Do Abp. Stanisława Gądeckiego – List Otwarty

LIST OTWARTY

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Abp. Stanisław Gądecki

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Najświętsza Bogurodzica Maryja

Eminencjo, zwracam się do Eminencji jak i do całego Episkopatu Polski z pytaniem: Co się dzieje z Jezusem?

Episkopat Polski nie tylko zezwala ale nawet zachęca do przyjmowania Pana Jezusa na rękę, co w mojej ocenie stoi to w sprzeczności do postanowień świętego Soboru Trydenckiego, KKK, Katechizmu Katolickiego św. papieża Piusa X-go, PK, oraz do odwiecznej polskiej tradycji.

Sobór Trydencki – Sesja XIII Rozdział 3, mówi – […] Jest to więc zupełną prawdą, że tak jedna jak druga postać zawiera tyle samo, co obie postacie razem. Cały bowiem i całkowity Chrystus jest pod postacią chleba i pod każdą cząstką tej postaci, i cały pod postacią wina i pod jej cząstkami [kan. 3] – co zaznacza Katechizm Kościoła Katolickiego w pkt.1376 oraz w pkt. 1377 – Eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, dopóki trwają postacie eucharystyczne. Cały Chrystus jest obecny w każdej z tych postaci i cały w każdej ich cząstce, tak iż łamanie chleba nie dzieli Chrystusa.

Kan. 3. Jeśli ktoś przeczy temu, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii pod każdą postacią i w każdej jej odłączonej cząstce zawiera się cały Chrystus – niech będzie wyklęty.

Katechizm Katolicki św. Piusa X o Najświętszym Sakramencie mówi:
Pkt. 47 Jak powinniśmy się zachować przystępując do Komunii Świętej?
„Komunię Świętą powinniśmy przyjmować klęcząc, lekko unieść głowę, pobożnie skupić spojrzenie na przenajświętszej hostii, wystarczająco otworzyć usta i nieco wysunąć język.”
Pkt.49 mówi zaś jak powinniśmy spożyć komunię Świętą – „Komunię Świętą powinniśmy spożyć bez zwłoki i przez pewien czas nie można wtenczas pluć.”
Pkt.50 poucza, że świętej hostii nie wolno dotknąć nawet palcem:
„Co należy zrobić gdy hostia święta przyklei się do podniebienia. Gdy hostia święta przyklei się do podniebienia, wówczas należy ją odkleić z pomocą języka, ale nigdy nie wolno używać do tego celu palców.”

Prawo Kanoniczne

Kan.619 – Przełożeni powinni gorliwie wypełniać swój urząd i wraz z powierzonymi sobie członkami starać się budować braterską w Chrystusie wspólnotę, w której szuka się i miłuje przede wszystkim Boga. Powinni więc karmić często swoich podwładnych słowem Bożym i doprowadzić do sprawowania świętej liturgii. Mają być dla nich przykładem w pielęgnowaniu cnót oraz zachowywaniu przepisów i tradycji własnego instytutu. […].

Tak wiec podawanie Komunii świętej na rękę wiąże się z tym, że nawet najdrobniejsza cząstka świętej hostii, w której jest cały Pan Jezus może spaść na ziemię, zostać na ręce lub nie zostać spożyta, pomijając już fakt, że dotknięcie samej świętej hostii przez niekonsekrowane dłonie jest już profanacją, bowiem skoro nie można dotknąć świętej hostii nawet palcem, jak mówi KK św.Piusa X, to tym bardziej wziąć świętą hostie w dłonie, nie mówiąc już o polskiej tradycji uczącej szacunku do Najświętszego Sakramentu od Pierwszej Komunii Świętej.
W związku z powyższym rodzą się pytania, a jedno z podstawowych brzmi: Co się dzieje z Panem Jezusem pozostającym na dłoniach osób przyjmujących Komunie świętą na rękę po wyjściu z kościoła?
Kolejne pytanie które się samo nasuwa brzmi: Po co kapłan po udzieleniu Komunii świętej używa naczynia z wodą (wasculum) skoro wszyscy inni (dotykający) przyjmujący Pana Jezusa na rękę nie muszą tego czynić? Czy w ich przypadku Pan Jezus znajdujący się w najmniejszej cząstce niewidzialnej dla oka sam znika, a jeśli tak to w którym momencie?
Idąc dalej pytam: Po co używać patenę, skoro dłonie wiernych doskonale ją zastępują? Jednak z pateny kapłan zbiera pozostałe widoczne cząstki, kto zaś zbiera z dłoni wiernych? Co się dzieje z Panem Jezusem? OWMR nr.160 mówi, że „ Nie wolno samym wiernym brać konsekrowanego Chleba ani kielicha Krwi Pańskiej, ani tym bardziej przekazywać między sobą z rąk do rąk”. Co zatem się dzieje gdy wierni przyjmujący Komunie świętą na rękę (często spoconą latem) po wyjściu z kościoła witają się ze znajomymi, rodziną, podając sobie dłonie. Co się wtedy dzieje z Panem Jezusem będącym nawet w najmniejszej cząstce? Przecież każdy kapłan doskonale wie, że na komunikantach znajduje się pyłek, a po konsekracji to setki, a może i tysiące drobinek niewidzialnych dla oka w których jest cały Pan Jezus. Co się dzieje z tymi cząstkami pozostających na rękach wiernych? Kto to sprawdza?

Druga sprawa dotyczy samego spożycia Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Spożycie świętej hostii winno nastąpić niezwłocznie, i w obecności kapłana. Wystarczy jednak obejrzeć transmisję z dowolnej Mszy świętej, by przekonać się że jest to fikcja. Jako dowód załączam zdjęcie zamaskowanego pana przyjmującego Pana Jezusa na dłonie. Proszę mi powiedzieć Eminencjo kiedy ten pan spożył świętą hostie, czy w ogóle ją spożył? Proszę mi powiedzieć co ten zamaskowany pan zrobił z Panem Jezusem? Jeżeli to zdjęcie jest niewystarczającym dowodem proszę obejrzeć Eminencjo transmisje z pobytu papieża franciszka na Węgrzech i Słowacji i mi odpowiedzieć: Co się stało z Panem Jezusem będącym na dłoniach tych wszystkich ludzi, którzy nie spożyli świętej hostii w obecności kapłana oraz ze wszystkimi drobinkami pozostającymi na dłoniach wiernych przyjmujących Komunie świętą „na rękę”?

https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.62271

Pytam więc Eminencjo, czy Sobór Trydencki kłamał? Czy św. papież Pius X kłamał? Proszę mi powiedzieć co się dzieje z Panem Jezusem pozostającym na dłoniach wiernych po wyjściu z kościoła, bo ja tego nie wiem.
I jeszcze jedno tylko pytanie Eminencjo – Czy biskupi mają prawo udzielić ogólnej dyspensy od składania ofiary Chrystusa, tzn. czy człowiek człowieka może zwolnić od złożenia ofiary Bogu samemu?

Liczę na szczere i precyzyjne odpowiedzi płynące z serca, bowiem z przepisami i zaleceniami Episkopatu bywa tak jak z przepisem na bigos – jest dobry i zły. Czekam na odpowiedź Eminencjo, jak i tysiące ludzi, którzy chcą wiedzieć co się dzieje z Panem Jezusem pozostającym na dłoniach wiernych przyjmujących Komunie świętą „na rękę”.

Pozdrawiam, Szczęść Boże
Kamil Stanisław Banasiowski -13

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

xxx

Jego Antyświątobliwość franciszek podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze z Bratysławy do Rzymu odnosząc się do rezolucji Parlamentu Europejskiego nawołującej do tego, by wszystkie kraje uznały małżeństwa osób tej samej płci, stwierdził: „Małżeństwo jest sakramentem, Kościół nie ma władzy, aby zmieniać sakramenty”. Komentując takie inicjatywy, stwierdził, że są to „próby udzielenia pomocy osobom różnej orientacji seksualnej”.

Co powiedział franiszek? To cwany lis, potrafi dobrać słowa by nie powiedzieć wprost, ale żeby wybrzmiało.

Powiedział – chciałbym wam udzielić ślubu kościelnego, ale nie mogę, bo nie mogę zmienić sakramentu, który stanowi kobieta i mężczyzna. Zawierajcie małżeństwa cywilne. Głowom państw zaś – pomóżcie im. Tak więc nie tylko dał swoją aprobatę i przyzwolenie dla tej rezolucji, ale wręcz zachęca do tego wszystkie kraje.

Ale co się dziwić, to stanowisko prezentuje od dawna, choćby przez aprobatę błogosławieństwa par homoseksualnych Kościoła w Niemczech.

W kontekście aborcji papież odpowiadał na pytanie dotyczące sporu wśród biskupów USA na temat tego, czy zabronić przystępowania do Komunii politykom, którzy są zwolennikami wyboru w kwestii aborcji. Chodzi głównie o Joe Bidena, któremu biskupi nie chcą udzielać Komunii świętej przez jego proaborcyjną postawę.

Papież: „Komunia św. nie jest nagrodą dla doskonałych. Jest darem, obecnością Jezusa w Kościele”. zaprzeczył również, by kiedykolwiek odmówił komuś Eucharystii – Nie, nigdy nikomu nie odmówiłem Eucharystii, nikomu. Nie wiem, czy przyszedł ktoś, kto był w takiej sytuacji, ale ja nigdy, nigdy nie odmówiłem Eucharystii – odpowiedział franciszek na pytanie dziennikarza „America Magazine” .

Nie, nigdy nikomu nie odmówiłem Eucharystii, nikomu. Nie wiem, czy przyszedł ktoś, kto był w takiej sytuacji, ale ja nigdy, nigdy nie odmówiłem Eucharystii. I to już jako ksiądz. Nigdy. Ale nigdy nie byłem też świadomy, że mam przed sobą taką osobę, jaką opisujesz, to prawda. Jedyny raz, kiedy miałem trochę… czegoś sympatycznego, to kiedy poszedłem odprawić Mszę św. w domu starców, byliśmy w salonie i powiedziałem: „Kto chce przyjąć Komunię św., niech podniesie rękę”: wszyscy, starsi ludzie, starsze panie, wszyscy chcieli Komunii św., a kiedy udzieliłem Komunii św. pewnej pani, wzięła mnie za rękę i powiedziała: „Dziękuję, Ojcze, dziękuję”. Jestem Żydówką…”. Powiedziałem: „Nie… Również to, co ci dałem, jest żydowskie… Idź dalej”.

No, jak widać dla franciszka Najświętsze Ciało i Krew Pańska to jak landrynek w torebce, z której można częstować wszystkich, schizmatyków, rozwodników, wszelkiej maści zboczeńców i każdego kto tylko zechce zkosztować. Aby patrzeć jak zacznie psy karmić mówiąc, że to dzieci Boże.

Tak więc, macie wytyczne kastraci, pytajcie kto chce przyjąć Komunię świętą i dawajcie wszystkim chętnym. Może wpadnie na poczęstunek Lempart, Jachira, może Spurek i wyciągnie łapę, albo jakieś inne zwierze.

A gdzie w tym wszystkim nawrócenie, zerwanie z grzechem, postanowienie poprawy, zadośćuczynienie – gdzie sakrament pokuty i pojednania z Bogiem?!

Barbarzyńco, będziesz patrzył jak otworzy się ziemia, tak jak patrzyłeś na otwarte niebo nad tęczowym ołtarzem.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

13

Źródła: tvp.info; deon.pl

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Ewangelia wg. franciszka

Według jego Antyświątobliwości franciszka, tego, co to pogańskie bóstwo (pachamamy) do świątyni Boga wprowadził i cześć mu oddawał wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi, bez względu na wyznawaną religie, nawet sodomscy zboczeńcy o imieniu lgbt. Ojciec kłamstwa mówi też, że chrzest święty jest już gwarantem zbawienia a prostytutka, która nie zabiła własnego dziecka lecz przyszła je ochrzcić to błogosławiona, albo i święta – bo nie zabiła, a przecież mogła.

Papież: bycie dziećmi Boga jest podstawą równości. Papież mówiąc ostatnio o chrzcie świętym zaznaczył, że ten, kto przyjmuje Chrystusa w wierze, zostaje „przyobleczony” w Niego przez chrzest i otrzymuje godność synowską (por. w. 27). „Gdybym dziś zapytał: «kto z was zna datę swojego chrztu?», nie sądzę, by podniosło się wiele rąk… A przecież jest to moment, kiedy zostaliśmy zbawieni, gdy staliśmy się dziećmi Bożymi. Jeśli nie znacie tej daty, zapytajcie swoich bliskich i świętujcie tego dnia każdego roku” Źródło:vaticannews.

A jałmużnik papieski kardynał Konrad Krajewski wyznaje: Kiedyś byłem świadkiem, jak papież Franciszek mówił do księży: „Czasem jesteś najważniejszy w kancelarii. Przychodzi kobieta z dzieckiem i mówi: »Proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko«. Ksiądz nigdy w życiu jej nie widział i zaczyna rozmawiać, wypełniając jakiś formularz. Pyta: »Imię ojca?«. A ona: »Nie wiem, kto jest ojcem«. »Jak to nie wiesz, kto jest ojcem?!«. »Nie wiem«. Bo skąd prostytutka ma wiedzieć, kto jest ojcem?” Papież dodał: „I właśnie tak kończy się nadzieja na chrzest. Bo synod diecezjalny, bo prawo…. A przecież przyszła do ciebie błogosławiona, jeśli nie święta. Modlimy się o zachowanie życia od poczęcia do śmierci, a przecież mogła zabić. Nie zabiła, przyszła. Co by zrobił Jezus? Co by zrobił Jezus?! Trzeba było spytać: Masz pieniądze na pieluchy? Kupić ci wózek? I powiedzieć: Ochrzczę w tę niedzielę. Przyjęcie będzie na plebanii”. Tak, trzeba się narazić. Ewangelia nieraz bardzo kosztuje, jest piękna jak wiosna, ale nieraz ciężka jak krzyż.

Faktycznie, Ewangelia według franciszka wygląda jak wiosna – Wiosna Biedronia. Zaś świętą już jesteś, wystarczy tylko, że nie zabijesz swojego dziecka.

Co by powiedział Jezus tej prostytutce? Myślę, że powtórzyłby wcześniejsze swoje słowa: „I Ja cię nie potępiam. Idź, a nie grzesz więcej”.

Herezji poganina franciszka nie sposób już zliczyć, zajęłoby to pewnie kilka tomów. Pytanie tylko, jak to jest możliwe że wszyscy milczą, cała kościelna hierarchia? Czyżby wszyscy Ekscelencje zostali wykastrowani, czyżby nie było jednego niewykastrowanego coby głos zachował?! Jak to jet możliwe, że poganin głosi własną ewangelię w majestacie Kościoła świętego?! Według ewangelii franciszka nie musimy się troszczyć o zbawienie, bowiem już zostaliśmy zbawieni z chwilą chrztu, tak możemy grzeszyć do woli. Jak to jest możliwe, że namiestnik Chrystusa nie zna Jego nauki. Jak to jest możliwe pytam? A może ktoś zechce przeczytać franciszkowi Ewangelię Bożą, bo może jej nigdy nie czytał!?

Prawdą jest, że przez chrzest święty stajemy się przybranymi dziećmi Bożymi i możemy zwracać do Boga „Ojcze „, że to wielki dzień w naszym życiu. Kłamstwem zaś to, że każdy ochrzczony będzie zbawiony, tak jak kłamstwem jest to, że wszyscy ludzie to dzieci Boże – to wielkie kłamstwo!!! Wszyscy ludzie są stworzeniem Bożym, dziećmi zaś ci, co narodzili się z wody i Ducha, w Chrystusie, zaś prawo do dziedziczenia to nie to samo co dziedziczenie, co posiadanie królestwa. Ten posiądzie królestwo, kto narodził się z Ducha i wolę Ojca wypełnia, ten co grzech od siebie odrzucił. Taki jest dziedzicem, współdziedzicem z Chrystusem, taki też ma łaskę by zbawić swój dom. Uwierz w Jezusa, zbawisz swój dom. Przez post i modlitwę możesz ocalić wiele dusz przed wiecznym potępieniem. Przez chrzest święty nabywamy prawo do dziedziczenia królestwa, królestwo zaś przez przyjaźń z Ojcem. Samo prawo do dziedziczenia nie jest gwarantem dziedzictwa, nie jest gwarantem posiadania.

J3,5-6: 5 «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. 6 To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.

J1,6-9: 8 Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.
9 Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże, taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga.

J1,10-13: 10 Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. 11 Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. 12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – 13 którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

J3,3: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego».

Rz1, 26-28: Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.

Ewangelia Boża: Współżycie niezgodne z naturą jest bezwstydem i zboczeniem, zaś ci, co to czynią są bezwstydnikami i zboczeńcami.

Cóż mam począć, nie chcieliście pokuty i miłosierdzia, będziecie mieli śmierć i cierpienie. Sprawiedliwość Boża już wisi nad wami, tak ziemia się otworzy pod wami. Amen.

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Do Episkopatu Niemiec

To jeszcze nie koniec. Macie 10 dni Ekscelencje, by tęczowe fagi antychrysta znikły z Ołtarza Pańskiego. Dziesięć dni!

Dziękuję Ci Ojcze, że mnie wysłuchujesz, przez Chrystusa Pana naszego i przyjaciela mego – dziękuję. Niech zobaczą Ojcze, że ja jestem Twój, niechaj ujrzą wszyscy, że Ty jesteś Panem, tak życia jak śmierci. Niechaj patrzą na Twą sprawiedliwość Ojcze – w imię Jezus. Bądź wola Twoja.

Tak Jezu, UFAM TOBIE.

Chwała Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu – jedynemu Bogu

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Do Episkopatu Polski

Wezwanie

Wzywam Was Ekscelencje, wzywam Was do naprawienia szkód spowodowanych skrajną nieodpowiedzialnością jaką wykazał się Episkopat Polski, szczególnie w ostatnim czasie. Ocknijcie się i popatrzcie, popatrzcie coście świętemu Kościołowi uczynili.

Lista zarzutów jest długa, lecz nie mnie ją całą wymieniać, bo nie do mnie sąd należy, sądzić będą inni, a będzie to sąd ludzki, już trwa, za dwa lata niespełna wygnani zostaniecie gdy oczy ludu się otworzą, gdy zobaczą coście Bogu uczynili i ludowi. To już nie jest ostrzeżenie, lecz zapowiedź.

Nie przyjęliście Krzyża, tak przyszły kary, a będą większe, a zatrzymać ich już nie zdołacie albowiem gniew Boży ciąży na Was. Pokłony oddajecie cezarowi, Boga zaś znieważcie -Wy, biskupi!

Tak jak Wy obdarliście Boga z należnej Bogu czci, tak będziecie obdarci z godności i szacunku – już jesteście.

Jak kapłani odebrali należną Bogu część.

Komunia Święta – Bóg Żywy. Co zrobiono z Chrystusem?! Pierwszy krok to odwrócenie się do Boga plecami. Następnie wyprowadzono Chrystusa z prezbiterium spacerując z Komunią Świętą po całej świątyni – bo wygodniej i szybciej. Następnie stwierdzono, że przed Bogiem nie należy zginać kolan, bo przecież człowiek jest równy Bogu, niech bydlęta klękają. Teraz mówią, że Pana Jezusa można wziąć sobie do ręki, a tęczowy papa mówi, że Komunia Święta należy się wszystkim, tak rozwodnikom jak i protestantom – po prostu wszystkim, nawet Sodomie której błogosławi.

I owszem, protestanci mogą sobie przyjmować komunię jak tylko chcą w swoich przybytkach, bo nie jest święta, bo nie ma tam przeistoczenia gdyż nie ma sakramentu, konsekracji, dlatego nie jest to rzeczywiste Ciało i Krew Pana Jezusa a jedynie symbol, zwykły opłatek. Inaczej jest w Kościele świętym, apostolskim – Oblubienicy Chrystusa. W Kościele świętym jest prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa.

Niestety, ale dzisiaj dla większości katolików Komunia Święta stała się fikcją, to już nie jest dla nich autentyczne Ciało Chrystusa, lecz zwykły opłatek albo chrupek, którym można się częstować i wszystkich wokoło, a bynajmniej tak jest traktowana.

Tak jak kapłani obdarli Boga z czci, tak i oni zostali obdartymi.

Ja zaś nie jestem po to by cokolwiek odebrać kapłanom, przeciwnie, jestem po to by oddać im to utracili, to co do nich należy, Bogu zaś to co Boże.

Chaos

Oto co dzisiaj mamy, jeden wielki chaos i poranione serca. Stało się tak za sprawą Episkopatu Polski na czele z jego Przewodniczącym Stanisławem Gądeckim. Za jego przyczyną w jednym kościele ksiądz udziela Komunii Świętej tylko do ust, w innym zaś tylko na rękę, a jeszcze w innym wszystko dozwolone. Powstają kłótnie i spory pomiędzy samymi kapłanami, a i ludzie się bulwersują i wykłócają przed ołtarzem. Wielu księży cierpi z tego powodu tak i ci, którzy nie otrzymali Komunii Świętej. Niemal codziennie słyszę jak mówią, że biskup powiedział że wolno na rękę, a nawet zachęcał do tego. To prawda, tak było, lecz całą winę zrzucili na zwykłych kapłanów mówiąc, że są nieposłuszni. Warszawa czy Gdańsk, miasta postępowe, niczym słynna Sodoma i jej siostra Gomora.

Słowo przeciw słowu

Słowo Przewodniczącego Episkopatu Polski przeciwko słowu papieża, św. Piusa X-go.

Słowo Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski Jego Ekscelencji Stanisława Gądeckiego

Przewodniczący Episkopatu Polski mówi róbta co chceta, wasza to sprawa zachęcając do przyjmowania Ciała Chrystusa na rękę. Może wkrótce postawi puszkę na środku kościoła i powie wszystkim: Częstujcie się wszyscy – bo tak szybciej, wygodniej i bezpieczniej. A może powie: Weźcie sobie sami z tabernakulum – jak to już bywało ponoć w Niemczech.

Zachęca również do szczepionek i wszystkiego co nakaże mu cezar. Boi się wszystkiego, tylko gniewu Bożego się nie lęka, jak i większość zresztą. Tak będzie strącony przez Boga samego, dwa lata nie minie. Tyle macie czasu, by naprawić szkody.

Słowo papieża, św. Piusa X

Katechizm Katolicki św. Piusa X

Katechizm Katolicki św. Piusa X o Najświętszym Sakramencie mówi:

Pkt. 47 Jak powinniśmy się zachować przystępując do Komunii Świętej?

„Komunię Świętą powinniśmy przyjmować klęcząc, lekko unieść głowę, pobożnie skupić spojrzenie na przenajświętszej hostii, wystarczająco otworzyć usta i nieco wysunąć język.”

Pkt.49 mówi zaś jak powinniśmy spożyć komunię Świętą – „Komunię Świętą powinniśmy spożyć bez zwłoki i przez pewien czas nie można wtenczas pluć.”

Pkt.50 poucza, że świętej hostii nie wolno dotknąć nawet palcem:

„Co należy zrobić gdy hostia święta przyklei się do podniebienia. Gdy hostia święta przyklei się do podniebienia, wówczas należy ją odkleić z pomocą języka, ale nigdy nie wolno używać do tego celu palców.”

Katechizm Kościoła Katolickiego

1377 – Eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, dopóki trwają postacie eucharystyczne. Cały Chrystus jest obecny w w każdej z tych postaci i cały w każdej ich cząstce, tak iż łamanie chleba nie dzieli Chrystusa.

Prawo Kanoniczne

Kan.619 – Przełożeni powinni gorliwie wypełniać swój urząd i wraz z powierzonymi sobie członkami starać się budować braterską w Chrystusie wspólnotę, w której szuka się i miłuje przede wszystkim Boga. Powinni więc karmić często swoich podwładnych słowem Bożym i doprowadzić do sprawowania świętej liturgii. Mają być dla nich przykładem w pielęgnowaniu cnót oraz zachowywaniu przepisów i tradycji własnego instytutu. […].

Niestety, ta „święta” liturgia wygląda dziś tak, że w kościele hulaj dusza piekła nie ma – przed Bogiem nie klękamy, Boga dajemy do łapy, po prezbiterium łazi kto chce, a kiedy się rozejrzymy czujemy się jak na plaży, na dyskotece albo w kawiarni. Gratulacje Ekscelencje, gratulacje!

Sobór Trydencki

Rozdział IV. Transsubstancjacja. Ponieważ zaś Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to, co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, [przeto] zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które dziś na nowo ten święty Sobór wyraża, że przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty katolicki Kościół przeistoczeniem [kan. 2].

Rozdział V. Kult i cześć tego Najświętszego Sakramentu. – Nie ma więc żadnej możliwości wątpienia, że wszyscy wierni Chrystusowi według zwyczaju stale przyjętego w Kościele katolickim mają temu Najświętszemu Sakramentowi oddawać najwyższy kult adoracji (latria), który należy się prawdziwemu Bogu [kan. 6]. Nie zmniejsza obowiązku uwielbiania to, że Chrystus ustanowił ten Sakrament dla spożywania. Wierzymy bowiem, że w nim jest obecny ten sam Bóg, o którym wprowadzając go na okrąg ziemi, Ojciec przedwieczny mówi: „Niech Mu pokłon oddają wszyscy Aniołowie Boży” [Hbr 1, 6; wg Ps 96, 7], któremu upadłszy pokłonili się Mędrcy [Mt 2, 11], któremu i sami Apostołowie w Galilei oddali pokłon, jak świadczy Pismo św. [Mt 28,17].

Dekrety

Dzisiaj biskupi chcą dekretami zmuszać kapłanów do barbarzyństwa i profanacji Komunii Świętej, zapomnieli jednak, że każdy kapłan ma prawo odmówić podania Komunii Świętej jeżeli uzna iż jest możliwość profanacji – takie jest prawo.

Podawanie Komunii Świętej na rękę wiąże się z tym, że jakaś nawet najdrobniejsza cząstka świętej hostii, w której jest cały Pan Jezus może spaść na ziemię, zostać na ręce lub nie zostać spożyta, pomijając już fakt, że dotknięcie samej świętej hostii przez niekonsekrowane dłonie jest już profanacją.

Oddajcie Bogu to co Boże, należny Bogu szacunek i część, a może mniejsze kary na was spadną. Wyprowadźcie patrona marszów lgbt z bazyliki gdańskiej, a może ocaleje to miasto!. To wyście grzech uświęcili i zgorszeniem dla wszystkich się stali. To wy wbiliście miecz w Serce Maryi. To wy przeciw Duchowi Świętemu wystąpiliście. Macie niespełna dwa lata by naprawić szkody Ekscelencje, tyle jeszcze będzie trwało panowanie tego, którego dzieła dziś widzicie. To wasz czas.

«Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» J2,5

Jakiś czas temu zapytałem w modlitwie Pana Jezusa: Co mają zrobić ci kapłani, co są zmuszeni do podawania Komunii Świętej na rękę. Wtedy usłyszałem w duchu: „Niech zabandażują ręce”. Nie rozumiałem tych słów, zastanawiałem się jak to mają zrobić, jak przystąpić do Mszy Świętej, do konsekracji w bandażach, albo jak podać Komunię Świętą przez bandaż, czy to nie byłaby profanacja? I owszem, byłaby. Nie o to chodziło, chodziło o symbol. W dzień po zesłaniu Ducha Świętego usłyszałem w swym duchu słowa: „Tam gdzie są rany, tam jest potrzebny bandaż”. Natychmiast uszyłem z bandaża elastycznego opaskę na nadgarstek zawijaną na dwa razy – takie miałem natchnienie. Gdy zajdzie potrzeba jedną część przełożę przez kciuka i powstaje widoczny opatrunek na zewnątrz, a znak krzyża od wewnętrznej strony dłoni – wszystkie palce są wolne i swobodne. To bandaż na serce, niczym balsam kojący rany i dający usprawiedliwienie przed Bogiem i ludźmi. Tak dopełnicie posłuszeństwa będąc usprawiedliwionymi.

Naprawcie wyrządzone szkody

Ekscelencje, jeśli nie jesteście w stanie ujednolicić przyjmowania Komunii Świętej by sprawowana była godnie przy ołtarzu, na kolanach i na język ze względu na Chrystusa, zróbcie to ze względu na odwieczną polską tradycję. Takie jest prawo i taki wasz argument, nie macie zatem usprawiedliwienia.

Bądźcie gotowi wszyscy, bliki jest Sąd Boży -PARUZJA

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – jedynemu Bogu.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Do Episkopatu Niemiec

Bp. Georg Bätzing

– Ludzie w związkach homoseksualnych chcą błogosławieństwa Kościoła – powiedział Georg Bätzing przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec. – Chcą, aby Kościół docenił wartość ich życia i nie odmawiał im błogosławieństwa Bożego. Musimy sprostać temu życzeniu – dodał, cytowany przez National Catholic Reporter.

Brawo Ekscelencjo, Pan Jezus powołał swój święty Kościół po to, by spełniał życzenia zboczeńców?! Brawo! Ekskomunika!!!

Jutro tj. 10 maja część niemieckich duchownych mają błogosławić pary homoseksualne. W akcji weźmie udział kilkanaście niemieckich parafii. Ekskomunika!!!

Odmawiać błogosławieństwa gejom i lesbijkom nie zamierza również kardynał Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia. Ekskomunika!!!

Dawno już powiedziałem, że antychryst to nie człowiek i nie duch, lecz ten co od człowieka i ducha pochodzi, a w imieniu jego jest tyle liter co w Boga imieniu. JHWH – LGBT

Św. Paweł wspomina w Liście do Teseloniczan, że przed ponownym przyjściem Chrystusa pojawi się „człowiek nie liczący się z prawem Bożym, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi nad wszystko, co nosi imię Boga lub co odbiera Boską cześć, aż zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga” (2 Tes 2,3n). Człowiek ten będzie chcieć podporządkować sobie Kościół Jezusowy i spustoszyć go. Dojdzie do „odstępstwa” spowodowanego przez kłamliwe znaki i fałszywe cuda, towarzyszące pojawieniu się Niegodziwca. Chrystus go zgładzi.

Czy zatem jest między nami sprzeczność? Nie ma sprzeczności, albowiem syn zatracenia to człowiek (ludzie) w duchu antychrysta niosący ideologię skierowaną przeciwko Bogu, to LGBT. Czy dziś nie pytają nas, czy lgbt to człowiek (ludzie), czy też nie człowiek (ludzie)? Czyż nie pytają o to?!

Czy antychryst nie zasiadł już w świątyni Boga? Czyja jest ta flaga na Stole Pańskim, na Ołtarzu Boga? No czyja, pytam?!

Tak wygląda ołtarz w kościele w Monachium

fot. Facebook/Karol Wilczyński

Rz 1, 18-32

18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
29  Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe – pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.

Do Ojca w niebie

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, Syn Twój Jednorodzony a Pan nasz i przyjaciel mój Jezus Nazarejczyk powiedział: 13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. 14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. J14, 13-14

Ojcze, przyjdź sprawiedliwość Twoja, niech się otworzy niebo nad nimi i gniew Twój się wyleje. W imię Jezus niech się stanie. Proszę – trzynasty.

Tak Jezu, UFAM TOBIE

Chwała Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Wkrótce: List do Episkopatu Polski

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

„Pietrek”

Sekta Natanka

Pozwoliłem sobie wysłuchać kilka ostatnich kazań suspendowanego księdza Piotra Natanka, więcej już nie mam ochoty ani takiej potrzeby.

Ks. Natanek niewątpliwie zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, w jak wielkiej ciemności pogrążył się Kościół Katolicki – Święty Kościół. Herezji „pastora” franciszka nie sposób już zliczyć, to już nie jest zwykły heretyk, to jest poganin – takie słychać głosy w polskim kościele wśród księży. To jest wszystko prawda, franciszek to poganin i barbarzyńca, tak zresztą jak nasz szacowny Przewodniczący Episkopatu Polski i wielu polskich hierarchów co to Pana Jezusa serwują na rękę, co to dali wolne od Mszy Świętej w Przybytku Bożym, co wodę święconą z kościoła wyrzucili, co to Lud Boży ogłupili i w szatańskie łapy wpuścili. A stało się tak, bo Chrystusowy Krzyż odrzucili. Lecz otworzą się im oczy – cóż wtedy uczynią, cóż wtedy poczną? Co powiedzą Bogu?

To jednak nie usprawiedliwia buntowniczego księdza schizmatyka, nie ma dla niego usprawiedliwienia na posługiwanie się fałszywymi objawieniami Boga Ojca. Ks. Natanek tak daleko zabrnął w swą głupotę, że nie spostrzegł nawet faktu, że Bóg nigdy nie przedstawia się w liczbie mnogiej choć jest w Trójcy Świętej. Bóg nie powie my jesteśmy lecz JA JESTEM, Bóg nie powie do nas, że zostaliśmy stworzeni „na nasz obraz i podobieństwo” – jak to zacytował ks. Natanek w jednym z ostatnich kazań. Bogiem ślącym te orędzia jest LEGION – jest ich wielu. Większość rzekomych orędzi jest tworzone na potrzebę chwili dla manipulacji. I tak gdy wylała się na niego słuszna krytyka Pan Bóg nagle mu mówi, że jego rycerze muszą być męczennikami, że to w nich jest Duch Święty, a kto jest przeciwko nim ten jest przeciwko Duchowi Świętemu, ten jest przeciwko Bogu samemu – to typowa sekciarska manipulacja.

Najgorsze jest to, że dają się zwieść ludzie bardzo pobożni, a nawet niektórzy kapłani, tak żyją w rozdwojeniu dryfując pomiędzy Kościołem Świętym a Grzechynią – Pustelnią (kościołem) Piotra Natanka. Wszędzie widać ich czerwone peleryny, na wszystkich uroczystościach, przy biskupach, na niemal każdym Apelu Jasnogórskim – takie mają zadanie, by się pokazywać i rozsławiać kościół schizmatyka Natanka. I mówi się im, że muszą wszystko znosić bo są męczennikami walczącymi z szatanem. Pan Jezus przecież powiedział, że dwóm panom nie można służyć. Zawsze przychodzi czas wyboru, tak i teraz jest. Kościół Święty, czy kościół Natanka? Będzie trzeba wybrać! Ileż można trwać w rozdwojeniu. Pan Jezus powiedział również, że na końcu czasu będziemy słyszeć: Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi! Łk17,23

Myślą, że są rycerzami Boga, że u nich jest Duch Święty, że walczą o Komunie Świętą a nie wiedzą jaki sobie kamień u szyi wiążą przyjmując ją świętokradczo. Apeluje w tym miejscu do wszystkich kapłanów: TO ŚWIĘTOKRADZTWO !!! Precz sprzed Ołtarza Pańskiego, precz od Pańskiego Stołu!!! Nawróćcie się, wyspowiadajcie i wtedy przyjdźcie.

Po cóż szukacie wrażeń, by żyć w rozdwojeniu?! Czyż nie wystarcza wam Kościół Święty, jedyna prawdziwa Oblubienica?! Cóż poczniecie kiedy wasz guru się nawróci na progu swego życia i poprosi o przebaczenie biskupa, by się pojednać z Kościołem, by mieć katolicki pochówek, lub by nie popaść w ekskomunikę? Pytam, co wtedy zrobicie, szczególnie wy co wciągacie w sidła Natanka nowych „rycerzy”. Co zrobicie, gdy się spostrzeżecie że zostaliście oszukani i wykorzystani, a i wy oszukaliście innych. Co zrobicie pytam?! Powiem wam – rozdarte będą wsze serca, bo ciężar win spadnie na was!

Nie sposób wyliczyć wszystkich bzdur włożonych w usta Boga przez ks. Natanka, ale jedno szczególnie utkwiło mi w pamięci. Ponoć Pan Bóg mówi w jednym z orędzi, że daje te orędzia dlatego, bo jak by sam musiał tłumaczyć wszystkim ludziom na ziemi z osobna, to zajęłoby Mu to rok. Rozumiem, że ks. Natanek zrobi to w krótszym czasie. Po prostu brak słów.

Piotr Natanek w jednym z kazań opowiadając o podobnym sobie człowieku stwierdził na końcu swojej wypowiedzi”…ale on się nawrócił”. Zmieszał się wtedy, bo widać zrozumiał co powiedział. Znajdźcie to kazanie jeśli chcecie, jeśli czas macie (chyba gdzieś między marcem a majem), ja nie mam na to czasu.

W jednym z ostatnich kazań susp. ks. Piotr Natanek cytował rzekome Słowo Boże gdzie Bóg mówi do niego:

„Tak Pietruś, jesteś odpowiedzialny za miliony dusz. Powiedz Pietruś, co będzie z tymi duszami jeśli się nawrócisz?”

No właśnie Pietruś, co będzie z tymi duszami jeśli się nawrócisz. Ja też Cię pytam o to Pietruś, co będzie z tymi duszami które zwiodłeś?!

Na koniec jeszcze jedno pytanie Pietruś: Jak to jest, że sprawiają Ci radość potępieni biskupi, nad którymi Matka Boża płacze?

Ostrzegałem was lisy, że przeciwko wam się zwrócę, a wasze domy zbudowane na piasku się nie ostoją kiedy niebo nad wami się otworzy.

Chwała Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Wkrótce: List do Episkopatu Niemiec

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Prawda

PRAWDA

Jeden kapłan zadał mi bardzo mądre pytanie odnosząc się do pandemii koronawirusa. Zapytał on bowiem: Skoro pandemia została wywołana przez człowieka, to gdzie są winni?! Jeśli są to kary Boże, to gdzie jest pokuta?!

Jest pandemia, a winnych brak, nie ma też pokuty. Jest za to atak na Kościół i rozgrzane do czerwoności EMOCJE, strach, przerażenie i totalny obłęd – jedno wielkie opętanie.

Chcę, aby wszyscy wiedzieli, że każdy noszący maseczkę, przyłbicę lub w jakikolwiek sposób zakrywa twarz z powodu pandemicznych obostrzeń oddaje pokłon szatanowi (nie dotyczy to zawodów gdzie np. maseczki i przyłbice były stosowane wcześniej jako środki bezpieczeństwa).

Imię tego, któremu dziś cały świat oddaje pokłon to EMOC – on władzę nad emocjami posiadł i takie przybrał imię. Ostrzegałem już przed nim w 2019r.w mojej książce „Świadectwa Boga i diabła”, którą wszyscy mogą przeczytać za darmo na tej stronie. Oto fragment:

List do trzech kapłanów – Wkrótce ten, o którym mówiłem, który był na uwięzi, zostanie z uwięzi spuszczony a wasze oczy ujrzą jego potęgę. […]. A imię tego, którego widziałem na uwięzi, to […] EMOC (emocje), albowiem posiądzie pełną władzę nad emocjami. Lecz najpierw przyjdzie do mnie, bo pierwszy z ludzi widziałem jego i jego potęgę, i został upokorzony przez to. Co będzie, nie wiem, Bóg to wie, a święta jest wola Boża.

Tak też się stało, wpierw przyszedł do mnie, a stało się to 1 stycznia 2020, to był potężny atak, trafiłem do szpitala. Co prawda byłem już wcześniej atakowany przez podległe mu demony, lecz 1 stycznia był osobiście, albowiem dostał wolność i władzę. Żyję z woli Bożej, dla Kościoła Świętego.

Imię bestii to EMOC, liczba bestii to 666 – liczba to bowiem człowieka. Liczba człowieka to 36,6 – stała temperatura ciała człowieka (dlatego wszędzie mierzą temperaturę).

Jak to możliwe, że 666 to tyle samo co 36,6? Tu potrzebna mądrość, kto jest mądry niechaj policzy – jak pisze św.Jan.

Przez niemal dwa tysiące lat nie znalazł się taki mądry coby to policzył, ja również nie jestem taki mądry, dlatego zapytałem o to Boga samego (Ducha Świętego). Wcześniej pytałem o liczbę człowieka.

Imię bestii i jej liczba
18 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
” Ap13

Imię bestii to EMOCEMOCJE, wywołane strachem i przerażeniem. Ten, który zastał spuszczony wielką władzę nad emocjami posiadł – takie też przybrał imię. Nadstawcie uszy i słuchajcie. Ile razy dziennie słyszycie słowo EMOCJE ?

Znamię bestii to przyłbice, maseczki (zakrywanie twarzy), termometr (pomiar temp.), eksperymentalne szczepionki, bransoletki (Paragwaj, Izrael), zielone paszporty… Nie wykluczone, że wkrótce to właśnie bransoletki zastąpią zielone paszporty.

Liczba imienia bestii to 36,6 – stała temp. ciała człowieka.

Matematyka

Mądrość Boża i rozum ludzki

18 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
” Ap13

Liczba bestii 666 (liczba to człowieka)

Liczba imienia jego to liczba 36,6

Św. Jan kazał przeliczyć, więc liczymy:

Mamy dwie liczby 666 i 36,6 (liczba bestii i liczba człowieka), wszak to ta sama liczba.

Zapiszmy liczbę bestii, tak jak jest zapisana liczba człowieka tj. 66,6

Końcówkę po przecinku mamy taką samą, zatem pozostaje niezmienna.

Teraz liczymy pierwszą część liczby bestii (kolejność wykonywania działań), która jest różnicą tj. „66”:

6 razy 6 = 36

Zatem pierwsza część liczby bestii to 36, druga po przecinku to 6

Zatem liczbą bestii jest 36,6 – liczba to człowieka: temperatura ciała człowieka

,,16 9 I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło”
Ap13

17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Ap13

Czoło oznacza przód, twarz lub dosłownie czoło (przyłbice na czole)

WHO – to jest tułów zwierzęcia

Spróbujcie wejść do sklepu bez maseczki, albo nie wyraźcie zgody na pomiar temperatury przy wejściu do zakładu pracy!!! Ja gdy odmówiłem to nie zostałem wpuszczony, tak stałem się bezrobotnym. Ale co się dziwić, wszak nawet w kościele przed Chrystusem bestia jest wywyższana. Chrystus z kościoła jest wyrzucany, tak jak woda święcona. Uczynili to sami biskupi pod przewodnictwem barbarzyńcy Gądeckiego i pseudo ewangelistów Mateusza i Łukasza (5 osób, Komunia na rękę, Msze święte zdalne (telewizja, internet), suche kropielnice). Barbarzyństwo przyszło z góry, od samych hierarchów. Słusznie mówią niektórzy kapłani, że kiedy ludy i narody stawały w obliczu epidemii czy jakiś katastrof zbierali się w kościołach, na ulicach, modlili się i pokutowali. Tak dostawali wybawienie, stąd te wszystkie przydrożne kapliczki, właśnie z wdzięczności, w podziękowaniu za otrzymane łaski. A co nasi Ekscelencje zrobili w obliczu tej epidemii? Nie tylko uwiązali sobie samym kamień u szyi, ale skazali za zagładę wiele, wiele dusz. Cóż teraz uczynią, pójdą w ślady Judasza Iskarioty i założą sobie pętle na szyję, czy też do końca swoich dni będą rozprawiać o tym co powiedzą Bogu?

Oto przykład emocji i maseczkowego obłędu:

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-04-18/bojka-w-kauflandzie-nie-mial-maseczki-uderzyl-kobiete-prosto-w-twarz/

Arcybiskupie Gądecki, co Ekscelencja powie Bogu?!

Jeszcze nie wierzycie, zapytajcie sprzedawczyka franciszka, albo kilku polskich biskupów, poproście ich, niech wam powiedzą, co im napisałem w 2018r., czy nie wiedzieli. Proszę, zapytajcie choćby abp. Wacława Depo, czy nie wiedział?! Mieli napisane co przyjdzie, mieli też napisane co zrobić by nie przyszło. Wszystko odrzucili !!! Odrzucili Chrystusowy Krzyż. Zapytajcie ich o to, proszę, zapytajcie ich co się nie wypełniło z tego co im powiedziałem.

Powiadam wam, nie stawajcie przed Chrystusem z zasłoniętą twarzą, nie przyjmujcie Komunii Świętej na rękę i na stojąco – na kolana przed Chrystusem, zróbcie wszystko, by woda święcona powróciła do kościołów. Kościół to dom Boży, pamiętajcie o tym! Dyspensa od niedzielnej MSZY ŚWIĘTEJ to zbiorowe samobójstwo, a nawet zabójstwo. Pod pozorem odpowiedzialności i miłości do bliźniego zabijają wasze dusze. Nie dajcie się ogłupić, trwajcie przy Chrystusie, to w Nim jest życie. Rządzący waszych dusz nie wykupią, nie wykupi ich pseudo ewangelista i jego opętany doradca Horban czy gwiazdor Sutkowski.

To nie jest teoria spiskowa. Musiałem wam powiedzieć, teraz już nie macie usprawiedliwienia – bo wam powiedziałem.

Ostrzegałem was bracia przecież w książce w 2019r., byście od świętego Kościoła nigdy nie odeszli, choćby nie wiem co, bowiem w nim jest Chrystus i w nim będzie do końca, niezależnie co jeszcze uczyni barbarzyńca Gądecki i jego szatańskie towarzystwo.

Wyrok został wydany, wkrótce ziemia będzie zalana, nie pomogą wam maseczki. Módlcie się i pokutujcie, by Polska została zachowana, przynajmniej w części.

Dziś łaski mogą przyjść tylko przez Niepokalane Serce Maryi, za Jej przyczyną. TESTAMENT.

Dawno już powiedziałem, że wirusa można pokonać PRĄDEM ELEKTRYCZNYM – krótkie impulsy elektryczne o napięciu ok. 40-50V (napięcie bezpieczne) o niskim natężeniu. Wystarczy zasilacz (transformator) i zwykła bateria (odwrotność działania). To taki prezent od Matki Bożej na poparcie moich słów – sprawdźcie w laboratoriach, nie róbcie tego w domu, wystarczy kawałek blaszki, materiał zakaźny i ok. 3-5 impulsów na dobę (powinno wystarczyć). W przypadków organizmów żywych impulsy (wyładowanie) powinny przebiegać punktowo w odległych od serca częściach ciała (palce u rąk), by obwód zamykał się na palcu (impuls) nie przechodząc przez serce. Uwaga na rozruszniki serca. Zbyt duża liczba impulsów może wywołać kołatania serca.Działanie impulsów może być skuteczne w początkowej fazie lub zapobiegawczo nie dłużej niż miesiąc. Impulsy elektryczne niszczą wirusa lecz nie cofają skutków wywołanych przez wirusa, nie jest to lek, a raczej forma skutecznej witaminy – sprawdźcie w laboratoriach, to niewielki koszt, nie potrzeba też wielu badań i czasu, no chyba że biznes szczepionkowo-maseczkowy jest priorytetem. Nie jest to czymś nowym, podobnie niszczone są wirusy w lukach balastowych na statkach. W medycynie prąd jest wykorzystywany od dawna, choćby przy defibrylacji jak i wielu zabiegach terapeutycznych.

Oczekujcie na Chrystusa, przybędzie, już niedługo, bądźcie cierpliwi, widziałem Jego przyjście. Błogosławieni, którzy wytrwają do końca.

To nie jest już walka o ciało, jest to walka o duszę. Błogosławieni, którzy umierają w Panu.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Wkrótce o czerwonych pelerynach, szatańskiej sekcie suspendowanego księdza Natanka, niosącej ogromne zagrożenie dla ludzi wierzących .

Kamil Stanisław Banasiowski -13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Asteroida

Widzenie senne

Niedziela Miłosierdzia Bożego 11 kwietnia 2021 – widzenie senne.

Widziałem pędzącą ku ziemi wielką asteroidę. Następnie uderzyła ona w ziemię z wielkim impetem. Było to ogromne uderzenie, ziemia co prawda nie wypadła z orbity lecz jakby się trochę przestawiła. Skutek był przerażający, wszyscy ludzie na ziemi się poprzewracali pod wpływem wstrząsu, podobnie jak pasażerowie autobusu podczas gwałtownego hamowania lub szarpnięcia. Podobnie też było z morzami i oceanami. Widziałem jak giną ludzie zalewani przez wodę w wielu częściach świata. Widziałem gigantyczną falę wdzierającą się na ląd. Słyszałem 70 lub 700m, nie pamiętam dokładnie, na pewno siódemka była z przodu – to wysokość fali lub rozmiar asteroidy, nie jestem pewien. Koniec widzenia.

Dzień sądny jest bliski – to pewne. Epidemia was nie obudziła, obudzi was woda. Już jest za późno na pokutę Ekscelencje, teraz będzie Sąd. Niech się dzieje wola Boża. Nie chcieliście wody w kropielnicach Ekscelencje, będziecie ją mieli ją w gardłach. Nie chcieliście miłosierdzia, będziecie mieli sprawiedliwość.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

LGBT

„Kochajcie mnie, mamo i tato”

Kochajcie mnie, mamo i tato – takim hasłem organizacje lgbt odpowiedziały na antyaborcyjne plakaty widniejące na ulicach polskich miast.

Trudno uwierzyć, lecz tym razem zgadzam z tą ideologiczną organizacją. Bardzo się cieszę, że jej organizatorzy wreszcie zauważyli i publicznie przyznali iż rodzicami są MAMA I TATA (kobieta i mężczyzna). To pierwszy krok w kierunku normalności. Normalna rodzina to mama i tata oraz ich potomstwo (dzieci – chłopiec i dziewczynka).

Kochajcie mnie, mamo i tato to znaczy – nie zabijajcie mnie, mamo i tato.

Rodzice, kochajcie swoje dzieci, zawsze. Kochajcie je i nie zabijajcie ich, lecz módlcie się za nie, zawsze.

Jednak kochać nie oznacza akceptować złych uczynków, kochać nie oznacza akceptować grzechu.

Hasło jest jak najbardziej trafione, tylko ta tęczowa torba niepotrzebna. Oddajcie jeszcze dzieciom tęczę!!!

Kamil Stanisław Banasiowski -13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

NIESKOŃCZONOŚĆ

Nieskończoność

Alfa i Omega, początek i koniec, bez początku i bez końca.

Jak to opisać, to co w Bogu widziałem – początek i koniec, bez początku i bez końca, ponad czasem?

To niemożliwe, bo sam nie wiem co widziałem. Pojmowałem tyle, co w Duchu można pojąć duchem, niepojęte dla człowieka, dla Aniołów niepojęte.

Jest tylko jeden sposób by to wyrazić – MATEMATYKA.

OKRĄG – KOŁO (jeden niezmienny ruch)

Gdy rysujemy koło, to zawsze początek okręgu będzie również jego końcem – ten sam punkt. Rysując okrąg zaczynamy od jednego punktu (alfa), aby zamknąć okrąg kończymy na punkcie (omega). Tak alfa i omega stają się jednym punktem, początkiem i końcem okręgu. Gdy zaczynamy rysować okrąg mamy wyraźny początek i koniec okręgu, lecz gdy już zamkniemy okrąg początek staje się końcem a koniec początkiem. Gdy mamy okrąg, wtedy to dowolny punkt okręgu jest również jego końcem, tak okrąg nie ma początku ani końca. NIESKOŃCZONOŚĆ – PONADCZASOWOŚĆ

Taką odpowiedź otrzymałem od Boga gdy zapytałem Boga jak mogę po ludzku wyrazić to co w Nim widziałem, to co widziałem w Bogu gdy Bóg okazał mi siebie – KOŁO.

Zapisywałem to na klęczkach w wielkim pośpiechu, coby nic nie umknęło.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Masoneria cd.

Masoneria – Nowy Ład

Czy Jarosław Kaczyński jest masonem? Wielu pewnie się nad tym zastanawia patrząc na poczynania rządu i wsłuchując się w słowa premiera o Nowym Ładzie – rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Pan Jarosław Kaczyński wzywał do obrony kościołów przy czym to właśnie Rząd Mateusza Morawieckiego najmocniej uderzył w Kościół Święty. Jak to zrobił? Zastraszając ludzi wyrzucił ich z kościołów, z kościołów wyrzucił wodę święconą, a ludziom nakazał przyjąć znamię bestii doprowadzając naród do jednego wielkiego obłędu wykorzystując ludzkie emocje pod pozorem zbiorowej odpowiedzialności, a pod tym wszystkim podpisał się Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Stanisław Gądecki.

Rządzących można jeszcze zrozumieć, bowiem cały świat stanął na głowie i cokolwiek by nie zrobili to zawsze będą do nich jakieś pretensje, oni myślą wyłącznie w kategoriach czysto ludzkich, tak rozsądek przerodził się w obłęd. Jednak kapłana zrozumieć nie mogę, kapłana który rozum ludzki przedłożył nad wiarę, nad samego Chrystusa, Pana życia i śmierci. Nie zrozumie kapłana co wykonuje wszystkie szatańskie polecenia, co wodę święcona z kościoła usuwa, co nakłania do rezygnacji z Eucharystii, a Chrystusa na wynos serwuje. To był czas próby, czas próby dla wszystkich, głównie dla Kościoła, tak właśnie prawda została okazana. Próba to ten czas, kiedy okazuje się wiara, prawdziwa wiara. A przecież było to zapowiedziane, tak osiem lat temu jak i rok temu. Błagałem, nie odchodźcie od Kościoła „pamiętajcie, choćby nie wiem co”. Zapowiedziane jest więcej, też wszyscy będą zdziwieni kiedy przyjdzie?

Jak to jest możliwe, że pan Kaczyński, człowiek walczący o Kościół realizuje strategię masonerii wprowadzającej Nowy Ład, nowy porządek świata?! Jak to jest możliwe, że człowiek który tak walczy o Kościół, tak mocno ugodził ten Kościół?!

To nie Marta Lempart jest groźna dla Kościoła, ona wprost wzmacnia Kościół, tylko o tym nie wie. To nie skrajna lewica stanowi największe zagrożenie a ci, co stanowią o Kościele – Trzej Muszkieterowie, dwóch pseudo ewangelistów: Mateusz i Łukasz oraz echo antychrysta franciszka. To oni zadali największy cios Kościołowi w Polsce, to oni wyrzucili ludzi z kościołów, to oni wyrzucili wodę święconą, to oni sprofanowali Chrystusa, to oni są największymi barbarzyńcami, to oni zapisali się na kartach historii Kościoła i Polski, to oni pozostaną w niesławie.

Może i lepiej byłoby dla Kościoła, gdy władze objęła skrajna lewica, bo przynajmniej pysk diabła byłby widoczny, a tak mamy jakąś zaćmioną poświatę, niezidentyfikowaną, za którą może kryć się wszystko zwodząc dzieci Boże. Ale co wtedy będzie z Polską?

Wracając do pytania – czy Jarosław Kaczyński jest masonem? Wydaje mi się że nie, choć tak to wygląda, dał raczej się ogłupić zupełnie nieświadomie masońskiej wizji, która ogarnęła przywódców światowych i wielu hierarchów kościelnych. Widać jak silne jest masońskie lobby, nie tylko na świecie ale i w Polsce, również w Kościele.

Szkoda by było, gdyby zaprzepaszczona została cała dotychczasowa praca Zjednoczonej Prawicy, ciężka praca pani Szydło czy pana Ziobry oraz wielu innych ceniących Kościół i swoją ojczyznę Polskę ludzi. Szkoda by było 500+ i wielu innych dodatków, które wiele rodzin uratowały od śmierci głodowej podczas tej pandemii, pozwoliły one wielu ludziom przetrwać ten trudny czas. W wielu krajach ludzie umierali z głodu, nie tylko dlatego że nie miał kto im zrobić zakupów, lecz głównie dlatego że nie mieli za co tej żywności kupić, bo nie mieli jak na nią zarobić przez lockdown, kwarantannę czy inne rożne obostrzenia, szczególnie ci co żyją tylko z pracy dorywczej. Ale o tym się nie mówi, nie mówi się ile ludzi na całym świecie przez te wszystkie obostrzenia przymierało głodem, a ile zwyczajnie zmarło.

Wszystko jest potrzebne, dobra materialne i intelektualne, każdy chciałby godnie żyć. Można też pławić się w dobrobycie i wszelkich luksusach, lecz bez prawdziwej wiary i Kościoła w którym jest Chrystus na nic to wszystko, bowiem przyjdzie dzień i przyjdzie Sąd. Ja Sąd już przeszedłem i byłem zawstydzony, a wstyd ten był gorszy od wszelkiej kary ziemskiej. To nie sądów ludzkich się lękam lecz tego, by więcej nie być zawstydzonym patrząc na swoje grzechy przed Majestatem Bożym.

Chlubili się ze swej mądrości patrząc jak ich wrogowie miotają się bezrozumnie ganiając własny ogon, ale to się może zmienić. Myślą, że są mądrzy? Zaprawdę, ani jedna mądra myśl by z nich nie wyszła, tak jak choćby jeden oddech – bez woli Bożej. Przekonywali się jak Pan Bóg stoły im zastawiał na oczach ich przeciwników – a co z wdzięczności uczynili? Dom Boży zbezcześcili!!! Pan Bóg daje rozum tym co w Bogu rozumu szukają, odbiera zaś tym, co swój nad Boga wywyższają.

Czyżby nie słyszeli, że jednym ze znaków poprzedzających powtórne przyjście Pana Jezusa będzie zapowiedź Nowego Ładu, nowego porządku świata będącym wytworem masonerii. Zapowiadał go już franciszek, zapowiadali przywódcy światowi, a teraz pan Morawiecki i pan Kaczyński. Czekajmy zatem na Chrystusa.

Rozpoczyna się Wielki Post, to czas wielkiej ciszy dla mnie. Przez czterdzieści dni mnie nie usłyszą. To jest również czas dla tych co Kościół Święty zbezcześcili, być może ostatni by naprawić szkody, by diabeł na tronie Polski nie zasiadł. Nie ode mnie to zależy, ja sam z siebie nawet jednego oddechu pochwycić nie mogę, tak jak i wy zresztą. Jednak to co od nas zależy to uczynić możemy, a wiele od nas zależy. To co mogę, to uczynię.

Pobłogosław Boże Kościołowi swojemu, pobłogosław Polsce na ten trudny czas. Oświeć Panie Jezu serca i umysły ludu swego, by Słowa Twego nie zaprzepaścili. Bądź sprawiedliwy dla tych co Twej sprawiedliwości potrzebują, a miłosierny dla tych co o miłosierdzie Twe żebrzą.

„13 I usłyszałem głos, który z nieba mówił: «Napisz: Błogosławieni, którzy w Panu umierają – już teraz5. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny».” (Ap14,13)

„[..] A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach1, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz.” (Ap16,2)

Chwała Ojcu i Synowi Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

„Szwabska Cyganka”

„Szwabska Cyganka”

” Viki Gabor została nazwana w internecie „szwabską cyganką”. Stowarzyszenie Romów w Polsce skierowało do sądu sprawę o znieważenie, lecz przegrało proces. Plejada skontaktowała się z rodzicami artystki, którzy powiedzieli, co sądzą o wyroku sądu. – Według nas nie powinno się używać tego sformułowania wobec 12-letniej dziewczynki, jak i dorosłej kobiety – wyjawili Plejadzie.” – źródło onet.pl

Zgadzam się z opinią rodziców młodej artystki, że nie powinno się używać takich sformułowań, szczególnie w stosunku do dziecka. To niestety ciemne strony bycia gwiazdą, szczególnie w tak młodym wieku, a każdy rodzic musi sobie zdawać sprawę z różnych zagrożeń posyłając swoje dziecko w rwący nurt showbiznesu. Każy chciałby być wyłącznie chwalony i uwielbiany lecz zwyczajnie jest to niemożliwe, gdyż zawsze znajdą się krytycy, nie każdemu musi się wszystko podobać. Znajdą się również i tacy bardziej złośliwi, a nawet zawistni i tacy co to różne żale mają. Tego nie da się uniknąć.

Ale zgadzam się również z postanowieniem prokuratury i sądu, które nie dopatrzyły się w tych słowa zniesławienia wykazując się tym samym wielką rozwagą i mądrością. Prawdą jest, że w potocznym języku polskim funkcjonują takie czy inne określenia, nie koniecznie pochlebne, a wynikające z różnych przyczyn i nie powinny one być rozpatrywane w kategoriach prawnych.

Dzisiaj w czasach szalonej „poprawności” zastanawiamy się nad każdym zwrotem, by przypadkiem ktoś nie poczuł się urażony. Kiedy Kaja Godek nazwała wynaturzoną osobę zboczeńcem natychmiast stanęła przed sądem. Dzisiaj strach nawet nazwać Cyganów Cyganami, bowiem bardziej poprawne brzmi społeczność Romska. Wkrótce może będą zabronione śpiewanie piosenek takich jak „Hej Cyganie” albo będą wsadzać do więzienia za wypowiedzenie słowa Murzyn, bo ktoś się dopatrzył rasizmu i ksenofobi albo mowy nienawiści, a o Żydach to już nie wolno powiedzieć żadnego niestosownego słowa, bo zaraz będziesz antysemitą, będzie to znowu mowa nienawiści. Może dzieci czytający swą pierwszą czytankę o miłym i sympatycznym murzynku Bambo zionęły nienawiścią do czarnoskórych?! Chociaż teraz to już nie wiadomo czy wolno powiedzieć czarnoskóry, a co dopiero czarny, albo ciapaty, bo takie określenie również funkcjonuje w mowie potocznej używane szczególnie przez Polaków mieszkających za granicą. Ale co się dziwić skoro w niektórych krajach o swoich rodzicach nie wolno powiedzieć mama czy tata, teraz to rodzic 1 i rodzic 2 – taka oto poprawność. Może to nieprawda?!

Prawdą jest, że w polskim społeczeństwie jeszcze funkcjonują takie określenia jak np. żydek, cygan, szwab, helmut, murzyn, które może i nie są pochlebne ale i nie muszą oznaczać też jakiś uprzedzeń czy wręcz nienawiści. Są to zwroty powszechnie używane najczęściej bezwiednie, głęboko zakorzenione w potocznej polskiej mowie. Są przecież jeszcze inne, bardziej wrażliwe w ostatnim czasie jak np. „pedał” co oznacza jedynie (jeden taki jak drugi – jeden z dwóch), jak jednakowe są pedały przy rowerze, albo zdrobniale „pedzio”, co oznacza dwóch przedstawicieli tej samej płci – jednakowych, jak są jednakowe pedały przy rowerze, albo „zbok” czy zboczek, co oznacza jakieś wynaturzenie lub niestosowne zachowanie – najczęściej używane wśród młodzieży . Nie musi to wcale wiązać się zaraz z nienawiścią, może świadczyć o nietolerancji dla tego tupu zachowań, ironii czy śmieszności, albo w ogóle o niczym, może to być wyraz potocznie używany w danym środowisku lub szerszej społeczności. Wielu ludzi używa bardzo wulgarnej mowy tzw. przerywników, potrafią oni w jednym zdaniu kilkakrotnie użyć słowa k…a, co nie znaczy że komuś ubliżają czy go zniesławiają, świadczy to wyłącznie o ich kulturze i sposobie bycia.

Każdy ma prawo się z czymś nie zgadzać, szczególnie jeśli jest to sprzeczne z naturą człowieka, wiarą, sumieniem czy poglądami. Każdy ma prawo lubić bądź nie lubić Polaków, Cyganów, Żydów czy kogokolwiek innego. Każdy ma prawo czuć lęki i obawy, tak jak każdy ma prawo do życia.

Skąd więc to wszystko się wzięło? Nie wzięło się to przecież znikąd. Ktoś na to długo pracował, zawsze był powód dla którego tego typu określenia zostały wprowadzone i przyjęte.

Zacznijmy od społeczności Romskiej potocznie nazywanej Cyganami. Skąd wziął się pewien rodzaj pogardy dla tej społeczności, skąd wzięła się niesława? Czyja to jest wina, że niewinne dziecko musi się dziś mierzyć z takimi określeniami jak „szwabska cyganka”? Ano zawsze tak było i zawsze tak będzie, że za winy rodziców najbardziej cierpią dzieci, a nawet za grzechy dziadków i pradziadków, braci i współbraci bo zła sława zawsze będzie się za nimi ciągnąć nawet przez pokolenia. Czy to wina Tuska, że jego dziadek był w wehrmachcie? Czy to wina Viki Gabor, że jej przodkowie kradli kury na wsiach, okradali mieszkania i ludzi na ulicach? A może to jest nieprawda? Najważniejsze jednak, że nie wstydzi się swoich korzeni i jest dumna z tego kim jest. Niejednego rodowitego Polaka mogłaby zawstydzić.

Z czego więc zasłynęli Cyganie, bo na pewno nie z uczciwej pracy. Zasłynęli z koczowniczego trybu życia, tańców i skocznej muzyki, ale przede wszystkim ze złodziejstwa, oszustwa i wróżbiarstwa. Czy to nie jest prawda?

Kiedy Cyganie przybywali do jakiejś miejscowości ginęło wszystko wokół, a szczególnie kury na wsiach, gdy Cyganki weszły do domu prosząc o szklankę wody to jedna pilnowała a druga mieszkanie okradała. Kiedy na ulicy Cyganka komuś powróżyła, to zawsze wracał do domu goły, niekoniecznie wesoły. Było – wyjmij największy banknot jaki masz. I to był ostatni raz gdy człowiek go widział i tak do ostatniego. Czy to nie jest prawda? A czy polskie matki nie straszyły dzieci Cyganami gdy te były niegrzeczne? Ja też byłem straszony Cyganami i sam nimi straszyłem – bo tak się utarło, że gdy pojawiają się Cyganie to wszystko ginie, również dzieci. Czy ci rodzice powinny dziś stanąć przed sądem za zniesławienie? Ludzie naprawdę bali się Cyganów, gdy chodzili po osiedlu wszyscy czym prędzej ryglowali zamki w drzwiach by nie weszli, by nie zostać okradzionym – doskonale to pamiętam. Ale czy można się temu dziwić? Albo gdy ktoś kłamie, to nie nazywamy go cyganem, albo że cygani? Czy za to również powinien być sąd. To jest przecież potoczna mowa! Dziś już rzadko straszy się dzieci Cyganami, teraz rolę tę przejęły bajkowe potwory, głównie dlatego że wiele się zmieniło nie tylko w samej mentalności społecznej ale przede wszystkim samym w zachowaniu Cyganów. Nie ma już takich kradzieży, jakie występowały wcześniej, dziś zajmują się więcej handlem, można ich spotkać nawet przy zwykłej fizycznej pracy, choć nie jest to częsty widok.

Pytam zatem, skąd się wzięła zła sława Cyganów, no skąd, czy to nie sami Cyganie na tę sławę zapracowali? Czy dziś mogą się o to obrażać?

Zła sława długo ciągnie się za człowiekiem, za rodziną, za narodem, a niekiedy nigdy nie przeminie – tak jest z Judaszem Iskariotą. Złej sławie nie utnie się języka, nie da się jej na zawsze schować w szafie, bowiem wcześniej czy później każda szafa się rozleci. Złą sławę można złagodzić, by nie bolała tak bardzo, ale najpierw trzeba stanąć w prawdzie, bo tylko przez prawdę, skruchę i poprawę można tego dokonać. Dziś tego już nie widać, nie widać kradzieży, Cyganek wróżących na ulicach miast, słychać raczej piękne cygańskie pieśni, bardzo chętnie zresztą słuchane. Lecz zła sława została i nie dziwmy się temu, że ludzie będą ostrożni jeszcze przez długie lata, a może i wieki. Wszystko zależy od samej społeczności Romskiej, od samych Cyganów. Niestety, dzieci zawsze będą płacić za winy swych przodków, tak było jest i będzie, i nikt tego nie zmieni.

Spotkałem na swej drodze wielu Cyganów i różne mam wspomnienia, te dobre i te gorsze. Mieszkałem u Cyganów, pracowałem z kilkoma, a i byli tacy co u mnie pracowali i bardzo dobrze ich wspominam. Czy to jest wina Viki Gabor, że Cyganie mają taką sławę? Na pewno nie! To dziecko niczemu nie jest winne. Nie staję zatem w obronie człowieka który ją określił „szwabską cyganką” lecz w obronie krakowskiego sądu i pani sędzi Barbary Sendor-Szkotak . To była mądra i słuszna decyzja nie mająca żadnej przesłanki politycznej i medialnej. Tak szwab jak i Cygan jest pospolitym pojęciem w Polskiej mowie i nie można tych słów uznać jako obrazy.

„szwabska Cyganka oznacza niemiecką Cygankę”

Szwab – potoczna nazwa Niemca. Nazwa ta była wcześniej kojarzona z okupantem niemieckim, najeźdźcą pozostającym w wiecznej niesławie. Napastnik ten wymordował miliny ludzi wszelkich narodowości i nacji, porozbijał rodziny, zostawił miliony sierot tak wśród Polaków, Żydów czy Romów, zostawił ból i cierpienie. Czy można o tym zapomnieć, czy nowe pokolenia nie niosą ciężaru nałożonego na ich barki przez ich przodków? Czy to jest ich wina? Niemiec zawsze będzie szwabem w pamięci Polaków, szczególnie tych którzy te zbrodnie przeżyli jak i potomnych tych, którzy nie przeżyli, szczególnie w czasach gdy jeszcze żyją i oprawcy i ofiary, a przy rodzinnych spotkaniach są przywoływane wspomnienia. Niemiec będzie szwabem również dla polskich Cyganów, którzy stracili swoje rodziny podczas okupacji niemieckiej. Jednak dla wielu szwab to porostu zwykły Niemiec – tak już się utarło.

Rusek – a czy to nie jest potoczna nazwa funkcjonująca w polskiej mowie? Czy nie słyszymy tego określenia w kawałach. Czy to jest obraza?

A Żydzi? Naród bez skazy, o którym nic niechlubnego powiedzieć nie wolno, bo zaraz antysemityzm ci zarzucą, bo zaraz po sądach cię ciągać będą. Zarzucają Polakom antysemityzm, szczególnie w czasie powojennym, a IPN się broni mówiąc że to nie prawda. Oczywistym jest, że Polacy nie przepadali za Żydami, doskonale pamiętam opowiadania dziadków i wielu starszych ludzi, pamiętam jak mnie przestrzegali przed Żydami. Opowiadali jak byli upokarzani przez to, że Polakom doskwierała bieda i głód a Żydzi opływali w majątkach. Wszystko należało do Żydów, sklepy, banki i fabryki i mówili oni: „Wasze ulice nasze kamienice”. Żyd był cwany i przebiegły, wiedział jak ma wykorzystać biedę. Polak był zwykłym parobkiem u Żyda. Czyim kosztem się wzbogacali, no czyim pytam? Żydzi byli wszędzie, we wszystkich instytucjach, a Polacy po prośbie do Żyda chodzili – na własnej ziemi. A może to nieprawda? Starsi ludzie doskonale wiedzą. Ale tego mówić nie wolno, nie wypada, bo zaraz antysemityzm ci zarzucą. Które Państwo by chciało, by całe mienie i cała gospodarka do innego narodu należało, no które się pytam?! Dziś słyszymy o repolonizacji, stawiamy na polskie produkty i przemysł, chcemy repolonizacji mediów. Dlaczego? Właśnie dlatego by nie być parobkiem we własnym kraju, bo chcemy być wolni. Dlatego! Lecz czy mamy prawo mieć o to pretensje do Głównego Rabina w Polsce? Czy możemy go też obwiniać za wydanie pod sąd Chrystusa? Na pewno nie. Ja już widziałem Nowe Jeruzalem, Żydzi dopiero go zobaczą, ci co się nawrócą do Chrystusa gdy Go ujrzą, już niebawem.

A my Polacy, jaką mamy sławę? Jaką mamy sławę wśród krajów zachodu, w Niemczech albo w Austrii. Tani, pracowity lecz złodziej. Czyż możemy mieć pretensje? Czyż nie jest to prawdą? Czyż Polacy nie tyrają tam jak woły za wiele niższe wynagrodzenie? Czy nie rabowali marketów i nie kradli samochodów? Przecież wszyscy wiemy, że to prawda.

Każdy jednak woli mówić o sobie wyłącznie z dobrej strony, i Polacy, i Cyganie, i Niemcy, i Żydzi. Niełatwo jest uderzyć się w pierś i poprosić o przebaczenie, naprawić szkody (o ile to możliwe), postanowić poprawę by złą sławę przynajmniej złagodzić. Łatwiej jest jednak zakazać mówienia i sądami straszyć.

Lecz ja sądów się nie lękam, ani prawdy się nie boję, bowiem z prawdy zostałem zrodzony, a przed sądem już stanąłem, nie przed ludzkim a przed Bożym. Żadna kara na tym świecie nie jest równa zawstydzeniu. Nienawiści nie mam w sercu, lecz współczucie. W nim jest miejsce dla każdego, dla Polaka i dla Niemca, dla Cygana i dla Żyda.

Post ten jest jedynie przybliżeniem faktów i nie ma na celu ugodzenia w uczucia jakiegokolwiek człowieka, naród lub nacje. Jeśli ktokolwiek poczuł się dotknięty proszę o przebaczenie.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski -13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Wesele

Wesele

Najbardziej znane wesele to niewątpliwie wesele w Kanie Galilejskiej, gdzie Pan Jezus dokonał swojego pierwszego cudu przemieniając wodę w wino. Dlaczego wesele i dlaczego wino? Właśnie z tej perspektywy (w tym kontekście) chcę dzisiaj spojrzeć na to głośne wydarzenie zapisane na kartach Ewangelii.

Dlaczego właśnie wesele stało się początkiem cudów i dlaczego wino? Czy Pan Jezus tak bardzo cenił sobie dobrą zabawę i alkohol by chciał rozpijać innych? Czy może sprawa ta ma głębsze znaczenie?

Zacznijmy od tego czym było wesele w czasach Jezusa, a jakie znaczenie ma dzisiaj. Czy coś w tej materii się zmieniło? Na pewno zmieniła się oprawa, jednak sens pozostał niezmienny.

Tak było wtedy i tak jest dzisiaj, wszyscy rodzice, a przynajmniej większość z nich chce wyprawić swoim dzieciom jak najlepsze i jak najdonioślejsze wesele. Dlaczego? Dlatego, że pamięć o tym wydarzeniu pozostaje w sercach i umysłach nowożeńców jak i wszystkich zgromadzonych gości na całe życie, a nawet na pokolenia. Wspomnienia z takich uroczystości są zachowywane i odnawiają się przy rożnych okazjach, są zapamiętywane, porównywane i przekazywane jako dobre lub złe, radosne bądź smutne, udane lub nieudane, zdarza się że bywają wstydliwe czy nawet haniebne. A przecież dla każdego liczy się dobre imię, każdy chciałby dobrze być zapamiętanym i wspominanym. Jest to sprawa honoru – czyż nie?

Skoro już wiemy jak ważna jest sprawa wesela, to możemy zastanowić się nad tym co składa się na udane wesele. Otóż to nie suknia panny młodej o tym stanowi lecz trzy podstawowe czynniki. Są to: wykwintne jedzenie, dobre trunki i odpowiednia muzyka (orkiestra) – wszystko inne to dodatki. Nie chodzi o to, by panował przepych lecz o to, by niczego nie zabrakło. Przepych też jest niedobry.

Na weselu w Kanie stała się rzecz najgorsza, zabrakło jednego podstawowego czynnika na udane wesele, być może najważniejszego z trzech, tego, przez który wesele nabiera rozpędu. I tu nie chodzi o pijaństwo, a o dobrą zabawę, która ma być na długo zapamiętana. Dlatego pijaństwo nie znajdzie usprawiedliwienia na kartach Ewangelii.

Co oznaczyło dla gości weselnych brak wina, że umrą z pragnienia? Nic podobnego, oni na pewno by to przeżyli, a wraz z nimi przeżyłoby wspomnienie tego wydarzenia. Zawsze będą wspominać jak na tym weselu zabrakło wina, a oblubieńcy na zawsze pozostaną w niesławie.

Pan Jezus czyniąc ten Cud, uczynił go dla gości weselnych odpowiadając na ich potrzeby, potrzeby chwili, czysto ludzkie potrzeby, nawet przyziemne potrzeby, ale przede wszystkim uczynił to dla gospodarzy tego wesela, dla oblubieńców, którzy Matkę Jezusa, Jego i uczniów Jego na to wesele zaprosili. Tak oblubieńcy nie pozostali w niesławie i dobre imię zachowali, tak wesele się udało, a o weselu tym aż po dziś dzień rozprawiamy.

A wy, czy zaprosicie Pana Jezusa i Matkę Jego na swoje wesele? Może warto to uczynić? Może nawet warto gdzieś koło siebie pozostawić przystrojone krzesła dla honorowych gości? Kto wie, może się pojawią? Może Maryja i Pan Jezus czekają właśnie na takie zaproszenie?

By nie pozostać gołosłownym opowiem o weselu na którym byłem gościem, weselu, które jak widać doskonale pamiętam, weselu, co wielu chciałoby zapomnieć. A było to wiele lat temu w poznańskim, byłem gościem od strony pana młodego. Jeszcze wtedy nie znałem Pana Jezusa, na tym weselu też Go nie było.

Wesele to odbyło się w stronach panny młodej jak stanowi polska tradycja, tym samym to rodzice dziewczyny zadbali o organizację przyjęcia weselnego powierzając to wyspecjalizowanej restauracji z pełną obsługą, młodzi zaś sprawowali nad tym pieczę.

Matka pana młodego była kobietą bardzo gościnną, doskonale znającą się na kuchni. Gdy jeszcze przed weselem syn przedstawił jej menu dań wybranych na przyjęcie weselne była w zakłopotaniu, pełna obaw, lecz młodzi zrobili po swojemu. Była to kobieta nad wyraz przewidująca i niewątpliwie zaskoczyła wszystkich ratując sytuację zaistniałą podczas przyjęcia.

Ogólnie wesele się udało, szczególnie dla tych co potrafią się przystosować do każdych okoliczności, tych co potrafią się po prostu bawić. Goście (rodziny) pana młodego i pani młodej były od siebie oddzielone – osobne stoły.

Co zostało zapamiętane najlepiej z tego wesela? Co ludzie nosili na językach? Uginające się stoły pod ciężarem szkła! Tak, właśnie szkła pod postacią kieliszków, lampek do wina, szklanek, literatek do napojów itp., był też alkohol do wyboru. Stół był cały zastawiony, zastawiony szkłem, brakowało na nim tylko jednego – JEDZENIA. Każdy mógł pić do woli zmieniając kieliszki czy lampki na wino, nie miał tylko czym przegryźć, ludzie byli zwyczajnie głodni. Nie znaczy to, że jedzenia w ogóle nie było, owszem było, obiad i jakieś drobne przystawki na samym początku oraz tzw. ciepłe posiłki donoszone przez obsługę w trakcie przyjęcia, tak bynajmniej sądzą niektórzy, bo nie wielu to widziało. Były przeważnie wtedy gdy prawie nikogo nie było przy stole, były dla szczęśliwców co akurat przy stole siedzieli, albo tych co się niewiele bawili, dlatego większość nawet nie wiedziała, że coś było podane, a nie było tego wiele dlatego trudno było trafić.

Matka pana młodego doskonale rozumiała powagę sytuacji, szczególnie gdy goście mówili już o tym głośno. Nie wiele mogła jednak zrobić, bo była także gościem. Sytuacja była niezręczna i jakże bolesna dla tej kobiety. Pan młody próbował interweniować na prośbę swej matki, lecz nie mógł nic zdziałać bowiem pakiet weselny nie przewidywał dodatkowych przystawek, a wszystko musiało być według harmonogramu organizatora zatwierdzonego zresztą przez samych nowożeńców.

Jak już wspomniałem, matka pana młodego była kobietą przewidującą i zapobiegliwą. Przyniosła dużą torbę z jedzeniem, był chleb, bułki, swojska kiełbasa, pomidory… Wszyscy przy stole zajadali ze smakiem, choć niesmaczna i jakże niezręczna stała się cała ta sytuacja, tak dla nas jak i dla organizatora tego przyjęcia. Jednak to nic w porównaniu z tym co musiał czuć pan młody widząc jak jego goście robią sobie kanapki z przyniesionego w torbie chleba i kiełbasy. Naprawdę żal mi było tego człowieka, a w szczególności jego matki, słynącej z wielkiej gościnności.

Rodzina pani młodej ze zdziwieniem patrzyła jak zajadaliśmy kiełbasę z chlebem, nie wiem, może również byli głodni, a może patrzyli wyłącznie ze zdziwienia, może u nich jest taka tradycja, taki zwyczaj, że na weselach nie je się za wiele, a może to kwestia oszczędności – naprawdę nie wiem.

Tak czy inaczej sytuacja została uratowana, nie przez Cud, a przez intuicję jednej kobiety – matki. Może gdyby na tym weselu był Pan Jezus nie doszło by nigdy do takiej sytuacji, a może przemieniłby szkło w chleb i kiełbasę – nie wiem. Jednak Pana Jezusa tam nie było, nie buło tam Matki Jego.

Tak ślub ten przeminął, minęło wesele, a po małżeństwie zostało jedynie wspomnienie. Została też pamięć wśród gości weselnych – został wstyd, została niesława.

Jak by się skończyło wesele w Kanie Galilejskiej gdyby nie było tam Maryi i Jezusa? Został by wstyd i niesława!

Ale byłem i na takim weselu gdzie to właśnie Maryja i Jej Syn Jezus byli honorowymi gośćmi, byli też uczniowie Pana Jezusa. Są i w życiu tych dwojga. Zawsze będę nosił w sercu wspomnienie z tego wesela.

Może jednak warto zaprosić Maryję i Pana Jezusa, nie tylko na wesele ale i do swojego życia, jak myślicie?

Tak do życia jak do Tanga – trzeba dwojga.

„1 Trzeciego1 dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. 2 Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.” J2

W Ewangelii trudno doszukać się szczegółów odnośnie tego skąd Maryja wiedziała, że zabrakło wina. Może widziała jak weselnicy szukają jakiegoś pełnego dzbana z winem, a może posłyszała jak szemrają między sobą? A może siedziała blisko nowożeńców albo ich rodziców i mimowolnie usłyszała jak sługa im szeptał, że skończyło się wino? A może od początku wiedziała, że nie mają go za wiele. Ja tego nie wiem, a wy? Może jednak warto zaprosić na swoje wesele Maryję i Jej Syna, a może nawet i uczniów Jego, jak myślicie?

Na zakończenie chciałbym podzielić się jeszcze pewną zasłyszaną od młodego zakonnika historią. Mam nadzieję, że mi wybaczy jeśli coś w niej przekręcę.

„Kobieta żegnała swoich znajomych udających się samochodem w daleką drogę mówiąc: Niech Pan Jezus będzie z wami! Jedna ze znajdujących się w samochodzie osób żartobliwie odpowiedziała: Nie ma miejsca, chyba że w bagażniku! Do celu nie dojechali gdyż auto uległo wypadkowi, w którym to wszyscy w nim podróżujący zginęli na miejscu. Auto zostało zmiażdżone, a jedyne po czym można było go rozpoznać okazał się bagażnik, który był nawet nie tknięty, tylko bagażnik pozostał cały.”

Widać Pan Jezus przyjął zaproszenie…

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

PS. Polecam ten artykuł: https://dorzeczy.pl/religia/172135/hiszpanscy-masoni-chwala-papieza.html

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Homilia ks. prof. Waldemara Chrostowskiego wygłoszona w Warszawie

Homilia ks. prof. Waldemara Chrostowskiego

Oglądając transmisję na żywo z Mszy Świętej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i ojczyzny muszę przyznać, że ujęła mnie mądrość słowa ks. prof. Chrostowskiego w wygłoszonej przez niego homilii. Polecam wszystkim tę homilię.

Ujęło mnie jeszcze coś, jeden człowiek w okularach, jasnej masce i futerkiem na kapturze przyjmujący Komunie Świętą. Trudno poznać przez tę całą maskaradę.

Oto człowiek ten podchodzi do Chrystusa w masce, wyciąga ręce, bierze Go i odchodzi, bo i jak Go spożyć może. Co uczynił z samym Bogiem będącym w Świętej Hostii nie wiadomo, bo nie było pokazane, może przyjął później w ławce, może wsadził do kieszeni, może rzucił gdzieś pod ławkę, może zgubił – tego wiem.

Do niego się teraz zwracam, kimkolwiek jest ten zamaskowany pan: Bracie, kiedy wchodzisz do kościoła zanurz dłoń swą w kropielnicy, by znak krzyża móc wykonać błogosławioną wodą, gdy podchodzisz do Chrystusa zdejmij maskę, padnij przed Nim na kolana, bo przed samym Bogiem jesteś – chyba, że w to powątpiewasz? W rękę, to ty możesz wziąć kiełbasę albo chipsa, lecz nie Boga, chyba że masz uświęcone dłonie – konsekracja.

Tak szanują Eucharystie, widać gądecejska szkoła – róbta co chceta z Chrystusem. Kościół to nie budka z fast woodami, gdzie posiłki są na wynos! Gdzie był kapłan?! Gdzie był kapłan?!

Co zrobiliście z kościoła barbarzyńcy, z Domu Boga – bal maskowy?!

Co zrobiliście z Chrystusem?!

Gdzie jest woda święcona?!

Nie bierzcie przykładu z tego pana, bierzcie przykład z tego, który był przed nim!

Pełna transmisja: https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.62271

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

PS. Mam ogromną prośbę do niektórych mediów komercyjnych, szczególnie do TVN-u. Możecie jeszcze trochę poprotestować, była taka błoga cisza!?

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Referendum

Referendum

Pan Kosiniak-Kamysz i PSL proponuje referendum w sprawie aborcji, w tym także na życzenie. Chce byśmy to my decydowali o tym, czy pani Kasi i pani Basi będzie wolno zabijać swoje dziecko. Proponuje też ustawę o bezkarności za zabicie nienarodzonego dziecka.

Pani Lubnauer twierdzi, że poczęte dziecko to tylko zlepek komórek – ( red. bezrozumny zlepek, którego na życzenie można zabić rozrywając na kawałki).

A kim jest pani Lubnauer, czy nie jest to zlepek bezrozumnych komórek? Albo pani Lempart, czy nie jest to zlepek x+y, znajdzie tam ktoś rozum?

Może przed takim referendum zróbmy eksperyment narodowy, urwijmy rękę czy nogę którejś z pań i zapytajmy czy coś czuła, czy zlepek komórek coś czuł?

A może w ogóle nie karajmy za zabójstwa, niech przeżyją silniejsi. Wtedy spotkamy się z panem Kosiniakiem-Kamyszem w walce na noże – niech zwycięży silniejszy, bez konsekwencji, jak to jest w pewnej reklamie.

Jesteśmy już na prostej drodze do zupełnej bezkarności. Pani Lempart publicznie grozi katolikom, lekarzom, policji, a nawet rządowi wzywając przy tym do nienawiści i zabijania nienarodzonych dzieci, wzywając do barbarzyńskich czynów bezczeszcząc świątynie.

Albo posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, czy to nie jest wyłącznie zlepek bezrozumnych komórek? Kościół to nie własność ludzi lecz Boga samego, tak jak życie i śmierć do Niego należy.

Twitter/Joanna Scheuring-Wielgus

Albo pani Jachira (Bób, Hummus,Włoszczyzna), czy pani Spurek, ta co to twierdzi, że krowy są gwałcone, czy to nie jest tylko zlepek komórek? Albo ja, może też jestem jedynie zlepkiem bezrozumnych komórek? Czy „zlepek komórek” ma prawo do życia?

Może pójdźmy za głosem pana Kosiniaka-Kamysza i zdecydujmy, czy wolno nam się zabijać wzajemnie bez konsekwencji?

„Jeśli matce wolno zabić własne dziecko, to kto powstrzyma nas przed zabijaniem się wzajemnie?”– pytała matka Teresa z Kalkuty

„Naród, który zabija własne dzieci staje się narodem bez przyszłości”– powiedział w Kaliszu Jan Paweł II

Życie człowieka jako jednostki rozpoczyna się z chwilą pierwszego uderzenia jego serca. Środki antykoncepcyjne, wczesnoporonne jak również słynna tabletka „dzień po” nie stanowią jako takiego zabójstwa człowieka lecz są pozbawieniem człowieka jako jednostki prawa do życia i godności ludzkiej.

Badania prenatalne

Kto wie, może w przyszłości poprzez badania prenatalne lekarze będą mogli sprawdzić również orientacje seksualną dziecka. Co wtedy, aborcja?

Żaden człowiek nie ma prawa decydowania o życiu lub śmierci innych. Żadem prawdziwy katolik, żaden człowiek wierzący, żaden człowiek rozumny nie może brać udziału w takim referendum. Któż jak Bóg?

Referendum w tej sprawie to podstęp szatański!

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

PS. Napełnijcie kropielnice, bo wielka biada przyjdzie na Kościół i Polskę. Szanujcie swój Kościół, szanujcie sakramenty święte. Bo jeśli sami nie będziemy szanować swojego Kościoła, to jak mają go uszanować inni?

Wszyscy, którzy atakują Kościół Chrystusowy i życie to dzieci diabła, każdy kto sprzyja tym działaniom pochodzi od diabła i nie jest godzien nazywać siebie katolikiem. Tacy nie mają prawa do żadnych sakramentów świętych puki nie wyznają prawdziwego żalu i skruchy, nie mają oni prawa do katolickiego pochówku – wprowadzenia zwłok do kościoła! Szanujmy Dom Boży!

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Posłuszeństwo

Rady – czystość, ubóstwo, posłuszeństwo

Śluby posłuszeństwa

Każda osoba konsekrowana składa śluby posłuszeństwa swojemu biskupowi. Czym zatem jest owe posłuszeństwo? Jest to spełnienie woli Bożej czy może spełnianie zachcianek biskupa?

Każdy inaczej może rozumieć Radę posłuszeństwa, każdy na swój sposób, każdy ma do tego prawo bowiem nie ma prostych odpowiedzi.

Dzisiaj wielu kapłanów staje przed wielkim dylematem zadając sobie pytanie o posłuszeństwo: Komu mam być posłuszny, Bogu czy biskupowi, Ewangelii Bożej czy przełożonemu, który tę Ewangelie depcze.

Niełatwe to pytania, jeszcze trudniej o odpowiedź. Dzisiaj, w czasach gdy biskupi (Apostołowie Kościoła Świętego) stracili autorytet moralny i ewangeliczny siejąc zgorszenie i snując zabójcze nauki zatapiając się w grzechu, sprawa posłuszeństwa jest prawdziwym problemem i jakże wielkim wyzwaniem.

Wielu nie wytrzymuje i opuszcza Kościół Święty budując własne przybytki, tworząc zbuntowane wspólnoty, własny „kościół” (nie święty), taki w którym mogą mówić wszystko co zechcą i czynić wszystko po swojemu. Czują się w nim wolni od nakazów i zakazów, są tam słuchani, są wywyższani, są jakby byli biskupami (Apostołami) prowadzącymi zagubiony lud – lud zbuntowany. Wielu podąża we mgle nie dostrzegając zastawionych wnyków diabelskich wiodąc za sobą innych.

Przez wszystkie chyba wieki jest zadawane to samo pytanie: Jak ma wyglądać posłuszeństwo? Jak dochować ślubów posłuszeństwa kiedy sumienie się sprzeciwia? Czy miarą posłuszeństwa jest bezwzględne wykonywanie wszystkich poleceń przełożonego, często złośliwych a niekiedy nawet sadystycznych i grzesznych? Posłuszeństwo Bogu czy biskupowi, który już dawno od Boga odszedł.

Próba posłuszeństwa jaką przeszedł sam Chrystus jest doskonała, lecz Chrystus był posłuszny Ojcu, Bogu samemu – jako Jednorodzony Syn Boży. Apostołowie Chrystusowi, który wolę Ojca pełni, reszta zaś Apostołom, których posłał Chrystus z woli Ojca.

Kościół Katolicki jest oparty na hierarchii i posłuszeństwie a nie na szeroko pojętej demokracji, choć poszczególne wybory są przeprowadzane w sposób demokratyczny. Hierarchia i posłuszeństwo w Kościele muszą być zachowane by mógł trwać. Jeśli jakieś serce ma jakieś wątpliwości niech popatrzy na Aniołów Bożych, a najlepiej na swojego Anioła Stróża. Niech to serce zada mu pytanie: Komu służysz, Bogu czy człowiekowi? Czy służąc mnie, grzesznemu człowiekowi nie obrażasz tym Boga? Czy może właśnie przez to, że służysz mnie niegodnemu żadnej łaski wypełniasz wolę Bożą?

Czyż Aniołowie nie służą Bogu przez posługę człowiekowi, człowiekowi, który ciągle obraża Boga? Bądźmy dla swych biskupów jak nasi dobrzy Aniołowie, strzeżmy ich i napominajmy gdy błądzą, nie biorąc udziału w ich grzechu jak i Aniołowie nie biorą udziału w naszym grzechu. Trwajmy przy nich do końca, jak Aniołowie trwają przy nas – tak wypełnimy wolę Bożą. Aniołowie nie są przy nas z przymusu, lecz z miłości do nas płynącej, miłości pochodzącej z Boga, Boga, z którym są w jedności przez Ducha. Nie można być w Bogu inaczej jak przez Ducha. Nie można służyć Bogu nie służąc ludziom, tę prawdę okazał nam sam Chrystus jak i Matka Jego Maryja, okazali ją również Aniołowie. Aniołowie nie oceniają woli Bożej lecz ją wykonują w duchu posłuszeństwa przez wierność Bogu, niosą pokój i niosą ogień. Bądź wola Twoja.

Posłuszeństwo jest największą próbą, było próbą dla Syna Człowieczego, było dla Matki Jego, było dla Aniołów, jest i dla nas.

Tylko Pan Jezus i Maryja w chwili próby swoim posłuszeństwem przewyższyli Aniołów, bez namysłu wypełniając wolę Bożą ofiarując siebie w pelni.

„Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie

Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

Ani sami Aniołowie, ani też żadni inny ludzie nie przeszli w pełni tej próby. Rozważali co uczynić, wielu poległo. Poległ szatan, poległ też ks.Natanek. Szatan już nie ma powrotu, ks. Natanek jeszcze ma.

Przykładem może być również jakże zdawałoby się absurdalne i niedorzeczne polecenie Pana Jezusa wydane sługom na weselu w Kanie Galilejskiej: Napełnijcie stągwie wodą! […] Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli.” (J2,7-8)

Słudzy wykonali to irracjonalne polecenie przez wiarę czy wyłącznie przez posłuszeństwo? Jakież myśli mogły się kłębić w ich głowach?

