Synod,Rodzina,Małżeństwo,Spowiedź Święta

Synod,Rodzina,Małżeństwo,Spowiedź Święta (Publikacja z dn.25.10.15r.-zaktualizowana).
Zakończył się Synod Biskupów w sprawie rodziny i znane są już wstępne postanowienia. Jednak post który dziś publikuję zredagowałem jeszcze przed ogłoszeniem tych postanowień.

Małżeństwo ,Spowiedź Święta,Komunia Święta,Odpuszczenie grzechów

Do spowiedzi winniśmy przystępować przynajmniej dwa razy w roku,przed głównymi świętami tzn.przed Świętami Wielkiej Nony i Świętami Bożego Narodzenia.Dobrze jest jednak czynić to częściej, wedle własnego sumienia i potrzeby duchowej.
Tak naprawdę nie ma większego znaczenia ile razy w roku przystępowaliśmy do spowiedzi,czy dwa razy, czy pięć razy,czy może dwadzieścia razy.Ważnym,a w zasadzie najważniejszym jest to czy nasza spowiedź była szczera,czy prawdziwy był rachunek sumienia i żal za grzechy, postanowienie poprawy wcielone w życie oraz naprawienie szkód (na tyle,ile to możliwe). Wielu ludzi niestety traktuje spowiedź jako rytuał.Sądzą że wystarczy pójść do konfesjonału i wyznać kilka grzechów,tych wygodniejszych i bardziej powszechnych,dostać rozgrzeszenie i po sprawie. Przyjmując zaś Komunię Świętą chlubią się swoją pobożnością. Czy zatem mają odpuszczone grzechy? Czy są godni przyjąć Eucharystię? Oczywiście że mają odpuszczone grzechy,te które wyznali ze szczerym żalem,lecz jest to odpuszczenie warunkowe,a warunkiem jest pokuta. Niestety te świadomie zatajone i te jeszcze nie uzmysłowione przez pychę i egoizm stanowią ucztę dla złego.
Tak więc każdy sam,w duchu swoim musi odpowiedzieć na pytanie,czy jest godzien przyjmować Ciało Boże,czy nie obraża tym Boga i nie oszukuje samego siebie.Lepiej jest dla człowieka jeśliby tylko raz w roku przystąpił do Sakramentu Pokuty i Pojednania ze szczerym sercem i pragnieniem poprawy,niżeliby dwadzieścia razy rytualnie.Najlepiej jest przystępować do spowiedzi systematycznie,dbając o czystość swego serca.

Spowiedź Powszechna-spowiedź powszechna nie oczyszcza serc,a uznaje jedynie że jesteśmy grzeszni,tym samym nie uprawnia do przyjmowania Komunii Świętej-to świętokradztwo powodujące dodatkowe obciążenie dla człowieka,zatwardza serce niosąc fałszywe poczucie usprawiedliwienia i złudnego spokoju.Ojciec nasz,zna nasze grzechy doskonale,lepiej niż my sami,powinniśmy zatem raczej prosić Boga,aby je nam okazał, odkrył przed nami samymi.Bóg posłał Syna Swego Jednorodzonego,aby przez człowieka  mogło się dokonać.Tak przez człowieka się dokonuje.Nie jest sztuką wyznać swe grzechy Temu,który je zna doskonale,sztuką jest wyznać je Bogu przez człowieka,bowiem przez Boga i człowieka się dokonuje.Tak ja,choć rozmawiam z Panem,spowiadam się przez człowieka,a Pan wskazuje me grzechy,gdyż każdy jest grzeszny,choć nawet nieświadomie.A jeśli ktoś mniema,że niema w nim grzechu,to niech się wyspowiada z pychy.Tak i ja,choć sam Bóg przemówił do mnie i wielkimi łaskami obdarzył,tak i ja,musiałem pójść do człowieka,by swe ręce na mej głowie położył i modlitwę odmówił.A wszystko po to,bym zrozumiał,abym pojął jak ważny jest człowiek dla człowieka,bo przez Niego wszystko się stało.

Wielu jest ludzi ,a nawet bardzo wielu którzy pragną Sakramentu Pokuty lecz nie pozwalają im na to zawiłości życiowe w jakich się znaleźli z przeróżnych powodów,z własnej winy lub cudzej.Ci właśnie ludzie często cierpią z tego powodu i nie wiedzą jak mają pojednać się z Bogiem nie mogąc przystąpić do Sakramentu Pokuty.Wielu dziś oczekuje na rozstrzygnięcie Synodu.Pan Jezus dokładnie wyjaśnił jak sprawa wygląda. Sakrament Małżeństwa jest nie rozerwalny do śmierci,z wyjątkiem wszeteczeństwa.Gdyby ustalenia Synodu były inne, oznaczałoby to,iż Ewangelia przybiera kształt książki kucharskiej.Więc dopóki żyją małżonkowie,trwa małżeństwo.Bez względu na ustalenia Synodu każdy człowiek musi w sercu swoim rozstrzygnąć,czy jest rzeczywiście godzien przyjąć Ciało Chrystusa trwając w grzechu cudzołóstwa z pełną tego świadomością. Dowolność wprowadza chaos i zamęt,a to wszystko może pogłębiać grzech.Grzech przyzwolony potęguje.
Człowiek porzucony przez małżonka,lub taki który sam odszedł bo np.mąż jest pijakiem i tyranem,lub żona pijaczką i ladacznicą itd. ma prawo czuć się rozżalony gdy widzi jak np.sąsiad który pije,bije i poniewiera żonę może przystąpić do Sakramentu Pokuty a on sam niczego winien nie może.Gdyby to „sam” człowiek był autorem Ewangelii,pewnie by w niej umieścił to co jest mu wygodne i jego zdaniem sprawiedliwe,tak jak się to czyni z prawem ludzkim,nie Bożym.

Nie oznacza to jednak że ludzie żyjący w kolejnych związkach są skazani na zatracenie i nie mogą pojednać się z Panem Bogiem. Przeciwnie.Bowiem Wielkie jest Miłosierdzie Boże.
Bóg dał władzę odpuszczania grzechów swoim apostołom,tym ówczesnym jaki tym dzisiejszym przy konfesjonale,lecz nie oznacza to,że Sam tego nie czyni.

Każdy kto chce pojednać się z Bogiem i zaprosić Go do swojego serca może dostąpić odpuszczenia grzechów,na wiele sposobów.Bóg zawsze widzi skruszone serce człowieka,a miłosierdzie Jego jest nieskończone.

POJEDNANIE

Powszechnie wiadomo ze osoby żyjące z związku pozamałżeńskim oraz rozwodnicy żyjący w kolejnych związkach (niesakramentalnych) nie mogą przystąpić do ważnego Sakramentu Pokuty i Pojednania.A to oznacza,że wyspowiadać może się każdy,lecz nie otrzyma rozgrzeszenia i nie może przyjąć Komunii Świętej – wyjątkiem jest zachowanie wstrzemięźliwości.Jednak ci,co nie mają przeszkód by zawrzeć Sakrament Małżeństwa,a nie czynią tego,nie mogą być usprawiedliwieni.

Skorzystajcie z możliwości samej spowiedzi.

Jak zatem to uczynić?

Po pierwsze – postanowienie musi wypływać z głębi serca

Po drugie – należy zrobić głęboki rachunek sumienia z całego życia (przy pierwszej takiej spowiedzi) – modląc się przy tym do Ducha Świętego o rozeznanie swych grzechów,bowiem te stare i niekiedy zapomniane najbardziej kalają nasze serca.Czyńcie tak przynajmniej przez tydzień lub dłużej aby jak najlepiej rozeznać swe grzechy.Można spisać je na kartce a później zniszczyć.Nie szukajcie dla nich usprawiedliwienia.W trakcie rachunku sumienia konieczna jest wstrzemięźliwość seksualna.

Po trzecie – rozważcie gdzie chcecie pójść do spowiedzi,być może lepiej będzie udać się do innej parafii lub innej miejscowości aby zniwelować blokadę przed znajomym księdzem,choć czasami znajomy spowiednik może być bardziej pomocny – wasza decyzja.

Po czwarte – idźcie wtedy gdy będzie mniej ludzi,lub poproście o spowiedź

Po piąte – przystępując już do spowiedzi zapoznajcie spowiednika z sytuacją.Oznajmijcie że nie oczekujecie rozgrzeszenia,poproście jedynie o Błogosławieństwo po skończonej spowiedzi,tego nikomu nie powinien odmówić żaden kapłan,bo każdy je otrzymuje na koniec Mszy Świętej.

Po szóste – wyspowiadajcie się ze szczerością serca,jeśli czegoś zapomnicie powiedzieć,to tak jakbyście powiedzieli,jeśli zaś świadomie zataicie – dodatkowy kamień u szyi wiążecie.

Po siódme – po skończonej spowiedzi i przyjęcia Błogosławieństwa módlcie się do Pana Jezusa o odpuszczenie tych grzechów. Następnie pojednajcie się z tymi z którymi skłóceni jesteście i naprawcie szkody jeśli takie były (jeżeli to możliwe). Żałujcie za krzywdy jakie wyrządziliście i wybaczcie wszystkim swoim krzywdzicielom modląc się za nich.A na koniec wybaczcie sobie.

Jeśli Wy wybaczycie,Ojciec i Wam wybaczy grzechy wasze i przez Syna Odpuszczenie mieć będziecie.Bo tylko Pan,Jezus Chrystus ma moc odpuszczenia grzechów,która od Ojca pochodzi,i nie ma innej drogi do Syna,jak przez Ojca a do Ojca jak przez Syna.

Kiedy i jak to się stanie? Nie wiem,bo i któż to może wiedzieć.W dużej mierze od Was zależy,od waszych serc skruszonych i Łaski Pana naszego,Jezusa Chrystusa.

Lecz gdy to się stanie będziecie wiedzieć.
I nie zapominajcie kto wam to uczynił.
Niewykluczone że niegdyś przyjmiecie Ciało Boże.

Kto jest wierny niech wierny pozostanie.

Sakrament Małżeństwa jest nierozerwalny.Małżeństwo stanowią kobieta i mężczyzna ……oto Słowo Boże

PRZYJMOWANIE KOMUNII ŚWIĘTEJ

Niestety,nastały czasy gdzie powszechnym się stało przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco lub jest podawana na rękę,szczególnie w większych aglomeracjach.Księża stają nawet na stopniach aby łatwiej im było,aby nie musieli ręki męczyć podnosząc do góry. Niekiedy gdy klękam mają problem,bo się pochylić muszą i patrzą jak na wariata.Czy jestem wariatem klękając przed Bogiem będącym w Eucharystii? Na pewno nie!
Przed nowymi i modnymi praktykami przestrzegał już Święty Jan Paweł II w Homilii o przyjmowaniu Komunii Świętej (Rzym 1 marca 1989r.)

Niech Wam Pan Bóg Błogosławi,Ojciec,Syn i Duch Święty

Kamil 13

Ten wpis został opublikowany w kategorii NA GORĄCO. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *