Grzyby
Dziś pojechałem do lasu, by sprawdzić czy są już grzyby. Poszedłem w miejsce gdzie chodzę co roku, dobrze mi znane. Nagle zorientowałem się że pobłądziłem i nie wiedziałem w którą stronę iść, gdzie jest droga którą przyszedłem. Błądziłem przez jakieś pół godziny chodząc raz w jedną, a raz w drugą stronę szukając czegoś znajomego, co pomoże mi w orientacji. Niestety, nie wiedziałem gdzie jestem. Wpadłem w lekką panikę, gdy zrozumiałem, że niedługo nastanie zmierzch i w lesie zrobi się ciemno.. Pomyślałem, żeby chociaż świeciło słońce, to by mi pomogło ustalić kierunek. Niebo było jednak zachmurzone.
Wtedy uniosłem oczy ku niebu i się zwróciłem do Matki Bożej: Matko pobłądziłem, nie wiem w którą stronę iść. Wskaż mi drogę Matko – poprosiłem Maryję.
I nagle rozstąpiły się chmury i zaświeciło słońce, a ja natychmiast ruszyłem w kierunku słońca. Już po kilku minutach znalazłem się na dobrej drodze, tej której szukałem. Kocham Cię Matko. Dziękuję.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Prawdziwemu Bogu
Matce Bożej chwała
Kamil Stanisław Banasiowski – 13
Ps. Proście Maryję, Ona ciągle czuwa, Ona wysłuchuje i zawsze pomaga, w sprawach trudnych, bardzo trudnych ale i tych codziennych.
A co do grzybów, to jeszcze trzeba poczekać.