Kiedy Pan Jezus powiedział: „Napełnijcie stągwie wodą” wystarczyło zwykłe posłuszeństwo, a słudzy mogli się zastanawiać co z tą wodą uczyni. Lecz Pan Jezus nic z nią nie uczynił, a powiedział tylko: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Cóż teraz działo się w ich głowach?! Pan Jezus przecież nie słynął z cudów, bo ten miał być pierwszy, pierwszy i najważniejszy choć zdawałoby się najdrobniejszy. Czy jednak samo posłuszeństwo mogło wystarczyć by zanieść staroście zwykłą wodę, narażając się na kompromitację i gniew? Jakiegoż posłuszeństwa i jakiej wiary wymagało wypełnienie polecenia Pana Jezusa!

Uwiarygodnieniem tego polecenia była Maryja, która wcześniej powiedziała: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. (J2,5) To Maryja dodała wiary sługom. Zatem była wiara i było posłuszeństwo, posłuszeństwo zaś umocniło wiarę, a wiara dostąpiła szczytu przez posłuszeństwo gdy ujrzeli cud, gdy ujrzeli wino. To za wstawiennictwem i pośrednictwem Maryi dokonał się cud „przemiany”, tak jest i dzisiaj.

Judasz Iskariota

Wśród Apostołów Chrystusa są również zdrajcy, tak było na początku i tak jest teraz. Każdy z nich ujrzy sprawiedliwość , jak było na początku. Widać ich najlepiej wtedy gdy są skupieni, a dzieła ich świadczą o nich.

A my, czy tę próbę przetrwamy, próbę wierności Kościołowi Świętemu? Jeśli tak, żyć będziemy. Jeśli nie, pomrzemy!

Módlmy się i prośmy by wierności dochować gdy na sprawiedliwość Bożą będziemy patrzeć, albowiem sprawiedliwość przyjdzie przed miłosierdziem. Miłosierdzie przyjdzie wówczas, gdy Piotr wyzna Akt Wiary (Credo) na świat cały. Potrzebna cierpliwość i wiara- prośmy o wiarę i o cierpliwość.

Pamiętajmy, by zachować posłuszeństwo, tak Rzymowi jak biskupom, choćby nie wiem co się działo, choćbyśmy nie wiem co słyszeli i nie wiem co widzieli. Choćby krew nam w żyłach wrzała pamiętajmy, zachowajmy posłuszeństwo Kościołowi, tak wierności dochowamy Chrystusowi – to czas próby, dopust Boży.

Módlmy się za papieża i biskupów, za kapłanów i za siebie – cały Kościół. Ewangelie miejmy w sercach. Piotr był początkiem i Piotr będzie końcem, Piotr był pierwszy i Piotr będzie ostatni, tak zakończy się rozdział Ewangelii Bożej.

Nie odchodźmy od Kościoła, bo zginiemy. Módlmy się i pokutujmy, żyć będziemy.

Pan Jezus wkrótce przyjdzie, jest już w drodze, przed Nim idzie sprawiedliwość, za Nim miłosierdzie Boże. Nikt z nas nie zna czasu tego, dnia owego, ani końca ni początku, bowiem czas ten jest zależny od nas, od modlitwy i pokuty, naszej skruchy i od wiary.

Skarb Jerycha – świętokradztwo

” 10 I rzekł Pan do Jozuego: «Wstań! Dlaczego tak leżysz twarzą do ziemi? 11 Izrael zgrzeszył: złamali przymierze, jakie z nimi zawarłem, wzięli sobie z tego, co było obłożone klątwą – ukradli to, zataili i schowali między swoje rzeczy. 12 Dlatego Izraelici nie będą mogli się ostać wobec wrogów swoich i podadzą tył swoim wrogom gdyż ściągnęli na siebie klątwę4. Nie będę nadal z wami, jeśli nie wytępicie wśród siebie dotkniętych klątwą. 13 Powstań, oczyść lud i rozkaż mu: Oczyśćcie się na jutro, bo tak mówi Pan, Bóg Izraela: Rzeczy obłożone klątwą są wśród ciebie, Izraelu; przeto nie ostoicie się wobec wrogów swoich, jeśli nie usuniecie spośród siebie rzeczy obłożonych klątwą. 14 Dlatego jutro z rana wystąpicie pokoleniami, a z pokolenia, które Pan wskaże losem5, wystąpią poszczególni mężczyźni. 15 U kogo zaś znajdą rzeczy obłożone klątwą, będzie spalony wraz ze wszystkim, co do niego należy, bo złamał przymierze Pana i popełnił zbrodnię w Izraelu». ” (Joz7,10-15)

„Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce” (Rz 1,21).

„«Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» ” (Mk10,21)

Nie ujrzycie miłosierdzia puki nie oddacie Bogu, tego co jest Boże.

Jezu, przyjdź sprawiedliwość Twoja.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – Jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

PS. Do ks. Natanka: Jak to jest bracie, że głosisz jedność z papieżem i Kościołem Świętym, jedynym prawdziwym Kościołem, którego Piotr jest opoką , a sam żyjesz w rozdwojeniu? Jak by wyglądał Kościół gdyby wszyscy kapłani uczynili to samo, każdy by miał własną pustelnie i głosił własne nauki? Jak chcesz bracie zachować posłuszeństwo Bogu skoro swojemu biskupowi nie potrafiłeś? Próba posłuszeństwa jest największą próbą, to próba, której szatan nigdy nie sprosta. Rozważ to proszę w swoim sercu bracie.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Antychryst przemówił

Papież franciszek ostrzega: „Pamięć to także ostrożność, bo takie rzeczy mogą się powtórzyć, począwszy od propozycji ideologicznych, które mają na celu uratowanie jakiegoś narodu, a skończywszy na zniszczeniu narodu i ludzkości. Miejmy na uwadze to, jak rozpoczęła się ta droga śmierci, zagłady, brutalności” – powiedział Franciszek na audiencji generalnej w dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Czy papież mówi o Polsce broniącej się przed zabójczą ideologią lgbt, ideologią, której tak mocno błogosławi, tej co na ulicach wzywa do aborcji, demoralizuje dzieci i niszczy rodzinę, Polsce, która próbuje się ratować? Czy to Polska jest tym złym krajem, o którym mówi papież? Czy to Polskę i przed Polską przestrzega? Czy to znaczy, że dla franciszka tą prawdziwie niebezpieczną ideologią zagrażającą światu jest wiara i Jezus Chrystus, obrona wartości chrześcijańskich, obrona rodziny i Prawd Wiary?

Rozbójniku!!! Zręcznie manipulujesz słowem, by nie powiedzieć a żeby wybrzmiało, dlatego czujesz się bezkarnie, ale to tylko odczucie – nic więcej. To ty jesteś największym zabójcą w dziejach ludzkości, zabójcą dusz! Jesteś gorszy niż Holokaust! Nie wypowiem posłuszeństwa Kościołowi któremu przewodzisz barbarzyńco, tak i tobie, bo to jest Kościół mojego Pana, Święty Kościół, który Chrystus zbudował, mój Zbawiciel – jedyny Zbawiciel. Jest to Kościół, którego wiary masz obowiązek strzec, a nie niszczyć. Nie jesteś barbarzyńco głową całego świata i wszystkich religii a głową Kościoła Świętego przez który mówi Chrystus, przez który przychodzi zbawienie. Ja pokłonu ci nie oddam, jak i w twoim grzechu udziału nie wezmę. Wyznaj Akt Wiary przed wszystkimi ludami ziemi, a wtedy padnę do stóp twoich na twarz i oddam ci pokłon, całując twoje dłonie.

Idą gorsze rzeczy niż Holokaust, po tysiąc razy gorsze, właśnie przez to, że oddałeś Chrystusa barbarzyńco i grzech uświęciłeś!!!

Będę się za ciebie modlił i będę pokutował za ciebie wierząc, że kiedyś nazwę cię Piotrem – z dużej litery i do stóp twoich padnę.

Bardzo żałuję, że to dziś napisałem, lecz nie żałuję tego co napisałem, albowiem za prawdę nie można żałować.

Teraz, w duchu posłuszeństwa oddaję się do dyspozycji Jego Świątobliwości oraz mojemu biskupowi miejsca.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu – jedynemu Bogu

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

”Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!” (1J3,18)

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Obojętność

Grzech obojętności

Obojętność, to największy z grzechów. Jezus czy Barabasz? Gdy rozwścieczony tłum wołał Barabasz wyraził tym samym swoją pogardę dla Syna Bożego skazując Go na krzyżową śmierć. Głos tych co wołali Jezus nie był wystarczająco słyszalny. Dlaczego? Czy może dlatego, że tamtych było więcej? A może głośniej wołali? A może dlatego, że wielu nie otworzyło swych ust przez swoją obojętność?

Każdy z wołających wyraził swoje zdanie, lecz najgorsi byli ci którzy milczeli. To nie tylko krzyki wołające Barabasz posłały na śmierć Jezusa lecz obojętność, milczenie tych, którzy na to patrzyli.

Oni byli jak matka patrząca na swe dziecko ogarnięte płomieniem, albo w nurt wody wciągnięte, co stoi i patrzy i nic nie czyni, nawet pomocy nie wezwie, tylko stoi i patrzy z obojętnością. Cóż to jest za matka, cóż to jest za matka pytam?

Dziś jest dokładnie to samo, rozwścieczony tłum woła Barabasz, są też ci co ujmują się za Jezusem, lecz najwięcej jest tych co milczą, tych zobojętniałych. Są jak ta matka patrząca na śmierć swego dziecka, z obojętnością. To są prawdziwi złoczyńcy, to oni zabili Chrystusa. Oni są winowajcami, ci milczący, ci obojętni.

Jezu, przyjdź sprawiedliwość Twoja.

Kamil Stanisław Banasiowski -13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Nowy Ład światowy

Porządek świata

Nowy Ład: „Wchodzimy w czas przebudowy świata”- mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” premier Mateusz Morawiecki.

„Ale przez nowy ład chcemy też odpowiedzieć na potrzeby, które wyłaniają się z pocovidowego obrazu, jak potężne wydatki na usprawnienie służby zdrowia i służb sanitarnych, przebudowa systemu edukacyjnego, by lepiej odpowiadał na wyzwania gospodarcze, nie tracąc przy tym nic z polskiej tradycji – to wszystko przekłada się na satysfakcję i bezpieczeństwo finansowe zwykłych Polaków” – zauważył premier.

O tzw. „nowym ładzie” słyszymy niemal codziennie z ust premierów, światowych przywódców i wielu polityków, o nowym ładzie mogliśmy usłyszeć również w przesłanych gratulacjach Joe Bidenowi.

O wezwaniu do nowego porządku świata mogliśmy usłyszeć także od papieża Franciszka podczas wizyty w Ekwadorze w 2015 roku jak i w encyklice „Fratelli Tutti”

Papież Franciszek mówi o nowym ładzie ekonomicznym sprawiedliwym dla wszystkich. W tym celu Kościół i ponad stu największych światowych inwestorów i firm utworzyło w Watykanie Radę na rzecz „Inkluzywnego Kapitalizmu”, która ma dążyć do fundamentalnych zmian gospodarczych.

Organizacje, które zarządzają aktywami o wartości 10,5 bln USD, mają wartość rynkową 2,1 bln USD i około 200 milionów pracowników w 163 krajach zaangażowały się w sprawę „pod moralnym przewodnictwem Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” – czytamy w oświadczeniu Rady.

Założycielka Rady Lynn Forester de Rothschild powiedziała w wywiadzie, że ciało skupia się na mierzalnych działaniach na rzecz „prawdziwej zmiany systemu”, związanej z celami zrównoważonego rozwoju ONZ. Źródło: dorzeczy.pl

Czym jest ten nowy ład, nowy porządek świata? Czy wszyscy rozumieją go jednakowo?

Jedni mówią o ładzie ekonomicznym, inni o zielonym ładzie, inni o ładzie jako pokoju na świecie, inni mówią o wspólnym bogu (bezimiennym) dla wszystkich religii, inni o ładzie kulturowym i społecznym, a jeszcze inni o równości – cokolwiek to znaczy.

Zdaje się, że te „łady” stanowią jeden zamysł, są cegiełkami na nowy porządek świata. A skoro ma być jeden porządek, to nie ma mowy o pozostaniu przy swoich wartościach.

Nowy porządek świata – jedna wielka rodzina ludzka, bracia i siostry. Pokój, miłość i braterstwo, wspólna religia i bezimienny „bóg”, wspólna polityka, gospodarka, powszechny dobrobyt, wspólne zakazy i nakazy, wspólne nowe wartości, jedno kolorowe prawo, równość i tolerancja, powszechna sprawiedliwość, po prostu Eden – ale ani słowa o Jezusie, który jest pełnią miłości i sprawiedliwości?

To wszystko to utopia, kłamstwo i niewola umysłu, bowiem nigdy wszystko sobie nie będzie równe, tak ludzie jak ideologie, tak i prawo, a cała pandemia i szczepienia celebrytów dobitnie to okazały. Zawsze będą równi i równiejsi, zawsze będzie hierarchia wartości. Tak było zawsze i tak zawsze będzie, to wszystko wynika z natury człowieka, zawsze poddaje ocenie wartości, co jest ważniejsze a co mniej ważne. Najpierw Bóg, najbliżsi (rodzina), potem przyjaciele, następnie dzielnica, miejscowość, powiat, województwo, kraj, Europa i świat. Zawsze będzie widzialna hierarchia i ocena wartości – młody – stary, ładny – brzydki, gruby – chudy, etc. Nie jest możliwe by w oczach człowieka pomiędzy wszystkim i wszystkimi postawić znak równości, zawsze jest hierarchia wartości zależna od wielu czynników. Jeśli ktoś wejdzie do płonącego budynku a znajdzie tam dwoje dzieci, swoje dziecko i dziecko sąsiada to które weźmie pierwsze? W oczach Boga oboje z tych dzieci stanowią jedną wartość. A w oczach człowieka?

„Tam gdzie na pierwszym miejscu jest Bóg, tam wszystko jest na swoim miejscu.”

Zawsze można powiedzieć, że wszyscy są sobie równi, ale to zawsze będą tylko słowa, ludzkie słowa nie Boże. Mówi się, że wszyscy są równi według prawa, ale czy tak jest naprawdę? Nie oszukujmy się, wszyscy wiedzą że to jest niemożliwe, pomimo najszczerszych chęci.

Dzisiaj setki różnych praw chcą zaćmić jedno podstawowe i niezbywalne prawo, prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Dziś godność człowieka nabrała kolorów, różnych kolorów.

„Jeśli matce wolno zabić własne dziecko, to kto powstrzyma nas przed zabijaniem się wzajemnie?”– pytała matka Teresa z Kalkuty

„Naród, który zabija własne dzieci staje się narodem bez przyszłości”– powiedział w Kaliszu Jan Paweł II

Dziś wszystkich chce się ze sobą zrównać mówiąc, że metr to tyle samo co pół metra, bo metr i pół metra muszą być sobie równe, bo tak stanowi prawo – nowe prawo.

Wszyscy są równi w oczach Boga, to prawda, lecz równość ta polega na tym, że wszyscy mają jednakowe prawo do zbawienia, prawo nabyte na krzyżu przez Chrystusa, tak prawo do życia.

Nigdy zaś w oczach Boga małżeństwo homoseksualne nie będzie równe sakramentalnemu małżeństwu kobiety i mężczyzny. Nigdy genderowska „rodzina” nie będzie równa Bożej rodzinie składającej z kobiety i mężczyzny, matki i ojca oraz ich potomstwa, dzieci nazywanymi chłopcem i dziewczynką. Rodzina w oczach Boga to kobieta i mężczyzna, syn i córka, chłopiec i dziewczynka, reszta to wymysły diabła.

Koniec z „ojcem” i „matką” w dowodzie. We włoskich dowodach tożsamości dla dzieci rodzice nie będą już nazywani „matką” i „ojcem”, tylko „neutralnie pod względem płci w odniesieniu do rodziców” – ogłosił włoski rząd. Będzie rodzic 1 i rodzic 2, ale kto wie, może wkrótce dojdzie jeszcze rodzic 3.

„Ostatnia bitwa między Bogiem a szatanem rozegra się o rodzinę”, napisała krótko przed śmiercią siostra Łucja do kardynała Carlo Caffarry

Walcz Polsko, bo o Boga ta walka i o życie.

Jezu, przyjdź sprawiedliwość Twoja.

13

P.S. Wyrazy uznania dla ks. z Ropicy Polskiej w Małopolsce. Osoby biorące udział w tzw. Strajku Kobiet lub promujące te i inne szatańskie dzieła nie mają prawa do przyjmowania Sakramentów Świętych jak i do katolickiego pochówku jeśli wcześniej nie wyrażą żalu i skruchy, byłoby to świętokradztwem. Szanujcie swój Kościół, szanujcie Sakramenty Święte!

Cały artykuł: https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/ropica-polska-szokujace-oswiadczenie-bez-niego-zakaz-dopuszczenia-do-sakramentu/x9cp0pm,79cfc278

Aktualizacja, dziś 26 styczeń 2021: Reakcja kurii, której podlega duchowny – „Pomógł im podjąć decyzję o przystąpieniu do sakramentu bierzmowania nie tylko w sposób wolny, ale także bardziej świadomy, co zasługuje na uznanie” – uważa ks. Piotr Steczkowski, kanclerz kurii diecezji rzeszowskiej.

Wyrazy uznania również dla kurii rzeszowskiej i ks. Piotra

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Licznik apostazji

Licznik apostazji – licznik umarłych

Wyczekuj czasu Robercie, jest już coraz bliżej, a gdy nadejdzie ujrzysz wszystkich których zabiłeś. Obyś udźwignął ten ciężar. Obyś udźwignął Robercie.

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Joe Biden

Inauguracja Joe Bidena

Wzruszająca inauguracja Joe Bidena na 46 prezydenta USA, ponad stuletnia Biblia pod lewą dłonią prezydenta, w tle św. Augustyn i modlitwa, córka diabła śpiewająca hymn i genderowy wiceprezydent – prawdziwa amerykańska demokracja.

Proroctwa?

Donald Tramp nie będący na inauguracji Joe Bidena mówił wcześniej na pożegnanie: „Mam nadzieję, że to nie będzie długie pożegnanie. Jeszcze się zobaczymy

Joe Biden zaś marzy o sprawiedliwości: „Czeka nas jeszcze wiele…”, „Rozlega się krzyk o sprawiedliwość. I to marzenie o sprawiedliwości nie będzie już dłużej odkładane” – powiedział prezydent podczas inauguracji.

Papież Franciszek złożył życzenia nowemu prezydentowi USA i zapewnił go o swojej modlitwie do Boga, by obdarzył go „mądrością i siłą w pełnieniu tego wysokiego urzędu”.

Niech pod Pana przywództwem Amerykanie dalej czerpią siłę ze wzniosłych politycznych, etycznych i religijnych wartości, które inspirowały naród od jego powstania – napisał Franciszek.

Dodał następnie: „W czasie, gdy ciężkie kryzysy stojące przed naszą rodziną ludzką wymagają dalekowzrocznych i zjednoczonych odpowiedzi, modlę się o to, aby Pańskimi decyzjami kierowała troska o budowę społeczeństwa naznaczonego przez autentyczną sprawiedliwość i wolność oraz niewyczerpany szacunek dla praw i godności każdej osoby, zwłaszcza ubogiej, słabej i tych, którzy nie mają głosu”.

Tak, to jest prawda, marzenie o sprawiedliwości nie będzie już dłużej odkładane. Sprawiedliwość jest już w drodze, autentyczna sprawiedliwość.

Bądź wola Twoja.

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Paweł Adamowicz – znaki czasu i uświęcenie grzechu

Paweł Adamowicz – znaki czasu i uświęcenie grzechu

Dziś druga rocznica tragicznej śmierci włodarza Gdańska Pawła Adamowicza, tym samym wielka tragedia Kościoła Świętego i biskupów co grzech sodomski uświęcili.

Oto patron Marszu Równości, rewolucji seksualnej, tej co bluźni Bogu i niebu całemu, co dziś kościoły bezcześci – tęczowej zarazy. Ten został ogłoszony „świętym” przez polskich biskupów, a prochy jego złożone zostały w świętym przybytku Boga – bazylice Mariackiej w Gdańsku. A przy grobie jego straże stały, zupełnie jak przy Chrystusowym grobie, a wszyscy pokłon mu oddawali.

To wielka tragedia nie tylko dla bliskich sercu tego człowieka, jak i tych kontynuujących dziś jego dzieło na salonach europejskich, lecz jest to tragedia całego Kościoła i Polski.

Przypomnijcie proszę nazwiska tych hierarchów, tych biskupów co to wszystko uczynili, tych co grzech ten uświęcili i w przybytku Boga go złożyli.

Lepiej dla was, że ode mnie to dziś słyszycie, niż w dniu waszym – zrozumieć tylko chciejcie.

Kiedy Matka was prosiła o pokutę, was biskupów, wszystko żeście odrzucili, i Jej Słowo pokutę. Macie zatem coście chcieli. Może jeszcze nie wierzycie?

Patrzcie zatem i słuchajcie:

Początek października 2018r. – wysyłam listy z przesłaniem od Matki Bożej do biskupa Rzymu ( jako Głowy Kościoła) i pięciu polskich biskupów przestrzegając o nadchodzącym czasie wielkiego obnażenia, zawstydzenia, opluwania i bezczeszczenia Kościoła Świętego. Mówię o tym co przyjść musi i nie musi oraz o tym, od czego będzie zależał finał. Na nic pisma te się zdały.

Trzy miesiące później, rok 2019 (13 stycznia) – Kościół w Polsce dostaje wielkie ostrzeżenie za brak wiary i odpowiedzi na wołanie Matki Bożej – czas próby. W dniu moich imienin tj. Święta Pani Fatimskiej z dopustu Bożego w sposób nadzwyczaj spektakularny (by nikomu nie umknęło) zostaje opętany człowiek (tak, to było opętanie diabelskie), który na oczach całej Polski dokonuje zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, człowieka patronującego marszowi równości zorganizowanego przez środowiska lgbt – antychrysta.

W kolejnych dniach rozegrała się prawdziwa tragedia, tragedia dla Kościoła w Polsce, gdyż uświęcony został grzech Adamowicza i złożony w przybytku Boga przez tych, co Ewangelii Bożej mieli strzec.

Śmierć ta została mi objawiona kilka miesięcy wcześniej, choć wówczas nie wiedziałem o kogo chodzi i co się wydarzy, a dotyczyło to dwóch osób nie spokrewnionych ze mną więzami krwi, których ciała zostaną spalone – jedna z nich to prezydent Gdańska. Całe widzenie dotyczyło pięciu osób, dusze trzech sam oddałem Bogu w kaplicy, dwóch zbawienie już widziałem (pierwsza po pięciu dniach od dnia śmierci, druga po 9 miesiącach), jedna z pięciu jeszcze żyje, może przez modlitwę za nią – nie wiem. Wszystkie dusze z objawienia to dusze zbawione, w rożnym czasie, tak i prezydenta Gdańska będzie w czasie (nieznanym mi czasie, może już jest – nie wiem), a wszystko dzięki szczerej modlitwie wielu serc, która pokonała grzech i śmierć – wieczną śmierć. I choć pogrzeb był zbezczeszczeniem przybytku Boga, to ofiarowane Msze Święte i modlitwa ludu za jego duszę została wysłuchana. Tak miłosierdzie zwyciężyło nad sprawiedliwością. Nie pojęte są zamysły Boże, niepojęte jest miłosierdzie Boże..

