List otwarty do Duchownych Kościoła Świętego

Pragnę  zwrócić się dziś do wszystkich duchownych;księży,braci zakonnych i osób konsekrowanych.

Drodzy bracia,piszę ten list gdyż czuję się w obowiązku przekazać wam to,co otrzymałem od Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Zanim to jednak uczynię chcę się odnieść do sytuacji,jaka panuje w dzisiejszym Kościele.

Cieszy mnie fakt,że na kazaniach przestrzega się wiernych przed korzystaniem z usług wróżbitów,czarowników,energoterapeutów i innych uzdrowicieli,jednak martwi mnie to,że nie mówi się o konsekwencjach takich wizyt,przez co ludzie bagatelizują te sprawy uważając,że to tylko zwykła gadanina,a fala tego zjawiska osiągnęła już stan krytyczny. Szatan zbiera żniwo.

Ponadto zasmuca mnie fakt,że sami księża nie wierzą w istnienie szatana,jak więc mają wierzyć wierni.Nie mówię oczywiście o wszystkich,ale o większości.Ci zaś co wierzą, przeważnie nie chcą mieć z nim do czynienia z obawy przed nim,mówiąc sobie;jak go nie będę zaczepiał to będzie się trzymał ode mnie z daleka,itp. I tu się mylicie bracia,bo gdyby tak było,to Kościół byłby zdrowy.
Służba Bogu to nie tylko głoszenie Dobrej Nowiny ale i walka, walka z przeciwnikiem jakim jest szatan.To nakazał Pan nasz,Jezus Chrystus.Nie może być tak,że ksiądz się boi diabła, bo to diabeł ma bać się księdza.Więc nie bójcie się diabła,bo on wam nic uczynić nie może, jeśli Chrystusowi jesteście.On niech się boi was! Wypędzajcie złe duchy,jak nakazał Pan.

Nie każdy z was bracia tak czynił będzie,bo nie każdy jest Chrystusowy.
Nie każdy tak czynił będzie,bo nie wszystkim będzie dane.
Lecz ci co mogą niech błogosławią przez nakładanie rąk na głowę.

Ci co czują się na siłach,niech egzorcyzmują za zgodą Biskupa, wedle prawa kanonicznego, pozostali niech Błogosławią,na to nie potrzeba zgody,tak jak nie potrzeba zgody na odmawianie modlitwy uwolnienia (egzorcyzmy proste),którymi winien się posługiwać każdy kapłan.

Każdy jeden duchowny winien być przynajmniej raz w życiu przy egzorcyzmie,uczestnicząc w nim i to już na początku,w seminarium.Wtedy lepiej mógłby rozeznać swoje powołanie i służbę Bogu Wszechmogącemu.

Oto co wam przekazuję bracia;Błogosławieństwo Ojca,Syna i Ducha Świętego.Nie jest to nic nowego,przeciwnie,odwieczny przykaz,który to został zaniedbany,bardzo zaniedbany.

Błogosławcie więc ludzi tymi słowami,błogosławcie z serca, błogosławcie wszyscy,którzy mogą; błogosławcie wszystkich,których będziecie mogli pobłogosławić,a nie wszystkich będziecie mogli,będziecie wiedzieć gdy zawierzycie Duchowi Prawdy.Pan was prowadził będzie.

Tak błogosławcie:
Błogosławię Cię : w imię Ojca,w imię Syna,w imię Ducha Świętego, nakładając przy tym ręce na głowę.
Tyle wystarczy,by zerwać pieczęcie diabelskie,chyba że Pan otworzy przed wami serce danego człowieka,wtedy będziecie wiedzieli co mówić ponadto,Bóg będzie prowadził. Módlcie się też każdego dnia za wszystkich tych ludzi,których Pan postawił na waszej drodze.

Nie lękajcie się bracia stanąć w autorytecie Jezusa Chrystusa,to nie pycha,lecz obowiązek.

Więc gdy łamiecie pieczęcie diabelskie nakładając swe ręce na głowę bliźniego mówcie „Błogosławię Cię….”,podobnie jak w konfesjonale mówicie „Odpuszczam Ci…..”,lub gdy zwracacie się do demona mówiąc „Nakazuję ci……”,stając zawsze w autorytecie Jezusa Chrystusa.

To błogosławieństwo jest początkiem walki,lecz musi być początek coby mógł być koniec.

Błogosławcie się wzajemnie,jak powiedział Pan.

Błogosławieństwo słowami „Niech Ci Pan Bóg Błogosławi” jest pięknym życzeniem, pozdrowieniem,którego należy używać jak najczęściej,szczególnie na pożegnanie.

Nie będę dawał świadectw na moje słowa,zacznijcie błogosławić a otrzymacie własne. Dowiecie się jak marny jest szatan wobec Bożej Miłości,jak Miłosierny jest Bóg,a wiedzcie że nie znam nic piękniejszego,niż móc oglądać Miłosierdzie Boże.

W waszych rękach i sercach waszych jest Miłosierdzie Boże,w waszych rękach i sercach waszych jest Kościół Święty.Błogosławcie ludzi,nie zmarnujcie danego wam czasu.

Dla posługujących
Słyszałem,że bywały próby wypędzenia ducha „homoseksualnego” lecz nie znam wyników takich egzorcyzmów.
Chcę powiedzieć,że pod tą nazwą kryje się wiele odmiennych bytów. Trzeba go wyodrębnić (spersonalizować),wtedy mogą przyjść efekty(wszystko zależy od Woli Bożej,bowiem często są to kary pokoleniowe,które muszą trwać,być odpokutowane, wymodlone,czasami inne (nabyte)-wtedy będzie łatwiej). Jednak Pan nasz jest Miłosierny i doskonałe są plany Jego,i zawsze jest inaczej. Lecz to jest wykonalne tylko w Duchu Świętym,szczerym sercu i wytrwałej modlitwie do Niepokalanej Dziewicy Maryi,Matki Pana.Należy zachować wyjątkową ostrożność,ten duch jest inny,z pozoru łagodny, chwilami nawet zabawny, przez to bardzo niebezpieczny,gdyż można stracić czujność,podobnie jak z tymi,które są nazywane „fałszywej wiary”.
Nie zniechęcajcie się,na efekty trzeba czekać z pokorą i wiarą, a wiecie przecież,że u Boga wszystko jest możliwe.

Dziękuję wszystkim,którzy mają odwagę unieść swe oczy ku niebu,do Ojca i podjąć tę walkę ze złym duchem,który zwie się szatanem i diabłem.

Wzywam do tej walki wszystkich,którzy są Chrystusowi !
Wzywam do tej walki w imię naszego Pana,Jezusa z Nazaretu !

Pozostawiam was bracia w Błogosławieństwie Ojca,Syna i Ducha Świętego.Niech Pan Bóg Wszechmogący będzie zawsze z wami.

Kamil 13

PS.Polecam artykuł Te przeklęte dłonie

Ten wpis został opublikowany w kategorii LIST OTWARTY. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *