od drugiej. Pierwsza była podobna do lwa i miała orle skrzydła

Apokalipsa św. Jana

Ap13:2 „Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery,
łapy jej – jakby niedźwiedzia,
paszcza jej – jakby paszcza lwa.
A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę.”

źródło: FB_IMG_1638733878229.jpg

Siedem plag

Potem posłyszałem donośny głos ze świątyni, mówiący do siedmiu aniołów: „Idźcie, a wylejcie siedem czasz gniewu Boga na ziemię !” I poszedł pierwszy, i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz. Ap16

Niech pojmuje kto pojąć może.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

<<Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi?>> Mk3,33

<<Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką>> Mk3,35

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Do Prezydenta Donalda Trumpa została wyłączona

Imię Bestii

Polska Bestia ma na imię Donald, a jej liczba to 666, liczba to bowiem człowieka.

Nie wierzycie? Zobaczcie sami.

„Matematyka. Mądrość Boża i rozum ludzki – „18 Tu jest [potrzebna]
mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to
bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć”.
Ap13

Liczba bestii 666 (liczba to człowieka). Liczba imienia
jego to liczba 36,6. Św. Jan kazał przeliczyć, więc liczymy:

Mamy dwie liczby 666 i 36,6 (liczba bestii i liczba człowieka), wszak to ta sama liczba. Zapiszmy liczbę bestii, tak jak jest zapisana liczba człowieka tj. 66,6. Końcówkę po przecinku mamy taką samą, zatem pozostaje niezmienna. Teraz liczymy pierwszą część liczby bestii (kolejność wykonywania działań), która jest różnicą tj. „66”: 6 razy 6 = 36. Zatem pierwsza część liczby bestii to 36, druga po przecinku to 6.

Zatem liczbą bestii jest 36,6 – liczba to człowieka: temperatura ciała człowieka. Zatem bestią jest sam człowiek, człowiek oderwany od Boga, człowiek grzeszny i podstępny, człowiek przewrotny – człowiek na usługach Smoka, napełniony mocą Smoka.”

fragment książki: ŚWIADECTWO

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Imię Bestii została wyłączona

Kard. Grzegorz Ryś pisze listy w obronie migrantów

Kardynał Ryś o migrantach

Kardynał Ryś odniósł się do sporu w kwestii migrantów i uchodźców, który intensywnie przetacza się przez Polskę. Jego zdaniem – „nierzadko powołując się na chrześcijańskie motywacje – w istocie rzeczy z chrześcijaństwem nie mają wiele wspólnego”. Hierarcha przypomniał, że katolicka nauka społeczna wyraźnie stwierdza, że każdy człowiek ma prawo wybrać sobie miejsce do życia i ma prawo w tym miejscu być uszanowanym w swoich przekonaniach, kulturze, języku i wierze. „Chrześcijaństwo nie jest religią plemienną, lecz – jak uczy Sobór – objawieniem jedności całego rodzaju ludzkiego” – podkreślił kardynał Ryś. „To nie polityka. I to nie wezwanie do jakichkolwiek działań o politycznym charakterze. To prośba: najpierw o nawrócenie języka” – napisał i zaapelował o używanie „Jezusowego sposobu wypowiedzi”. „Proszę, jeśli decydujecie się uczestniczyć w dyskusjach – a już zwłaszcza publicznych – na temat właściwej relacji do uchodźców i migrantów – to chciejcie to czynić w głębokim zjednoczeniu z rzeczywistą nauką Chrystusa i Kościoła. Jeśli zaś nie – to proszę: miejcie odwagę przynajmniej w takich wpadkach zamilknąć i nie dokładać ognia do tak rozpalonej rzeczywistości” – prosił.

– Jeśli ktoś ma tak duży strach i nie ma w sobie odwagi głoszenia Ewangelii czynem, to niech przynajmniej zamilknie, a nie wypacza tę Ewangelię –

Grzegorz Ryś

Prawdą jest, że co niektórzy biskupi potrafili się czasem bardzo zagalopować, jak choćby wtedy, gdy dwóch polityków porównali do dwóch ewangelistów – Łukasza i Mateusza. Przypomnę przy tym, że ministrowi Łukaszowi, który wprowadził wraz z biskupami szatana do kościołów dałem 5 dni na naprawienie szkód. Nie posłuchał i po pięciu dniach stracił stanowisko odchodząc w niesławie. Pana Jarosława Kaczyńskiego również ostrzegałem rok przed atakiem na polskie granice mówiąc: „Zamknijcie granice, gdy będą oblegane! Zamknijcie granice, choć zarzucać wam będą, że miłosierdzia w was nie ma. Niech przypowieść o pannach mądrych i głupich wam przyświeca”. Ostrzegałem również, że stracą władzę i gniew Boży spadnie na Polskę i Antychryst na polskim tronie zasiądzie. Czyż Kłamałem?

13 maja 2020

30 czerwca 2020

23 sierpnia 2020

25 października 2020

13 listopada 2021

26 marca 2023

29 marca 2023

23 maja 2023

14 lipca 2023

Prawdą jest też, że kard. Grzegorz Ryś należy do kapłanów tzw. „postępowych”, takich, co niemal każdego dnia odbierają Bogu Chwałę. To pokłosie heretyka Franciszka. Pamiętamy też o tym, co kard. Rys uczynił z Mszą Świętą i co zrobił z Komunią Świętą w swojej diecezji – jako pierwszy w Polsce. Nie mówiąc już o pseudo uzdrowicielu Marcinie Zielińskim, z którym wpycha Lud Boży w szatańskie łapy w kościołach i na stadionach.

Wracając jednak do sprawy migrantów, to ociemniały kardynał nie potrafi odróżnić zwykłej migracji, która była zawsze, od napaści bezbożnych barbarzyńców przed którymi ostrzegałem zanim jeszcze nadeszli.

Mówisz Eminencjo, że – Jeśli ktoś ma tak duży strach i nie ma w sobie odwagi głoszenia Ewangelii czynem, to niech przynajmniej zamilknie, a nie wypacza tę Ewangelię –

Powiem Ci księże kardynale – Ewangelia Boża została ogłoszona!

A jeśli nie wierzysz Eminencjo, i nie masz w sobie dużego strachu do głoszenia Ewangelii Bożej, to udaj się do Londynu i przejdź samotnie jego ulicami od Wschodu ku Zachodowi – w sutannie i Krzyżem na piersi.

A jeśli nie masz w sobie tyle odwagi Eminencjo, to przynajmniej zamilknij.

Tak jak święte miasto w niebie jest otoczone murami, tak jak rozciągają się mury Watykanu – tak otoczcie Polskę. Albowiem oni nie tylko chcą nas pozbawić Ojczyzny, ale i Chrystusa.

To jest jedna z apokaliptycznych bestii, albowiem bestią staje się człowiek oderwany od Boga – (666=36.6) – wyjaśniłem to w książce „ŚWIADECTWO”

Przypominam raz jeszcze: Zamknijcie granice, gdy będą oblegane! Zamknijcie granice, choć zarzucać wam będą, że miłosierdzia w was nie ma! Niech przypowieść o pannach mądrych i głupich wam przyświeca!

Niebo nad Polską zostało otwarte, tak jak zapowiedziałem, i będzie otwarte, i łaski strumienie będą się wlewać, i nie zamknę go wcześniej, kiedy wasz grzech ujrzę. Bowiem tak Pan Bóg postanowił.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Fragment z 14 lipca 2023

Mówisz księże, że abp Ryś miał wpadkę z Mszą na stadionie i podobne akcje „modernistyczne”? Niepojęte, jak w ogóle można to wielkie znieważanie Boga nazywać wpadką?! To, co widzimy w kościołach i na stadionach to nic innego jak jego prawdziwe oblicze – HERETYKA!

Co do Piotra, Pawła, Jana, czy nas wszystkich, to nikt nie jest bez winy w oczach Boga, każdy ma jakieś słabości, każdy potrzebuje Łaski. Ale i każdy winien dążyć do doskonałości, walcząc z grzechem, wypełniając wolę, nie swoją, a Bożą. Piotr, Paweł, czy Jan, nie usprawiedliwiali błędów, lecz naprawiali je – taka jest różnica drogi księże. Co zaś tyczy Sądu Bożego, to ja byłem osądzony, i byłem zawstydzony – ksiądz dopiero będzie sądzony. Oby nie był ksiądz zawstydzony, albo co gorsza potępiony. To co czyni dzisiaj papież, to co czyni abp. Ryś i WIELU, WIELU hierarchów, to co czyni również ksiądz, to dzieło zasługujące nie tylko na zawstydzenie, ale wieczne potępienie. Lecz to nie ja będę księdza sądził, lecz Bóg sprawiedliwy, oby i miłosierny. Jeden jest Kościół Święty i jedno jest Prawo Boże – niezmienne. Jeden jest Bóg Prawdziwy, i nie ma innego!

Co zaś się tyczy roli kobiet W Kościele, to Jezus Chrystus już wszystko powiedział, wystarczy słuchać Jego głosu. Przykładem jest Maryja, Służebnica Pańska, przyjmująca w pokorze wolę Bożą. Nie chodziła nauczając, nie uzdrawiała, złych duchów nie wyrzucała, a stała się Matką Kościoła – Świętego Kościoła. Dlaczego? Bo przyjęła wolę Bożą, nie jak niektóre dzisiejsze kobiety, co chcą być ministrantkami, rozdawaczkami Komunii, kapłankami, a nawet biskupkami. I choć Maryja sama nic nie czyniła, to przez Jej pokorę, przez Jej modlitwę, przez Jej dobrą radę, przez Jej kobiece serce, które może wyprosić u Boga po 100 kroć więcej niż serce mężczyzny – niepojęte cuda się działy. Serce kobiety i jej odmienność, to jest wielki dar od Boga, właśnie dany kobietom, a nie mężczyznom. Niech zatem uszanują ten wielki dar Boży, a będą spełnione, patrząc na wielkie miłosierdzie Boże. Niech czynią wolę Bożą, a nie swoją i swoje zachcianki. Kobieta w Kościele Świętym to wielki skarb – kobieta pokorna, posłuszna Bożej woli, kobieta święta, a nie przewrotna.

To nie jest krytyka, lecz odpowiedź, i wołanie do Boga: Przyjdź sprawiedliwość Twoja.

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Kard. Grzegorz Ryś pisze listy w obronie migrantów została wyłączona

Dla Kai Godek

Kajo, Tobie ofiaruję tę historię, pragnę, by Cię umocniła w wierze, w tym co robisz – jest prawdziwa. Nie lękaj się, miej wiarę, Bóg jest z Tobą, i ja jestem z Tobą, a Twoi przeciwnicy będą porażeni.

BEZIMIENNI

To była kobieta, za którą się modliłem za życia, przed samą jej śmiercią byłem przy niej duchem w modlitwie zanurzony. Przy mnie też została zbawiona – jest świętą Boga Najwyższego.

To właśnie ją ujrzałem w moim widzeniu, stała smutna, milcząca, bez ruchu, a przy niej trzech dorosłych, choć młodych jeszcze mężczyzn, lecz nie mieli imion. Po jej prawej stronie stał chłopak, którego dobrze widziałem i twarz jego zapamiętałem. Po jej lewej stronie stało jeszcze dwóch, lecz byli jakby w ciemności.

Na przeciw nich stali rodzice tych dorosłych już chłopaków. Ja stałem po środku patrząc raz, na jednych, raz na drugich. Wszystko rozgrywało się w ich w domu. Doskonale ich znałem (rodziców).

Kiedy tak patrzyłem, zrozumiałem, że to są ich dzieci, ich trzech synów, bezimiennych synów. Zapytałem wtedy ich matkę: Kiedy ty ich urodziłaś? Wiedziałem bowiem, że nie ma tyle dzieci, a tych nigdy wcześniej nie widziałem. Lecz milczała, i wszyscy milczeli.

Wtedy zrozumiałem, że to są dzieci z aborcji, tak wyglądają dzisiaj. A może tak by właśnie wyglądali? Koniec widzenia.

Doskonale rozumiałem co się wydarzyło, dlaczego święta Boga mi ich pokazała, i ich rodziców. Zrozumiałem co się dzieje z dziećmi po aborcji, bez imion i bez chrztu. Tak wiele z nich błąka się w ciemnościach, bo Bóg po imieniu wzywa, a oni ich nie mają.

Teraz rozumiesz Kajo, dlaczego pisałem: „Nadajcie im imiona!” A jeśli płci nie znacie, to niech MIŁOŚĆ, to niech Dar Boży mają na imię.

Co było dalej? Niedługo po tym widzeniu udałem się do matki tych chłopców, mieszka w innym mieście, kilkadziesiąt kilometrów ode mnie. Wszedłem i poprosiłem o rozmowę. Zgodziła się. Opowiedziałem co widziałem, była wyraźnie wzruszona, nie wypowiedziała nawet słowa. Na koniec powiedziałem, by nadała im imiona i modliła się za nich. Gdy wychodziłem będąc już przy drzwiach, odezwała się do mnie. Zapytała: Same chłopaki? Odrzekłem: Tak, masz trzech chłopaków. Wyszedłem.

Czy mają już imiona? Czy wciąż błąkają się w ciemnościach? Nie wiem.

A nienarodzone dziecko niedawno beatyfikowanej rodziny Ulmów – czy ma imię?

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Dla Kai Godek została wyłączona

Szatanem na polskiej ziemi

Promocja satanizmu, zboczeń i zabijania nienarodzonych dzieci na paradzie LGBT w Warszawie.

Jeżeli ktoś mi nie wierzył lub miał jeszcze jakieś wątpliwości kim jest Rafał Trzaskowski, i że LGBT to imię Antychrysta, to mógł się kolejny raz przekonać na warszawskiej paradzie śmierci.

Doskonale pamiętam dzień, w którym szatan został zrzucony na Polskę – byłem tego świadkiem. Jego prawdziwe imię to Azahiel.

Dziś został obnażony, a jego koniec jest bliski – niebo nad Polską zostało otwarte. Chwała niech będzie Bogu

Donaldzie, nie posłuchałeś mego ostrzeżenia, jakie Ci posłałem – żałuję. Twój czas dobiega końca, niebawem będziesz osądzony przez samego Boga, lecz Go nie ujrzysz, bo tylko czyste serce może ujrzeć Boga, pozostaje wiara. Szatan już czeka na Twoją duszę, już wystawił rachunek. Co będzie? Nie wiem. Ja pragnę zbawienia dla każdego, również dla Ciebie Donaldzie. Do puki człowiek żyw, ma szansę powiedzieć Bogu: „wybacz”. Wolna wola człowieka. Jak wiesz Donaldzie, Bóg wybacza łotrom – skruszonym łotrom. Nawet największa szumowina, największa łachudra może dostąpić łaski.

„Szatan nie wyklucza” – z takim hasłem na banerze maszerowali wyznawcy szatana w sobotniej Paradzie Równości w Warszawie kultywując własne ja.

To akurat prawda, szatan nikogo nie wyklucza, jest inkluzywny niczym dzisiejszy Kościół – otwarty na „wszystkich, wszystkich, wszystkich”. Każdego zawsze i chętnie przyjmie i „pobłogosławi”, obojętnie, białe – czarne – czy tęczowe. W końcu chodzi o duszę człowieka – każda jest cenna, nie dla szatana, dla Boga. Szatan zaś chce zniszczyć to , co Bóg najbardziej umiłował.

Bardzo jest mi żal tych młodych ludzi, bo zostali zwiedzeni, mniemają, że szatan daje im wolność mówiąc – „róbta co chceta”, albo – „macie prawo!” Nie zdają sobie sprawy, że stali się niewolnikami, wielu z nich na wieki. Nie wiedzą kim on jest na prawdę i co robi z człowiekiem. Ja to widziałem, i jego samego niejednokrotnie widziałem takim, jaki jest, i głos jego poznałem, i tron jego widziałem, i całe wnętrze jego, i plany jego aż do skończenia świata – bo Bóg tak chciał, nie ja. Stałem się też świadkiem zbawienia jak i świadkiem wiecznego potępienia, bo i jedno widziałem i drugie. Jeden został ocalony, drugi został zatracony – i nie mogłem mu pomoc, bo sam wybrał. O pierwszym już pisałem w książce, zaś drugi to Mateusz, jedyny zmarły, za którego nie mogę zmówić żadnej modlitwy, bo bym Boga obraził – niech pojmuje kto może.

Dziś szatan panuje nad światem, nad sercami i umysłami wielu. Podpali świat i zatraci wielu. Jest obecny we wszystkich dziedzinach życia, przechadza się ulicami, jest w biurach i szkołach, jest kreatorem poglądów i kreatorem mody, zdrowia i urody – jest wszędzie!

Przykład: TATUAŻE

Reklamy wizualne i podprogowe bombardujące młodych ludzi w filmach, w programach TV, w Internecie i na ulicach. W Polsce jest już plaga, szczególnie wśród młodych kobiet. Wmówiono im, że stają się piękniejsze gdy mają węża na ręce czy nodze. Wkrótce kobieta bez tatuażu stanie się rzadkim zjawiskiem. A przecież ciało człowieka to świątynia Boga, jakże musi być piękna, skoro sam Bóg zechciał w niej zamieszkać. Jej prawdziwą ozdobą jest serce czyste, nie zaś węże czy motyle.

Przykład 2. : ANTYKONCEPCJA, ABORCJA, IN VITRO

Czy to nie jest szaleństwo, by w programach tzw. zdrowotnych z jednej strony promować antykoncepcję hormonalną i aborcję mówiąc jednocześnie że przyszłość Narodu jest w In Vitro?!

Naród z probówki, taka ma być Polska?!

Niestety, dziś takie podstawowe wartości jak zwykła normalna rodzina, tradycyjne małżeństwo sakramentalne mężczyzny i kobiety, rodzicielstwo i macierzyństwo zostały skutecznie zohydzone młodym ludziom poprzez opresyjną genderową ideologię wpajaną od najmłodszych lat niemal na każdym kroku. Słyszeliśmy choćby od premiera Donalda Tuska na jednym z wieców wyborczych, iż macierzyństwo to jakaś wielka udręka. Skoro więc już samo macierzyństwo jest wielką udręką dla kobiety, a to co widzimy i słyszymy na tęczowych paradach jest wolnością, miłością i szczęściem, to musimy sobie zadać pytanie – czy jeszcze jesteśmy homo sapiens, czy w ogóle jeszcze jesteśmy ludźmi?!

Parada w Warszawie w 2021: Potwór GENDER i wyznawczyni SZATANA

Na koniec powiem coś, co zapewne nie będzie popularne w dzisiejszym świecie. Wiąż słyszymy w obietnicach wyborczych wszystkich polityków o dążeniu do jakiegoś wysublimowanego dobrobytu. Ale czym on jest i gdzie są jego granice? Czy aby to co dziś widzimy nie jest jego efektem? Czym jest ten dobrobyt, do którego wszyscy tak dążą? Albo, czy to nie przez ten właśnie dobrobyt patrzymy na upadek człowieka? Niech każdy w swym sercu sobie odpowie.

Ja wolę gromadzić skarby, które nie zgniją, nie spłoną i nie zatoną, ni mróz, ni wiatr, ni słońce, ni rdza ich nie ruszy i kurz nie pokryje, skarby, co czas im nie straszny. Wystarczy mi godne życie dziecka z Bożą Opatrznością, nie tak jak świat pojmuje, lecz tak, jak Bóg to widzi. Bóg wie, co jest dla mnie najlepsze, lepiej niż ja sam.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Matce Bożej chwała

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Szatanem na polskiej ziemi została wyłączona

Promocja LGBT w Polskim Sejmie

W gmachu parlamentu dewianci urządzili sobie tęczową wystawę promującą ideologię zatracenia. Jednak znalazł się odważny poseł, który skutecznie się z nią rozprawił stawiając tamę publicznemu zgorszeniu.

Poseł Braun to znakomity „antybiotyk” na tęczową zarazę, co i ciało, i dusze zabija!

Sejm RP to nie miejsce dla promocji patologii, dewiacji i zboczeń.

Brawo panie Grzegorzu. Tak trzymać!

„26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
29 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości..” Rz1

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Promocja LGBT w Polskim Sejmie została wyłączona

Polska wybrała!

Mamy Prezydenta!

Chwała niech będzie Bogu, Polska wybrała normalność!

Karol Nawrocki prezydentem Polski!

Pomimo zaangażowania służb specjalnych przez Donalda Tuska, pomimo zaangażowania całego aparatu państwa przeciw Karolowi Nawrockiemu, pomimo opluwania i obrzucania błotem Karola Nawrockiego i jego rodziny, pomimo zagrabienia telewizji, pomimo zabrania subwencji, pomimo…. Karol Nawrocki Wygrał! Wygrała Polska!

Chwała niech będzie Bogu

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Koalicji Antychrysta pozostała piosenka na otarcie łez:

Ps. Janie Pawle – DZIĘKUJEMY

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Polska wybrała! została wyłączona

Niech zstąpi Duch Twój..

1 CZERWCA – WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE

„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”

13

Zdjęcie
Zdjęcie

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Niech zstąpi Duch Twój.. została wyłączona

Pilnujcie Karola!

Pilnujcie Karola, Tusk nie ma zahamowań!

Zaprzęgli cały aparat państwa przeciw Karolowi!

Najpierw oczernianie, zniesławianie, zastraszanie.

Co będzie potem – znęcanie, a następnie worek, kamienie i do Wisły?

UBcja odwdzięcza się Tuskowi za przywrócenie przywilejów!

Jolanta Lange pewnie wspiera doświadczeniem za sowite dotacje od Trzaskowskiego?

Pilnujcie Karola!

Pamiętacie jak oni działają, jakimi metodami?!

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Polsko, otwórz oczy!

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pilnujcie Karola! została wyłączona

Kogo wybierzesz Polsko?

Jezus czy Barabasz?

Do Ludu Bożego

Oto słyszę głosy mówiące: Nie potrzeba bronić Boga, Bóg się sam obroni! Przecież jest Bogiem!. Albo, Jan Paweł II sam się obroni! Świętość sama się obroni! Czyżby? Kiedyś też mówiono: Wybaw sam siebie, jeśli jesteś Synem Bożym! Mt 27, 40

Bóg się sam nie obroni! Nigdy się bronił, milczał gdy Go sądzili. To głosy ludu wołające Barabasz przyczyniły się do Jego śmierci. Lecz to nie one Go zabiły, to te, których słychać nie było, albowiem tych było więcej – milczących serc. Gdzie byli wówczas wszyscy ci, uzdrowieni na duchu i ciele, gdzie byli Jego przyjaciele, ci wszyscy co ogrom łask dostali? Gdzie byli gdy Chrystus był sądzony?! Myśleli może – Bóg się sam obroni. Nie bronił się, a oni milczeli! To ich milczenie skazało Boga na śmierć, nie zaś ci co wrzeszczeli: Ukrzyżuj Go!; bo tych milczących było więcej.

Kiedy szalała czerwona zaraza Bóg również milczał, lecz Naród Polski głośno zawołał: Jezus! A było to w czasie gdy święty papież ucałował ziemię, polską ziemię. Polska obroniła Boga, Czesi Go zabili – milczeniem.

Tak było wtedy i tak jest dzisiaj, gdy nadeszła tęczowa zaraza. Bóg milczy, Bóg się nie broni. To od nas zależy co uczynimy. Możemy wyjść i zawołać JEZUS, możemy wołać Barabasz jak uliczne pioruny, albo rzec sobie w duchu: Bóg się sam obroni.

Zrozumiejcie wszyscy, iż zabić Boga nie oznacza zabić Stwórcę, Wszechmocnego, Nieśmiertelnego, Sprawiedliwego, Miłosiernego, Początku i Końca, Pana życia i śmierci – choć wielu by chciało. Zabić Boga znaczy wyrwać Słowo Boże z serca człowieka, pozbawić go życia wiecznego, pogrążyć człowieka w ciemnościach – to właśnie znaczy zabić Boga.

Wiedzcie też, że szatańska przewrotność polega na tym, by wprowadzić zamęt i niepewność w waszych sercach i umysłach.

A oto ten, co Krzyże w urzędach zdejmuje, dzieci i młodzież deprawuje, homo małżeństwa szykuje, robactwo za pokarm serwuje – tęczowy Rafał – Antychryst.

Przypomnę plan zapowiedziany przez jego byłego zastępcę w warszawskim ratuszu – „Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją” – mówi w rozmowie DGP Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy.

RODACY! NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ FAŁSZYWYM UŚMIECHEM ANTYCHRYSTA, BO STANIECIE SIĘ NIEWOLNIKAMI!!!

BROŃCIE WIARY JEZUSA, BROŃCIE SWOJE RODZINY, BROŃCIE POLSKĘ!!!

1 CZERWCA – WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

„1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. 4 W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, 5 a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.” J1 1-5

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Kogo wybierzesz Polsko? została wyłączona

Gdybyście wiedzieli?

Gdybyście wiedzieli to, co ja wiem..

Gdybyście widzieli to, co ja widziałem..

Brońcie Krzyża, od Tatr aż do Bałtyku!

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Gdybyście wiedzieli? została wyłączona

Robert Prevost kontra DJ. Vance

Hierarchizacja miłości – kto ma rację?

Nowy papież Leon XIV na początku lutego udostępnił na swoim koncie na X felieton z „Natonal Catholic Reporter” zatytułowany: DJ. Vance się myli: „Jezus nie każe nam hierarchizować miłości”. To była odpowiedź dla wiceprezydenta, który w programie Fox News przekonywał, że istnieje chrześcijańska zasada: kochasz najpierw rodzinę, potem sąsiadów, potem swoją społeczność, później współobywateli, a dopiero potem resztę świata, dodając, że „lewica całkowicie odwróciła tę kolejność”.

Kto więc ma rację, Leon XIV czy wiceprezydent Vance?

Na to pytanie już dawno odpowiedział sam Jezus Chrystus, zwracając się do Piotra: „Szymonie, synu Jony, czy miłujesz Mnie więcej niżeli ci?” J 21,15

Zatem to Chrystus pierwszy zhierarchizował miłość!

Zatem DJ Vance ma rację, a Robert Prevost, dziś Leon XIV winien uderzyć się w pierś.

Tę kwestię doskonale rozumiał również prymas tysiąclecia bł. kardynał Stefan Wyszyński:

Zdjęcie

Wszędzie i we wszystkim musi być zachowana hierarchia, również w miłości, tak jak jest zachowana w niebie, od najbliższych sercu do najdalszych. Dziś te wartości zostały odwrócone przez marksistowską ideologię, wszyscy chcą zbawiać świat zapominając, że jeden jest tylko Zbawiciel. Zboczeniem umysłowym byłoby, gdyby koś się bardziej troszczył o głodujące dzieci w odległym kraju, a jego własne chodziłyby głodne. Zboczeniem umysłowym byłoby to, gdyby premier rządu dbał bardziej o interesy sąsiedniego państwa niż o własnych obywateli. Tak samo sprawa ma się ze zbawieniem, albowiem jeśli wpierw nie zadbamy o swoje zbawienie i swoich bliskich, to jak moglibyśmy w ogóle mówić o zbawieniu. Jeśli człowiek postawi Boga na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na swoim miejscu! Wtedy nie mamy problemu z odwracaniem hierarchii wartości, bo wiemy doskonale jaka jest kolejność. Dlatego zachęcam nowo wybranego papieża Leona XIV, by stawiał Pana Boga zawsze na pierwszym miejscu, a wtedy będzie wiedział jaka jest dalsza kolejność. Bóg kocha wszystkich bezwarunkowo, to jest niezaprzeczalny fakt, tak mnie jak i Ciebie, kocha mojego sąsiada i Twojego sąsiada, Polaka i Amerykanina. Jednak nie wszyscy dostają łask Bożych po równo, a i nie wszyscy będą zbawieni. Bóg kochał tak Szymona Piotra, jak i Judasza, lecz to Piotr okazał Mu miłość większą niż Judasz i taką też miłością został Szymon Piotr obdarowany.