Pomimo tego wszystkiego co uczynili biskupi, Matka Boża powstrzymała gniew Boży wypraszając dodatkowy czas na skruchę i pokutę. Kościół dostał dwa miesiące, tj. do końca maja 2019, o czym poinformowałem abp, Wacława Depo w moim liście z dnia 31 marca 2019r. A oto jego treść:

Jego Ekscelencja Ks. Abp. Wacław Depo

Czcigodny Księże Biskupie, pozwoliłem sobie napisać ten list gdyż to właśnie w księdzu dostrzegłem nadzieję, nadzieję, którą dała Matka Boża. Nie jest przypadkiem, że jest Ekscelencja ostatnim z biskupów do których piszę w tej sprawie, nie jest przypadkiem, że piszę właśnie w tym czasie. Nie była również przypadkiem śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, którego urnę widziałem już trzy miesiące przed tym zdarzeniem. To był dopust Boży i wielka próba dla Kościoła świętego, której Kościół nie sprostał. W październiku ubiegłego roku wysłałem pięć listów do pięciu biskupów o jednakowej treści, szóstemu zaś wręczyłem osobiście wraz ze świadectwem od Matki Bożej. Piszę dziś do Waszej Ekscelencji, gdyż czas dany Kościołowi w Polsce zaczyna się kończyć. Mam bowiem odczucie, iż miesiąc maj będzie decydujący. Zatem jeśli do końca miesiąca maja przynajmniej dwóch lub trzech biskupów nie podejmie pokuty, to gniew Boży przyjdzie jak błyskawica. Ponadto, Matka Boża pragnie, aby w dniu 13-maja, w całym kraju, Różaniec Fatimski był ofiarowany za grzechy Kościoła popełnione przeciw Duchowi Świętemu i rozpoczynał się słowami „Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego”
Nie chodzi bowiem oto, żeby w tym dniu kościoły pękały w szwach, lecz raczej oto, aby w tym dniu znalazły się serca, z których popłynie szczera modlitwa, bo tylko taka jest miła Bogu.
Czcigodny księże biskupie, jeśli nie jest ksiądz w stanie uwierzyć w moje słowa, niech ksiądz uwierzy w świadectwo jakie dała Matka Boża. Oto świadectwo: W dniu 13-go sierpnia 2018 roku, w kościele św. Lamberta w Radomsku odbyła się Msza Święta w intencji powołań, którą celebrował ks.abp.Stanisław Nowak. W tym dniu, na tej Mszy były podane do ucałowania dwa relikwiarze z relikwiami – św. Jana Pawła II-go oraz św. Teresy. Relikwia św. Teresy jest falsyfikatem, jest nieprawdziwa, jest po prostu FAŁSZYWA!!! Proszę Waszą Ekscelencję o sprawdzenie tej relikwii św. Teresy. Jeśli ta relikwia jest prawdziwa, to ja jestem fałszywym prorokiem.
Listy nadane w październiku 2018 roku: 1.Biskup Rzymu-Papież Franciszek 2.Biskup diecezji opolskiej – Ks.Andrzej Czaja 3.Biskup diecezji płockiej – Ks.Piotr Libera 4.Biskup diecezji warszawsko-praskiej – Ks.Romuald Kamiński 5.Biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej – Ks.Edward Dajczak 6.Biskup diecezji radomskiej – Ks.Henryk Tomasik (osobiście) W waszych rękach i waszych sercach jest miłosierdzie Boże. Szczęść Boże.
Kamil Stanisław Banasiowski (trzynasty)
Iłża 31 marca 2019 rok

Na to, co się wydarzyło w Gdańsku zwróciłem uwagę również w liście z dnia 10 czerwca 2019r. skierowanym do Prymasa Polski Wojciecha Polaka. Oto treść listu:

Prymas Polski Jego Ekscelencja abp Wojciech Polak

Czcigodny Księże Biskupie, piszę do Jego Ekscelencji ten krótki list z pewnym zapytaniem. Pytanie moje wiąże się zaś z wydarzeniami jakie ostatnio miały miejsce w naszym kraju. Pytałem w swym sercu Ducha Świętego co powinienem uczynić w sprawie publicznych profanacji Najświętszego Sakramentu, Mszy Świętej i profanacji wizerunku Matki Bożej i mojej Matki. Pytałem w modlitwie, czy powinienem złożyć doniesienie do prokuratury z Art. 196 kodeksu karnego – Obrażanie uczuć religijnych, gdyż serce mi pęka gdy na to patrzę. Problem jednak polega na tym, iż w pierwszej kolejności musiałbym to uczynić w stosunku do Episkopatu Polski, bowiem żadne z tych ludzi nie popełniło większego grzechu niż Wy, Ojcowie Kościoła świętego poprzez Uświęcenie w Gdańsku Pawła Adamowicza, patrona tęczowych parad. To, co dziś czynią ci ludzie na ulicach sprawia ogromny ból w sercach ludzi wierzących, lecz to co wyście uczynili rozrywa serce, tak moje jak i Matki naszej, albowiem oni nie wiedzą co czynią, Wy zaś uczyniliście to z premedytacją, a owoce tego widzimy już wszyscy – jakże purpurowy był to pogrzeb! Biorąc więc do serca słowa niektórych biskupów, by nie być obojętnym gdy obraża się Boga i Matkę Jego – pytam Jego Ekscelencję, co powinienem uczynić? Pytam, bowiem Duch Prawdy tak właśnie mi polecił, bym to Jego Ekscelencję zapytał co czynić w tej sprawie należy – czy broniąc Ewangelii Bożej nie stanę się tym, co to rękę na Kościół święty podnosi. Jeśli chodzi o modlitwę, to trwam w niej bezustannie i w niej pozostanę. Głęboko wierzę, że uzyskam tę odpowiedź od Jego Ekscelencji.
Szczęść Boże

Kamil Stanisław Banasiowski

Odpowiedzi na powyższe listy otrzymałem, tzn. dyplomatyczne podziękowania za troskę o Kościół .

Czyż nie powiedziałem wam Ekscelencje już na początku października 2018 co się zbliża i co należy uczynić by oddalić gniew Boży? Czyż na przełomie marca i kwietnia 2019 roku nie pisałem, że tylko maj wam pozostał by przebłagać Ojca w niebie? Czy na końcu czasu (maja) nie przyszło wielkie ostrzeżenie – 25 maja profanacja Najświętszego Sakramentu na marszu równości w Gdańsku, tym samym Gdańsku! Jednak na nic to się zdało, gdyż wolicie grzech uświęcać Ekscelencje, jak Rzymianin. Posłuchajcie i popatrzcie na ten czas i na Kościół w Polsce od tej pory. Przyszły kary? Ostrzegałem także Gdańsk – pokutuj Gdańsku, bo na trupy swoich dzieci będziesz patrzył (to dopiero przed tobą).

Co się stało? Przyszło wielkie obnażenie (pedofilia), zawstydzenie i gniew Boży, profanacje, błyskawica (Marta Lempart) i zaraza – przyjdzie więcej jeśli tego nie pojmiecie. Rozumiecie, coście wszyscy uczynili? Nie widzicie z zaślepienia? Czy głuchota wam doskwiera? Zrozumiecie – w wielkim bólu, bo początek to dopiero – gniewu Boga! Finał zaś, od was zależy – od biskupów. Przygotujcie się na przyjście Tego, co jest w drodze.

Pamiętacie Ekscelencje co wam powiedziałem w liście (październik 2018), pamiętacie? Przeczytajcie go uważnie. W waszych rękach jest Kościół Święty, od was zależy finał.

Wasza wola co zrobicie!

A może to dla was za mało?

Proszę więc:

Rok 2019 – Wielki Piątek, w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Pany, przed Chrystusem, w obecności kapłana i całego Kościoła złożyłem na ręce chłopca o złotych włosach zapowiedź tego co ma przyjść, jak i tego co należy uczynić, by to nie nadeszło – to jest to, co dziś widzicie. Przesłanie widniało na tablicy przed kościołem, by cały lud wiedział co należy czynić. Wszystko jest w rękach proboszcza – sprawdźcie. Przesłanie otrzymał również również jeden z biskupów z adnotacją – WAŻNE!!!

Czyż nie ujrzeliście „Mgły”?

Pandemia
9 kwietnia 2019 – Widziałem ziemię spowitą mgłą, jakby kłębiące się chmury jej dotknęły. Nic nie można było dostrzec, tak były gęste. Była noc, choć nie było ciemności, a raczej coś pomiędzy dniem a nocą. Widać było jedynie księżyc i słońce będące na przeciw siebie. Księżyc był na południu, jego tarcza była pełna, był wysoko, nie zbyt duży, raczej zwykły. Jego światło przedzierało się przez kłęby chmur, przez mgłę, oświetlając ziemię. Słońce było na przeciw niego, na północy, lecz niżej, nad horyzontem, bardzo duże, czerwonawe, jak typowy zachód słońca. Patrzyłem na księżyc i słońce ze zdziwieniem, że są naprzeciw siebie, w nocy, księżyc na południu, a słońce na północy.

Objaśnienie
Ziemia spowita mgłą – wielki chaos na całej ziemi – wirus
Noc – brak Boga – panowanie szatana
Słońce – Pan Jezus
Księżyc – szatan

Księżyc i Słonce naprzeciw siebie – wybór i walka
Księżyc w pełni na południu – pełna władza i panowanie szatana nad całą ziemią – zastąpienie Boga. Mrok zajął miejsce światłości.

Zachodzące słońce na północy – Pan Jezus odrzucony przez świat – ludzkość wybrała mrok, tak księżyc ( szatan) przyświeca w ciemności – zaciemniałym sercom i umysłom.
Duże czerwonawe Słońce – jest niczym latarnia dla żeglarzy, która wyznacza kierunek, by nie pobłądzić w ciemnościach, we mgle, by nie rozbić się o skały.

Nadzieja
Nadzieją jest Niewiasta obleczona w Słońce, mająca księżyc pod stopami – Maryja w chwale swego Syna.

Rok 2019 13 maja – Pan Bóg daje biskupom i rządzącym 5 dni na napełnienie kropielnic, o czym informuję wszystkich publicznie oraz kapłana na spowiedzi świętej. Nie posłuchali, tak „cudowny” minister zdrowia odszedł w niesławie, a Polski Kościół dostał błyskawice. http://apostolus.pl/piec-dni/

Wezwałem publicznie pana Kaczyńskiego, by naprawił szkody po swoim ministrze – nie posłuchał, tak szalały błyskawice pod jego domem puki nie uzupełniłem dwóch suchych kropielnic – wszędzie zostawiłem świadectwa. Ale przecież każdy wytłumaczy to sobie po swojemu. http://apostolus.pl/do-pana-jaroslawa-kaczynskiego-2/

Prezydenta też by nie było!

Wszystko jest na tej stronie, wystarczy sprawdzić, porównać daty i wydarzenia, a to tylko Jota.

Powiecie, że to moja pycha, mówcie co chcecie, wasza to sprawa. Ja nie czynię nic od siebie, lecz tylko to czynię co mam uczynić i to będę czynił co Bóg zechce abym czynił, wedle Jego woli, nie mojej. Trudno jest patrzeć na zatwardziałość waszą, nie tylko mnie zresztą. Nie chcecie miłosierdzia módlcie się o sprawiedliwość, widać musi przyjść sprawiedliwość byście o miłosierdzie chcieli prosić. Tak i ja dziś o sprawiedliwość modlił się będę.

Wznoszę dziś swe wołanie do Ciebie Panie, Ciebie, Boga Najwyższego: Przyjdź sprawiedliwość Twoja!

Jezu, miej sprawiedliwość dla Kościoła swego.

Matko, przyczyń się za nami.

Może to was przekona kiedy nadejdzie, jak i cały świat upadły.

Wielka woda
21 listopada 2019 – Ujrzałem zbliżającą się wodę, jakby od północy, choć pewności nie mam. Patrzyłem w dół, z piętra. Woda zbliżała się bardzo szybko, a jej poziom gwałtownie rósł (ok.0,5-1m/s). Gdy spojrzałem w górę, zobaczyłem ogromną falę w kształcie litery „ C ” zmierzającą w moim kierunku. Fala była tak wysoka, że ledwo mogłem dostrzec jej grzbiet. Po chwili fala była już nade mną, znalazłem się jakby w jej wnętrzu, lecz woda mnie nie dotknęła. Przestrzeń wokół mnie była pusta, widziałem tylko spadające w pobliżu krople wody odrywające się od fali. Byłem bezpieczny i suchy. Myślałem o moich bliskich, czy są cali, oraz o tym, ile milionów ludzi zginęło.

Rada

Jakże często mogliśmy usłyszeć od naszych matek: „ Załóż dziecko czapkę, bo jest zimno na dworze, bo wiatr wieje, bo głowę przeziębisz, bo ci do uszu nawieje”. I choć wiemy, że dobra to rada, z miłości płynąca i troski – to czy jej słuchamy, czy też musimy przekonać się sami?

Tak też Matka nasza Maryja, czyż nas nie ostrzega od wieków już kilku: „Módlcie się i pokutujcie, by kary nie przyszły” – lecz my widać musimy przekonać się sami.

13-ty

(Jeruzalem): http://apostolus.pl/podroz-do-piekla-pelny-tekst/

P.S. Zostało siedem, a może sześć do trzynastu.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Podróż do piekła – pełny tekst

Podróż do piekła

Zaczęło się niczym we śnie. Znalazłem się w niewielkim pokoju na poddaszu starej kamienicy położonej w centrum w mojej miejscowości. W pokoju tym nie było żadnych mebli, był zupełnie pusty. Znajdowały się w nim dwie osoby, których twarzy zbytnio nie pamiętam, byli to jakby pracownicy lub służba zamieszkująca ten dom. Czułem się w tym miejscu bardzo źle, chciałem się stamtąd jak najszybciej wydostać. Miałem wrażenie, że to jakiś zły sen i pragnąłem się już obudzić, lecz nie mogłem. Powiedziałem do nich, że chcę wyjść, żeby mnie stąd wyprowadzili. Zgodzili się, lecz zauważyłem ich strach przed właścicielem tego domu. Mówili o nim w drodze ku wyjściu, słyszałem jego nazwisko, był to ktoś ważny, budzący ich respekt. Doprowadzili mnie do wielkiej bramy mówiąc, że mogę iść – ucieszyłem się. Za bramą jednak doznałem zdziwienia, bowiem znalazłem się w obcym dla mnie miejscu. Stanąłem jakby na wyżynie, mając przed sobą wielkie miasto otoczone wysokimi murami, w którym znajdowały się same pałace (jeden przy drugim) z okrągłymi wieżami pokrytymi złotymi kopułami a pośrodku miasta widoczna była niższa, lecz największa złota kopuła. Miasto to zdawało się być puste – nikogo tam nie mogłem dostrzec, nie było też ciemności, było jasno ale i nie było słońca. Stałem tak przez chwilę, zupełnie bez ruchu wpatrując się w blask złocistych dachów, po czym zostałem przeniesiony w miejsce, o którym chcę dziś powiedzieć ku przestrodze dla wszystkich ludzi. Było to coś niczym planeta, na wzór ziemi, lecz nie było tam nic coby można ujrzeć na ziemi, była zupełnie pusta – jak czarna pustynia, nie było tam nic, poza czymś w rodzaju niskich budynków bez okien, pustych w środku, wykonanych z materiału po którym stąpałem, zlewały się z podłożem. Były one na kształt labiryntu, niczym prostokątne lepianki przypominające nieco baraki dla więźniów w niemieckich obozach koncentracyjnych, lecz o wiele niższe, nie więcej niż dwa metry wysokości. Umieszczone były niczym stacja badawcza na środku pustyni. Czas tam był nieodczuwalny, nie było wiatru ani chmur, nie odczuwalna była również temperatura – gorąco czy zimno. W ogóle nie było żadnej pogody. Panował wielki mrok, wielka ciemność, w której mogłem widzieć. Dostrzegalna była granica wkoło nad horyzontem, to była przerażająca czerń, do której nie można było się nawet zbliżyć. Wówczas zdałem sobie sprawę, gdzie się znajduję. Zdałem sobie również sprawę z tego, że nie jest to tylko zły sen. Wszystkiego byłem świadomy, swojego jestestwa, całego swego życia. Czułem przerażenie, niepojętą samotność i tęsknotę. Zacząłem wołać do Boga, żeby mnie stąd zabrał, lecz daremne było moje wołanie, bowiem Pan odwrócił swe ucho od tego miejsca i nie słyszał mego głosu. Zrozumiałem, że stąd nie ma wyjścia, nigdy, i zostanę tu na zawsze, na wieczność, całkowicie sam. Tak oto rozpoczęło się moje cierpienie.

Zostałem pochwycony przez demony, przyodziane jakby w ludzkie ciała, były to demony nierządu i dewiacji – wszystkie zboczenia świata. Były ich tysiące, a każdy odpowiadał za inne zboczenie. Podlegały one zwierzchności, i nie wolno im było więcej niż im pozwolono, każdy miał jakby wyznaczony czas i kolej by mnie męczyć. Czasami były w grupie nie do zliczenia, a czasami po dwoje lub troje, niekiedy w pojedynkę. Byłem przez nich bezustannie gwałcony, wedle ich preferencji i upodobań, wedle ich zboczenia. Nigdy nie miały dość, ich żądze nigdy nie są nasycone. Chodziłem niczym w labiryncie pomiędzy tymi budowlami, będąc ciągle wciąganym do środka, do wnętrza tych pustych pomieszczeń (z jednym wejściem i bez okien) – tam bezlitośnie gwałcony. Byłem jak zwierzyna, na którą wszyscy polują, bez drogi ucieczki, jakiejkolwiek drogi, z pełną tego świadomością. Pierwszego gwałtu dokonał na mnie kobiecy demon nimfomanii, zaś ostatniego demony homoseksualizmu i sadomasochizmu. Lecz miłosierny Bóg zaoszczędził mi tych szczegółów, lub wymazał je z mej pamięci. Pamiętam jedynie jak się zaczynało i jak było już po wszystkim. W pewnym momencie mój duch został oddzielony od ciała i porwany na wyżyny. Byłem jakby na obłoku, z którego patrzyłem na swoje sponiewierane ciało, czułem jego (mego ciała) fizyczny ból. Koło siebie, po prawicy, na obłoku, czułem czyjąś obecność, kogoś kto mi to wszystko pokazywał. Czy to był Bóg, czy Anioł Boży – nie wiem. Gdy tak patrzyłem na swoje umęczone ciało zaczął zmieniać się krajobraz. Ujrzałem coś jakby sufit nad moim łóżkiem w moim pokoju. Rozejrzałem się dokoła i zobaczyłem śpiącą obok moją żonę. Zbudziłem ją prosząc by mnie uszczypnęła – zrobiła to. Zapytała co się stało. Odrzekłem, byłem w piekle. Poprosiłem, aby jeszcze raz to uczyniła, dla pewności – uszczypnęła. Zrozumiałem, że wróciłem z długiej podróży, z bardzo odległego miejsca. Byłem wszystkiego świadomy przez cały ten czas, nie spałem, miałem otwarte oczy i nie miałem przejścia – chwili przebudzenia, jak to bywa przy wybudzeniu ze snu. Gdy wróciłem czułem ogromny spokój, pomimo tych wszystkich doznań jakie miały miejsce. Podziękowałem Bogu za powrót do domu oraz za to, co zobaczyłem i czego doznałem, bym mógł ostrzec wszystkich przed tym miejscem. Nie jestem pewien, czy byłem tam z ciałem, choć je widziałem i czułem. Być może to co przeżyłem jest tym, co będzie po zmartwychwstaniu ciała do życia bez Boga, dla tych co to nierząd czynią bezczeszcząc świątynię Bożą, jaką jest ciało człowieka. Zdaje się, że piekło nie stanowi jedno miejsce, lecz wiele miejsc, podobnie jak niebo. Dziś wam pisze o tym jednym, byście poznali swój przyszły dom, jeśli czystości ciała nie będziecie zachowywać. Tak, to wszystko może czekać człowieka po zmartwychwstaniu ciała do życia bez Boga jeśli ciało swe zbezcześci, które jest świątynią Boga. Teraz piekło wydaje się być puste, to znaczy nie ma w nim nic oprócz diabłów. Jednak po zmartwychwstaniu ciała stanie się zapełnione. Widać, dusze grzeszne do czasu Sądu Ostatecznego będą w otchłani, zapewne w nie mniejszym cierpieniu.

Przez niemal rok rozważałem w swym duchu, cóż to za miasto widziałem, miasto z pałacami z wieloma owalnymi wieżami i złotymi kopułami, które zdawało się być puste. Czy to może przyszłe Jeruzalem, bowiem za zdjęciach Jerozolimy złote kopuły widziałem, czy może cerkwie prawosławne lub jakieś muzułmańskie świątynie, które złote kopuły mają? Czy to było miejsce dla żywych, czy może dla umarłych?

W dniu uroczystości Objawienia Pańskiego (Święto Trzech Króli) trochę jakby się rozjaśniło. Pałace w mieście, które widziałem z wieloma wieżami pokryte złotymi kopułami to cerkwie prawosławne. Jedna znajduje się na Kremlu w Moskwie w Rosji, druga podobna jak ta w Kijowie na Ukrainie, one były na przodzie miasta, które wtedy widziałem – te właśnie w dniu Objawienia Pańskiego rozpoznałem. Ale była jeszcze jedna o wiele niższa ogromna złota kopuła, którą dużo później rozpoznałem, to wielka złota kopuła znajdująca się w Jerozolimie, a wszystkie co widziałem nie sposób jest policzyć. Jedyna różnica pomiędzy tymi świątyniami co na ziemi dzisiaj stoją, a tymi co w podróży do piekła widziałem jest taka, że na kopułach pałaców (świątyń) w mieście, które w drodze do piekła widziałem nie było żadnych krzyży. Uznałem, że skoro w mieście tym nie było na kopułach krzyży i nie było też słońca chociaż jasno było, to musi być to miejsce raczej z piekłem związane, albo z czyśćcem, bo przecież w drodze do piekła byłem.

Czy jest to miejsce przygotowane dla żywych (nowe Jeruzalem), czy raczej dla umarłych, albo czyściec może? Sam już nie wiem.

Opowiedziałem o tym mieście pewnej kobiecie z Ukrainy, Irena ma na imię. Wyjaśniła: To nowe Jeruzalem. Nie było widocznych krzyży, gdyż jest tam sam Chrystus, więc znaki Jego męki nie są już potrzebne. Nie ma tam też słońca, bowiem Bóg jest tam światłością, tak światłość jest od Boga, a słońce już nie jest potrzebne.

Czy zatem moja podróż stanowiła dwa przeciwległe bieguny, życie i śmierć, zbawienie i potępienie, to co będzie po zmartwychwstaniu ciała? Czy miasto to, jest Nowym Jeruzalem jak myślałem na początku, czy też miejscem w piekle lub czyśćcem może, jak myślałem później. Czy Irena ma rację?

Druga śmierć czeka człowieka po zmartwychwstaniu ciała do życia oderwanego od Boga – to wieczne potępienie, wieczne cierpienie, albowiem dusza ludzka jest nieśmiertelna, a ciało powróci do życia i będzie odczuwalny ból, tak ciała jak i duszy . Starajcie się by należeć do żywych, nie zaś do umarłych.

Nawracajcie się, bo zginiecie! Nawracajcie się, a żyć będziecie!

Niech wam Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Do teologów

Duch Święty

Do teologów:

Bracia, chcę dziś wszystkich zapytać: Czy można pokutować za grzechy i bluźnierstwa popełnione przeciwko Duchowi Świętemu? Chcę również zwrócić uwagę na rozbieżne tłumaczenia słów Pana Jezusa wypowiedzianych o bluźnierstwie przeciwko Duchowi Świętemu w różnych przekładach Pisma Świętego.

Najpopularniejsze przekłady Pisma Świętego często się różnią w sposób znaczący, zaś niektóre nauki i interpretacje stoją do siebie w sprzeczności. Jednym z takich przykładów są te oto słowa Pana Jezusa do ludzi o bluźnierstwu przeciw Duchowi Świętemu.

Na początku zacytuję dokładnie słowa Jezusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.” (Mt 12:30-32) PALLOTTINUM

Inne przekłady:

„I jeśli nawet ktoś powie jakieś słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu przebaczone, lecz jeśli będzie mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to przebaczone ani w tym życiu ani przyszłym.” (Mt 12:32) Wydanie z okazji Roku Wiary

W jeszcze innych przekładach Pisma Świętego można przeczytać: ” nie zostanie mu przebaczone nigdy”, co w zasadzie oznacza dokładnie to samo co: „ani w tym życiu ani w przyszłym”.

Nauczanie papieża Franciszka

Bluźni Duchowi Świętemu ten, kto swoją upartą postawą przeszkadza Mu w doprowadzeniu do szczerego nawrócenia serca

Bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu jest niewybaczalne, bo uniemożliwia nawrócenie, autentyczną przemianę samego siebie, swojego serca. Przykładem tego grzechu może być odkładanie swojego nawrócenia na czas późniejszy lub nawet na moment śmierci. I tak może się nigdy nie nawrócić człowiek, który mówi sobie: „dzisiaj jeszcze nie będę zmieniał mojego grzesznego sposobu życia. Bóg jest miłosierny, poczeka. Może pomyślę o swojej poprawie kiedyś, może – gdy będę umierał. Na razie będę dalej grzeszył”. To „kiedyś” może jednak nigdy nie nastąpić, bo człowiek kpi sobie z Ducha Świętego, który chce go uświęcić i pomaga mu w tym już teraz, dzisiaj. Taki człowiek bluźni Duchowi Świętemu, naśmiewa się z Niego, z Jego pokornej pomocy, cierpliwości, łask, z ponawianych na różne sposoby nawoływań do nawrócenia. Te wezwania Duch Święty wytwarza albo bezpośrednio w sercu człowieka, albo kieruje przez innych ludzi, wydarzenia, okoliczności życia. Zatwardziały w złu człowiek wszystko to ciągle odrzuca, lekceważąc sobie okazywane mu Boże miłosierdzie. Swoją postawą bluźni Duchowi Świętemu. Źródło: teologia.pl

Rozważnie

Rozważmy zatem grzech i bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu. I tak w jednym przekładzie czytamy: „ani w tym wieku ani w przyszłym”, czy też „NIGDY” jak zakładają inne tłumaczenia i nauki. Czy więc „wiek” rzeczywiście oznacza życie ziemskie i przyszłe, czy może czas, może nawet długi czas potrzebny do oczyszczenia, czas spędzony w czyśćcu lub na pokucie?

Tak z jednej strony mówi się, że grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy nie będzie odpuszczony, z drugiej zaś, że brak wiary w miłosierdzie Boże to również grzech przeciwko Duchowi Świętemu – czy nie ma w tym sprzeczności? Bowiem skoro Jezus powiedział, że taki grzech nie będzie odpuszczony człowiekowi NIGDY, to nie ma co się łudzić, że kiedykolwiek będzie mu odpuszczony, bo byłoby to okłamywaniem samego siebie – czyż nie? Jednak w chwili, gdy mówimy o PEWNYM czasie spędzonym na pokucie lub w czyśćcu, to wtedy miłosierdzie Boże wprost nas dotyka, tak możemy wierzyć we własne zbawienie. A może grzechy te i bluźnierstwa należałoby sklasyfikować na te niewybaczalne nigdy i wybaczalne warunkowo, bo przecież jest różnica między tym co bluźni w pełni świadomie, a tym co nawet nie wie, że ów grzech popełnił. Może należy uwzględnić ponadto stan psychiczny i ewentualne zniewolenie diabelskie. Przestrzegam zatem używania „NIGDY”, bo wtedy już żaden człowiek nie mógłby się nawrócić, albowiem bez Ducha Świętego nie ma możliwości nawrócenia.

Największym i najcięższym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest zupełne, świadome i stanowcze odrzucenie Ducha Świętego – apostazja. Podobny stan rzeczy możemy zaobserwować np. u Świadków Jehowy, którzy odrzucili istnienie samego Ducha Świętego, tak do rzadkości należą wśród nich nawrócenia, a kiedy już się zdarzy, to jest bardzo bolesne, bo wielki był grzech. Większość z nich umiera jednak bez Ducha, Ducha, w którym jest życie, a bez którego życia nie ma.

Nawrócenie jest łaską Bożą, daną od Ojca przez Syna w Duchu, bowiem bez Ducha nie może być nawrócenia. Czy więc gdy nawrócenie przyszło w Duchu, to czy człowiek taki jest skazany na śmierć drugą?

Pan Jezus wpierw mówi: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone.

A następnie dodaje: Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.” – lub „nigdy” (Mt 12:30-32)

Czy więc grzech ten może być odpuszczony jeszcze na ziemi, czy też nie, lecz może dopiero po długich cierpieniach w czyśćcu? Czy może czyściec nie wchodzi w rachubę, a wyłącznie wieczne potępienie – bo skoro nigdy, to nigdy?! No chyba że „WIEK” oznacza czas. A może gdy na Golgocie miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość coś się zmieniło? Może żal doskonały jest w stanie pokonać każdy grzech, tak jak na krzyżu miłosierdzie zwyciężyło nad sprawiedliwością?

Czy można zatem żałować grzechów popełnionych przeciwko Duchowi Świętemu i pokutować za nie? Czy może raczej nie należy żałować i pokutować za takie grzechy i bluźnierstwa, albo trzeba żałować lecz nie ma potrzeby pokutować za nie, bo zwyczajnie nie ma sensu skoro nie mogą być odpuszczone NIGDY? Albo jeśli ktoś popełnił takie grzechy i bluźnierstwa, a nawrócił się do Boga wierząc w Jego miłosierdzie, to czy wtedy wiara nie przerodzi się w naiwność? A skoro owe grzechy i bluźnierstwa nie będą mu odpuszczone nigdy, a człowieka czeka pewna śmierć, to czemu więc Duch Święty rozpala swą miłością takie serce pomimo wielu wypowiedzianych wcześniej bluźnierstw? Czyni to po to, by dać człowiekowi złudną nadzieję na życie wieczne? Czy może nawrócenie takie nie przychodzi przez Boga, a przez diabła? Bo to przecież diabeł mami człowieka, mami go właśnie przez złudzenia. Mówimy tu o Kościele Świętym – Jedynej Oblubienicy Chrystusa, Oblubienicy, która widać zapomniała o nadejściu Oblubieńca, albo znaków czasu nie dostrzega. A może zwyczajnie zasnęła? Któż wejdzie na ucztę, skoro zaproszeni zawiedli? Nie wiecie? Przeczytajcie i rozważcie to w swych sercach:

http://apostolus.pl/podroz-do-piekla-pelny-tekst/

Czy łaska nawrócenia nie jest już sama w sobie miłosierdziem Bożym?

Jeśli jednak można pokutować za grzechy i bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu, to czemu tego nie czynicie? Czy to właśnie nie Duch Święty jest obrażany najbardziej? Wielu mówi, że wierzy w Boga, wielu mówi o Jezusie, zaś Ten, przez którego poznajemy i Ojca i Syna Bożego, Ten, przez którego mamy wszelkie dary jest nie tylko odrzucany i najbardziej obrażany, lecz często w ogóle niedostrzegany. Skoro jednak uważamy, że nie ma sensu błagać o przebaczenie za grzechy i bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu, bo i tak wszystko na nic, to nie czyńmy tego, lecz czekajmy na śmierć łudząc się, że przyjdzie przebaczenie, które przyjść nigdy nie może, albowiem tak jest powiedziane : „NIGDY”.

Co zatem powiedział nam Pan Jezus, że NIGDY, czy może, że w czasie, długim czasie, a może na Golgocie coś się zmieniło gdy miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość? A może i jedno i drugie, w zależności od modlitwy, skruchy i żalu?

Przypowieść o czterech braciach

Oto ojciec czterech synów miał.
Trzech z nich sprzeniewierzyło się ojcu swemu, przeciw niemu wystąpili, bardzo ojca obrazili. Rozgniewał się ojciec na synów swych a gniew jego dotarł do nich.
Pierwszy syn, najmłodszy z czterech, nie przejmował się tym zbytnio.  Rzekł – nie pójdę do ojca mego, nie przeproszę go, niech się gniewa, nie obchodzi mnie nic to. I nie poszedł, nie przeprosił.
Drugi syn, nieco starszy od pierwszego, myślał sobie w duchu tak – rozgniewałem ojca swego, pójdą i przeproszę go, coby kary mi nie zadał a przynajmniej mniejszą dał. Poszedł więc i przeprosił ojca swego, by od kary się uchronić.
Trzeci syn, nieco starszy od drugiego, myślał sobie w pierś się bijąc – cóż ja głupiec uczyniłem ojcu memu?! Pójdę, błagał będę ojca mego i o litość prosił będę, by zlitował się nade mną i wybaczył mi niewdzięczność, żeby kary zadał mi. Poszedł więc do ojca swego ze skruszonym sercem swym prosząc go o przebaczenie, by wymierzył kare mu.
Czwarty syn, ten pierworodny, który wierny ojcu był tak powiedział w duchu swym – cóż uczynił ten mój brat umiłowany, najmłodszego w sercu miał. Poszedł więc do ojca swego prosząc ojca w słowa te – ojcze, brat ten mój najmłodszy z braci sprzeniewierzył tobie się. Proszę ciebie ojcze mój, wybacz wszystko bratu memu, przebacz proszę jemu, bowiem on dziś jeszcze nie wie, nie pojmuje co uczynił. Proszę ciebie ojcze mój, ukarz mnie za mego brata, ukarz mnie za niego i wychłostaj mnie, uczyń ze mną tak jak zechcesz, ale przebacz memu bratu, proszę ciebie ojcze nasz.

Który z synów podobał się ojcu? Któremu synowi zostało darowane?  Który z synów wyznał żal doskonały, a którego ofiara była doskonała?

Czy jeśli do was przyjdzie dziecko wasze za swojego brata czy też siostrę prosić, czyż NIE WZRUSZY SIĘ SERCE WASZE, choć niedoskonała jest miłość wasza? To cóż dopiero Ojciec nasz , który jest w niebie, który jest miłością doskonałą.

Jedno jest pewne, kto grzeszy i bluźni przeciwko Duchowi Świętemu oddala Boga od swojego serca, tak swoje nawrócenie, a jeśli by umarł w takim stanie, to nie ma dla niego ratunku, albowiem największy to z grzechów – śmiertelny.

Jeśliby jednak nawrócił się kto przez łaskę Bożą, czy tym samym nie dostąpił już miłosierdzia Boga? Czy mimo wszystko podlega śmierci wiecznej nawet jeśli wytrwa w tej łasce do końca swych dni, pomimo szczerego żalu i pokuty? Czy może nie podlega już najwyżej karze jaką jest wieczne potępienie, lecz raczej karze zależnej od szczerości , skruchy, żalu i pokuty za swoje czyny? Bowiem jeśli taki człowiek podlega śmierci wiecznej, to po cóż byłaby ta łaska?

Bóg nam zesłał swego Ducha, by nas wzywał do wiary i umacniał w wierze, by nas doprowadził tam, skąd zastał posłany, do Ojca przez Syna, a ten pozna Syna, komu Ojciec Go okaże przez Ducha.

Lecz czy my Go słyszymy, albo czy słuchamy? Wielu powie tak i owszem, to On nas prowadzi! Skoro tak, to czemu Kościół jest w ruinie? Dlaczego nie ma powołań kapłańskich? Czemu ludzie od Kościoła odchodzą?

Dzieje się tak przez grzechy i bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu i to nie tylko popełniane przez wiernych, ale przede wszystkim przez kapłanów, w szczególności biskupów. Najczęstszymi zaś są trzy, świadome odrzucenie Ducha Świętego, wiara w miłosierdzie Boże bezczelnie grzesząc (największy i najbardziej popularny grzech wśród kapłanów) oraz odkładanie swojego nawrócenia na później – ten przedstawiony przez papieża Franciszka powyżej.

Doskonałym przykładem zatwardziałości serca spowodowanym przez grzechy przeciwko Duchowi Świętemu jest jeden z bohaterów znanego dokumentu Tomasza Sekielskigo: „Tylko nie mów nikomu”. Ksiądz pedofil Jan A., bohater będący można by powiedzieć przy końcu swojej ziemskiej wędrówki spotykając się z jedną ze swoich ofiar sprzed lat mówi: Ale objaw jakiejś takiej miłości ojcowskiej się odezwał….A potem to się przerodziło w ten…pociąg taki…fizyczny jakiś.”

Dalej mówi: „Pan Bóg jest sprawiedliwy i tej sprawiedliwości się boję…strasznie…strasznie…”

Następnie ksiądz myślał o jakiejś rekompensacie, aż w końcu wyraża swój żal i przeprasza swą ofiarę prosząc o wybaczenie. Bardziej jednak myśli o karze jaka go czeka, niż o bólu jaki sprawił swym ofiarom.

Czy ten ksiądz okazał prawdziwy żal, żal doskonały przepraszając i prosząc o wybaczenie jednocześnie próbując znaleźć dla siebie usprawiedliwienie? Czy może przeciwnie, uczynił to ze strachu przed Bożą sprawiedliwością i karą za swoje czyny, karą, której słusznie się spodziewa, a o której zapominał przez całe swoje życie licząc na miłosierdzie Boże. Skrzywdził przecież nie tylko te dzieciaki, te serca, tych ludzi, zhańbił przybytek Boga, cały Kościół Święty, odrywając od niego tysiące dusz. A nie on jeden.

To nie jest osąd z mojej strony, gdyż Sąd do Boga należy, Boga miłosiernego ale i sprawiedliwego. Jest to przedstawienie faktów a zarazem pytanie, które wam stawiam bracia, a brzmi ono: Czy można pokutować za grzechy i bluźnierstwa popełnione przeciwko Duchowi Świętemu?

Tak ten, co dziś naucza, powołując się zwykle na Ducha Świętego mówi do homoseksualisty: „Bóg stworzył cię gejem i takiego cię kocha. Twoja seksualność nie ma dla niego znaczenia” – nie wyjaśniając mu istoty grzechu w którym tkwi.

Idąc zatem śladami nauki papieża Franciszka powinniśmy przyjąć, że Bóg stworzył ks. pedofila i właśnie takiego go kocha. Mamy Panu Bogu podziękować?

Czy to na pewno głos Ducha Świętego? Pan Jezus powiedział: „Po owocach ich poznacie”

Jakie mamy tego owoce? Ano a takie, że papież uświęcił grzech sodomski, który jest obrzydliwością dla Boga . Giną setki tysięcy ludzi wierząc, że to co czynią jest wolą Bożą, że jest dobre, bo przecież sam papież im błogosławi.

Jakby tego było mało, dodał innym razem (Franciszek): Homoseksualiści są dziećmi Bożymi i mają prawo do rodziny. Nikt nie powinien być z tego powodu odtrącany i upokarzany. Pary homoseksualne zasługują na prawną ochronę dla swoich związków.

I co się dzieje? Zamiast napomnień i pokuty za te herezje i dziesiątki innych następuje cisza, cisza, cisza, albo nieudolna obrona Watykanu: „Jest oczywiste, że papież Franciszek odnosił się do pewnych przepisów państwowych, ale na pewno nie do doktryny Kościoła, którą wielokrotnie potwierdzał na przestrzeni lat” – czytamy w piśmie, a Kościół się wali jak i świat cały.

Oczywistym jest, że papież nie powiedział by homoseksualistom dawać śluby kościelne, bo nie jest przecież głupcem, wie doskonale że wyjechałby z Watykanu na taczkach. Woli iść okrężną drogą, bezpieczniejszą, wysyłając w świat swoje błogosławieństwo dla tych związków. Katolickim parom złożonym z kobiety i mężczyzny mówi się o związku sakramentalnym a homoseksualnym o cywilno prawnym. Bardzo ciekawe podejście, czysto ewangeliczne.

No cóż, widać Ekscelencje nie wyciągnęli wniosków z zamiatania pod dywan. Kiedy czara goryczy się przeleje ruszą taczki na Watykan.

Do wzięcia Chrystusowego Krzyża można zmusić człowieka, tak jak Szymon Cyrenejczyk został zmuszony. Do pokuty nikt nikogo zmusić nie może jeśli sam jej nie chce, tak i ja nikogo nie zmuszę. A nawet gdybym mógł, to czy taka pokuta podobałaby się Bogu?

Ci błogosławieni przez Franciszka bluźnią całemu niebu i bezczeszczą kościoły wołając „aborcja na życzenie”, „równość i tolerancja” – tolerancja wszystkiego prócz Boga. Człowiek z czasem zapomina, lecz Pan Bóg nie zapomina, grzechy przez żal i pokutę mogą być odpuszczone człowiekowi, oddalone jak wschód od zachodu a kary nawet darowane, częściowo lub w całości, lecz nie będą nigdy zapomniane. Jednak najpierw musi być żal, skrucha i pokuta a nie wyciszanie jakby nic się nie stało choć słyszą to wszyscy – to okopy dla zła.

A jałmużnik papieski kardynał Konrad Krajewski wyznaje: Kiedyś byłem świadkiem, jak papież Franciszek mówił do księży: „Czasem jesteś najważniejszy w kancelarii. Przychodzi kobieta z dzieckiem i mówi: »Proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko«. Ksiądz nigdy w życiu jej nie widział i zaczyna rozmawiać, wypełniając jakiś formularz. Pyta: »Imię ojca?«. A ona: »Nie wiem, kto jest ojcem«. »Jak to nie wiesz, kto jest ojcem?!«. »Nie wiem«. Bo skąd prostytutka ma wiedzieć, kto jest ojcem?” Papież dodał: „I właśnie tak kończy się nadzieja na chrzest. Bo synod diecezjalny, bo prawo…. A przecież przyszła do ciebie błogosławiona, jeśli nie święta. Modlimy się o zachowanie życia od poczęcia do śmierci, a przecież mogła zabić. Nie zabiła, przyszła. Co by zrobił Jezus? Co by zrobił Jezus?! Trzeba było spytać: Masz pieniądze na pieluchy? Kupić ci wózek? I powiedzieć: Ochrzczę w tę niedzielę. Przyjęcie będzie na plebanii”. Tak, trzeba się narazić. Ewangelia nieraz bardzo kosztuje, jest piękna jak wiosna, ale nieraz ciężka jak krzyż.

Faktycznie, Ewangelia według Franciszka wygląda jak wiosna – Wiosna Biedronia. Zaś świętą już jesteś, wystarczy tylko, że nie zabijesz swojego dziecka.

Co by powiedział Jezus tej prostytutce? Myślę, że powtórzyłby wcześniejsze swoje słowa: „I Ja cię nie potępiam. Idź, a nie grzesz więcej”.

Według Franciszka jednak to chrzcić wszystkich, błogosławić parom homoseksualnym, dawać komunie rozwodnikom, bo wszyscy to błogosławieni i święci.

Franciszek to największy zabójca w dziejach ludzkości – zabójca dusz!

To człowiek, co pod pozorem wielkiej miłości zabija, to człowiek, który zbratał się z grzechem, to człowiek co uświęcił grzech.

Ja mówię: szanujcie sakramenty święte, bo to wielkie dary Boże, szanujcie Kościół Święty, szanujcie naukę Jezusa Chrystusa, szanujcie Ewangelie Bożą, błądzących pouczajcie i módlcie się za nich a nie uświęcajcie grzechu.

Pan Jezus nie po to jadał z celnikami, by im się przypodobać, nie dlatego, że zachwycał się ich życiem, lecz po to, by ich odwieść od grzechu.

Chrzest Święty, tak z wody jak i z Ducha był udzielany tym, co wyznawali swe grzechy i żałowali ich. Chrzest Święty był udzielany tym, co mieli pragnienie zmiany swojego życia, życia z Chrystusem i w Chrystusie, a nie dlatego, że tak wypada, taka tradycja albo takie wymagania społeczne. Chrzest Święty to wyrzeczenie się grzechu i szatana, który do grzechu prowadzi. Chrzest Święty zobowiązuje do walki z grzechem, a nie uświęcania grzechu. Jeśli więc wspomniana przez papieża Franciszka prostytutka się nawróciła porzucając grzech, to chrzest jej dziecka jest wielką radością dla całego Kościoła, jeśli zaś nie, jest to świętokradztwo, jest to bezczeszczenie tego świętego sakramentu, bowiem w samym założeniu następuje sprzeczność. Obłudą jest wyrzekanie się grzechu świadomie w nim pozostając. Czy Jan, który chrzcił wodą lub Chrystus dający Ducha Świętego czynili to po to by uświęcić grzech, czy może po to by grzech zwyciężyć? Chrzest Święty to przyjęcie Słowa, albowiem Duchem jest Słowo. Porzuć grzech, a otwórz się na Słowo, tak Duch gościł będzie w twoim sercu.

A czy różnorodność religii to mądra wola Boża jak twierdzi Franciszek (Abu Zabi)? Skoro tak, skoro nie ma żadnego znaczenia jaką wyznaje religie i w jakiego boga czy bogów wierzę, to po co narodził się Chrystus, po co cierpiał, po co umarł, po co Zmartwychwstał, po co głosić Ewangelię Bożą, no po co się pytam, storo to nie ma dla Boga żadnego znaczenia w co ja wierzę, bo to wszystko to mądra wola Boża?!

A czy różnorodność płci bez określenia kobiety i mężczyzny to też mądra wola Boża jak twierdzi Franciszek (Abu Zabi)? Skoro tak, to znaczy że LGBT i płcie kulturowe, których jest już około sześćdziesięciu to wielki Boży plan, mądra wola Boża?!

A czy papież Franciszek wypełnił wolę Bożą wprowadzając do przybytku Boga pogańskie bóstwa pachamamy? Czy to też jest mądra wola Boża?!

Pokutować czy nie?

Biorąc za przykład wskazany przez Franciszka grzech przeciw Duchowi Świętemu, który to nigdy nie może być odpuszczony pytam was teologów:

„Bluźni Duchowi Świętemu ten, kto swoją upartą postawą przeszkadza Mu w doprowadzeniu do szczerego nawrócenia serca”

Czy papież Franciszek jest już umarły i wiecznie potępiony, skoro pomimo napomnień tkwi w swojej zatwardziałości serca głosząc zgubne nauki?

A może moich napomnień nie słyszy, a nie ma nikogo kto by go napomniał, potrząsnął i wezwał do nawrócenia?

Czy należy się w ogóle za niego modlić, skoro grzech przeciw Duchowi Świętemu nie może być odpuszczony NIGDY?!

Czy może warto pokutować i błagać Boga o łaskę nawrócenia dla papieża?

Papież Franciszek bezustannie wspomaga ubogich pokazując jaki jest dobry, to czyny chwalebne. Pytanie tylko, czy daje ze swego?

Naprawdę nie zazdroszczę temu człowiekowi chwili gdy ujrzy ile to dusz posłał na zatracenie poprzez swoje heretyckie nauki. No chyba, że się nawróci, może ktoś go napomni albo pokutował będzie, no ale czy jest sens skoro jest już umarły? Nie zazdroszczę tym wszystkim, co w tym biorą udział, co dusze ludzkie na pewną śmierć skazują Ewangelie Bożą wypaczając.

A może się lękacie bracia, bo papież nie może przyznać się do błędu coby dogmat o nieomylności papieża nie został podważony?