Teraz chcę wszystkich zapytać: Jeżeliby wasze dziecko wraz z dzieckiem waszego sąsiada wypadły za burtę statku do morza, to po które dziecko wskoczycie wpierw – własne czy sąsiada?

Ja wskoczyłbym wpierw po swoje, a następnie po dziecko sąsiada, i myślę, że sąsiad uczyniłby to samo, najpierw wyciągnąłby swoje. To jest właśnie hierarchia miłości i wartości, normalna i naturalna, albowiem tak Pan Bóg postanowił. Naturalnym jest więc dbanie w pierwszej kolejności o najbliższych sercu, a następnie tych, których Bóg stawia na naszej drodze.

Tak też jest z uchodźcami oraz z nielegalnymi migrantami wprowadzającymi własne prawa przemocą – obowiązuje hierarchia miłości i wartości. Cóż to za gość, co mi dom podpala i dzieci zabija? Dlatego niedopuszczalne jest powoływanie się na Ewangelię Bożą przyrównując Świętą Rodzinę uciekającą do Egiptu do bandziorów uzbrojonych w kamienie, noże czy maczety, tak jak to ma miejsce na Polskiej granicy. Rok przed atakiem ostrzegałem wołając: „Zamknijcie granice gdy będą oblegane, choć brak miłosierdzia zarzucać wam będą! Niech przypowieść o pannach mądrych i głupich wam przyświeca.” CHWAŁA BOGU, ŻE POSŁUCHALI

Odwrócona rzeczywistość

Przewrotność szatańska polega na tym, że została odwrócona rzeczywistość, to co jest dobrem nazywają złam, i odwrotnie. Dzisiaj nawet zabicie dziewięciomiesięcznego dziecka w łonie matki, co miało niedawno miejsce w Polsce w Oleśnicy nazywają prawami człowieka, prawami kobiet, miłością czy popularnie „empatią”. Prawda stała się rozmyta po to, by każdy mógł sobie jej używać wedle upodobania.

Zafałszowany Obraz Boga

Dziś słyszymy na całym świecie od dostojników Kościoła o Bogu jako Ojcu Miłosiernym dla wszystkich, wszystkich, wszystkich, zapominając jednocześnie o Bożej Sprawiedliwości, Bożej Zazdrości i Bożym Gniewie.

To znów wielka przewrotność szatańska mająca na celu zagładę człowieka. Bóg jest Ojcem Miłosierdzia, niepojętego miłosierdzie, jednak dla tych, co otworzą przed Nim swe serce, z żalem i skruchą. Ale szatan to pomija wpajając zwiedzonemu człowiekowi – „róbta co chceta”, wszyscy będziecie zbawieni, Bóg przecież tak miłosierny i wszystko wszystkim wybacza, piekło jest puste, korzystajcie z życia, macie do wszystkiego prawo!

Szatan nie powie człowiekowi o Bożej zazdrości, gdy obce bóstwa nad Boga stawiacie! Nie powie o Bożej sprawiedliwości, której łaknęli męczennicy! Nie powie o Bożym gniewie, który spada na zuchwalców i dewiantów, jak to było np. w Sodomie, albo nie tak dawno w Niemczech, czy 5 czerwca 2021 na Giewoncie gdy piorun uderzył w Krzyż gdzie zginęło 5 osób, a 157 zostało rannych.

Zapomnieliście już wezwanie papieża Polaka, który wołał: „Brońcie krzyża!”

Dziś wołam ja, w imieniu mojego świętego rodaka i przyjaciela:

BROŃCIE KRZYŻA!!!

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu

Ps. Dziś papież Leon XIV w trakcie spotkania z kardynałami zasugerował, że zamierza kontynuować wizję Kościoła i reformy zapoczątkowane przez papieża Franciszka.

Cóż, przynajmniej przez kilka dni była jakaś nadzieja – dzisiaj nieco przygasła. Czy zatem pozostaje wizja ohydy spustoszenia?

Zaszufladkowano do kategorii WSZYSTKIE PUBLIKACJE | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Robert Prevost kontra DJ. Vance została wyłączona