Każdy człowiek jest omylny, tak i papież jest, tak jak i św. Piotr był głosząc błędne nauki a św. Paweł go pouczył na dobrą drogę kierując «Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?» (Gal 2, 11-14). – na tym polega ten dogmat, na Opatrzności Bożej. Nie może być podważony nigdy, gdyż w Duchu Świętym nie ma kłamstwa, a Opatrzność Boża trwa, trwa dopóty, dopóki przed Ewangelie się nie wychodzi i przed Ducha i napomnień swych braci słucha. Tak i teraz trwa.

Aby człowiek był nieomylny musiałby trwać bezustannie w Duchu Prawdy jak Pan Jezus trwał, co jest niemożliwe albowiem Pan Jezus trwał w Duchu gdyż z Ducha został zrodzony, Ducha, z którym jest jednością w Ojcu, Ducha, który od Ojca i Syna pochodzi, Ducha, którego nam posłał – Tajemnica Trójcy Świętej. Człowiek może być w Duchu Świętym jedynie przez jakiś czas, dłuższy lub krótszy, reszta to podążanie za Duchem, za głosem Boga. Dogmat o nieomylności jest prawdziwy jak i pozostałe choć jest warunkowy, polega na podążaniu za Duchem w zgodzie ze Słowem Bożym – to Opaczność Boża. Gdyby człowiek był bezustannie w Duchu nie byłoby w nim grzechu, jak nie było grzechu w Chrystusie, tak i Matce Jego Maryi, która bez grzechu pierworodnego została poczęta w Duchu, w pełni przyjmując Ducha: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa twego”

Kościół Święty to nie Kościół wszystkich świętych, lecz wszystkich tych co zmierzają ku świętości, świętości w Chrystusie.

Pytam zatem was teologów: Czy należy pokutować za grzechy i bluźnierstwa popełnione przeciwko Duchowi Świętemu, czy też nie należy?

Jeśli tak, to pokutujcie, a jeśli nie, to czekajcie na śmierć.

Wiecie Ekscelencje dlaczego nie jesteście w stanie podjąć pokuty? Właśnie przez grzechy przeciwko Duchowi Świętemu, gdyż zatwardzają one wasze serca. Jednak będziecie pokutować gdy się zorientujecie, że to wami będzie wybrukowane piekło. Nie będziecie tego czynić z miłości do Boga i żalu, lecz ze strachu przed gniewem Bożym i śmiercią. Co prawda pokuta już była, za Kościół, tak oczyszczony będzie z padliny, a sępy niech się żywią puki mają co jeść. Oczyszczony będzie Kościół ze zboczeńców, biznesmenów i karierowiczów i bluźnierców oraz wszelkiej plewy, albowiem trwa sąd i przyjdzie sprawiedliwość. Ujrzycie gniew Boży, już go widzicie, przez zatwardziałość serc waszych. Będziecie wzywać Maryję – na ratunek. Przyjdzie wtedy gdy zrozumiecie, gdy pojmiecie coście uczynili. Ujrzycie wtedy „MIECZ”, który wbiliście Jej w serce bluźniąc przeciw Bogu, przeciw Duchowi, który został wam posłany, Ten, którego tak znieważacie. Znieważając Ducha Świętego znieważacie tak Ojca w niebie, jak i Syna Bożego z Ojca w Duchu zrodzonego. Miłosierdzie będzie dla tych co otworzą swe serca i żal szczery wyznają – reszta zginie. Lecz czyje serce będzie do tego skłonne? Ja nie wiem, a wy wiecie?

W ostatnich dniach słychać jakby echo papieża Franciszka odbijające się po kościelnych murach: „Ponawiam apel do decydentów politycznych i sektora prywatnego o podjęcie odpowiednich środków w celu zapewnienia dostępu do szczepionek przeciw COVID-19 i podstawowych technologii potrzebnych do pomocy chorym i tym wszystkim, którzy są najubożsi i najbardziej wrażliwi” – zakończył hierarcha.

Przecież szczepionki są darmowe a szczepienia dobrowolne, w odpowiednio zaplanowanej kolejności, zgodnie z własnym sumieniem „Każdy człowiek ma prawo do dobrowolności realizacji szczepień” – zaznaczył Episkopat. Czy może się mylę? Ciekaw jestem tylko jak wybrzmi echo w kościelnych murach gdy wszyscy zaszczepieni będą nosić opaski (bransoletki) na prawym nadgarstku. Jak wtedy wybrzmi echo?

Watykańska Kongregacja Nauki Wiary 21 grudnia orzekła, że kiedy nie są dostępne szczepionki przeciwko Covid-19, niebudzące zastrzeżeń etycznych, „jest moralnie dopuszczalne stosowanie szczepionek, które wykorzystały linie komórkowe z abortowanych płodów w procesie badawczym i produkcyjnym”- Episkopat.

Tak więc w świetle nauki Kościoła katolik przyjmujący szczepionkę powstałą na bazie abortowanych płodów nie popełnia grzechu jeżeli nie ma do dyspozycji innych możliwości. Zupełnie czym innym jest kwestia sumienia, które pozostaje sprawą indywidualną każdego człowieka.

W ostatnich dniach można było też usłyszeć:

Pamiętajmy zawsze o tym, że przegrana w walce duchowej jest dziś o wiele groźniejsza niż porażka w zmaganiach z koronawirusem”

„Życie wieczne jest bezwzględnie na pierwszym miejscu”

Gdyby Kościół skoncentrował się tylko na zabezpieczeniu zdrowia i życia doczesnego wiernych, stałby się jedną z instytucji pozarządowych

Mądrość bowiem, której nas uczy Chrystus, polega na utrzymaniu z żelazną konsekwencją takiej hierarchii wartości, w której życie wieczne jest bezwzględnie na pierwszym miejscu zawsze i wszędzie”

Wiecie czyje to słowa? Podpowiem, ano tego co wyrzucił z kościoła wodę święconą a komunie świętą zalecił podawać na rękę, to głos tego, co zachęcał do skorzystania z udzielonej dyspensy i pozostania w domach. Jakże słowo rozminęło się z czynem.

Gdzie jest woda święcona Ekscelencjo Stanisławie Gądecki?

Proszę was bracia, odpowiedzcie na te pytania jakie dziś zadałem, odpowiedzcie całemu ludowi – publicznie.

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

P.S. Jak wam się podobała bracia tegoroczna bożonarodzeniowa szopka na placu św. Piotra w Rzymie – czyż to nie prawdziwa szopka? A może na końcu czasu to nie Pan Jezus przyjdzie, lecz przylecą kosmici?

I jeszcze jedno słowo do Rzymian: Skoro oddajecie hołd złotemu pomnikowi Molocha (szatana), to nie dziwcie się temu co do was przychodzi. Jeśli kultywujecie boga śmierci to będziecie mieli śmierć. Nie oczekujcie żalu i współczucia. A tak na marginesie, polskim dzieciom to święty (Mikołaj) nosi prezenty a nie czarownica – taka tradycja.

Wystawa Molocha (szatana)w Rzymie:

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

ZAPROSZENIE

Zaproszenie

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi obchodzimy w Kościele Katolickim 1 stycznia (Nowy Rok). To szczególny dzień dla Kościoła, tak i dla mnie. To dzień, w którym trzęsie się całe piekło a diabeł wpada w furie – przekonałem się o tym dwukrotnie. Tak będzie i jutro.

Pragnę zaprosić właśnie w tym dniu wszystkich katolików co wierność swą Chrystusowi zachowali do wspólnej modlitwy za Kościół Święty oraz byśmy wspólnie, wszyscy razem ofiarowali Komunie Świętą (godnie) za nasz umiłowany Kościół, przepraszając Boga za grzechy popełnione w Kościele przeciwko Duchowi Świętemu. Zachęcam również do odmówienia Różańca Świętego w tej intencji.

Przyjmując Komunie Świętą módlmy się w te słowa:

Do Pana Jezusa – Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego

Do Najświętszej Maryi Panny – Matko, przyczyń się za nami

Kamil Stanisław Banasiowski 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Szatan śpiewa kolędy w kościele

Szatan śpiewa kolędy

Pytam was biskupów, was kapłanów: Czemu nie szanujecie swojego Kościoła? Dlaczego pozwalacie by bluźniercze pyski wylewały swoją obłudę przed Najświętszy Sakramentem? Jak chcecie być szanowani, skoro sami się nie szanujecie, skoro sami nie macie szacunku do przybytku Boga?

Jak to jest, że te plugawe gęby co na ulicach bluźnią Imieniu Boga, bezczeszczą kościoły wykrzykując „aborcja na żądanie”, dziś wyśpiewują kolędy w kościołach. Czyja obłuda jest większa, ich czy wasza?

Aktorka i prezenterka telewizyjna Barbara Kurdej-Szatan zdecydowanie wyrażała swoje poparcie dla strajków aborcyjnych. W święta Bożego Narodzenia gwiazda udzielała się w kościele, śpiewając kolędy o narodzeniu Jezusa.„Źrodło tvp.info

Szatan na ulicy
Szatan w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Mariańskim Porzeczu

To wy obłudnicy wpuściliście szatana do kościoła. Oto idę, zatrzęsie się Polska ziemia!

13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Bestia

Ap13 „5 A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa,
i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy
.
6 Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu,
by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi, i mieszkańcom nieba.”

A kto zechce liczyć, niechaj policzy ile jej (bestii) jeszcze czasu zastało.

Dodatek świąteczny „WO” do Gazety Wyborczej – Matka Boska zwolenniczka aborcji

Do dwóch biskupów

Co robimy Ekscelencje? Idziemy do lasu na opieńki, pozwy sądowe, czy może napełniamy kropielnice i pokutujemy?

Dwa dni temu (27/28 grudnia godz. 4.04) Św. Jan Paweł II powiedział mi we śnie: „Już nadchodzi”- „Już się zbliża”. Pisał też coś na kartce, nie wiem co, nie pokazał mi. Był bardzo poważny i przejęty.

Kwadrans później Pan Jezus potwierdził słowa Jana Pawła II – tyle wiem.

13

P.S. Napełnijcie w Kałkowie kropielnice – w niedziele były puste!

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Lisy – fałszywi prorocy

Przeciw fałszywym prorokom

13 1 Pan skierował do mnie te słowa: 2 «Synu człowieczy, prorokuj przeciw prorokom izraelskim, prorokuj i mów do tych, którzy prorokują we własnym imieniu: Słuchajcie słowa Pańskiego: 3 Tak mówi Pan Bóg: Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumieniem, a niczego nie widzieli. 4 Jak lisy wśród ruin, takimi są twoi prorocy, Izraelu. Księga Ezechiela

Dzień Syna Człowieczego
22 Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. 23 Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi! 24 Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Łk13, 22-24

Tak jak ziemia izraelska świadczyła o przyjściu światłości, tak ziemia polska zaświadczy o światłości.

Przeto, że fałszywych proroków słuchacie, a świadectwa moje odrzucacie wyjdę w drogę, bowiem kończy się już czas jaki Matka wam wyprosiła. Słuchacie tych, co nigdy Boga nie słyszeli, ani nie widzieli, a nie możecie usłyszeć tego, który jest Jego świadectwem, tego co poznał i Ojca i Syna i Ducha właśnie po to by wydać o Nim świadectwo, bowiem tak Pan Bóg postanowił.

Oto ja, syn posłany dla Kościoła Świętego zwracam się dzisiaj przeciwko prorokom, a Bóg o mnie świadczył będzie. Kiedy wejdę do kościoła, a zastanę suche kropielnice, zaprawdę powiadam wam, mojej śmierci będziecie pragnąć. Kiedy wejdę do kościoła, a dłoń moja nie dotknie błogosławionej wody, a duch mój nie dozna rozkoszy, gromy na was spadać będą jakich jeszcze nie widziano, a świat cały będzie patrzył, jak na izraelską ziemie.

Od lat już kilku ostrzegałem i prosiłem, i świadectwa wam dawałem, lecz na nic wszystko to się zdało. Tak skończyły się błagania, teraz czas jest na boleści.

Fałszywi prorocy

Słyszeliście z Ewangelii: Łk 23 Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi!

Nie rozumiecie?! Naprawdę nie rozumiecie kim oni są?! To są ci, za którymi biegacie, których słuchacie, to wszyscy ci, którzy mówią, że z nimi jest Jezus, a wszystko co czynią, to niby dla Niego, w obronie Jego.

Przy każdym z nich tworzą się grupy i wspólnoty, a wszystkie niby w Imię Jego. Tak dzielą Kościół Święty na kawałki. Jedni idą za ks. Natankiem, drudzy za ks. Chmielewskim, trzeci jeszcze za innym. Powstają niezliczone wspólnoty mówiące, że u nich jest Chrystus, albo Maryja. Nazywają się rycerzami lub wojownikami Chrystusa albo Maryi. Mówią, że walczą o Kościół, że walczą o Chrystusa. Jeszcze inni przemawiają z Jasnej Góry – biskupi, politycy, a wszystko niby dla dobra Kościoła. To są właśnie fałszywi prorocy, ci, którzy zwodzą Lud Boży, ci, którzy zwiedli wielu kapłanów: „Oto tam” lub: „Oto tu”

Nie taka jest wola Boża! Wolą Bożą jest pokuta, prawdziwa pokuta w jedności Kościoła. Oni dzielą Kościół Święty, poróżniają kapłanów i cały lud. Sieją zamęt, tworzą chaos, dziesiątkują Kościół Święty zwodząc tłumy. Ludzie są zdezorientowani i pytają swych kapłanów: Kogo słuchać, Chmielewskiego czy Natanka, Iksińskiego czy Rydzyka – „Oto tam” lub: „Oto tu”. Różne słychać odpowiedzi, a w zasadzie wszystkie. Tak Kościół traci ducha i autorytet.

Słyszałem też głosy mówiące, co chcą biskupów wywieść na taczkach. Co prawda wielu na to zasługuje, szczególnie dwóch na szczycie, lecz nie czyńcie tego, Pan Bóg sam wymierzy im sprawiedliwość, WY SIĘ ZA NICH MÓDLCIE I POKUTUJCIE W JEDNOŚCI Z KOŚCIOŁEM ZA GRZECHY POPEŁNIONE PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU – W JEDNOŚCI ZE ŚWIĘTYM KOŚCIOŁEM – JEDYNĄ OBLUBIENICĄ CHRYSTUSA. Amen.

Kiedy biskup traci autorytet, autorytet traci cały Kościół Święty i zapada mrok, a kapłani i wierni potykają się we mgle. To nie o. Rydzyk ma być głową Kościoła w Polsce, choć chwalebne są jego dzieła, to nie ks. Natanek ma być głosem Boga, to nie ks. Chmielewski ma formować legiony w obronie Kościoła, to nie jakiś Iksiński ma prowadzić lud w ciemnościach, nie jest to także moją rolą. Jest to zadanie dla Prymasa Polski i Episkopatu, którzy prowadzą, lecz ku przepaści.

Wolą Bożą było, by biskupi wzięli na swe barki krzyż pokutny i pokutowali za grzechy popełnione przeciwko Duchowi Świętemu, tak za nimi poszedłby cały lud. Lecz oni odrzucili ten Krzyż Chrystusowy, tak przyszło co przyszło, a to dopiero początek. To była ostatnia szansa przed uwolnieniem tego, co dziś nad emocjami panuje. To nie są oskarżenia, lecz świadectwo dla wszystkich, że mówię prawdę. Sami ich zapytajcie.

Oto ci biskupi do których pisałem, ci, co odrzucili Chrystusowy Krzyż, bo nie uwierzyli: Jorge Mario Bergoglio, Henryk Tomasik, Andrzej Czaja, Piotr Libera, Romuald Kamiński, Edward Dajczak, oraz Wacław Depo, który był ostatnim wezwaniem Maryi.

Wolą Bożą jest jedność w modlitwie i pokucie, nie zaś podział i bieganie „Oto tam” lub: „Oto tu”.

Wzywam zatem Prymasa Polski ks. abp. Wojciecha Polaka oraz Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski ks. abp. Stanisława Gądeckiego do pokuty za cały Kościół Święty, za grzechy popełnione przeciwko Duchowi Świętemu. Uniżcie się przed Bogiem i całym Ludem Bożym prosząc o przebaczenie. Weźcie na swe barki krzyż pokutny, na którym spoczną grzechy Kościoła. Idźcie na ulice miast, miasteczek i wiosek, idźcie nie bacząc na własne życie, idźcie w samotności, idźcie zanim nastanie prawdziwa ciemność.

Jezu, miej miłosierdzie dla Kościoła swego.

Matko, przyczyń się za nami.

Wszyscy zaś, co prawdziwie miłują Kościół Święty, niech będą jednością w tej pokucie i w modlitwie. Niech wezmą na swe barki ten krzyż pokutny i pokutują, za pasterzy i za cały Kościół Święty, również za tych co wołają Barabasz. Pokutujcie wszyscy za grzechy popełnione przeciwko Duchowi Świętemu, tak wielu będzie zawstydzonych, a wy doznacie spełnienia w Chrystusie. Podźwigajmy wszyscy ten krzyż, krzyż, co przygniótł Chrystusa, pomóżmy wstać Jezusowi, pomóżmy Mu się podnieść. Jakże słodkie to jarzmo, jakże słodkie.

Dzień Syna Człowieczego

25 Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie. 26 Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: 27 jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. 28 Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, 29 lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; 30 tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.
31 W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. 32 Przypomnijcie sobie żonę Lota. 33 Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. 34 Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. 35 Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona»6. 36 Pytali Go: «Gdzie, Panie?» 37 On im odpowiedział: «Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy». Łk13, 25-37

Ja nie jestem światłością, lecz tym, co zaświadcza o światłości jak i Jan zaświadczał, Jan, któremu nie jestem godzien rzemyków u sandałów zawiązać. Nie jestem też prorokiem, chociaż prorokuje, a każde wypełnia się w czasie, krótkim czasie. Jakiż to prorok patrzył na swoje proroctwa? Ja jestem świadectwem, świadectwem Boga Żywego, i Ojca, i Syna, i Ducha Bożego. Zaświadczam też o ciemności, bo i ciemność poznałem, tak jak chciał Bóg, tak jak mi dane było. Ja jestem świadectwem, i Boga, i diabła, a panem moim i bratem moim i przyjacielem moim jest Ten, co z Ojca został zrodzony przed wszystkimi wiekami, Ten, co począł się z Dziewicy i Ducha Świętego – Jezus, Syn Boży i Syn Człowieczy. A imię moje trzynasty, jak rozdział, jak czas, jak dzień, jak data, jak obraz, jak Maryja – takie jest moje imię.

Ja widziałem to co przyjdzie w czasie i na końcu czasu, wy dopiero to ujrzycie. Skończy się trzynasty rozdział, już niebawem. Ratunek macie w Maryi.

Napełnijcie kropielnice, cobym suchej nie zastał.

Suche kropielnice: ?

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

P.S. Popatrzcie na te kraje, gdzie Komunia Święta była podawana na rękę i na stojąco. Tam już nie ma Kościoła.

Do trzech kapłanów: S+D+J

Bracia moi, pamiętacie nasze spotkanie, wtedy gdy Wam mówiłem o przyjściu Pana Jezusa, o zbawieniu i o mieszkaniach w domu Ojca?

Pamiętacie jak Wam mówiłem o tym, co na uwięzi był, a imię jego Emoc, i że wkrótce zostanie z uwięzi spuszczony, a cały świat ujrzy jego potęgę?

Pamiętacie Bracia moi, że gdy półsieroty na ulice wyjdą i zwodzić ludzi będą, to wtedy możecie mówić, a głos Wasz będzie słyszany po krańce ziemi?

Półsieroty to ci, co Matki nie mają, a ojcem ich jest diabeł – ale Wy już wiecie, prawda?

Pierwszy i drugi niech świadczy o trzecim, trzeci i pierwszy o drugim, drugi i trzeci o pierwszym – tak wypełni się słowo.

Niech Wam Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty, a Maryja będzie z Wami.

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Tęczowa aureola

Wierzy w Boga, więc przyniósł obraz Maryi na Marsz Równości. Teraz ścigają go prokuratorzy Ziobry – tak zaczyna się artykuł na jednym z lewackich portali.

„Michał Goworowski przyniósł w 2019 roku na częstochowski Marsz Równości obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli. Chciał w ten sposób zademonstrować jedność walki o równość i wspólnoty wierzących, do której się zalicza. Śledczy przez ponad rok „pracowali”, aż w końcu stworzyli akt oskarżenia.”

Już nawet wierzący Polacy nie mogą czuć się bezpiecznie w Polsce rządzonej przez Prawo i Sprawiedliwość. Wystarczy, by swoją wiarę chrześcijańską rozumieli inaczej niż brunatniejące kręgi katolicko-narodowe. Przekonał się o tym Michał Goworowski, działacz na rzecz praw człowieka, który w maju 2019 roku na Marszu Równości w Częstochowie postanowił zaprezentować dwie ważne dla siebie wartości: wiarę i poparcie dla praw osób LGBT. Na pochodzie pojawił się z obrazem Matki Boskiej otoczonej kolorami tęczy. Źródło: Strajk.eu

Do Michała Goworskiego

Młody człowieku, podajesz się za katolika wierzącego w Boga, a nie pojmujesz co uczyniłeś. Dzisiaj otrzymałem zawiadomienie o przesłaniu aktu oskarżenia z prokuratury w Częstochowie – jako pokrzywdzony w tej właśnie sprawie. Bardzo się cieszę, że moje zeznanie zostało uwzględnione, a Ty staniesz przed sądem za czyn który popełniłeś. To nie prokuratorzy pana Ziobry doprowadzili Cię przed sąd, lecz tacy ludzie jak ja, ludzie, którzy nie pozwolą bezcześcić żadnych świętości.

Nie przyszło mi łatwo postawić Cię przed wymiarem sprawiedliwości, bowiem mój syn będąc w podobnym wieku uczynił podobną rzecz, a nawet gorszą. Nie jest moim zamiarem, by kogokolwiek karać, moim zamiarem jest, by nikt nie czół się bezkarnie. Wolałbym, abyś zrozumiał zanim będzie za późno.

Bycie katolikiem i rzekoma wiara w Boga to za mało. Dzisiaj ci, co nazywają siebie katolikami, wierzącymi, ci właśnie bezczeszczą świątynie, bluzgają, nakłaniają do zabijania nienarodzonych dzieci i twierdzą, że wszelkie dewiacje i zboczenia to dary Boże. Człowiek prawdziwie wierzący, katolik, przyjmuje w pełni Naukę Chrystusa, która jasno określa co jest dobre, a co złe. Nie ma tu miejsca na własną interpretację i zakłamanie, nie można też wybiorczo jej stosować dla własnych potrzeb, wedle upodobań. Zaprawdę lepiej byłoby dla człowieka bycie ateistą, niżeli fałszywym katolikiem.

W moim zeznaniu szczegółowo wyjaśniłem dlaczego tęczowa aureola jest bluźnierstwem i profanacją świętości – wszystko w aktach sprawy. Dziś tylko powiem, że aureola jest symbolem czystości i świętości, ta zaś tęczowa jest symbolem grzechu i dewiacji. Matka Boska nie jest matką grzechu, lecz Panną Czystą, Niepokalaną, do której uciekają się grzesznicy żałujący swoich czynów. Mam nadzieję, że kiedyś zdołasz to zrozumieć. Niech Ona, Bogurodzica, Panna Czysta, Maryja, pomoże Ci w tym.

Niech Ci Pan Bóg błogosławi, Ojciec, Syn i Duch Święty – byś zrozumiał.

Będę się za Ciebie modlił

Kamil Stanisław Banasiowski – 13

Zaszufladkowano do kategorii LIST OTWARTY | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz